-
Posts
12783 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Agucha
-
Pinuś młody, cudny kudłacz nareszcie ma WSPANIAŁY DOM!!!!
Agucha replied to tomcug's topic in Już w nowym domu
................ [IMG]http://i41.tinypic.com/2a5c304.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/nnpkwk.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/2uqy53l.jpg[/IMG] -
Pinuś młody, cudny kudłacz nareszcie ma WSPANIAŁY DOM!!!!
Agucha replied to tomcug's topic in Już w nowym domu
[B]"Chcesz ładnie zdjęcie? No to masz! :P "[/B] [IMG]http://i39.tinypic.com/4rqec6.jpg[/IMG] [B]"..ewentualnie mogę spróbować się uśmiechnąć"[/B] [IMG]http://i41.tinypic.com/30xk7ya.jpg[/IMG] [B]"... a najlepiej to... ziewnąć"[/B] :D [IMG]http://i41.tinypic.com/vmx4k7.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/xol7i1.jpg[/IMG] -
Pinuś młody, cudny kudłacz nareszcie ma WSPANIAŁY DOM!!!!
Agucha replied to tomcug's topic in Już w nowym domu
Co jeszcze Wam mogę powiedzieć o Fredku - NA PEWNO był psem domowym... wie co to kanapa, wie, że trzeba poskakać do wieszaczka gdzie wiszą smyczki, gdy chce się iśc na dwór i reaguje na ubieranie się. Z dobrych wiadomości - poszłam z psiurami na wieczorny spacer i... Fredzio się skupił ladnie i popodlewał wszelkie słupy i żywopłoty :D Nie odmówił sobie również wytarzania się w świeżym śnieżku i poodbijaniu mi mokrych łapek na spodniach :D Chyba doszedł do wniosku, że postanowienie o wielkim proteście i fochanie się pod drzwiami nie ma sensu ;) Parę zdjęć z pierwszego dnia u nas :) [B]Tak pięknie wywalam brzuchal do góry [/B]:) [IMG]http://i43.tinypic.com/ng9c7c.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/1zogo03.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/2s9yn84.jpg[/IMG] Ach, nie powiedziałam jeszcze najważniejszego... z racji tej, że Krecik nijak mi pasował do tego oto psa, ochrzciłam go imieniem [B]Fred(ek)[/B]. Początkowo ze Zgredkiem mi się skojarzył, ale nie moglabym nazwać tak psa o takim usposobieniu jak ten psi anioł :loveu::loveu::loveu: -
dubel.... będzie na kolejne zdjęcia ;)
-
[B]Na koniec uchale, w których ciotka Agucha zakochała się na zabój [/B]:lol: [IMG]http://i41.tinypic.com/2le2jhj.jpg[/IMG]
-
[B]No to jeszcze parę z tej krótkiej sesji ;)[/B] [IMG]http://i44.tinypic.com/2lc4l6t.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/2m3idro.jpg[/IMG] [B]Grubiutki już taki jestem - całe 8,5 kg[/B] ;) [IMG]http://i43.tinypic.com/14l7ay8.jpg[/IMG]
-
[B]c.d.[/B] [IMG]http://i44.tinypic.com/21aid1u.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/2cs8jcx.jpg[/IMG] .[B]..i sławetne "oczko" Barusia[/B] ;) [IMG]http://i40.tinypic.com/16blr8x.jpg[/IMG]
-
Zgodnie z obietnicą wklejam fotki Barusia ;) Chłopak niesamowicie wyrósł, zmężniał i waży już 8,5 kg :) Bawi się przecudnie, nie boi się niczego i... nadal uwielbia kabanoski :D [IMG]http://i42.tinypic.com/ri6k40.jpg[/IMG] [B] Prawie jak All Capone[/B] :D [IMG]http://i40.tinypic.com/2l8do43.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/3012hsi.jpg[/IMG]
-
Nigdzie nie napisałam o całodobowym pilnowaniu, uspokajaniu i izolowaniu... na Boga! Proszę czytać ze zrozumieniem... Odniosłam się do sytuacji, kiedy odwiedzają ich goście...i dobrze by było, żeby pies zachował się chociażby byle jak, ale żeby się zachował... Nie namawiam również do ślepego stosowania się do rad moich czy nie moich, bo "co kraj to obyczaj" i do każdego psa tak jak i do człowieka trzeba podchodzić indywidualnie. To też podkreśliłam w mojej wypowiedzi...
