mój szkrab ma obecnie 4,5 mies.bez szpikulca ani rusz,tzn ja tak konkretnie to używam grzebyka "do wyczesywania insektów" dla kotów,mały,poręczny nawet jak się wprawy nie ma,sprawdza się też do czesania mordki,grzebienia drewnianego z bardzo rzadkimi zębami,którym "wyłapujemy"ewentualne patyki,liście i inne śmieci i wstępnie rozczesujemy,szczotki z dłuuuugimi igłami z 1all system białej,a od wczoraj jesteśmy szczęsliwymi posiadaczami szczotki Pearsona i żałuję,że nie kupiłam jej jako pierwszej jest po prostu SUUUPER!!!!:multi: cena jest duuuużo mniej super,ale warto,zwłaszcza jeśli pies ma zostać z długim włosem;). pochwalić się muszę,że kołtunów nie mamy w ogóle...doszliśmy do wprawy i czesanie to ok.20min;)