Jump to content
Dogomania

Laura1108

Members
  • Posts

    1519
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Laura1108

  1. Zapomniałam dodac , że Niunia ma około 2-3 lata ale to jeszcze musi dokłądnie potwierdzić wet ponieważ tyle mi powiedział pracownik hotelu . Jeszcze raz proszę o pomoc działac trzeba bardzo szybko .
  2. Złapałam wyżełkę jednak potrzebny będzie DT a najlepiej DS . Zawiozłam ją do hotelu i opłaciłam z własnej kieszeni jednak hotel jest bardzo kosztowny 50 zł za dobę na dzien , dwa trzy jej pobytu może uda mi sie wyskrobać ze skarpety jednak nie mam mozliwości finansowych na takie opłacanie sami z narzeczonym mami chudziutkie święta :-( Niunię zawiozłam do Azyl Psi w Klembowie przy ul.Słonecznej . Proszę o pomoc w szukanie DT lub DS ewentulanie pomoc finansową a może ktoś wie gdzie jest jakieś tańszy hotel . Niestety ja nie mogę jej wziąć a bardzo bym chciała bo jest przekochana , już dziś była chetna dawać buziaka :lol: . Mieszkam w mieszkaniu w bloku 35 metrów kwadratowych , mam córcię 8 miesięczną i labradorkę 13 miesięczną więc warunków nie mam :-( Proszę pomóżcie szukać kochającej rodziny dla tek królewny bo naprawd e na to zasługuje Ona jest do przytulania taka maskotka . Sunia jest cudna i kochana , tuli się do człowieka , wspaniale jeżdzi samochodem , sama do samochodu wskoczyła i była spokojna jakby pół życia spędziła w samochodzie . Troszkę boi się uniesionej ręki zwłaszcza mężczyzn co mi wskazuje na to , że była bita . Jest potowrnie zakleszczona mają zrobić z tym porządek . Jak jej dałam jeść sucha karmę to łykała i niemal jadła oczami . Niestety nie wiem jeszcze jak zachowuje się wśród innych piesków jednak z tego co udało mi sie zaobserwować to Niunia jest niesamowicie przyjazna , musiała być wychowana w domu lub nawet w bloku na pewno miała kontakt z ludźmi . Zdjęcia wstawię później jak tylko ogarnę domowe obowiązki to wstawie fotki . Jutro będę do niej jechała , przydałaby się konsultacja z lekarzem ponieważ mała ma troszkę wyłysiałe uszka może to jakaś choroba skóry , mam nadzieję że nie nuzyca ale w hotelu mówili , że nie no i będą obserwować dziewczynkę czy nie załapała jakiejś choroby odkleszczowej bo jest oblepiona kleszczami ale mi sie wydaje , że to silna Niunia i nie da sie tym kleszczom :lol: Wszystkiego jutro się dowiem ale będę jej doglądała , zawiozę jakieś smaczki i zabaweczkę . A Was Dogomaniacy prosze o pomoc Proszę Was pomóżcie mi bo jestem bezradna ale nie zostawie jej na pastwę losu wystarczy , że raz juz jakiś podły %$&^$ rozdarł jej serduszko , żebym tak dorwała drania :mad:
  3. Witam, w dniu dzisiejszym widziałam biegającą po Wołominie okolice Lipin B wyżełkę miała nieco wyciągnięte sutki podejrzewam , że ktos celowo się suni pozbył . Akurat byłam na spacerze z moją labradorką i córeczką 8-mio miesięczną . Wyżełka około 2-3 lata podbiegła do nas jednak jakoś nie specjalnie nastawiona do mojej Abusi to była dosłownie chwila więc trudno mi cokoliwke bliżej powiedzieć , sunia pobiegła gdzieś dalej myślę , że gdzieś tutaj sie błąka . Moja Abunia ma cieczkę więc może ona wyczuła jednak nie warczała .Zaraz pobiegnę sama spróbuję ją odszukać . Mam pyatnie czy ktos mógłby dac jej DT ? Wołomin , okolice Warszawy lub sama Warszawa może być też druga strona Warszawy gdziekolwiek . Postaramy sie ją dowieźć . Proszę o pomoc . Za 30 minut jestem z powrotem.
