Jump to content
Dogomania

Kajusza

Members
  • Posts

    6745
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kajusza

  1. i jak tam z ta adopcją do niemiec? wiadomo coś??? pojedzie ??
  2. Faktycznie pustki u Korusi :-( dziewczyny co mozną jeszcze zrobić? oprócz ogłoszeń, macie jakies pomysły?? może zrobic takie normalne ogłoszenia-plakaty, i porozwieszać w mieście?? Dziewczyny- może zrobimy taką akcje promocyjną w MZK (moja siostra kilka lat temu taka zrobiła) - porobi sie fotki psom z krótka informacją o charakterze, wieku itp. i w tramwajach i autobusach rozwiesi na tych tabliczkach ogłoszeniowych. Ja moge z kimś sie przejechac do MZK i zagadać o zgodę, MIlka pewnie porobi zdjęcia??? Jak myslicie????
  3. weny nadal brak :-( mam dzisiaj troche pisania do pracy, to może tak z rozpędu i napisze te ogłoszenia w końcu! zima idzie, to trzeba narzucic sobie rygor - zacząć kampanię reklamową! TAKI JEST PLAN NA DZISIAJ!!
  4. [quote name='agnieszka32']Mój limit na tymczasy się skończył, na zawsze! I na co mi to było? A taki był spokój, i komu to przeszkadzało? :shake: :evil_lol:[/QUOTE] aha, to rozumiem że teraz już tylko ds wchodza w grę :eviltong: a może dla urozmaicenia palety barw czarny Karlos Cię bardziej zainteresuje??? też ładnie będzie wyglądał w ładnym ogrodzie ;) a tak serio - dziewczyny pomyslcie, kto chciałby Dona chociaż na dt, biedaczka, widac, że dużo przeszła i należy jej się w końcu wygodna kanapa i podusia pod główką :-(
  5. hej! a własnie sie zbieram żeby zadzwonić, ot tak kontrolnie :-) fajnie, że Zeus coraz mniej niszczy, i potwierdzam, że jest posłuszny na spacerach, jak z nim chodziłam to tez zawsze przychodził na zawołanie. Ale wiadomo, czujnym trzeba być! A jak z innymi psami? nadal wszystko ok? mam nadzieje, że jak juz się zaaklimatyzuje całkowicie, to nie zacznie czuć się za pewnie i stwarzac problemy. Ale juz nie kracze! Jakbyście mieli jakies problemy z fotkami to wyslijcie mi na maila, to wstawie! pozdro ANia edit: jeszcze mi się przypomniało - zarejestrowaliście chipa jeszcze na tej ogólnoeuropejskiej stronie? niewiem czy jest jakas "śląska" baza danych, może tez jest?? Podpowie jakiś ślązak?? warto porejestrować,tak w razie czego. i na tej stonie [URL]http://www.identyfikacja.pl/www/?page=ubezpieczpsa[/URL] sprawdzcie czy juz sie pojawił, ale nie wiem jak zmienić właściciela, żeby był na was!
