-
Posts
6745 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Kajusza
-
Milka - super nowe nabytki :-) to w czwartek chyba zrobimy sesje psiaków w obróżkach dogstyle :-D ..... ja na swoje nadal czekam ... mam nadzieje, że do czwartku dojdą :-)
-
Azyr znalazł swoje miejsce na ziemi!:)Życzymy szczęścia!
Kajusza replied to Wala2006's topic in Już w nowym domu
Asia - dobrze robisz.... o tym odrobaczaniu mi jakośs umknęło, ale widać, że mając doga myleli, że będa mieli pięknego, reprezentacyjnego psa, który nie będzie sprawiał żadnego problemu, pewnie i Azyrek gdzieś by zaraz był oddany, bo pewnie w domu okazało by się, że ...... tu można wstawić cokolwiek :-( ps. u Donki się wyjasniło, czemu ludzie nie oddzwonili i nie odbierali ode mnie telefonu - wzięli (pewnie kupili z pseudo) szczeniaczka asta :-( -
tak, tam od lidla od razu na dół, taką drogą między dwoma budynkami, jest taka jakby polanka, nad nią most a potem taka wąska ścieżka już wzdłóż kanału a potem działki ...
-
Azyr znalazł swoje miejsce na ziemi!:)Życzymy szczęścia!
Kajusza replied to Wala2006's topic in Już w nowym domu
Asia - kieruj sie intuicją, jak ludzie ci niepasują... to chyba tak musi być. A co do dożki - ja osobiście jestem w stanie zrozumieć, że ludzie nie dali sobie rady, nie była psem dla nich - po przejściach czy z jakąs mega traumą ... ale ważne jest co zrobili aby jednak jązatrzymać, ile próbowali, czy się gdzieś konsultowali (wet, behawiorysta, szkoleniowiec ... ktokolwiek), jeżeli zrobili wszystko co w ich mocy i zdecydowali, że lepiej psa oddać - wg mnie to uczciwe (no i zależy gdzie psa oddali), ale jeżeli pies sprawiał jakieś problemy, a oni od razu siępoddali - dla mnie nie ma więcej o czym mówić. -
moja siostra za jakieś 2 tygodnie przeprowadza się w Dolomity ze swoim psem.... to za jakiś czas opiszę jakie ma wrażenia odnośnie reakcji na psa :-)
-
Azyr znalazł swoje miejsce na ziemi!:)Życzymy szczęścia!
Kajusza replied to Wala2006's topic in Już w nowym domu
[quote name='fioneczka']Jeszcze wczoraj byłam na 99% przekonana że Azyrek pojedzie w środę do swojego domku … dziś już wiem, że osobie która starała się go adoptować, psa nie wydam. Tak jak pisałam w sobotę byłam na wizycie przed adopcyjnej. Spędziłam z Panią ok 1,5 godziny … Pani dużo opowiadała, ogólnie gaduła. Oglądałam zdjęcia, niby wszystko było ok. Postanowiłam zabrać Państwa na zapoznanie z Azyrem (teraz żałuję że nie „kazałam” finansować dojazdu). I znowu niby wszystko ok … kilka zastrzeżeń ze strony Pana Mirka, dotyczących postępowania z psem na spacerze jednak nie każdy jest szkoleniowcem więc można było wybaczyć. Państwo wczoraj tak byli zapatrzeni w Azyrka że nawet nie było już mowy o odwiedzeniu Aiszy. Dziś rano przesłałam Pani umowę adopcyjną do wglądu, jako zapoznanie się ze stawianymi warunkami adopcji no i … Pani zaczęła kręcić nosem. Prawdopodobnie chodzi o kasę bo: Dojazd na własny koszt na trzy, godzinne, darmowe spotkania szkoleniowe w Bolesławcu – beee. Obowiązek w miarę regularnego odrobaczania i szczepień z wpisem w książeczce – beee, bo szczepienie przeciw wściekliźnie owszem ale po co odrobaczać na zaś kiedy Pani widzi czy w kupie są robaki czy