-
SZCZENIĘTA Z KIELC - szukają domków. Aktualizacja str.1.
Agucha replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Materdejo! To jest ta Lida co to sobie z nią ludzie rady nie dają??? W ogóle nie mogłam skojarzyć psinki... padłam tak jak siedziałam... Porąbani jacyś... -
Pinuś młody, cudny kudłacz nareszcie ma WSPANIAŁY DOM!!!!
Agucha replied to tomcug's topic in Już w nowym domu
Krecik po obchodzie osiedla zasnał pod drzwiami :) Podniósł się tylko na chwilkę jak mój TZ wrócił do domu i zaległ dalej ;) Nic go nie rusza. Dowiedziałam się, że strasznie boi się ON-kowatych psów :roll: Wydrapałam z niego pół jednorazówki waty... na razie. Nie chciałam go męczyć :) Roboty będzie co nie miara przy tych kłaczkach :) Później wyjdę z nim na dwór, zobaczymy czy w końcu się załatwi... tak biedak przeżywa, żę aż go wstrzymało... jak się do niego podchodzi to cudasnie brzuchal wywala do góry :loveu: -
Ja nie wyobrażam sobie puszczenie psa z takimi problemami - luzem pośród gości... W tym przypadku (w każdym z resztą) tylko nagradzanie za dobre zachowanie może zdziałac cuda.
-
[quote name='karjo2']Chocby ten pomysl, jesli (zakladajac) reakcje psa sa az tak ostre, niejedno pogryzienie na koncie, to raczej smiem watpic, by dal sie grzecznie i bezproblemowo wyprowadzic. Marta, nie pierwszy raz negujesz wypowiedzi, nie rozumiejac ich tla :roll:. [/QUOTE] Nikt nie napisał, że pies się grzecznie będzie zachowywał i głównie dlatego powinien być na smyczy w takich momentach i przy nodze właściciela, którego poważa (w tym przypadku pan)... Właśnie dlatego, że się zaczyna nakręcać negatywnie, najzwyczajniej w świecie, "za karę" wyprowadza się/odseparowuje go na czas chociaż częściowego opanowania. Pies nie zostaje tam sam, jest z nim właściciel i uspokaja go...Później, gdy wchodzi się do pokoju gdzie siedzą goście powinien dostać smakołyk jak napięcie zmaleje... Przepraszam Cię, ale twojej teorii z użyciem tu siły nie rozumiem... Nigdy nie byłam miłośnikiem twardego wychowywania psów, metody które przedstawilam sa raczej konsekwencją a nie siłą... i w żaden sposób nie zastąpią porady u fachowca! Jednakże właściciele sami mogą próbowac tych metod w domu, na spokojnie - NA PEWNO TYM PSU NIE ZASZKODZĄ...
-
[B]Marto[/B], ale jaki problem widzisz w tym że behawior we Wrocławiu jest? Istnieją telefony, poczty mailowe itp. Zawsze można zadzwonić, porozmawiać, przedstawić problem i dowiedzieć się czy takie zachowanie podlega pod szkolenie czy to bardziej zaburzenia psychiczno-neurologiczne (Tutaj ja bym nie miała wątpliwość, ale trzeba specjalisty zapytać o zdanie ;) ) I CO Z TYM ZROBIĆ!
-
Pinuś młody, cudny kudłacz nareszcie ma WSPANIAŁY DOM!!!!