  4. Szok , ludzie niby godni zaufania a jednak nie ... :mad:
  5. Cudeńko jak mogli Cię oddać :mad: Znajdzie szybko domek taka czyściutka , piękna i zadbana , tylko do zabrania i kochania . Trzymam kciuki
  6. OK poszło do wszystkich :multi: Teraz czekam może ktoś coś mądrego napisze a póki co rozgłaszam gdzie mogę aby się przyłączyli :)
  7. [quote name='psiama']A ..... ta pierwsza pani w ciąży to miała na&*^%*&%*%*% w głowie. Dzięki niej miałam cudowne spacery w ciąży, chodziłam z nią na nie do dnia porodu :cool3:. A teraz chodzimy cała ekipa na spacery do parku :p[/quote] Tak miała szambo zamiast mózgu zdecydowanie :mad: A piesek dla kobiety w ciąży to czysta przyjemność a spacerki pomagają zachować kondycję :lol: ehhh ale są ludzie i jakiś wytwór ludzki a może potwór . Basia czekamy na info jak zdrówko naszego ciastunia .
  8. No prześliczny chłopak z niego , pysiak taki wieeelki miśkowaty :loveu: Po tych 600 km to pewnie rozkwitła miłość labradorza między Wami :cool3: , aby znalazł jakiego odpowiedzialnego właściciela może tym razem mężczyznę bo w ciążę nie zajdzie :angryy::angryy: albo jakąś emerytkę , która już też nie może ... Co to w ogóle za powód ciąża :chainsaw: , to ja właśnie jak zaszłam w ciąże kupiłam swoją Bunię bo uznałam , że będę miała dużo czasu dla dwojga dzieci siedząc w domu a ta lafirynda oddała takie szczęście ja to bym takich ...:mad::mad: P.S. Aby ją tak dzieci na starość do domu starców oddały bo po co komu balast :p
  9. Pucelku jesteś ślicznym labiszonkiem !!! Takie wierne oczka :multi:
  10. [quote name='Basia i Barni']hotelik potwierdzony zaraz pakujemy wałówkę i jedziem :diabloti: a ciotki chyba śpią :mad:[/quote] Tiaa kto śpi to śpi a my czekamy na dobre wieści od ciasteczka naszego :lol: P.S. Klecę jakiś bazarek i chodzę szukam po mieszkaniu co tu sprzedać :confused: może coś chłopu swemu ćwiknę i będę świrowała , że nie wiem o co cho:angel:
  11. [quote name='niceravik'] Prawa autorskie nie są zarezerwowane :lol: .[/quote] Co za inwencja twórcza :cool3: OK w takim razie ja pożyczam :lol:
  12. A co tutaj taka cisza ?? Wszyscy jeszcze śpią ? Jak labiszonek ? Zabrany od producentki szczeniaczków ? Kurka dziś w nocy robiłam bazarek i w momencie jak go zatwierdziłam to bazarek zniknął jakaś czarna dziura :placz: a się męczyłam tyle czasu ... Może ktoś z Was wie czy bazarek musi byc zatwierdzony przez Admina jakoś nigdzie nie udało mi się tej informacji wyczytać
  13. OK Dziękuję za info takie były moje przypuszczenia ale wolałam dla pewności zapytać tylko z tego względu , że zastanawiałam się czy naszym zapracowanym rządowcom zechce się łaskawie klikać i kopiować link po to tylko żeby obejrzeć to prawdziwe dzieło :-( Akcja super oczywiście gratuluję pomysłu :roll: filmik pięknie zrobiony , dociera wprost do serca i rozumu człowieka ale czy trafi do sejmowych #$$%&& ? Pewnie im więcej osób by się w to zaangażowało tym lepiej jednak ja już usłyszałam , że swiata i tak się nie zmieni :angryy::mad: dopóki ludzie będą mieli takie podejście to tragedia będzie goniła tragedię :placz:
  14. Mam pytanie jak mam załączyć ten filmik zapisać go na dysku i wysłać jako załącznik :razz: czy to się w ogóle da tak zrobić ? Czy mam zamieścić tylko link do filmiku licząc , że jakiemuś posłowi zachce się skopiować i wkleić a dopiero później obejrzeć .. Proszę o pomoc
  15. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/customprofilepics/profilepic90932_1.gif[/URL] Czy to tak się linkuje :/ bo jakoś w tej dziedzinie moja niewiedza jest ogromna :( A z psinki przesłodkie dziecię ::loveu:
  16. Czytałam i łezka w oku się kręci :placz: Biegaj Babuniu za TM tam już ręka okrucieństwa Cię nie dotknie :) [*]
  17. [quote name='Alicja'][FONT=Arial] zawsze staram się grzecznie z kimś bądź o kimś pisać ale tutaj brak słów :shake: szkoda ze nie stanęła w kolejce po rozum :diabloti:[/FONT][/quote] Zgadzam się :) Justynka stanęła w kolejce po podwójnie wyszczekaną buźkę :diabloti:. Tak szkoda gadania , dziewczynina nic a nic nie zrozumiała , nadal będzie chodziła i gadała bzdury , że trafiła na forum jakiś wariatów co to jej wciskali fakt , że powinnam mieć psa z papierem a Ona ma bez i jest zdrowy tylko [COLOR=Blue][B]JUSTYNKO CIEKAWE SKĄD WIESZ , ŻE TWÓJ BEAGLE W TYPIE JEST ZDROWY ?? ROBIŁAŚ BADANIA GENETYCZNE , KTÓRE SĄ BARDZO BARDZO DROGIE ?? NA PEWNO NIE I NA PEWNO ICH NIE ZROBISZ BO SĄ ZBYT DROGIE A ROBIĄC JE TWÓJ BEAGLE STAŁBY SIĘ DUŻO DROŻSZYM PIESKIEM OD TEGO Z PAPIERKIEM . ZROZUM RODOWÓD TO PEWNOŚĆ, ŻE MASZ PSA ZE ZDROWYMI GENAMI A NIE , ŻE NIE ZAATAKUJE GO ŻADEN WIRUS - ROZUMIESZ CZY NIE DO KOŃCA ??:angryy::angryy: OWSZEM NAWET PIES Z RODO MOŻE MIEĆ WADLIWE GENY WÓWCZAS MA W BITE W PAPIEREK "NIE HODOWLANY" (znaczy nie można takich piesków rozmnażać) I KUPUJĄC TAKIEGO WIESZ , ŻE KUPUJESZ WŁAŚNIE TAKIEGO A NIE W PEŁNI ZDROWEGO . DOTARŁO TROSZKĘ DO TEJ TWOJEJ GŁÓWKI ??!![/B][/COLOR] I wiedz jeszcze , że to iż piesek ma chory gen nie znaczy , że na pewno zachoruje to znaczy , że jest nosicielem choregu genu ale brak możliwości rozmnażania eliminuje ryzyko pomnażania psów z wadą w genach . A zdarzają się tacy mądrzy co pozwalają sobie rozmnażać takie psiunie nie przeznaczone do hodowli i wówczas włąśnie ich dzieci są bez tego papierka :p Zerknij może w paszporcie ktoś napisał coś o genach :eviltong::eviltong: Znam różne przypadki zawziętości połączonej z głupotą i niewiedzą ale Ty Justynko jesteś przypadkiem szczególnym . Trzymajcie się zdrowo z beaglem w typie . P.S. Spuść troszkę z tonu dziecko bo los może Cię jeszcze bardzo przykro doświadczyć tylko po to żebyś zrozumiała jakie bzdury pleciesz , może skoczysz w niedziele do Kościoła i pomodlisz się żeby Twój beagle w typie okazał się do końca zdrowym pieskiem wolnym od skrzywień genetycznych .
  18. Powiedz głośno NIE romnażajmy psów bez paapierka skoro jest ich mnóstwo oddawanych do adopcji . Prawdziwy hodowca wie dużo o rasie , którą ma i jest w stanie wpłynąć na Twoją decyzję na tyle aby później nie było rozczarowań a pseudo będzie zachwalał tak aby sprzedać i później Allegro czy allegratka i inne są zasypane ogłoszeniami typu odam lub zamienię labradorka wesołego ułożonego itp a rzeczywistość jest taka , że ów wielbiciel rasy labek myślał , że będzie miał psa fenomena urodzonego psiego dogoterapeutę a tu niestety żeby piesek nauczył się życia w rodzinie trzeba pracowac , pracowac i wciąż pracować tak jak nad dzieckiem tego by się dowiedział u prawdziwego hodowcy ale nie u pseudo wiem to z doświadczenia . Ja zdecydowałąm się na labkę jak zaszłąm w ciąże tak abym miała duuużo czasu i teraz tez siedzę z córcią w domu i mam duuużo czasu na wspólne spędzanie dni ale ludzie niestety kupują od pseudo bardzo mądrego od urodzenia pieska a później nie potrafią się pogodzić z faktem iż piesek wcale nie jest taki jak go rozreklamowali , żeby taki był trzeba włożyć zbyt dużo wysiłku i wtedy piesek jest do oddania :( Rozpisałam się ale musiałam , przynajmniej będę żyła ze świadomością , że starałam się wytłumaczyć . P.S. Tłumaczę też swojej kuzynce ma 20 lat ale jakoś też ciężko jej nabić do głowy , że romnażając swojego nierodowodowego ONka zwiększa liczbę bezdomnych i nieszczęśliwych psiaczków :( na szczęście jeszcze tego nie zrobiłą a ja wciąż działąm :D