ich nie ma. No i najważniejsze … możliwość zwrotu psa, (wiedząc, że na dzień dzisiejszy jest psem nieagresywnym, nie sprawiającym problemów wychowawczych, zdrowym) tylko w sytuacji uzasadnionej, czyli np. utrata mieszkania, utrata zdrowia uniemożliwiająca sprawowanie opieki nad psem i inny przypadek losowy to i owszem bo w życiu bywa różnie. Powód „bo coś tam” również możliwość oddania psa jednak poniesienie z tego tytułu kosztów utrzymania psa do dnia ponownego wyadoptowania go - też beeee a nawet bardzo ostatecznie mając na uwadze zwrot dożycy (podobno z problemami wychowawczymi i zdrowotnymi) uznałam że niestety psa dla tej Pani ostatecznie nie wydam mam nadzieję że osoby wpłacające deklaracje myślą w podobny sposób [B]przypomnę w takim razie o wpłatach deklaracji stałych ...[/B][/QUOTE] ja się zgadzam w 100% .... Azyr to nie zabawka, którą można oddać jak się "spsuje" i np. będą problemy .... ehhhh, ludzie to chyba nie zawsze wiedzą że mają w głowie takie coś, co nazywa się mózg i można tego używać. -
Malutki zagubiony w schronisku mix-westa – prosi o dom!!! Ma dom.
Kajusza replied to koelka's topic in Już w nowym domu
a jak jego skóra? już mniej się tak łuszczy? daje efekty ten preparat.... wetka sie dziś pytala o Oskarka :-) -
[quote name='Maalwi']Mi pasuje,to co, na 15 w czwartek, tylko gdzie?[/QUOTE] [quote name='Milka__']O, świetnie! Pasuje :) Może tam gdzie zawsze? Sprawdzone, bezpieczne miejsce. Wezmę aparat tym razem. Co prawda teleobiektyw w naprawie, ale lepszy ten co teraz mam niż nic ;) A my jutro na strzyżenie idziemy, więc Basterski będzie elegancki :D[/QUOTE] to super. że wam pasuje :-) dziewczyny to może wy spotkajcie się na przystanku koło Statoil i Pizzeri OK na Warszawskiej, bo obie jedziecie tramwajem ( z przeciwnych kierunków co prawda ;-) ) a ja z psami podjadę autem i spotkamy się na tej polance pod mostem - Natalia wiesz gdzie? Ja też wezmę aparat :-) aha.... zajrzyjcie na fajny bazarek :-) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/212248-Dla-naszych-biduli-czyli-na-STOZ-ZN-do-14.08.g22.00[/URL] kasa idzie do Skwierzyny :-)
-
[quote name='Milka__']Świetne foty! Może w czwartek umówimy się na spacer?[/QUOTE] w czwartek mogę na 15 się umówić (mam 1zm. to od razu po pracy chce jechać gdzieś z psami)
-
[quote name='Jara']Ja wczoraj upiekłam ciastka dla mojej suki. Piekę już od dłuższego czasu, wychodzi mnie o wiele taniej. Robiłam z serc kurzych i wołowych, z wątróbki, żołądków, tuńczyka. Wczorajsze. [B]Tuńczyk, płatki owsiane, słonecznik, otręby pszenne, marchewka[/B]. [IMG]http://i1099.photobucket.com/albums/g394/Agnieszka_Kondraciuk/Rozne/RIMG1059.jpg[/IMG][/QUOTE] i to są wszytskie składniki?jakie są dokładnie proporcje? ..... chyba spróbuję je zrobić... zazwyczaj robię wątróbkowe (jużpokrojone na kawałeczki podsuszam w piekarniku, bo inaczej mi pleśnieją), pasztetowe jakoś średnio mi wyszły... może tuńczykowe będą ok :-)
-
Maalwi - jak jutro jedziecie do weta, to już niczym nie smaruj, lepiej niech wet widzi jak to sie rozwija (czy zmniejsza), a nie odpowiednią maścią tylko możesz pogorszyć stan skóry. Obserwują ją - czy pije, sika itp. bo napewno wet o to jutro zapyta.
