-
Posts
201 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Fretka
-
Jedziemy! Muszę jechać! Już się uzależniłam! ^^ Najpewniej na OZP1a, OZP1 albo OZP2 :cool3:
-
Nie pozwolę by Baritus zginął w tle. W ten weekend biorę się za filmik i foty. :mad: Nie ma to tamto! Dobra, kto chce pomóc? XD
-
Mam filmik :cool3: Część 1: [url=http://www.youtube.com/watch?v=MMQgr_-iN-U]YouTube - Obóz z psem 2009 part. 1[/url] Część 2: [url=http://www.youtube.com/watch?v=l6lcbvOtzGk&feature=related]YouTube - Obóz z psem 2009 part. 2[/url]
-
Kobiety! Jak wy motywujecie! Po każdym waszym filmiku lecę z klikerem i smakami ćwiczyć. Macie jakąś wewnętrzną siłę! Nie wiem jakim cudem ty masz takiego geniusza i pracusia! :shake::loveu:
-
yeah, naładował sie ^^ Nie jest on z samym Nero, ale pusiek się pojawia ;> Część 1: YouTube - Obóz z psem 2009 part. 1 Część 2: YouTube - Obóz z psem 2009 part. 2 I jeszcze zdjęcia! Obozowe agility ^^
-
[quote name='Vini.']Jak tu Magda pisała wcześniej o lodówkach: to obóz Wandrusowy! Proste, że nie ;pp Ja tam wytrzymałam, spoko ;][/quote] U nas kadra miała lodówkę, więc kto chciał to mógł sobie zostawić tam puszki, gotowane czy parówki. W niektórych domkach było też radio, chyba w 13 (?) i innych tam dalej od toru. Dobrze też będzie się wyposażyć w wiatraczek, naprawdę się nam przydał, szczególnie w dużym pokoju. ;]
-
Om... połowa już zrobiona ^^ Teraz czas na drugą połowę :diabloti: Dziękować, po kilku dniach dam zeznanie :lol:
-
Dziękuję, spróbuje z nim to przećwiczyć. Jednak karjo, pies u mnie jest stanowczo najniżej w hierarhi. Wychodzi ostatni, nie ma wstępu na łóżko ot tak sobie, ćwiczy posłuszeństwo i wiele innych czynników, które zaprzeczają jego pozycji wyższej niż ostatnia. Chyba, że chodziło ci o coś innego, to przepraszam ;) A możecie powiedzieć mi, jak ja mam go, no... pokazywać, że to co robi nie jest takie fajne i cool? Zawsze wtedy go odciągam, nawet już podczas zaczynania stroszenia. Nie głaszcze go też po tym. Po prostu daje mu się samemu uspokoić, ostatecznie komenda waruj/siad. I jeszcze w tym sęk, że pies dużo czasu przebywa na podwórku, gdzie w sumie dość często może mu wyjść to swoje odstraszanie. Szczeka, a pies i tak odchodzi...
-
W 17 były moje koleżanki (Amber_Ewcia i Saga200 z dogo), jednak ja stwierdzę że domek był świetny. Wprost przed torem, nie widziałam żadnych nie tegesów. Za to 16 nie polecam psim uciekinierom! Drzwi trzeba zamykać na klucz, gdyż DOSŁOWNIE dotknięcie nosem je otwiera. Często psy nam zwiewały bo się położyły przy drzwiach :shake: Ale miejscówka może być. Na wykład pod drzewem zostawiasz psa na lince przy domku i ten siedzi obok ^^
-
Przeczytałam kilka wątków i żaden nie jest dość podobny do mojego problemu, a wiadomo przecież, że jeden szczegół może zmienić wszystko. Jednak gdybyście znaleźli podobne objawy agresji już na dogo to napiszcie i zamknijcie temat. A więc... Nero to dwu letni DON. Niedawno wróciliśmy z obozu, gdzie... no cóż, krótko mówiąc zachowywał się strasznie... Pogryzł 4 psy (na szczęście skończyło się tylko zadrapaniami) i na niektóre już się rzucał. W tym rzecz, że na początku było dobrze. Po dojechaniu przywitał się z każdym psem, do wszystkich merdał ogonem, zachęcał do zabawy. Jednak po kilku dniach zaczął się rzucać. Jego ofiarami