  19. [FONT=&quot] Kolejny fakt : dzwoniłam do kobiety w sprawie labka wystawionego na Allegro z zapytaniem dlczego oddaje psiaka a ona na to " Bo kupiłam go do produkcji ale on nie chce ..." normalnie zatkało mnie i to jest właśnie pseudo któy mówi mam prdukcję piesków (temat poruszony w innym poście tego forum ) Jednak poprzez czytanie na temat prawdziwych hodowli , poprzez rozmowy z ludźmi którzy kupili pieska z rodowodem zorientowałam się na szczęście w samą porę , że rodowód jest bardzo ważnym papierkiem , który może nie gwarantuje nam , że piesek nie zachoruje na jakąś chorobę wirusową ale gwarantuje dobre geny wolne od chorób genetycznych a to bardzo ważne bo tak na choroby wirusowe są leki dostępne od ręki tak na genetyczne jest z tym różnie a kolejny problem to taki , że zostają zbyt późno wykryte co za tym idzie , często za poźno jest na jakiekolwiek leczenie i nie ma gwarancji , że pieskowi cokolowiek jest w stanie pomóc . Sama początkowo miałam plany , że Busia będzie miała szczeniaki . Przemówił do mnie mój rozsądek jak zobaczyłam pseudohodowle w internecie , jak oglądałam psiaki w schroniskach :( TRAGEDIA ja nakręciłam częsciowo spiralę zła jednak , żeby zsolidaryzować się z Wami - maniakami od zwierzaczków postanowiłam oczywiście wysterylizować Bunię , nie ma mowy żeby dzieci mojej najukochańszej sunieczki trafiły w ręce jakiegoś psychola , stanowczo mówię NIE !!!!! Ale steryzliacja będzie mnie kosztowała nieco drożej niż w przypadku suczki z rodowodem ponieważ , wet zapytał mnie czy sunia jest wolna od chorób sercowych czy mam rodowód , w którym coś na ten temat pisze a ja oczywiście , że nie więc potrzeba zrobić badanie serca plus konsultacja z kardiologiem lub narkoza wziewna , która jest bezpieczna dla sercowców co za tym idzie - KOSZTY a wszystko to po to żeby sunia pomyślnie przeszłą sterylkę . No cóż czego się nie robi dla przyjaciół :) my zrobimy wsyztsko dla niej skoro zaosczędziliśmy na początku to teraz nadrobimy koszty kilkukrotnie na pewno . Dużo by tu pisac w sumie wszystko już zostało napisane i nie ma chyba szans na przetłumaczenie Justynce , że pseudo=zło Ona się cieszy bo ma zdrowego psiaczka ja też się cieszę bo na razie jest OK ale nie wiem co mnie może spotkać , w sumie drżę o każdy następny dzień , żeby nie ujawniła się jakaś wstrętna choroba a gdybym miała rodowód miałabym spokojną głowę , regularnie zaszczepipna , odrobaczona , preparat na pcehłki i kleszcze plus do tego rodowód i śpię spokojnie a tak wciąż uważnie patrzę czy mała chodzi prosto , czy ma proste łapki czy się szybko nie męczy a może oczy jej ropieją albo mi się tylko wydaje Boże to jest straszne a teraz oczekiwanie aż minie jej cieczka i zabieg sterylizacji mało serca nam nie wyskoczą mi i narzeczonemu ze strachu czy zbieg pomyślnie się skończy Tak bardzo się boimy w sumie jak o włąsne dziecko w końcu ją wychowujemy od małego i jest częścią naszej rodziny i kochamy ją bez względu na to czy jest w typie czy na 100 % labek ale jest strach i jest złość na własną głupotę . Justynko proszę Cię na wszystkie świętości zrozum , że psuedohodowle to są obozy męczarni naszych kochanych wiernych psiaczków , Ty jesteś przedstawicielem kolejnego młodego pokolenia więc postaraj się zmienić swoje nastawienie i innych ludzi w swoim wieku właśnie , zmienić swe poglądy powiedzieć STOP PSEUDOHODOWCOM im większe grono ludzi przeciwnych bezsensownemu rozmnażaniu tym większe szanse na polepszenie psiego losu , nie rozpowszechniaj niewiedzy na