-
fotki poprostu cudo ...... masz talent!!!
-
DONA rednose-ka ... po 2 latach w końcu w swoim domu!!
Kajusza replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
[quote name='agnieszka32']Nie zadzwonili, bo są zwykłymi tchórzami! :angryy: Dostałam smsa od Asi Miszteli (behawiorystki), że dzwonili do niej, bo mają problem ze swoim psem i 1,5 miesięczną amstaffką, którą mają. Wiecie już, dlaczego unikają telefonów od Was. Brak słów. :shake: Ale dobrze się stało, bo skoro mają problemy ze szczeniakiem, to co dopiero byłoby z dwoma dorosłymi pitami. :roll:[/QUOTE] tak myslałam, że zamiast wydawac na dojazd Donki, stwierdzili, że można mieć "córeczkę" na już :-( Dziekuję Aga za informacje.... tchórze to mało powiedziane..... jak można wydzwaniać w sprawie psa a potem nawet nie odpisać na sms-a jednym słowem :-( ..... może teraz zachowam się na ich miarę.... ale wcale mi nie żal, że teraz maja problemy..... tylko ciekawe który pies będzie musiał się wyprowadzić... ten "stary" czy może młoda szczylka .... -
ale piękne fotki :-) mój aparat nie nadaje się do zdjęć psów w ruchu :-( widać, że blondyni już opanowali styl zabawy "na Wegę" - szczególnie Tito :-D
-
hahahah, ale sie uśmiałam.... najlepsza fotka z Beatą, ale widać po minie Tito, że dość zawile tłumaczy plan działania :lol: na ostatnim zdjęciu niedość, że .... tu brawa dla Agaty!! obwąchuje psa, to jeszcze garbata jestem :angryy: a co do duetu idealnego - no cóż... nikt nie mówił, że one są pełnosprytne hahaha :-) ps. czekam na więcej... i to jedno... którego dostać nie mogę :eviltong:
-
Rija już bezpieczna i szczęśliwa ze swoją nową Rodziną:)
Kajusza replied to Evelka's topic in Już w nowym domu
to ja może się wtrące.... sama mam mieszańca wyżła (pies siostry, wzięty ze stajni w Holandii, ojciec rasowy weimarczyk) i kundla ze schronu, też w sportowym typie .... nie trenują żadnego sportu, mają dużo ruchu (jeden spacer dziennie to min.2h wysiłku) - różnego rodzaju.... i widze, że psom to nie odpowiada... nie sa nieszcześliwe ale też nie jest to życie które chyba im do końca odpowiada... miks wyżła jak może pracować - np. wąchać czy oba jak biegały przy rowerze - to dopiero jest szczęście na ich pyskach, od razu widać różnice... i nikt mi nie wmówi, że jak sobie pobiegają 2h z pieskami to im wystarcza... i teraz chcą-niechcąć kombinuję co zacząć ćwiczyc z nimi, żeby w końcu móc zrealizować ich pasje.... ps. miks wyżła wzięty właśnie pod wpływem serca... a suka .... w schronie była chora (niewiedziałam o tym) i myslałam, że to taki spokojny, nie wymagający pies.... teraz moje życie musi się dostosowac do ich potrzeb... one swoich nie zminimalizują do mojej niekoniecznie sportowej osobowości :-) -
biedna Mona.... mam nadzieje, że to nic poważnego...
-
po niedzieli może być... nie koniecznie w poniedziałek... ale w piatek wyjeżdzam w góry ... także wt-czwartek
-
Malutki zagubiony w schronisku mix-westa – prosi o dom!!! Ma dom.
Kajusza replied to koelka's topic in Już w nowym domu
a wet powiedział coś na ten temat? od czego to może być.... -
DONA rednose-ka ... po 2 latach w końcu w swoim domu!!
