Jump to content
Dogomania

dorobella

Members
  • Posts

    5536
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by dorobella

  1. Bico masz jamnika, klatka piersiowa z przodu jest półokrągła... prawda.... a szelki Rexowi trzymają się na... nie wiem jak to się nazywa ... chyba mostek. To wygląda jak taki wyrostek u kurczaka.
  2. Bico :loveu: instrukcja dla debilka jest najlepsza :) zrobiłam :multi: Wielkie dzięki :loveu: 3 lata temu byłam z siostrą u znajomej, miała chorego psa (po wylewie), który miał niedowład tylnych łap (to był lipiec, a suka dobermana miała ten stan od stycznia). Była badana przez trzech wetów, wszyscy stwierdzili, że stawy są zastałe (w tylnych łapach) i pies odczuwa ogromny ból. Została uśpiona. Decyzja została podjęta na miejscu. Pies był wcześniej leczony i rehabilitowany, chodził, potem drugi wylew, przestał.... Dobermanka nie wyła, nie piszczała, ale może zależy to od progu bólu. Na pewno klatka piersiowa Rexa - nie wygląda tak jak powinna :( Może mieć tam mało miejsca... a to naprawdę silny ból, ból promieniuje na cały obszar. Bez RTG, trudno powiedzieć coś więcej. Ja się bardziej obawiam jak biedny przeżyje brak pokarmu. Przy zabiegu pod narkozą mojej suni wet zalecał 24 godziny bez pokarmu (po podaniu narkozy wymiotowała, a ja myślałam, że dzieje się coś....).
  3. Byłam na wątku Daszki.... dlatego chciałabym uniknąć takich perypetii z Rexem. Osoba, która go zaadoptuje musi być normalna i odpowiedzialna. Ja jestem tylko DT.... szczęście będzie miał jak trafi na bardzo dobry dom stały. Mam nadzieję, że tak będzie :loveu:
  4. Rex lubi leżeć na łóżku owinięty kołderką :eviltong: głowa na poduszce. Pada deszcz biedne te psy, biedne koty.... dobrze, że Rexowi jest ciepło, że już nie marznie, nie moknie....że docenia, iż należy być suchym i na komendę "choć się wytrzeć" czeka, aż zostanie wytarty. Dobrej nocki wszystkim :)
  5. bela51 myślę, że spokojnie niech ponad tydzień odczeka po szczepieniu, nabierze odporności, a w tym czasie zobaczę jak z moczem i dowiem się czy wymaz z płytek krwi jest wiarygodny... dotknęłam go pomiędzy łapami do żeber, żeby go podnieść i piszczał boroczek. Leży sobie zakopany w pościeli i śpi. Dzięki bela za zaoferowanie transportu :loveu:
  6. Mocz to nie problem, do wtorku będzie wynik, kotom też musiałam robić. Nie wiem czy jest 100% diagnozowanie w kierunku boreliozy. Miał biegunkę, która ustąpiła dopiero po podaniu aniprazolu, chociaż nie widziałam robali, a dokładnie sprawdziłam i miał zapalenie stawów. Muszę załatwić samochód, umówić się z wetem, bo to trwa około godziny. Dużo zależy od transportu, bez auta ani rusz. W tym tygodniu, alo w przyszłym. Musi jednak upłynąć chociaż tydzień po szczepieniu, bo narkoza obniża odporność.
  7. Ja mogę powrzucać, ale tylko stare. Nie mam aparatu, koleżanka ma mi pożyczyć, tzn. ma przyjść pocztą, ale nie wiem kiedy i nie wiem czy muszą być akumulatorki czy wystarczą zwykłe paluszki, no i nie wiem czy ma kabel USB. Bo zdjęcia robiłam aparatem od kolegi, ale mu oddałam. Więc jak będę miała aparat, to oczywiście, że wrzucę. A jak zwykle nigdzie nie wyjeżdżam na wakacje, to będę wrzucać.
