-
Posts
2313 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by pa-ttti
-
skoro Twoja koleżanka ma 12 lat to chyba nie chodzi jej o pieniądze...myślę że poprostu marzy jej się hodowla:) powiedz jej żeby pogadała z rodzicami to może zabiorą ją na wystawę:) a jeśli chodzi o hodowlę w przyszłości: może spokojnie zacząć od kupienia 1 suni:)
-
AKUKU!!!;) [IMG]http://img9.imageshack.us/img9/3339/img4405u.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img17.imageshack.us/img17/2390/chipdu.jpg[/IMG]
-
musiałam zrezygnować z maleństwa- zaczęła się przebarwiać na taki "wilczy" kolor. także szukam dalej...:)
-
racja. zanim wogóle kupisz pierwszą suczkę- pojeć na kilka wystaw, pogadaj z hodowcami. hodowla to ciężka praca- może niekoniecznie fizycznie, ale napewno psychicznie. chyba że ktoś jest bez serca. poczekajmy jednak aż wypowie się założycielka tematu- po jej pytaniu- czy jedna, czy od razu kilka suczek- coś mi śmierdzi kolejną rozmnażalnią. kupić na ras kilka suk, nieważne czy zgodnych ze wzorcem, bez rodowodu bo taniej, oby jak najwięcej i najszybciej zarobić. ale to tylko podejrzenie, nikogo nie chcę z góry osądzać.
-
pokaż mi hodowlę w której danej suki nie dopuszcza się do rozrodu z powodu tego że w pierwszym miocie urodził się 1 szczeniak bez jądra??? i to jeszcze w dodatku nie wiadomo czy to wina matki czy ojca a może poprostu złego dobrania genów???...
-
u nas jest ponad 10 dorosłych psów, 3 dorastające, bywa że psów jest więcej jak są szczenięta. mieszkamy w domu z ogrodem,w domu prawie zawsze jest moja mama, często jestem ja, moja siostra. poza tym jak nikogo nie ma co się oczywiście zdarza- zawsze jest moja babcia i dziadek którzy jak zachodzi potrzeba wypuszczają psy na dwór i karmią je. nie wiem czy to duża hodowla- ja nazwałabym ją średnią biorąc pod uwagę liczby ponad 50 psów w niektórych hodowlach. uważam że szczenięta wychodzące od nas są bardzo dobrze zsocjalizowane.
-
po pierwsze: mówimy o hodowli czy o pseudohodowli??? jeśli poważnie podchodzisz do sprawy, to radzę kupić najpierw jedną suczkę danej rasy, pojeździć na wystawy, dowiedzieć się jak najwięcej o danej rasie a dopiero potem wybrać następną suczkę do hodowli. warto poszukać w kilku hodowlach, po dobrym skojarzeniu itp: czasem na upragnione szczenię trzeba trochę poczekać. po kilku latach prowadzenia hodowli zna się daną rasę już bardzo dobrze. wtedy krycia są przemyślane, dobór par hodowlanych również: wtedy można zostawiać te najpiękniejsze szczenięta z miotu dla siebie. wzbogacają one hodowlę, udoskonalają przede wszystkim rasę. o to chodzi w hodowli psów rasowych. zakup kilku suczek, nie znając jeszcze dobrze rasy i wymagań sędziów na wystawach to moim zdaniem nieodpowiedzialne podejście.
-
uuhu to ładnie:) spory jak na yorka...tym bardziej że wzorzec mówi o 3,5kg max. sunia z mojego ostatniego miotu ma 3 miesiące i waży 550gram jest super mała- wiem że ZA MAŁA żeby mówić o wzorcowym yorku- ale taka już jej uroda, a na wystawy jej nowa pani i tak jeździć nie zamierza.
-
chyba źle Cię zrozumiałam: piszesz że myślałaś że się szczepi do roku. także jako szczenię pewnie była zaszczepiona. niestety nie miała widocznie zrobionych szczepień przypominających. nawet jeśli miała: wiadomo, to nie daje 100% pewności że pies nie będzie chorował...
-
[quote name='DorkaWD'][B]pa-ttti, [/B]wada zgryzu może nie być widoczna przy mleczakach! [U]Absolutnie nie bronię pseudo![/U][/QUOTE] a jednak w tym przypadku była widoczna:) w kilka dni po zakupie szczenięcia raczej mu stałe nie wyrosły:)
-
ale jak to- że pierwsze szczepienie w wieju roku??? o kurcze współczuję...ale nie Tobie, tylko temu biednemu psiakowi tak nieodpowiedzialnych właścicieli którzy narazili go na takie cierpienie...
