-
Posts
1519 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Laura1108
-
Shilka - Kochana Sunia zabrana z pola już w NOWYM DOMU !!!
Laura1108 replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
Oby z tą krtanią to tylko jakieś podrażnienie a nie zapalenie płuc czy kaszel kennelowy ... Niunieczko trzymam kciuki za Twoje szczęście . -
Scooby JUŻ W DS !!! Najcudowniejszym DS na świecie :)))
Laura1108 replied to Laura1108's topic in Już w nowym domu
Tak tak Scooby ma domek tylko , że .... wciąż mam sygnały , że cos jest nie tak :( Domek wydawal się być tym wymarzonym . Pani mieszka sama z dwoma kotkami . Scooby miał styczność z kotami u Omar i było Ok . Scooby bardzo chce się bawić z koteckami a te niestety wciąż na niego fukają . Scooby posikuje też w domu podczas nieobecności właścicielki . Na początek zaproponowałam by nie pozostawiała mu jedzenia w misce wówczas Scooby nie będzie tyle pił bo automatycznie jak żarcie stoi sobie cały dzień a on co jakiś czas wstanie i zje to i pije a wtedy pęcherz rośnie , rośnie i byc może nie wytrzymuje . Po za tym Scooby jest jeszcze młodziakiem więc to też ma chyba cos do rzeczy choć to zależy od psa . Moja suczydła do półtora roku miała sowje wpadki więc może i Scooby ma wpadki . Sugerowałam również wykonanie badania moczu byc może ma przeziębniony pęcherz albo jakieś tam męskie gruczoły .... Cioteczki radźcie co to może być z tym sikaniem jak to opanować oraz jak pogodzić koty z psem bo one nie akcpetują Scoobiego tzn młodsza kotka daje się juz obwąchać ale starsza nic a nic .. -
Wyedytowałam swoje posty prosiła o to Aga . P.S. Postaram się przenieść wszelkie ewentualne uwagi na PW lub GG :) Prawda jest chyba taka , że zbyt mało nas by jeszcze się kłócić a ja już tak mam , że jak coś mi nie pasuje to mówię a nie milczę czasem to dobrze czasem źle z resztą wszystkim się i tak nie dogodzi .
-
Super wieści Kinia dzięki , że dałaś znak o tym hoteliku Iłka świetnie , że skontaktowałaś się z Alina S . Kinia ma u Aliny swoje dwa "gamonie" :evil_lol: oczywiście to nie ma być obraźliwe dla nich bardziej żartobliwe bo zasrańce zamiast szukać domku to chyba myślą zrujnowac Kinię finansowo :shake: Tak więc nie pozostaje nic innego jak słać wątek gdzie się da no i bazarki jedyna droga do wypłynięcia na powierzchnię . Dobra to czas ciotki słać wątek Buni gdzie się da . Aga jak możesz to wrzuć wielkimi literami link do tego wątku na poprzednim wątku Buni i dzieci może więcej osób tu wejdzie .
-
OK więc cierpliwie czekam :)
-
Boże jak mi jej żal kiedy patrze na jej smutne oczka :( choć wiem , że to nie jest aż taki okropny zabieg a skoro mówicie , że Niunia sama wlazła do auta i niecierpliwie czekała na przyjazd znajmoych jej ludzi to znaczy , że jest OK . Megi tylko Ty uważaj na Lunkę by nie lizała tej ranki bo nawet pozornie zagojona może się rozejść ja tak miałam z moją suką , że po prawie dwóch tygodniach gówniara rozlizała ranę przez kubrak i czas gojenia wydłużył się do 1,5 miesiąca plus leczenie antybiotykami i płukanie a ranka rozeszła się w jedną przelizaną noc bo ja siedziałam z nią non stop więc nie miała żadnej opcji na jedno mlaśnięcie kiedy ja byłam na chodzie ale noc wspaniale wykorzystała :shake:. Kołnierz jest naprawdę idealnym rozwiązaniem bo z nim suczydła nie dobierze się do ranki w a kubraku jak będzie zawzięta to będzie lizała kubrak , który będzie namiękał i jeszcze gorzej moczył ranę przy czym nie będzie miała ona dostępu do powietrza i zacznie sie kisić . Trzymam kciuki za Luncię . P.S. Ten Pan od Lunki pisze do mnie emaile ... pyta gdzie jest suka ja go przekierowuję na telefon .
-
Czekam na numer konta w razie co .
-
Jestem na prośbe Szarotka :) Edit na chwilę obecną nie mogę pozwolić sobie na kolejną stałą deklaracje :( przepraszam . Dam jednorazowo jakiś gorsik tylko proszę o numer konta . Jeżeli sytuacja finansowa poprawi sie u mnie w domu wówczas dorzucę też za miesiąc.