temat rodowodowy czy nierodowodowy bezwzględnie RODOWODOWY - PAMIĘTAJ . Mam pytanie czy kiedykolwiek zadałaś sobie trud i pomyślałaś co się dzieje z mamusią Twoje ukochanego psiaczka ? Bo ja o tym myślę bardzo często zwłaszcza jak Busia patrzy mi w oczy ma je wtedy takie słodkie , takie wierne i takie oddane Ona mi bezgarnicznie ufa , wie że jej nie skrzywdzę i stanę za nią murem jakby ktoś miał ją skrzywdzić już raz ją broniłam jak byłam w ciąży Ona była malutka miała 4 miesiące leciał na nas ONk mojej siostry musiałam szybciej działać niż myśleć i prędko chwyciłam małą przytuliłam do brzucha swojego skuliłam się i broniłam jak mogłam prędzej siebie dam pogyźć niż ją na szczęście obyło się bez obrażeń , chciałam tylko o tym wspomnieć , że Ty ja czy inni forumowicze z Dogo , którzy kochają swoje zwierzęta zrobią dla nich wszystko co w mocy jednak ja wciąż myślę co się dzieje z mamą mojej Busi , czy ona ma dobrze , czy jest w cieple , czy ją męczą i biją czy jest chora , czy ma co jeść ... Milion pytań i niestety ale na większość odpowiedź pewnie nie byłaby taka jaką bym chciała usłyszeć :( Owszem może i zdarza , się pseudo o ludzkim powiedzmy ludzkim sercu bo może On sam oddaje im duszę i serce ale tylko do momentu dopóki matka z dziećmi jest u niego a później to już kto wie gdzie trafiają jego szczenięta ... Więc po co je rozmnażać no po co ?? Ty będziesz miała szczeniaki , będzies o nie dbała i kochała będzie Ci się wydawało , że znajdujesz dla nich najlepszych właścicieli a później jest wiElkie rozczarowanie bo sunia ma cycki do ziemi a piesek jest pieskiem przechodnim albo z ulicy po nie sprawdzał się jako reproduktor [/FONT]
  20. O matko jedyna !!!!!!!! Justynko dzieciaku na wstępie dam Ci radę podziękuj rodzicom za dobre wychowanie ;) , totalny brak szacunku , arogancja i do tego wszystkiego brak wiedzy ... Straszne ale niestety prawdziwe i pewnie jesteś z siebie dumna Justynka jest typowym przykładem nastolatki z własnymi przekonaniami i osobą całkowicie zamkniętą na poszerzanie swojej wiedzy :(:(:( Kiedyś rodowód dla mnie oznaczał tylko snobizm bo jak to przecież po co mi rodowód żeby kochac pieska durne ale prawdziwe i takim o to sposobem pierwszym nierasowcem był doberman w typie , którego miałam tydzień bo umarł na parwo to było 13 lat temu więc wiedza moja i rodziców była zerowa nikt nie miał pojęcia o takim czymś jak rodowód zwłaszcza my :( Dobermanik męki przeszedł takie , że po dziś dzień całą rodziną wspominamy jak tata nocami głaskał malucha po brzuszku jak ostatniej nocy mały piszczał z bólu a tata całą noc oka nie zmrużył tylko leżał z maluszkiem na łożku i głaskał bo chciał mu ulżyć w mękach , ja pieszo 13 letnie dziecko z dobermanem na rękach bo kochany nie miał siły chodzić leciałam 3 km do weta na kroplówki i leki , z pieska się lało i z pupci i z buzi byłam całą wysmarowana w wymiocinach i qpie ale biegłam , szłam i płakałam aby tylko przeżył gotowa byłam pieszo do Częstochowy z nim na rękach pójść zrobiłabym ja i moi rodzice wszystko dla niego aby żył nie udało się piesek umarł a ja i rodzice płakaliśmy jak po dziecku a był u nas tylko tydzień z czego 6 dni chorował :( U weta natknęłam się na tę kobietę co sprzedałą mi dober.. i reszta szczeniąt też była chora , jak widziałam te maluszki to mi serce pękało . Po parwowirozie nie powinno się miec zwierząt w domu najlepiej przez 2 lata a w hodowlach niemal tego samego dnia rodzą się kolejnę szczenięta narażone na potworne cierpienie bo pseudo musi zarobić . Teraz się o tych rodowodach tyle mówi a kiedyś niestety niewiele stąd moje nieprzemyślane