Jump to content
Dogomania

Agucha

Members
  • Posts

    12783
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Agucha

  1. [quote name='zerduszko']Ale to ogromne! Zdrówka dla Zuzi :) Ps. Moje psy na szczęście nie zaglądają do kuwety, a to dziwne. Może nie wiedzą co tam jest?[/QUOTE] No i niech to szczęście jak najdłużej się Cię trzyma :lol: [quote name='haliza']A to się porobiło, ale dobrze, że wyszło zanim zaczęło dawać jakieś inne dolegliwości, trzyma za Was kciuki za zdrówko malutkiej :loveu:[/QUOTE] Dziękujemy :)
  2. Jest szansa wypromować się w Fundacji Boksiowej to dlaczegóż by się nie przerzucić na boksie? Proste tłumaczenie....
  3. [I][B]Przewaliłam cały wątek... i krew mnie zalała na miejscu!!! Od pierwszych wypowiedzi Ness, kiedy to jeszcze nie znałam zakończenia tej historii -NIE PODOBAŁA MI SIĘ JAKO OPIEKUN PSA.... Im dłużej czytałam tym bardziej się w tym utwierdzałam. Poza tym - kłamstwo goni kłamstwo... Pozwolę sobie przytoczyć wypowiedzi "szanownego" małżeństwa, w których wyszczególniłam rzeczy które mnie mocno zaniepokoiły i w sumie zaprzeczają sobie na wzajem...[/B][/I] [quote name='Nes2009']Goya siedzi u mnie na kolanach. [COLOR=Blue][B]Generalnie chodzi za mna wszedzie. Nawet do WCetu[/B][/COLOR]... Pieknie podaje lapki. Nauczona. Ale nadal sie wszystkiego boi. Zjadla z reki chrupka. Generalnie ucieka pod drzwi. Ale jak sie ja zawola to szybko wraca. Jestem zauroczona. Nataniel sie smieje do niej w glos jak Ona wystawi jezyk... Super[/QUOTE] [I][B]Później tymczas boksiowy też ponoć chadzał z nią do wuceciku...[/B][/I] [quote name='Nes2009'][COLOR=Blue][B]Goya uciekla z balkonu na pierwszym pietrze.[/B][/COLOR] Wskoczyla na auto zaparkowane pod nim i potem droga prosta )))) Wylecialam jak oparzona. A Goya wyskoczyla sobie do Filipka... Oby do sterylizacji, oby do sterylizacji... [B][COLOR=Blue]Wypila 1,5 litra mleka[/COLOR][/B], ale jesc nie chce. Przejdzie jej. Pol nocy spala na moim lozku a pol nocy u siebie w lozku.[/QUOTE] [I][B]Jak pies mógł wyskoczyć z I piętra? Gdzie byli właściciele? Dlaczego balkon nie jest zabezpieczony, tym bardziej że w domu jest dziecko???[/B][/I] [B][I]Kto mądry poi psa litrami mleka??[/I][/B] [quote name='Nes2009']27 kwietnia bedzie sterylizacja. Ja mysle ze przed byloby lepiej. Zapraszam. Teraz spi. Wie gdzie ma swoje lozeczko. Nie boi sie w nim spac. Przestala juz za mna chodzic. [COLOR=Blue][B]Wychodze z nia bez smyczy[/B][/COLOR]. Ale musze ja obserwowac bo nie za kazdym razem tak sie udaje. Na to potrzeba czasu. Lopatka lezy nie ruszona, [B][COLOR=Blue]ale mleka nie ma[/COLOR][/B]. Filip juz nie skacze na nia. Boi sie bo warknela!! Ustawila sobie kolege do poziomu. Jutro prawdopodobnie [B][COLOR=Blue]zadzwonie do psiego fryzjera i pojedziemy przy okazji pomasowac sie[/COLOR][/B]. Goya jest naprawde rewelacyjna!!!![/QUOTE] [I][B]Po paru dniach pobytu w nowym domu pies wychodzi na spacery bez smyczy??? Nie znając ani okolicy ani nie osłuchując się z głosem nowych właścicieli??[/B][/I] [I][B]Do psiego fryzjera z nią pójdą? na to kasa by się znalazła? Szkoda, że na poważniejsze sprawy zabrakło...[/B][/I] [quote name='Nes2009']Jak bede przy Lady to nie bedzie sie bala. Wlasnie zjadla swoj pierwszy posilek. [B][COLOR=Blue]Miesko z lopatki i szynke. i kawalek schabu.[/COLOR][/B] Uradowana gania po mieszkaniu. Uwielbia lezec z lapami w gorze. [/QUOTE] [I][B]Z całym szacunkiem, ale nawet ja swoich psów tak nie karmię...[/B][/I] [quote name='Nes2009']Bylismy dzis na wycieczce. [COLOR=Blue][B]Goya zerwala sie z szelek i uciekla[/B][/COLOR]...Gonilam ja przez cala Rzezawe. Przed kosciolem skapitulowala i na srodku ulicy polozyla sie na grzbiecie. Nie reagowala na wolanie. Ona chyba byla nawet zadowolona ze ucieka. Teraz wiem jak wygladalo jej zycie. Teraz zasnela w objeciach Pawla. [COLOR=Blue][B]Musze jej zamienic szelki na obrozke. Przynajmniej do momentu az stwierdz ze sie to nie oplaca.[/B][/COLOR] A co nerwow sie najadlam to moje. Pol wsi sie glupkowato usmiechalo jak ja juz nioslam do auta... Ale nikt nie pomogl lapac...