-
i druga sprawa która mnie barrdzo irytuje: DOPIERO W DOMU OKAZAŁO SIĘ ŻE MA ZA DŁUGI PYSZCZEK I INNE WADY?? jak można kupić yorka nie znając nawet wzorca rasy?? a poznać go to nie problem: wystarczy popatrzeć w albumach zwierząt, zadzwonić do różnych hodowli(hodowli, nie pseudo), pojechać na jakąś wystawę i poobserwować yorki... to jest bardzo niedojrzałe- rozumiem dziecko któremu poprostu spodobała się mała włochata kulka ale nawet wtedy powinien rodzic wiedzieć co kupuje... sprawdzić zgryz w dniu zakupu: co za problem??
-
wątek o pani K. m.in tu: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f729/skye-terrier-23014/index18.html[/url] wystarczyło poszukać. ta pani z tego co wiem nalezała kiedyś do zkwp(tzn miała prawdziwą hodowlę) ale ją wywalili...
-
czy na ALLEGRO nie jest to wszak bardzo dobrze znana POMPEO?? z tego co wiem niejeden szczeniak od tej pani zdechł. niech nie ma Pani do nikogo pretensji- tylko do samej siebie. przed zakupem psa trzeba było zajrzeć na to forum, a nie po fakcie. wszyscy tu ostrzegają przed zakupem psów bez rodowodu ale jak widać zawsze znajdą się jacyś amatorzy tej rozrywki. Proszę nie wprowadzać ludzi w błąd: pani K. nie ma żadnej hodowli tylko pseudohodowlę- a tu jest znacząca różnica. w tej sytuacji niestety nic Pani nie zrobi... jedynie nauczka na przyszłość.
-
i myślę że tak powinno się to rozumieć:) ja mam yorczkę 2,2kg, mam też taką 3,5kg i każda jest jak dla mnie w sam raz. byłam ostatnio nad naszym polskim morzem:) i widziałam od groma psów- oczywiście zdecydowana większość to "yorki"- piszę w cudzysłowiu ponieważ ci biedni ludzie pewnie kupili te kundelki za dużą kasę i dali się nabrać że to york. na jakieś 50 psów które widziałam przez te kilka dni TYLKO 1 wyglądał jak prawdziwy york!!! i wiecie co? pani go trzymała na ręku więc zauważyłam tatuaż w pachwinie. W dzisiejszych czasach strach kupować te psy bez rodowodu, łatwo się nabrać na rzekomą rasowość. a szczenięta naprawdę wszystkie są słodkie.
-
ale zdarza się w medycynie że niektóre preparaty okazują się dobre na inne schorzenia, albo że np preparaty dla bydła stosuje się dla psów. kiedyś sunię leczyłam preparatem dla bydła(nie będę przytaczać nazwy i celu leczenia)- weterynarz powiedział że robię to na własną odpowiedzialność wypisując mi receptę- ale w zaprzyjażnionych hodowlach psów stosowało się go. często hodowcy mają trochę inne metody niż weterynarze i dlatego zgadzam się z tym że w takich przypadkach powinni wypowiadać się ludzie którzy odchowali już jakieś mioty. wracając do tematu- muszę pogadać z "naszym" położnikiem- jednym z 2 najbardziej szanowanych w warszawie-jemu mogę w 100% zaufać. jeśli on to poprze- zastanowię się nad podaniem suni tego leku. jest to suczka która pierwszą cieczkę dostała w wieku 2 lat. pierwszy miot był tylko 2 szczenięta, z czego przeżyło 1 szczenię. myślę że jej takie rozbudzenie hormonalne się przyda- przy tak małym miocie szczenięta były duże i niestety nie dała rady sama ich urodzić, potrzebna była interwencja położnika który był już bliski robienia cesarki.
-
jeśli sunia piszczała, próbowała robić siusiu ale leciały tylko kropelki krwi to mi to wygląda bardziej na zapalenie pęcherza..
-
ja nie zamierzam źle się odnosić do osób które mają psa bez papierów- to jest ich decyzja, a najczęściej- jest to nieświadoma decyzja. większośc osob kupujących psa poprostu nie zwraca uwagi na rodowód, nie zdaje sobie sprawy z tego że pies bez papierów może być niepodobny wcale do rasy. ja też miałam sunię bez papierów więc rozumiem. wzięłam gazetę, pierwsze lepsze ogłoszenie na yorki-nawet zdjęć nie było. zadzwoniłam, za pół godziny pojechałam. była tylko 1 sunia- wzięłam ją bez zastanowienia. miałam ogromne szcęście bo na rasie się wtedy zupełnie nie znałam- wyrosła na piękną yorczkę, 2,3kg wagi:) żyła 6 lat i pomimo tego że teraz mam 4 sunie to i tak żaden pies mi nigdy tamtej małej nie zastąpi.