-
Shilka - Kochana Sunia zabrana z pola już w NOWYM DOMU !!!
Laura1108 replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
zaznaczam sobie ... -
Azyl w Klembowie. Wątek szczeniaków. Potrzebne ogloszenia...
Laura1108 replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
Aga kawał dobre mega dobrej roboty bo uratowałaś psie życie :multi: Ogromne brawa i ukłony po pas !! :loveu: Co do kochania tego szkraba to ja mam poważne obawy czy wy go juz nie kochacie a kiedy zjawi sie po niego domek to serca i rozumu Wasze krzykną NIE on zostaje u nas :cool3: Przecież on jest taki cudny , że po akcji ogłoszeniowej to domek tego samego dnia zadzwoni ja tak czuje . P.S. Jeżeli możesz to zamęczaj nas zdjęciami tego malca Lapiego ( śliczne imię ) -
Niestety nie jestem specjalistka od ogłoszeń ale coś tam pokleciłam i zajęło mi to ogrom czasu a niestety nie jest to nic specjlanego ale na razie chyba się nada co ?? Najwyżej jak ktoś wyduma jakis łądniejszy tekst to powrzucamy nowe ogłoszenia przecież to niczemu nie zaszkodzi im wiećje tym lepiej :) Proszę przeczytajcie jak Wam się zechce i zmieńcie co jest nie tak . Dodajcie tylko kontakt ale nie wiem czy na Karinę czy na mnie a może na dwie tylko zastanawiam się czy Karina jest dostępna non stop z racji pobytu w szpitalu :( W razie co to namiary na mnie : 502 403 926 Magda [email][email protected][/email] Karina 662 243 872 [I] Aidunia Cudo w psiej skórze Aidunia ma około dwóch lat tak niewiele lat a tak wiele spotkało ją w życiu . Ból , cierpienie , zimno , głód , które na pewno towarzyszyły jej przez czas kiedy tułała się po ulicach . Została odłowiona przez „hycla” i odwieziona do miejsca przejściowego dla zwierząt w Wołominie … pytanie tylko powinna się cieszyć czy wyć z rozpaczy ?? Zapewne gdyby rozumiała , że trafia do miejsca gdzie z niewyjasnionych do dziś okolicznościach zniknęło kilkaset psów wówczas jej serce pękło by z rozpaczy … Na szczęście ona nie wiedziała co może ją spotkać ale wiedziały to osoby , które na nia trafiły . Postawienie : Zabieramy ją jak najszybciej się da ! Udało się . Aidunia została wyrwana przez wolontariuszy i umieszczona w hoteliku dla psów , była już bezpieczna ponieważ pod naszą opieką – cyzli wolontariuszy nic jej nie groziło . Poszukiwania domku tego jedynego trwały , ogłoszenia ukazały się w ilość hurtowej . Przyniosły efekt i Aidunia trafiła do wspaniałego domku , dostała mnóstwo miłości , ciepłe posłanko a nawet Panskie łoże , pełna miskę i zabaweczki . Było tak pięknie i tak miało być już zawsze a jednak los okazał się bardziej okrutny niż mogło nam się wydawać …[/I] [I] Pewnego dnia otrzymuję informację od obecnej właścicielki Aiduni , że życie pogmatwało się tak bardzo … nie wie jak ma mi to powiedzieć … nie chciała … kocha Aidę i Ona i jej córcia ale niestety dalasza opieka nad Aidunią jest niemożliwa … życie napisało inny scenariusz niż ten , który wypisał się nam w sercach . Choroba i operacja oraz długi pobyt w szpitalu a później rekonwalescencja obecnej właścicielki zmusza ją do oddania ukochanej suni – Aiduni . Zakaz wszelkiego wysiłku nie pozwala na prawidłową opiekę nad Aiudnią .[/I] [I] Aida niestety znowu musi szukać domku [/I] [I][FONT=Wingdings]L[/FONT][/I] [I] Aida jest młodą bardzo kontaktową sunią . Nieco szalona , rozbrykana i mocno zabowowa sunia , która chętnie się uczy kiedy jest nagradzana smaczkami bądź zabawą . Bardzo istotna infromacja dla przyszłego właściciela – Aiudnia psoci kiedy pozostawia się ją niewybieganą . Co to znaczy ?? Aida to typowy aktywny pies , który by prawidłowo funkcjonowac musi się wymęczyć . Wspaniałym rozwiązaniem jest frisbee , aprotowanie piłki , patyków lub długi , forsujący spacer mam tu na myśli spacer godzinny czy nawet 1,5 godzinny jeżeli czasu mamy mniej w musimy wyjść na dłużej warto zabrać sunię na męczące zabawy w tym przypadku w pierwszych dniach czy tygodniach dopóki sunia nie może być puszczana ze smyczy świetnym rozwiązaniem jest smycz treningowa , linka treningowa jest to po prostu długi sznurek lub taśma może być o takiej długości jakiej zechcemy , sunia zyskuje dużo swobody ale nadał pozostaje