  6. [INDENT]chciałabym przedstawić naszych gorzowiaków: pies Karlos [URL="http://www.dogomania.pl/threads/194908-Karlos-czarny-amstaff-szuka-domu-(Gorzów-Wlkp"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/1949...-(Gorzów-Wlkp[/COLOR][/URL] [COLOR=#4444ff][IMG]http://img820.imageshack.us/img820/1748/dsc07694a.jpg[/IMG] [/COLOR]i suczka Dona: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/194911-DONA-rednose-ka-z-Gorzowa-szuka-bezpiecznego-domu"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/1949...piecznego-domu[/COLOR][/URL] [COLOR=#4444ff][IMG]http://img251.imageshack.us/img251/3811/dsc07908v.jpg[/IMG] [/COLOR]zapraszam :smile: [/INDENT]
  7. a to dwa gorzowiaki: pies Karlos [URL]http://www.dogomania.pl/threads/194908-Karlos-czarny-amstaff-szuka-domu-(Gorzów-Wlkp[/URL] [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/1748/dsc07694a.jpg[/IMG] i suczka Dona: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/194911-DONA-rednose-ka-z-Gorzowa-szuka-bezpiecznego-domu[/URL] [IMG]http://img251.imageshack.us/img251/3811/dsc07908v.jpg[/IMG] zapraszam :-)
  8. dziewczyny - czy jest jakas fundacja pomagająca spanielom? u nas w schronie (w Gorzowie Wlkp) jest suczka, drobnej budowy, bardzo ładna i przyjazna do ludzi i psów .... ale w bardzo złym stanie, oczy i uszy fatalne, uszy smierdzą, całe są posklejane prawdopodobnie ropą :-( , narazie jest na kwarantannie, może jakaś fundacja by sie nią zajęła? wyleczyła, bo newiem jak w schronie to będzie załatwione, pewnie szybciej doszłaby do siebie chociaż w dt. Ja niemam zdjęć, ale poproszę Koelkę aby wstawiła jakies, bo robiła zdjęcia rudaskowi.
  9. postaram sie dziś coś napisać - to od razu wstawie na wątek, narazie mam dziure w głowie i zero pomysłu. chciałabym tez fotki razem z innym psem (z Doną z innego wątku), żeby było widać, że z suczkami dogaduje się. Do wieczora postaram sie zrobic dla nich obu ogłoszenia.
  10. na nosku Figi to nawet nie zabardzo widać, że miała taki rozwalony, taka mała blizna :-) dobrze, że dziewczyny nie robią juz żadnych głupich wyskoków :-)
  11. super fotki! Azanka widać, że ponad wszystko ceni sobie łożeczko z panem obok :-) więcej jej do szczęścia nie potrzeba :-)
  12. Milka a możesz wstawić jakies fotki razem z karlosem, jak sa we dwoje?? było by widać, że zgadaja sie oboje do psów. Dona to naprawde przymilny psiak, lubi ludzi i jest chyba bardziej zrównoważona niz np. Karlos (on jest bardzo pobudliwy - jak jechałysmy autem z nim to kręcił sie, patrzał przez wszytkie okna po koleji, na spacerach tak samo), a Dona taka spokojna, powąchała, potarzała się w trawie,, ale bardziej wolała biegac za patykiem, czy pomiziać sie z nami, niz ekscytować się zapachami czy dźwiękami. Pomyslę nad jakimś ogłoszeniem i trzeba ją zacząć ogłaszać (zostanie wydana po sterylce, ale chyba można ją zacząć powoli reklamować :-) )
  13. pokaż się Karlosku! niech cie ciotki wypatrzą :-)
  14. normalnie to szok jaka przemiana w nim zaszła! w schronisku byłby skreślony, bo niemiałby z nikim kontaktu :-( i tylko utiwerdzałby sie w swoim zachowaniu! ja dziewczyny naoiszecie jakiś tekst, to wstawcie na dogo i ja tez go pooogłaszam
  15. szkoda dla Dony, ale dobrze, że inny psiak już grzeje duupke w ciepłym domu. Jakbyś wiedziała o jakimś chętnym domku daj znać, szkoda Dony, ona najgorzej wygląda ze wszystkich ttb w Gorzowie (na kwarantannie jest kolejna suczka a'la ast brązowa pręgowana :-( ). Nieznam się za bardzo na problemach skórnych u psów, ale niepokojące jest to przerzedzenie sierści, wygląda to jakby miała ja wytartą :-(. Na zdjęciach powinno to byc widać, szczególnie na szyi.