  8. To zależy z tym czasem ;) zestawienie zrobię :lol: na razie kopie po necie jakie profile mu zrobić przy morfo, żeby nie kłuć dwa razy. Dobrej nocy, dobrym duszom :loveu: Nie każde zdjęcie się nadaje, pooglądam, namalować mogę. Pani Bogusi pięciolistną, dała domuś Znajdusiowi :) Dzisiaj usłyszałam od znajomego, który miał sukę hodowlaną, zarejestrowaną w ZK, dobermankę, a jej syna karmili ...suchym chlebem, że przecież nic mu nie było i miał się dobrze. I mam załatwić kotkę i sprzedawać kociaki po 600 zł chodzą, a jak dopuszczę moją sukę to i więcej zarobię. Na moje, że nie wiadomo w jakie ręce trafią i potem się komuś nie znudzą.... i nie będę spać po nocy, co się z nimi dzieje... usłyszałam, że to juz mnie nie powinno obchodzić, mnie ma obchodzić, żeby sprzedać. Ja za leczenie kota zapłaciłam w styczniu 450 zł, ma 9 lat, czyli długo nie pożyje, to strata kasy, a koty wykastrowane są ... dzieci mieć nie będą.... A taki biznes mogłam zrobić .... brak słów
  9. To zależy jaki mam nastrój , ale do dwóch dni. Stosuję technikę łączoną, akwarele, sepię, ołówek, plakatówki.... zależy. To robiłam na bazarek, po długim czasie nieużywania pęzla i ołówka, biało-czarna kotka była następnym obrazkiem [URL="http://img19.imageshack.us/my.php?image=s4034759.jpg"][IMG]http://img19.imageshack.us/img19/9162/s4034759.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img25.imageshack.us/my.php?image=97217b011227fa29.jpg"][IMG]http://img25.imageshack.us/img25/4475/97217b011227fa29.th.jpg[/IMG][/URL] ASME za TM
  10. Koniczynki są małe po wysuszeniu, można je przykleić na kremowy papier wizytówkowy, małe kartoniki, które można nosić w portfelu dla darczyńców. Ja umiem tylko takie rzeczy [URL=http://img197.imageshack.us/i/s4034781.jpg/][IMG]http://img197.imageshack.us/img197/7033/s4034781.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img44.imageshack.us/i/nowe101.jpg/][IMG]http://img44.imageshack.us/img44/8095/nowe101.th.jpg[/IMG][/URL]
  11. wkleiłam 3 do pierwszego postu czwartego za cholerę nie umiem, a w edycji sygnatury to mi się tylko link do bannerku pojawia...
  12. Zastanawiam się nad boreliozą.... nie naumiałam się bannerków :( do sygnatury
  13. Posty przeskakują, rex się podzieli :)
  14. Tak i parę pięciolistnych, mamy ich ze sto, albo ponad sto. Bo, gdzie nie siądzie tam znajdę :) To się podzielimy :lol:
  15. Wiecie... może on ma naprawdę fuksa w życiu... a jego koniczyny mogą mieć dobroczynny wpływ :eviltong: zula i ewa gonzales nam powiedzą czy odczuwają go już. Jestem pewna, że Rex się podzieli z ofiarodawcami koniczynami, np. w rodzinie trzy osoby- wyślemy 3 :) Urodzony pod szczęśliwą gwiazdą, mający w życiu farta - podzieli się swoim szczęściem :loveu: Koniczynki mogą być gratisem na bazarkach.
  16. Wkleiłam trzy , nie da się tego skopiować. Idę nakarmić głodnego, czarnego potwora :razz:
  17. Jak wstawiacie bannerki, bo ja tak[U] nawias kwadratowy duże url równa się adres obrazka nawias kawdratowy, znowu i w środku url, adrs potem w kwadratowym nawiasie z ukośnikiem img i w następnym z ukośnikiem duże url, nie napiszę bo mi znika[/U] ale podziałało na dwa :cool3: tylko... i ciągle coś mi samo zmienia Rozliczenie zmieści się w 2 poście. Dzisiaj z doskoku.