pod naszą kontrolą wtedy możemy frisbować , aportować czy bawić się w zwykłe przeciąganie np. sznura specjlanie do tego przeznacoznego nie może to być na pewno smycz bo pies będzie ją zawsze już szarpał . Ta jej aktywnośc nie jest niczym złym i nie do opanowania , mnóstwo psów ma tendencje do zniszczeń kiedy sa znudzone wówczas szukaja sobie same zajęcia w momencie kiedy zostawiamy wymęczonego psa w domu to zazwyczaj kładzie się on spać . [/I] [I] Pies nie jest zabawką , że w chwili gdy się nią znudzimy możemy rzucić w kąt , pies na kilkanaście lat potrzebuję poświecenia uwagi , czasu i pieniędzy musimy być tego świadomi tylko wtedy człowiek i pies tworzą wspaniały duet w przeciwnym razie najczęstszym zakończeniem tego typu historii jest pies w schronisku bądź na ulicy .[/I] [I] Proszę tylko o poważne oferty .[/I] [I] Sunia przed wydaniem zostanie wysterylizowana .[/I] [I] [B][COLOR=#00004d]Zastrzegam sobie prawo zakończenia licytacji przed czasem . Udział w licytacji nie jest równoznaczny z posiadaniem psa. Aukcja ma na celu znalezienie kochającego domu dla suni .[/COLOR][COLOR=#00004d] [/COLOR][/B][B][COLOR=#00004d]W kwestii transportu w odległe miejsca kraju służymy pomocą - wszystko jest kwestią umówienia się .[/COLOR][/B][/I]
-
[SIZE=4][B][URL]http://lh4.ggpht.com/_vevZa-R8kKc/S4SO6b-yPBI/AAAAAAAABBk/G4v2vGokoHs/s640/wenka.JPG[/URL] [URL]http://lh6.ggpht.com/_vevZa-R8kKc/S4SO63Oa1_I/AAAAAAAABBo/QCqQKqTpPTo/s640/wenka%201.JPG[/URL] [URL]http://lh5.ggpht.com/_vevZa-R8kKc/S4SO7bO_i_I/AAAAAAAABBs/QOOZBBr8Bek/s640/wenka%202.JPG[/URL] Bardzo proszę o wstawienie zdjęć ponieważ ja niestety od jakiegoś czasu nie mogę :angryy: [/B][/SIZE]
-
Tak tak wieści są tylko ja sporadycznie na dogo bywam i ciężko mi wszystko nadrobić :( [I]"Wenka jest zdrowa i myslę, ze szczęsliwa - na czym nam bardzo zależy. [/I] [I]Niestety, rozpiescilismy ją i np. wybiera sobie z kim będzie spać w nocy. Do swojego poslania idzie tylko wtedy, gdy dostanie burę i się obrazi. Nie ma problemów z kontaktami z innymi ludźmi i zwierzątkami, ale wciąz male psy przed nią uciekają, a ona zdziwiona patrzy na nas smutnymi oczkami.Żadnych przejawów agresji; żadnych humorów. 28 kilo radosci.[/I] [I]Miala alergię pokarmową (parówki i żólty ser), ale już ją pokonalismy. Urosla i przybrala na wadze. Po podwórku bryka bez smyczy. Jak się zrobi cieplej to pójdzie do szkoly i nauczy się dobrych manier.[/I] [I]Kochamy ją ogromnie i nie oddamy za żadne skarby. [/I] [I]Przesylam kilka zdjęć z ostatnich tygodni." [/I]Takie wspaniałe info :) mam nadzięję , że los nie skrzywdzi juz tej suni bo Ci ludzie na pewno nie naprawdę jestem w stałym kontakcie z tą rodziną , może nie piszemy do siebie co chwila ale kontakt jest utrzymany i za każdym razem wyrażają się tak ciepło na sunia , że życzyłabym sobie tylko takich domków dla psiaków . Nie dość , że rodzinka spora bo rodzice i troje dzieci ( no powiedzmy dzieci bo to w sumie dorosłe chłopaki :) ) to jeszcze tacy wspaniali więc Wenka ma trochę dłoni do rozpieszczania i serc do kochania :multi::loveu: Wsppomniane fotki zamieszczam dla zainteresowanych :) :
-
[quote name='obraczus87']Ja odpowiem za Laurę. Karina nic nie mówiła o planowanym wyjeździe. Gdyby dała cień szansy na swój wyjazd, Aida na pewno nie trafiłaby do Niej jak do DS, ewentualnie trafiłaby do Niej jak do DT, wtedy bysmy szukały innego domku.[/QUOTE] Podczas pobytu Aiduni na DT u Kariny bo włąśnie jako tymczasowiczka najpierw była tam aida to miałam poważną ofertę Ds dla Aiduni tylko kiedy poinformowałąm o tym Karinę Ona zdecydowała , że zostawia Aidę u siebie . Emila ( tak ma na imię dziewczyna , która chciała Aidunię adoptować ) była bardzo zawiedziona i czasem wyczuwałam nawet , że zła iz tak się stało , że najpierw pies jest ogłaszany itp a później oakzuje się , że zostaje w DT na zawsze ale jakoś Emila się przemęczyła z myslą , że nie będzie miała Aiduni i sukcesywnie szukała sobowtóra Aiduni no i znalazła też na Dogo niemal identyczną sunię , którą nazwała tym samym imeiniem co Aida :) Tym bardziej mi żal , że się stało jak się stało bo odmówiłam byc może tego właściwego DS .