  16. własnie, może się przejadła, i nie była głodna :-) dba o linię dziewczyna poprostu :-) zima idzie, trzeba sie oszczędzać, co by na wiosne sie nie przerazić wagą :-) A co do sterylki - ja tez zawsze sie stresuje, jak pies ma zabieg w narkozie, dlatego lubie jak wet to rozumie i odpowiada na cały zestaw pytań, i nie lekcewazy nawet zabiegu, który jest standardowy i często wykonywany. Nawet jak niektóre pytania padaja po kilka razy, tak dla lepszego zrozumienia :-)
  17. [quote name='miron h']Opis opiekunki psiaka :) Wszystko na dobrej drodze :) Jeszcze tylko DS by się przydał :)[/QUOTE] to chłopak ma anielską cierpliwość!!
  18. [quote name='psiakiGabi']Czy jest już tekst do ogłoszeń Bruna:loveu:? Nie żebym Go wyganiała ale chłopakowi należy się prawdziwy dom :cool3:[/QUOTE] jestem za :-) jak Brunek pokazal swoje prawdziwe oblicze, to można szukać prawdziwego domku :-)
  19. dzisiaj byłam w schronisku, i Karlos załapał się na spacerek i fotki (Milka jego wzięła a ja Done rednose-ke), z suczką nie było żadnych spięć, ale i tez szczególnego zainteresowania nią nie wykazywał, szczególnie jak nie mogł jej pogwałcić :-) w sumie to nic więcej nei moge napisać, oprócz tego, że ciągnie jak parowóz, pewnie dlatego, że nie wybiegany. Do ludzi łagodny (było na czworo, on i suczka - nie był zestresowany "tłumem" :-) ) Fotki później wstawi Milka! Nadal go nie zachipowałam, mam problemy z autem, postaram się to jak najszybciej załatwić.
  20. dzisiaj w końcu udalo mi sie zajechac do schronu - fotki wstawią później Milka i Koelka :-) Dona na spacerze super! pracownik mówił, że zaatakowała jakiegoś psa (ale szczegółów jak zwykle - brak) jednak na spacerze widziała się z karlosem, oboje nei wykazywali agresji, ale jak chciała ja gwałcic to warczała na niego i od razu ją zabrałam, po chwili spokojnie znów stały koło siebie. Do zabawy żadne z nich nie było chętne. Dona równiez do suczki spotkanej na łąkach nie była agresywna. Obwąchały sie i nie były zainteresowane dalszym poznawaniem :-) , do szczeniaczka tez spokojnie, obwąchała i poszła dalej. Więc niewiem jak z tym atakiem, o którym mówił pracownik. Lubi pobiegac za butelką, chętnie podchodzi do człowieka, troche potaplała się w wodzie, pływać nie chciała. Do ludzi bardzo łagodna, lubi byc głaskana. Jednak jej stan fizyczny ...... płakac się chce, pomijam cycuchy, bo one się zmniejszą, ale sierśc w strasznym stanie, podgardle wyliniałe, blizny, niewiem czy po pogryzieniu, czy po bieganiu po krzakach (takie szramy), szkoda mi jej, bo widać, że duzo przeszła w życiu. A jest taka łagodna i radosna. Tarzała się w trawie, kładła jak żabka rozłożona i sie usmiechała do nas :-) W miare przychodzi zawołana. Na stronie chyba ma podane ok.5 lat, ale wg mnie ma mniej, ok.3 (zęby ładne,białe, nie starte). jej towarzysz (wielkopies,ale tez łagodny do ludzi i suczek) tez w opłakanym stanie, łapa z dużą blizną i zaschniętą juz raną, może miały jakiś wypadek?? pewnie nigdy sie tego nie dowiemy. Doddy - wspominałaś o jakimś chętnym DT dla suczki? to dalej aktualne?? to teraz poczekamy na fotki :-)