Kajusza replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
[quote name='psiakiGabi']To Donka gryzła psy w schronisku? :crazyeye:[/QUOTE] miała spięcie z psem z którym została złapana.... siedziały w boksie kilka miesięcy razem, aż nie wytrzymały frustracji, a że Donka ma "potencjał" a jej kompan to wielki molos ..... pewnie spektakularnie to wyglądało :-( Na spacerach nie widziałam aby zareagowała na psa agresją. -
[quote name='fioneczka']Mona nie pilnuje zabawek i żarcia też nie :) wie, że nie wolno nawet furknąć kiedy inny psiak chce wziąć coś co "należy do niej" .... bo tak na prawdę to przecież to są moje zabawki a nie jej ;) mała czarna wpada do nas .... dopada michę i jak Mona "idzie zobaczyć" co jest pięć to Oksa warczy i się wścieka ... inny pies odgryzł by jej głowę za to a na Monie wrażenia nie robi ... to samo z zabawkami .... lubi jak "ktoś" za nią gania żeby jej piłkę zabrać .... jeśli zabierze dramatu nie ma [B]to fajnie, że umie sie dzielić... Wega przegania inne psy jak ma piłke :-( nie umiem jej tego oduczyć...zresztą Dingo też pilnuje wszystkiego - patyków, dziur, zabawek.... jakies aspołeczne mi sie trafiły :-( Jak w grupie psów (które znają juz Dingo i wege) rzucam piłkę - to wszystkie patrzą czy Wega leci, jak nie ona to czy Dingo, jak on nie lecie to ewentualnie one moge aportować :-( bo inaczej te szatany dopadną takiego nieboraka i przepędzą :-( [/B] chodzi Ci o tę na sznurku? akurat ta którą ma w pysku na fotach to piłka Oksy ... malutka, my mamy identyczną tylko większą ... [URL="http://www.superzoomarket.pl/p,2525.html"]coś takiego[/URL]średnica 7 cm ta też jest fajna tylko lżejsza i mniej odporna na paszczę ASTa ;) [URL="http://www.superzoomarket.pl/p,2263.html"]coś takiego[/URL] średnica 7 cm - przy przeciąganiu sznurek wyłazi więc trzeba w środku supeł powiększyć ;) a ta duża różowa czy mniejsza zielona to piłka labirynt - dzięki niej Mona je w ogóle suche żarcie ;) [URL="http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=6312"]coś takiego[/URL] my mamy piłki w rozmiarze 2 i 3 są niezniszczalne ;) ... jedyneczka niestety tak odporna nie była bo malutka i miększa ... do 3 wchodzi suche dla dorosłych, do 2 dla szczyli[/QUOTE] nie ma to jak skrót myslowy - chodziło mi o piłkę na sznurku ... Wepa po schronie nie umiała się wogóle bawić... niczym... teraz szaleje za gumowymi piłkami, a taka na sznurki to fajna, bo można sie pociągac troche z psem - nawet w formie nagrody, bo powoli Wegulec sie otwiera i nawet nieraz poszarpie :multi: .... za kilka lat to może będzie z niej normalny pies :cool3:
-
Monia hhahha, ona jest rewelacyjna.... a mały szzylek co tak jej migdałki ogląda? w lekarza się zabawia :-D Fajna psia ekipa... Monia nie pilnuje zabawek? nie ma problemów przy innych psach? ps. fajna piłka, gdzie takie można kupić? i czy pływa na wodzie, czy tonie? taka piłka to chyba idealne rozwiązanie dla Wegi, bo ona uwielbia piłki, ale nie ma jak sie poszarpać z nią, na takie tenisowe nie patrzy nawet ale gumowe to jej ulubione :-)
-
DONA rednose-ka ... po 2 latach w końcu w swoim domu!!
Kajusza replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
Asia - mam nadzieje, że to szybko nastapi.... pocieszeniem jest to, że jest u Gabi, chodzi na spacery regularnie, jest głaskana i ma często i fajny kontakt z ludźmi, w schronie to wiadomo jak by było... za jakiś czas by pogryzła kolejnego psa albo jeszcze gorzej, z tej frustracji i nie mozności rozładowania energii...