Agucha replied to tomcug's topic in Już w nowym domu
Już wyjechali... "mój" Krecio jedzie do mnie. Cholera, jajo zniosę jak nic! :D -
[SIZE=2][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][quote name='brownbomber']poszkodowani nie są właściciele(oprócz beaty,ze dwa czy trzy razy chapnął ją ares) i Beaty córa też nie jest zbyt zdesperowana,najgorzej mają ludzie ich odwiedzający(umiesz czytać?)[B]jakby to spokojnie przyjmowali,to by mnie nie prosili o działania[/B][/QUOTE][/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2] [/FONT][/COLOR][quote name='brownbomber'][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]Po incydencie z ugryzieniem mnie [B]powiedziałem sąsiadce,że poszukam jakiegoś wyjścia z sytuacj[/B]i,bo [B]ona stwierdziła,że już nie wie co ma robić,żeby Aresa okiełznać[/B].[/FONT][/COLOR][/QUOTE] [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]Twoje wypowiedzi się jednak troszkę wykluczają... jakby pies Ciebie nie udziabał to pewnie nadal sąsiadka by z tym NIC nie robiła i twierdziła beztrosko, że nie wie co ma zrobić... [/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][quote name='brownbomber']Sał zaczyna się dopiero jak usłyszy coś na klatce lub za oknem,[B]kiedy jest sam z nimi jest spokojny[/B],więc nie mów mi,że pies sam sobie i jest niczego nie uczony.Ja tu prosiłem o radę ,a nie o ocenę[/QUOTE] [/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][quote name='brownbomber']Moja sąsiadka ma psa,który sieje postrach wśród ludzi i psów na osiedlu.[/QUOTE][/FONT][/COLOR][quote name='brownbomber'][COLOR=#4169e1][FONT=MS Shell Dlg 2][B]Pogryzł mnie,jej siostrę,ją ,jej córę(11 lat[/B])[/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2].Rzuca się dosłownie na wszystko i wszystkich(oprócz męża sąsiadki)Najgorsze jest to,że [B]on również do dzieci się rzuca[/B],a przecież do Majki(córki sąsiadki)przychodzą koleżanki.[/FONT][/COLOR][COLOR=#4169e1][FONT=MS Shell Dlg 2][B]Córkę jej pogryzł już parę razy[/B][/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2].[/FONT][/COLOR][/QUOTE][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2] [/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]Chyba jednak nie do końca jest spokojny skoro pogryzł córkę i nakręca się i szaleje do tego stopnia, ze może ucharatać jak usłyszy coś na klatce, pomimo tego że nie ma obcych w domu... [/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2] [/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][quote name='brownbomber']problem pojawia się w momencie kiedy w domu jest ktoś obcy,albo on jest zdenerwowany,bo na klatce coś szurnęło....Na dworze kiedy widzi innego psa,albo człowieka poprostu głuchnie...Nie reaguje wtedy dosłownie na nic.[/QUOTE][/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2] Skoro nie ma autorytetu w domu w postaci właściciela, kogo ma słuchać na dworze? [/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2] [quote name='brownbomber']Córkę jak próbowała odebrać mu jakąś zabawkę,a Beatę jak się np.do kogoś rzucał,a ona próbowała go powstrzymać.......[/QUOTE][/FONT][/COLOR][quote name='brownbomber'][COLOR=#ff0000][FONT=MS Shell Dlg 2][B]A sąsiadkę pogryzł jak atakował innego psa,a ona go chciała wziąć na ręce albo odciągnąć.[/B][/FONT][/COLOR][/QUOTE][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2] W tym przypadku - pieję o szkolenie dla właścicieli a nie dla psa!:angryy: Podstawy współżycia z psem pod jednym dachem się kłaniają... [/FONT][/COLOR][quote name='brownbomber'][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]Wykastrowali go,bo myśleli,że to pomoże.Nie dość ,że nie pomogło,to on jeszcze zaczął posikiwać w domu. [B]Zauważyłem,że on strasznie się rzuca do rąk(dłoni).[/B]A co do właściciela,to kiedy ares zaczyna rozrabiać Krzysiek wstaje,podchodzi do niego,mówi cicho,albo ares,już!i on się wtedy albo zmywa do kuchni,albo kładzie na plecy ze skruszoną miną.