  18. Asior maila wysłałam, nie wiem czy nie za dużo zdjęć.... Rozliczenie zrobię, teraz z doskoku, menażerie trzeba oporządzić. On na początku miał bardzo tkliwe żebra, nawet ja obadałam go raz i już nie dotykałam, żeby mu nie sprawiać bólu, u weta wył w niebogłosy przy zastrzyku, myślałam, że go nie uspokoję, potem wymiotował....ból...możliwe. Istnieje opcja potrącenia albo obtłuczenia przy wyrzucaniu z samochodu, do tego spanie na zimnym. Wcześniej miał wgłębienie, ale może opuchlizna zeszła...dostał leki. To można zbadać RTG, do RTG musiałby mieć narkozę, a wcześniej około 18 godzin bez jedzenia i 12 bez płynu. Na wściekliznę trzeba było go zaszczepić istniało ryzyko pogryzienia. W badaniu nie stwierdziłam przesunięć, na pewno ma zdeformowaną klatkę (krzywica). Może być jeszcze opcja.... że po stłuczeniu żeber został dodatkowo skopany i to nie raz, jak latał za sukami. Myślę też o zbadaniu mu moczu, kwestia taktyki przy łapaniu. Mówią, że kto szuka znajduje... Wiecie myślę, że on nie panikuje... on naprawdę czuje bolesność. I na pewno bardziej po prawej stronie. Maszaberla fajnie, że Znajduś ma dom :)
  19. Za tydzień, dwa tygodnie.... jak mu się podwyższy odporność - dobrze byłoby zrobić mu RTG, pod narkozą. Nie wiem ile RTG, wiem, że morfologia 40 zł, około. 50-60 zł zdjęcie kamienia. Pokopie w necie to może mnie oświeci. Na pewno coś go boli, moje dziecko go wczoraj wzięło na ręce ...nawet nie warknął, ale strasznie piszczał...żebra. Albo to są bóle psychosomatyczne, albo coś jest nie tak. Na pewno nie jadł regularnie, najlepiej sprawdza się makaron z kurczakiem. Myślę, że dopóki żołądek i jelita nie zaczną pracować normalnie, będzie miał dietę. Do gotowanego jedzenia daje mu witaminy. Nagrodą przy szkoleniu jest RC mini, w jego przypadku rewelacja. Myślę też o morfologii i... poczytać musze o chorobach z dziedziny autoagresjii, tam też występuje zapalenie stawów (toczeń mam na myśli). Nie podoba mi się, że on sobie te łapy liże, wskazywać to może na ból. Dwa, trzy tygodnie to okres nabrania odporności. W okolicy były przypadki nosówki. Na wściekliznę i tak bym zaszczepiła i tak, gdyby tak kogoś użarł. Teraz najważniejsze dobre żarcie i unikanie miejsc, gdzie mógłby coś podłapać.
  20. Dzięki dziewczyny. Mam nadzieję, że znajdzie mądry dom i nie będzie długo czekał, bo będzie mu trudno zrozumieć kolejną zmianę. Miejcie miłe sny :)
  21. Są chwile radości i wariactwa w jego życiu, żeby nie było, że ciągle smutny [URL=http://img38.imageshack.us/i/s4034802.jpg/][IMG]http://img38.imageshack.us/img38/1249/s4034802.th.jpg[/IMG][/URL]
  22. Tytuł zmieniony Rex w Casii legowisku, brzuchem do góry wywalony :razz: [URL=http://img195.imageshack.us/i/s4034789.jpg/][IMG]http://img195.imageshack.us/img195/6024/s4034789.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img189.imageshack.us/i/s4034812.jpg/][IMG]http://img189.imageshack.us/img189/8844/s4034812.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img189.imageshack.us/i/s4034794.jpg/][IMG]http://img189.imageshack.us/img189/9339/s4034794.th.jpg[/IMG][/URL]
  23. Gamecia mnie nastroiła tak filozoficznie.... że przecież pies nie poprosi o pomoc. Jestem pewna, że gdyby umiał mówić powiedziałby nie oddawaj mnie do schronu. Taka refleksja przyszła mi do głowy, jak jechał pierwszy raz samochodem do weterynarza, był pobudzony, widać było, że zna samochód, że jeździł... potem wymiotował, prawie całą drogę... teraz myślę, ze ze stresu... Jechał na wirusówki, też pobudzony... Odsypia stres wetowy . Wiecie z drugiej strony. Ja zaadoptowałam kota, który miał być zdrowy, miał robioną morfologię, ale nie mocz. Dopiero mocz potwierdził SUK i idiopatyczne zapalenie pęcherza, dziewczyna, która mi go wyadoptowała... przy takiej ilości kotów nie zauważyła, ze mój sika raz dziennie. Wydała mi kota z problemami zdrowotnymi niecelowo. Ja wolałabym uniknąć takiej sytuacji, ludzie potem różnie reagują.
×
×
  • Create New...