-
jak widzisz(ja się już przekonałam) uśmiadamianie tych którzy dopiero zamierzają kupić jest baaardzo trudne, żmudne, syzyfowa praca poprostu... ci którzy już mają- owszem, w większości decydują się na drugiego psa już z papierami. teraz ostatnio sprzedałam 2 pieski ludziom którzy mają już 1 yorka tylko że bez papierow i chcieli drugiego już z papierami- pierwszy przypadek: york miał ważyć 2 kg wyrósł na 5kg... drugi przypadek: w domu okazało się że kupiony yorczek ma dolną szczękę krótszą od górnej o 1cm co uniemożliwiało mu normalne jedzenie(jedzenie wypadało z pyszczka). dlatego była decyzja że drugi będzie z papierami. dotarcie do ludzi którzy chcą kupić yorka bez papierów jest trudne a wręcz najczęściej niemożliwe. możecie pisać na forach swoje zdanie, opnie, dawać przykłady, ale co z tego skoro większość osób zamierzających kupić psa nie czyta tego. walka z pseudohodowlami to walka z wiatrakami. dopóki nie wejdą jakieś przepisy prawne czy coś takiego to jesteśmy bez szans.
-
wystarczy spojrzeć na ogłoszenia -tam się aż roi od kundelków za 1000zł ktore "hodofca" nazywa yorkiem- to są właśnie kundelki za 1000zł:) jak napisałam- nie wszystkie bezpapierowe yorki są brzydkie, bo są też i takie które pod względem wzorca rasy są ładniejsze niż te bez papierów, ale prawda jest taka że większość tych bezpapierowych z yorkiem ma mało wspólnego.
-
ja pierwszą yorczkę miałam bez rodowodu i była to najpiękniejsza i najsłodsza sunia jaka chodziła po tym świecie. bardzo ją kochałam, ale niestety rok temu zmarła na zapaść tchawicy. teraz mam 4 sunie rodowodowe. wtedy dla mnie rodowód totalnie nie miał znaczenia-teraz wystawy, hodowla-to moja pasja. co do ceny: jak ktoś mówi że nie stać go na yorka z rodowodem za 2000zł to moim zdaniem głupota, bo skoro stać go na mieszańca za 1000zł to chyba jest całkiem bogaty??:) "mieszańca"- dlatego że niestety większość "yorków" bez papierów które teraz widzę to są tak naprawdę kundelki, i tylko minimalnie przypominają tą rasę. teraz ładny "york" bez rodowodu to żadkość. kiedyś jak kupowałam sunię bez rodowodu to była ona naprawdę ładna;)
-
[quote name='karjo2']Royal nie jest dobra karma, proponuje poczytac wiecej na Zywieniu, w forach ogolnych.[/QUOTE] NIE ZGADZAM SIĘ. jeśli nie jest to royal ze sklepu tylko bezpośrednio od producenta to tym bardziej uważam że jest to świetna karma. my karmimy nią psy od ponad 10ciu lat a piesków mamy sporo- 14:) i nigdy żaden nie chorował z powodu złego odżywiania. polecam ją ludziom którzy kupują u nas szczenięta-z czystym sumieniem.
-
też miałam raz w miocie 1 szczenię(tzn 2 ale jedno zdechło po kilku godzinach od porodu). piesek w wieku 4 tyg podnosił się na przednich łapkach, a tylne mu się rozjeżdzały na boki. nad tym trzeba popracować bo jeśli w czasie rozwoju nóżki tak będą się rozjeżdzać to może mieć pies poważną wadę a w przyszłości nawet nie chodzić. szczenię przeszło na dietę- suka 3razy dziennie z cycem, poza tym 2 razy dziennie karma dla szczeniąt royal canin. po drugie brałam go i "ćwiczyłam"- tak żeby chodził żeby się łapki nie rozchodziły, stawiałam go nóżkami na jednaje dłoni żeby je ćwiczył i co ważne- miałam wtedy jeszcze iiny miot więc wsadziłam go do kojca z 2 innymi szczeniętami w podobnym wieku. one też go trochę rozruszały i po kilku dniach była wyraźna różnica, a po 1,5tyg chodził już normalnie:)
-
sunia waży 4kg jak piszesz, ale jeśli poza wagą jest ładna, ma ładną budowę, jedwabisty długi włos w odpowiednim kolorze i odważny temperament to nie rezygnuj z wystaw!! moja 3,8kg waży i zawsze była doskonała, raz na 22 suki zajęła 3 miejsce, a często wygrywały z nią suki i wiele większe od niej. tak więc ta waga w niczym nie przeszkadza;)