stały się: [LIST] [*]Cavalier, pies, nieco młodszy od niego. Zero agresji do psów. Nero zaatakował ni stąd ni zowąd. Był przywiązany do linki przy domku. [*]Suczka kundelka, także nieco młodsza, i także atak nagły. Był przywiązany do linki przy domku. [*]Grzywacz Chiński, 6 miesięcy. Totalny tchórz, zero zagrożenia. Jednak i tak atak podczas treningu posłuszeństwa. Ciągle go obserwował, aż w końcu wyłamał się i zaatakował. Później atak w domku. [*]Grzywacz Chiński, półtorej roku. Także Atak Nero niespodziewany. Na domiar złego, grzywek też wyrażał ku niemu agresje po ataku. [/LIST] Z właścicielką grzywka 6 miesięcznego przećwiczyłyśmy to zachowanie. Nagradzałyśmy oba psy za spokojne zachowanie w pewnej odległości aż w końcu grzywacz siedząc na kolanach właścicielki mógł obwąchać Nerowi łapę. Cały czas spokój, nawet warknięcia. Postęp. Lecz niestety podczas przerwy Grzywacz wszedł do naszego domku, gdzie Nero ponownie go zaatakował. :-( We wszystkich sytuacjach nie okazywałam zdenerwowania, ataki były nagłe. Ten ostatni zdarzył się nawet pod moją nieobecność. Pewnie w kilku sytuacjach powinnam zachować większą ostrożność, jednak nie spodziewałam się tego po moim psie, że zacznie wybijać każdego po kolei. W domu już wyszłam z Nero na spacer. Po drodze mijamy owczarka niemieckiego za płotem, z którym Nero od szczeniaka się bawił. Mój: ogon sztywno stoi nad grzbietem, "lekko przykuca", po pewnym czasie podnosi wargi. Zaczyna warczeć i rar rar rar. Rzuca się. ON za płotem: Macha luźno ogonem, zachęca do zabawy, oblizuje pysk, unika kontaktu wzrokowego. Podkreślę, że ten ON też jest młodszy od Nero. Przychodziłam do tego psa przez kilka dni, chciałam zobaczyć reakcje Nero kiedy ja zachowuje się tak i tak. Najlepsze rezultaty, chociaż też nie zadowalające były wtedy, gdy kucałam. Z historii Nero, coś co mogło w nim wzbudzić agresje to tylko pewna konfrontacja z psem. Także DON, młodszy od Nero zerwał się z linki i zaatakował. (z tydzień, czy dwa wcześniej się bawiły). Nero w ogóle się nie bronił, na szczęście mama wkroczyła do akcji i obeszło się bez blizn. Od tego momentu był trochę bardziej ostrożny i potrafił się obronić, jednak nie wykazywał agresji. Jeszcze przed obozem bawił się ze szczeniakiem dobermana. Teraz na niego szczeka. Jeszcze trochę istotna rzecz. Nero ma koleżankę, dalmatynkę, 10 mies. którą poznał właśnie na obozie. Konfrontacji nie było żadnej (oprócz pewnego sporu o zabawkę), jednak Nero zachowywał się dziwnie. Gdy ta podchodziła do jego rzeczy, warczał. Często w zabawie ją dominował. Agresji brak, jedynie dominacja, dość zaciekła dominacja. Za to kumpela od dzieciństwa, starsza od Nero o miesiąc może mu wykradać wszystko. Mu to zwisa. Ona nad nim panuje. >>>I teraz. Na pewno można zauważyć, że Nero rzuca się na młodsze psy. Na pewno kilka wypadków mogło wydarzyć się na tle obrony terenu. Na pewno jest dominantem. I teraz, proszę mi w tym doradzić. Co mogło się na obozie takiego wydarzyć? Zadawajcie pytania. Chcę wiedzieć co się stało z jego psychiką. Nie żądam behawiorystycznych rad, bo trudno takie coś stwierdzić na odległość, ale pomocy, na co mam zwrócić uwagę?<<< Z góry dzięki za pomoc! :loveu:
-
Filmik mam już na komputerze lecz jest za długi na YT... A na vimeo ładuje się do 98/97/99% i stop x/ Wiecie może co robić? A zdjątka macie, macie ^^ Seria: Walka Nero vs. Brida xD