[/FONT][/COLOR][/QUOTE][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2] [/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2] [quote name='brownbomber']Czytałem o tym rage syndrom,on nie ma napadów agresji,on się wścieka cały czas jak ktoś obcy jest w domu.Jak usłyszy domofon,drzwi na klatce,szmer za oknem.[/QUOTE][/FONT][/COLOR][quote name='brownbomber'][COLOR=#000000]Rozmawiałem z nią wczoraj wieczorem i wychodzi na to co ktoś tam napisał,że pies się boi ręki.Okazało się,że sąsiadka skarci go czasem kapciem,ale rzadko.Za to od [B]małego był karcony klapsem,czyli ręką przez męża Beaty[/B].Bo faktycznie do nogawek nawet na ulicy się nie rzuca,on skacze i gryzie jak ktoś wyciąga do niego rękę.[/COLOR][/QUOTE] [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]pies Pana się boi i woli odpuścić sobie rządzenie, Panią i dzieci ma w zadzie i je ustawia po swojemu. Typowy przykład zamienionych ról w "stadzie" - rodzinie - pies jest samcem Alfa - reszta jest pod nim... To wina TYLKO I WYŁĄCZNIE właścicieli i nieudolnego wychowania szczeniaka. Śmiem podejrzewać, że pies niestety sam się wychował :roll: Z rękami ma niemiłe wspomnienia i teraz woli uprzedzić atak ręką - ugryzieniem... Z reguły pies z zamiarem ataku - rzuca się do twarzy. Ten z racji swoich gabarytów i skojarzeń z "klapsami" wybrał dłonie... Posikuje dlatego, że nie czuje się bezpiecznie. Znacząc SWÓJ teren daje znaki, że to jego terytorium - uspokajając się w ten sposób. Nie ma konkurencji jako takiej, więc to mu pewnie pomaga w jakimś sensie. [/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2] [/FONT][/COLOR][quote name='brownbomber'][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2],na propozycje puli czekam i doczekać się nie mogę,podobnie jak na propozycje innych forumowiczów!Jak na razie przekazałem instrukcje jakie tu otrzymałem i czekam na tych treserów,co mi obiecał puli i marta9494[/FONT][/COLOR][/QUOTE] Czy skorzystałeś już z namiaru, który dostałeś? Wątpię... Czekasz na kolejne i ponaglasz dziewczyny samemu nie robiąc nic. To nie sztuka napisać na forum i czekać na działania innych... Tutaj możesz dostać rady, poczytać o doświadczeniach innych czy ewentualnie dostać namiar na specjalistę, ale nikt nic za Ciebie nie załatwi. Wujek Google to skarbnica wiedzy. Spróbuj wpisać w przeglądarkę "Behawiorysta Zgorzelec", bądź "Szkoleniowiec" i zobacz czy coś Ci wyskoczy. Podzwoń, podpytaj i już... Ps. Dlaczego własciciele sami się tu nie zalogują i nie przedstawią problemu "na czysto"? Takie pośredniczenie to nie zawsze dobre rozwiązanie. pozdrawiam. Ps. Od siebie jeszcze mogę polecić: - spray uspokajający dla psów, na bazie suczych hormonów. Najlepszy jest w formie "odświeżacza" wkładanego do kontaktu. - Gdy pies zaczyna się nakręcać gdy ktoś przychodzi, za każdą próbą szczeknięcia, warknięcia, kłapnięcia zębami - domownik zabiera psa (na smyczy!) do drugiego pomieszczenia - gdy ten się uspokoi - wraca. I tak w koło Macieja. - męczące spacery poza osiedlem, tam gdzie jest mało ludzi i innych bodźców, które go mogą pobudzać. Później stopniowo wdrażać mu "atrakcje" w postaci psów (na odległość) itp. - jak już ktoś napisał - karmienie z ręki GŁÓWNIE przez panią i jej córkę - nauczenie się, że pies ma swoje miejsce, swoje zabawki, swój czas i nie należy się tam wcinać. Gdy leży na swoim posłaniu, za żadne skarby nie można go tam niepokoić, gdy memla swoją zabawkę - zabiera mu się ją przy pomocy smakołyku (wyciąga się rękę z ciasteczkiem, pies puszcza zabawkę, gdy skupiony jest na tym co mamy w ręku zabieramy spokojnie zabawkę a pies dostaje w nagrodę smaczka) - witanie i żegnanie gości z psem na smyczy i ze smakołykiem w ręku. Gdy pies nie reaguje zbyt emocjonalnie - dostaje nagrodę, gdy nie zaczepia zebami - również [/SIZE]
-
Fiodor i Sara zaginęły!Szczecin i okolice - POMOCY!