  21. ja z doświadczenia własnego (bo ile ludzi tyle opinii) powiem, że na Żwirowej i na Myśliborskiej to lecznice największe w Gorzowie. Na Żwirową nie jeżdze od ładnych kilku lat (chyba ok.10) (odkąd powstała ta druga napewno) - dlatego, że nie podoba mi sie podejście do właścicieli (kiedy byłam zestresowana sterylka swojej suki z ropomaciczem zostałam nazwana histeryczką, i poinformowana, że jeżeli zabieg sie nie uda to przez mnie, bo "baby zawsze kraczą" - to o mnie i mojej mamie), pozaty pies po zabiegu został mi wydany w narkozie tj. taki nieprzytomny jeszcze (a kilka lat temu pies mojej koleżanki po zabiegu również "sztywny" pojechał do domu, sama go wiozłam, więc to nie jednorazowa historia) - dlatego tam nie jeżdze. Merytorycznie nie kwestionuje umiejętności lekarskich - żeby była jasność. Praktycznie od kilku lat jeździłam na Myśliborską - bo na szczepnienia to róznie, ale jak cos się działo niepokojącego tj. na ściagnięcie kamienia, jak pies miał problem z kręgosłupem, potem jak Kaja zaczeła chorować na serce, pies mojej siostry był tam prześwietlany pod kątem dysplazji, kastrowany i leczony na nużyce i alergię, pies mojego dziadka tam sterylizowany był. Inne podejście do właścicieli, psy wychodza na własnych łapkach po zabiegu itp. Zawsze jeździłam do jednej lekarki, która teraz przyjmuje na Kosynierów Gdyńskich - ja mam do niej zaufanie, dlatego przeniosłam sie do gabinetu gdzie teraz przyjmuje. To są moje doświadczenia weterynaryjne. A wybór należy do mamyAzanki :-)
  22. to dobrze, że chłopak zdrowieje!
  23. a to nie dobry Zeus! wg mnie (a raczej tego co wyczytałam i zaobserwowałam u swoich psów) pies od razu widzi po nas że cos jest nietak, są to niuanse, wyraz twarzy, gest, ton głosu, i wtedy stara się nas załagodzić. Ale tez wie, że robi coś zakazanego - np. jak wyciagna coś ze śmieci i skradają sie ze zdobyczą do pokoju (a przeciez ja jeszcze tego niewidze) a nie ida jak normalnie, tylko właśnie specyficznie. a co do Zeusa - pewnie to wiecie, ale co tam, napisze: jak wychodzicie i przychodzicie to nie zwracajcie na niego uwagi, nic nie mówcie, nie patrzcie. Jak przyjdziecie to jak juz pies jest spokojny a wy rozpakowani, w kapciach to wtedy go przywołajcie na całusy. I jak pisze Aga - jakieś ekstra smakołyki, takie które dostaje jak jest sam w domu. Mam nadzieje, że to taki jednorazowy wyczyn, i juz więcej sie nie powtórzy :-)
  24. Vlk - a jaki masz problem? bo ja mam suczkę (od miesiąca, wzięta ze schronu, wiek to max 2lata) a teraz w odwiedziny przyjechała moja siostra ze swoim rocznym psem, obydwa psy nigdy nie wykazywały zachowań agresywnych (ani wobec immych psów, ani wobec ludzi), na spacerach się bawią, i zreszta w domu też, ale przy mnie wega (mnie broni) juz kilka razy zaatakowała dinga (taka "pokazówka", bez rozlewu krwi, jednak pies bał sie wejśc do pokoju itp.). Ja jej wogóle "niezauważam" jeżeli przy mnie nie ma dinga, głaszcze ja i karmie tylko przy młodym, i jest coraz lepiej, Dingo juz może wejśc do pokoju w którym siedze, a teraz nawet bawia się na łóżku koło mnie :-) a za każde przewinienie Wega idzie do łazienki na chwile, aż się wyciszy.i wyjśc może jak jest spokojna. Mam nadzieje, że będzie coraz lepiej i psy zrozumieją, że nie ma o co walczyć :-)
  25. i co tam u Wikinga, pyszczek goi się? a ta jego przypadłość jakie ma podłoże? potrzebuje specjalistycznego jedzenia itp? czy "tylko" leki a po wyleczeniu będzie wszystko dobrze w przyszłości?
×
×
  • Create New...