kupna szczeniąt . Dopiero jak kupiłam moją najukochańszą sunię labrador Abi vel Busia lub Bunia ( oczywiście znowu w typie ) od pseudohodowcy , stałam się osoba pozytywnie zakręconą na punkcie labiszonków , zaczęłam mnóstwo czytać, czytać i jeszcze raz czytać , interesowało mnie skąd się bierze rodowód co to w ogóle jest dosłownie wszystko i czytam nadal , nadal się uczę , skoro kocham swoją Bunię to staram się jak najwięcej wiedzieć o danej rasie choć wiem , że moja gwiazdeczka może nieco odbiegac od wzorca ale co tam warto mieć jakąś wiedzę po za tym człowiek powinien całe życie się uczyć :) Dzięki nieograniczonej mocy internetu jestem teraz o tyle madrzejsza , że wiem iż RASOWY=RODOWODOWY , troszkę odbiegam od tego o czym chciałam napisac a mianowicie o tym ,że po czasie zaczęłam analizować zakup naszego słoneczka i tak , po pierwsze kupiona na giełdzie , kilka ich siedziało w klatce co prawda nie była może mała ale OK sam fakt , że giełda = choroby , przecież piesek , którego kupujemy do ukończenia wsyztskich szczepień powinien siedzieć w domku ale super-hodowca wiezie je na giełdę celem sporzedania wkońcu to kasa , kolejna sprawa na giełdzie nie ma rodziców psiaczków więc nie ma pewności co z tego wyrośnie :/ ryzyk - fizyk a nawet jeśli pokazałby zdjęcie to skąd mam wiedzieć czy to faktycznie matka lub ojciec , raziło mnie to bardzo ale nie myślałam o tym że rodowodowe pieski mają lepsze szczenięce życie wręcz byłąm przekonana , że rodowodowe pieski też sprzedają na giełdach mało tego nawet pytałam handlarzy czy są z rodowodem - TAKA BYŁAM DURNA BABA aż mi wstyd moja niewiedza była ogromna !!! Po prostu uznawałąm rodowód jako tylko i wyłącznie niepotrzebny mi do szczęścia papierek i tak też mówiłam Pan od , którego kupiliśmy naszą Busię nie specjalnie wykazał zainteresowanie jej losem , jak narzeczony powiedział "Niech się Pan nie martwi piesek idzie w dobre ręce u nas będzie miał jak w niebie " to pseudo.. odrzekł " Gdybym miał się przejmowac każdym psem to biznesu bym nie miał , dla mnie to jest praca " o żesz k#%&$#a jak sobie teraz pomyślę to mało tego palant nawet nie znał dokładnej daty kiedy szczenięta się urodziły powiedział tylko , że początek marca około 10 więc zmuszona byłam sama przyjąć datę :(ale fakt , że Busia wpadłą mi w oko był zbyt silny i nie mogłąm jej zostawić
  21. Laura1108

    Furminator

    Ja mam FURMINATOR SUZHOU DQT 066, dziś właśnie przyszedł i muszę przyznać , że jest naprawdę dobry zdecydowanie lepszy niż zwykła szczota do wyczesywania podszerstka :) Oryginalny pewnie jest nieco lepszy tak mi się wydaje ale cena jego jest też lepsza :P
  22. Allegro zniknęło bo pewnie ktoś zgłosił naruszenie zasad :) i dobrze a piesek jeszcze jest . Czy jest ktoś kto może po niego chociaż pojechać a na hotel może by jakieś pieniążki zebrać . Ta kobieta , która zajmuje się sprzedażą tego pieska pewnie będzie chciała się szybko pozbyć "balastu" bo ma biszkopcika od roku jednak na nic jej się nie przydał jak to babsko dziś powiedziało , że kupiła go do "produkcji" :mad::mad:. Ogólnie to tam jest coś dziwnego bo za każdym razem kiedy tam się dzwoni to jest inna wersja co do tego gdzie piesek przebywa i czyj jest ostatnio kobieta mówiła , że piesek jest kuzyna a dziś mówiła , że piesek jest jednak u niej . Chyba wcześniej był wspominany jakiś hotel :) Jesetm tutaj tylko gościnnie ponieważ zupełnie niedawno zarejstrowałam się na tych stronach gdzie pomaga się psiaczkom. Zwykle jestem na labradory.info ale dopiero od około tygodnia jednak tam jest przerwa więc działam tu :D
×
×
  • Create New...