-
[quote name='madziulik_13']Berneński domek pozdrawia ! :multi::cool3: Na pewno do zobaczenia za rok ! :) Fredka a przysłała byś mi na PW numer właścicielki Scheri ? :cool3: Jeżeli chodzi o sportowe berny to ja jestem nachalna :evil_lol::diabloti:[/quote] 1. FreTka nie FreDka!!! 2. Właścicielka Scheruchy niestety nie ma dostępu do neta :(
-
Rodowodowa: Scheri z Ustrońskiego Zakątka Ma dwa lata, jest o miesiąc starsza od Nero :P Radziła sobie nieźle. Do tunelów wchodziła z takim impetem że 2 razy sztywny zniszczyła i raz miękki... Zastanawiam się jak kolejny turnus da sobie radę z tymi tunelami niemal na pół rozdartymi... :oops::evil_lol:
-
[quote name='madziulik_13']O mieliście berna :loveu::loveu::cool3:[/quote] Tak, dzięki mnie. :razz: Dziękuje, dziękuje, moja zasługa:evil_lol:
-
Zdjęcia! [url=http://picasaweb.google.com/Fretka96/OZP32009#]Picasa Web Albums - pirat.nero - OZP3 -2009[/url]
-
[quote name='Guptasek'] jak się psy pochorowały :angryy:[/quote] Scheri ogólnie ma problemy z łapą i na konie obozu odpadł jej pazur. Tobi za to najprawdopodobniej złapał kleszcza i zachorował jednak był to początek choroby więc już jest lepiej. Dostał zastrzyki i już tego samego dnia mu się polepszyło. Co do wody w jeziorze. To jezioro, więc super czystej jak na basenie wody nie znajdziesz. Było trochę glonów, ale ogólnie woda była dość czysta. Nie było z nią problemów. Sami też się w niej kąpaliśmy i jedyne czego można było się czepnąć to to że była zimna xD Domki też były dobre jak na taki obóz. Faktycznie było strasznie duszno, szczególnie w dużym pokoju. Z małymi psami nie było takiego problemu: zastawiali deskami i jak gdzieś idziesz na krótko to jest przewiew. Gorzej z dużymi. Często deski przeskakiwały. Szczególnie u nas. Dlatego też jak wychodziliśmy na krócej (np. posiłek) to psy zostawały na linkach w cieniu pod domkiem. Mogło być lepiej ale nie było najgorzej ;] Mi trochę przeszkadzało że często chodziliśmy na plażę, na wykłady, na siatkówkę, na masto itd bez psów. Prawie zawsze zostawały w domkach. Braliśmy je na ćwiczenia, czasem nad jezioro i koniec. Nie było wspólnych spacerów poza ośrodkiem, biegu terenowego... szkoda. Jednak to co mi najbardziej doskwierało: nie rozdzielenie na grupy zaawansowania, nie zmienianie toru agility. Rozumiem w sumie dlaczego tak, a nie inaczej jednak trzeba się poskarżyć XD Co do pierwszego: fajnie że się tego i tamtego uczyliśmy, ale Nero potrafił wszystko z grupy podstawowej. Trochę nudno było mi to robić. Nie było także nauki aportu, czego Nera uczyłam specjalnie na obóz x/ Lecz faktycznie, było mało osób. Co do toru: stanowczo za mało stacjonat. I tor zmieniany tylko przeszkodami, że np. stajonata była zamieniona miejscem z murkiem. Niektóre psy w tym mój automatycznie pokonywały tor. Wiedziały że po huśtawce jest koło, hopka, tunel i kładka. Starałam się zmieniać troszkę kolejność toru między ćwiczeniami, bo bym była Nerowi niepotrzebna. Rozumiem, że to przez brak miejsca, jednak czemu uczyć psa od razu całego toru, a nie pojedyńczych przeszkód? Na jedno by wyszło czasowo, a psy lepiej by niektóre przeszkody pokonywały. Dobra, naskarżyłam się. :evil_lol: Za niedługo powinnam dać zdjęcia.