Agucha replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
Sara była wysterylizowana? Mam nadzieję, że tak... -
Co za kupka nieszczęścia... i w dodatku teraz zabrali jej dzieci... :(
-
Pinuś młody, cudny kudłacz nareszcie ma WSPANIAŁY DOM!!!!
Agucha replied to tomcug's topic in Już w nowym domu
Około południa Krecik powinien być u mnie, o ile wszystko pójdzie zgodnie z planem :) -
Jasne! ;) Nie licząc tego, że padły baterie w aparacie i musiałam na szybko podładowywać - parę fotek zrobiłam :) Jutro wstawię jak do końca akumulatorki się naladują ;)
-
Pinuś młody, cudny kudłacz nareszcie ma WSPANIAŁY DOM!!!!
Agucha replied to tomcug's topic in Już w nowym domu
he he he właśnie widzę ;) Kombinuję tak, żeby był widoczny a zajmowal jedną linijkę :D -
Pinuś młody, cudny kudłacz nareszcie ma WSPANIAŁY DOM!!!!
Agucha replied to tomcug's topic in Już w nowym domu
Kraków - Gliwice jeździ [B]bonsai_88[/B], to ona właśnie wiozła mi Barusia. Jakby dało się coś ugadać i ustalić to może by pomogła, ale do Krk trzeba by go pewnie dowieźć... [B]andziu[/B], a ta wyżliczka skąd ma jechać? -
Dzisiaj w odwiedziny do cioteczki Aguchy, przyjeżdża Baruś :multi::multi::multi: Już się nie mogę doczekać, kiedy go zobaczę :loveu: Jedziemy na kontrolę, przeglądzik i powtórne szczepienie. Moja Toffi również się załapie :cool3: jak mi się uda porobić jakieś zdjęcia to wstawię niezwłocznie ;)
-
Pinuś młody, cudny kudłacz nareszcie ma WSPANIAŁY DOM!!!!
Agucha replied to tomcug's topic in Już w nowym domu
Dziś jadę do weta szczepić Toffi i mojego byłego Tymczasa - Barusia. Dowiem się jak wyglądałaby kastracja. Już się nie mogę doczekać i po cichu liczę, że chłopczyk grzeczny będzie :) -
Pinuś młody, cudny kudłacz nareszcie ma WSPANIAŁY DOM!!!!
Agucha replied to tomcug's topic in Już w nowym domu
[quote name='andzia69'] co do kastracji - najlepiej by było zrobić ją w dt - mialby opiekę, a tu co - na ulicę?[/QUOTE] Tak jak mówiłam - mogę zrobić u siebie, teraz jest ta akcja sterylkowa - koszt za psa = 100zł. W innym przypadku, pies musiałby ze szwami do mnie jechać, albo czekać u kogoś 10dni, żeby można je było zdjąć... [B]Andzia[/B], tomcug zdeklarowała że go przywiezie do mnie. Teraz to już sama nie wiem jak to ma wyglądać :)