-
Dziewczyny proszę Was uspokójcie się szkoda zdrowia naprawdę bardzo szkoda . Stało sie jest jak jest i już . Jest mi przykro to tyle , żal mi Aiduni bardzo bo to naprawdę super suka tylko właśnie jak powiedziała Andzia : [quote name='andzia69'] w tej chwili, gdy adopcje idą jak krew z nosa, znalezienie dla niej domu będzie na pewno trudne i długie...:([/QUOTE] W związku z powyższym będzie nie lada wyczyn znaleźć dla Adiy dom zwłaszcza , że astowatych pełno do wyboru do koloru a aida ma jeszcze niszczycielską przypadłość tylko nie wiem tak naprawdę w czym tkwi problem z tym niszczeniem . Qrcze może zbierzemy choć kasę na wizytę u behawiorystki ?? Tylko czy na prwyatnego psa nam się to uda ?? Taka wizyta może by nam pomogła i szukanie domu stało by się nieco łatwiejsze . Wiele przypadków niszczenia rozwiązuje się długimi forsującymi spacerami lub krókimi ale za to mocno wyczerpoującymi zabawami np aportowanie czy frisbee , u mnie to się z całym przekonaniem sprawdza gdy zostawię moją sukę bez porządnego wycienczenia potrafi nabroić i to porządne zmęcznie to na pewno nie spacerek 20 minutowy przy nodze tylko przynajmniej 1,5 godziny a jeżeli nie mam aż tyle czasu al muzę wyjść to latanie za piłką ale to non stop bez chwili wytchnienia po takiej zabawie 20 minut max 30 minut i suczydła ma sama się pokłada i mimo iż kocha latanie za piłką to po prostu nie ma siły :) Ona zmęczona i szczęśliwa ja też wówczas spokojnie opuszczam mieszkanie i mam pewność , że nie zastanę niespodzianki . Jednak to co sprawdza się przy moim psie niekoniecznie może odnieść efekt przy innym ale może warto spróboać ja tak ostro pomęćzyć . Zrobiłabym już ten tekst na tyle na ile potrafię ale potrzebuje naprawdę konkretów i jestem bardzo ostrożna w pisaniu o jej wyczynach bo na pewno odstraszy to 99 % potencjalnych chętnych a może niekoniecznie jest to takie prawdziwe do końca tylko żeby nie było nie mówię o tym , że Karina kłamie tylko o tym , że może nie wykorzystała wszystkich środków pomocy w tej sytuacji . Miałyśmy podobną sytuację w przypadku Zoi tylko , że tu chodziło o siaknie , w Dt pojawiła się informacja , że suka nie trzyma i sika gdzie stanie w związku z tym przez długi czas infromowany był o tym każdy chętny oraz było chyba nawet wspomniane w ogłoszeniach no i był problem z adopcją a kiedy darowałyśmy sobie tę informację i informowałyśmy tylko o tym , że suka jak każdy pies przy zmianie miejsca może posikiwać i trzebw wtedy cierpliwości wówczas sprawa wyklarowałą się szybciej a sunia jest w nowym domku iiii ... jak się okazuje nie ma żadnych kłoptoów z sikaniem więc dlatego jestem nieco scpetycznie nastawiona do takioch info . Obraczus dziękuję Ci za odpowiedzi na większość pytań na bieżąco , wiesz chyba wszytsko to co ja więc fajnie , że tu jesteś bo ja to jak widać pojawiam się późno i to na chwilę :( Cioteczki radzcie proszę co robić ??