-
Tęsknię! Tęsknię! Tęsknię! :placz: Ogniska, konkurs, namawianie do dłuższego siedzenia w domkach... dziś rano spanikowałam że się na śniadanie spóźniłam XD Pozdrawiam wszystkich! Pana Marka za tą cierpliwość, za wyluzowanie... ; Panią Agnieszkę za ugody na nocowanie i atrakcje i ogólnie. Jeśli chodzi o kadrę trafiliśmy świetnie! Pozdrawiam też Panią Gosię, która zorganizowała nam ten bieg i towarzyszyła nam przed długi czas. A teraz kolej na obozowiczów ^^ Pozdrawiam Ewelinę i Amber <33, Julię i Scheri <33, Aśkę i Bridę <33, Karkę i Gacucha <33, Weronikę i Kolesia <33, Klaudię i Capriego, Martynę i Cookie, Damiana i Nanę, Daniela i Tobiego, Dominikę i Kayę, Paulinę i Dillera, Roksanę i Fibi, Sandrę i Chapsię, Monikę i Zarę... Tęsknię! :-( Miło było, super było, cudownie było! Za rok będę na pewno! Co do samego obozu. Jedzenie było gut, kiełbasy na śniadanie jedynie... em... no wiecie. Szkoda że nie było spacerów ani biegu terenowego. Psy często zostawały same... Ale przeżyjemy. Najgorszej było z testem. Akurat tego dnia było sporo wpadek. Mnóstwo pomyłek na torze agility, sporo w posłuszeństwie... Ale cóż, może to przez księżyc, może przez nas... Ważne jednak że fajnie się bawiliśmy. :multi: Do zobaczenia za rok! :diabloti:
-
BUCK - czyli donkowaty kijoczubek!! REAKTYWACJA !!!
Fretka replied to karolina1's topic in Owczarek niemiecki długowłosy
[url]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2009-07/50bb0b73.jpg[/url] Coś ty z psem zrobiła?! To nie bocian! [url]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2009-07/df8b37a1.jpg[/url] Słoodziak! *.* -
Jutro jedziem! Jutro jedziem! Nie mogę się doczekać!!!!! I mam pytanko: Które domki są najfajniejsze i najbliżej torku agility? :cool3:
-
Cudna potworzyca! Ah, zawsze zachwycał mnie jej nos. Taki pastelowy :loveu: [url]http://i30.tinypic.com/154ehph.jpg[/url] ^ Mua, Mua, Mua! (ćwiczyłyście naśladowanie chińczyka?)
-
Jaki cuuud! http://lh4.ggpht.com/_6KF1q1GY2I8/SkNbq7LNffI/AAAAAAAAACE/UUBFLz5N7eo/s640/DSC01743.JPG Jak Nercio! Wymiziaj, wytarmoś! Ja ci go ukradnę! :evil_lol:
-
[quote name='BellaLab']Filmik też dobra rzecz, a w sumie nawet i lepsza:)[/quote] To dobrze bo długi będzie :cool3: Już zaczynam kręcić początek, więc zdaje mi się że będzie trwał i trwał... ponad 5 minut pewnie XD
-
http://i39.tinypic.com/awyog5.png Cuuudeńko! Wycałuj, wymiziaj! Świetne foty! Jaki masz aparat? ;>
-
ja dostaje fioła! Dziś się budzę. Cztery dni do obozu! Leżę podekscytowana, że trudno opisać. Potem patrz: jeszcze przed 6:00 XD Już chce wyjść z łóżka, zacząć się pakować. Ale nie! Rodzice jeszcze śpią, a do tego dnia mam jeszcze mnóstwo. I jeszcze 4 dni. W końcu zostałam i się przespałam. Ja teraz chodzę jak na szpileczkach! Nie mogę się doczekać!
-
[B]Nero[/B] Frisbee, Frisbee i jeszcze raz frisbee! Wtedy to pies pełen szczęścia! Jeszcze jazda przy rowerze, póki się piesol nie zmęczy. Nie ma to jak ciągnąć, ciągnąć coś szybszego niż pańcia a z pańcią, ciągnąć i biec cały czas, nie zatrzymywać się nigdzie! Too kocha!! Ah, zapomniałam też o pływaniu za piłeczką itp. Skok z pomostu i płyń, płyń, piesku płyń! [B]Pirat[/B] Temu do szczęścia nie potrzeba wiele: jedzenie, łóżko i jedzenie. Sądzę też, że chciałby zwiedzić cały świat, zaglądaj wszędzie, ale tego z pewnych przyczyn mu nie sprawie XD