[/QUOTE] [I][B]Przecież ona chadza bez smyczy i pilnuje się pięknie... Jak mogła się zerwać z szelek? Zmieniać szelki na obrożę, która to ma ją niby nauczyć nie uciekania/ nie szarpania się? Gdzie tu logika ja się pytam?[/B][/I] :angryy: [quote name='Nes2009']Znalazlam sposob na karmienie Goi. [COLOR=Blue][B]Chowam jedzenie na podworku a ona szuka i zjada. Calego kurczaka zjadla. Oczywiscie bez kosci. [/B][/COLOR]Natomiast wielka radosc ma [COLOR=Blue][B]az podskakuje jak sie jej uda wyskoczyc z balkonu.[/B][/COLOR] Najchetniej wrocilaby odrazu do mieszkania i znowu skoczyla. Wczoraj zostala na pol godziny sama w domu i bylo ok ale byla obrazona, nawet nie chciala przyjsc sie przywitac. Humorzasta panienka, nie ma co...[/QUOTE] [I][B]Pierwsze słyszę, żeby pies dostający surowe mięso nie chciał go zjadać z własnej miski i żeby trzeba było je rozrzucać po ogrodzie na zachętę...[/B][/I]:lol: [I][B] ... i nadal właściciele dopuszczają do wyskakiwania psa przez balkon![/B][/I] [quote name='Nes2009']Mysle ze trzeba by to zalatwic po dlugim weekendzie. [COLOR=Blue][B]Ja teraz walcze z zapaleniem pluc. Lezymy obie w lozku.[/B][/COLOR] Goya swietnie grzeje. Zapomnialam dopisac wczesniej. Nauczyla sie bawic z Filipkiem. Ganiaja sie po ogrodzie. Narazie nie zauwazyłam by chciała zwiać. A fotki sliczne. Tylko taka strasznie smutna na nich jest.[/QUOTE] [quote name='Nes2009'][COLOR=Blue][B]Sterylka i fryzjer odbędą się jak ja wyleczę zapalenie płuc.[/B][/COLOR] Narazie masę kasy kosztje [COLOR=Blue][B]moje leczenie[/B][/COLOR] wiec muszę wybrać co jest ważniejsze w tym momencie.[/QUOTE] [quote name='Nes2009']Goya nie jest w ciąży. Sterylka to koszt 150 zł. [COLOR=Blue][B]Ja mam nadzieje że jeszcze z miesiac tylko potrwa moje leczenie bo się wykanczam.[/B][/COLOR] Goya to chodzące cudo. Dzis zastałam pusty kosz na smieci. Goya w nocy urządziła sobie zabawę. Edit szeleczki popuszczone bo się przytyło maleńkiej. W klacie to ciut a Pudzian:) Adresówkę ma, chodzi bez smyczy i zagryzła by każdego psa który jej lata koło zada... Dzięki za to małe cudo!!![/QUOTE] [quote name='Nes2009']Królewna ma się świetnie waży prawie 11 kg i jest cudna. 2 maja skończyła cieczkę. [COLOR=Blue][B]Sterylka będzie po 2,5 miesiąca[/B][/COLOR] ale to zależy kiedy lekarz na to pozwoli. Powiedziała mi Pani wet że jeśli szybciej ją ciachnie to może jej zaburzyć gospodarkę hormonalną czy jakoś tak. Myślałam, że przy cieczce będzie mniej jadła. Ale apetyt miała taki sam. [COLOR=Blue][B]Więcej piła i częściej latała na sikanko. Zdarzyło się nawet że popuściła na podłogę.[/B][/COLOR] Ale to typ psiaka któremu się wszystko wybacza:)[/QUOTE] [I][B]No i się biedna tych 2,5 miesiąca nie doczekała..[/B][/I].:shake: [I][B]Zaczęły się problemy z podsikiwaniem w domu...[/B][/I] [I][B]gdzieś później jeszcze doczytałam, że wywalanie kosza na śmieci...[/B][/I] [quote name='Trufelek']Napisał edit_f temat braku szczepienia jest niewytłumaczalny.. cały czas o tym rozmawiamy, i cały czas są jedynie obietnice.. w sobotę, kiedy rozmawiałyśmy mówiłaś, że Goya w tym dniu będzie szczepiona.. więc cały czas wprowadza mnie Pani w błąd.. w domu, jak rozumiem, są jakieś inne psy.. NARAŻA PANI ZDROWIE I ŻYCIE GOYI.. to jest niedopuszczalne.. zaznaczam, że warunkiem adopcji było zaszczepienie i sterylizacja psa - tak określa to umowa.. proszę w tym tygodniu zaszczepić psa i potwierdzić szczepienie.. proszę podać termin w tym tygodniu, kiedy będę mogła podjechać i sprawdzić książeczkę.. proszę podać termin sterylizacji i kontakt do weta, z którym to zostało ustalone, abym mogła to sprawdzić.. proszę o odpowiedź w tych sprawach do końca tego tygodnia.. jeśli nie - proszę o podanie terminu, w którym będę mogła podjechać i zabrać Goyę.. to zaczyna być niebezpieczne.. NIE POZWOLĘ NARAZIĆ GOYĘ NA NIEBEZPIECZEŃSTWO WYNIKAJĄCE Z BRAKU ODPOWIEDZIALNOŚCI ZE STRONY OPIEKUNA.. jeśli poważnie nie podejdzie Pani do tematu, pies zgodnie z zapisami umowy adopcyjnej, będzie musiał być oddany.. 1. Szanowna pani [COLOR=Purple][B]wyszedłem dziś ze szpitala na własne żądanie[/B][/COLOR] w związku między innymi z idiotycznymi wpisami na forum osób dotyczącymi Goi przez które moja żona stała się kłębkiem nerwów. 2. W swoim życiu miałem dłuźej psa niż ty dziecko chodzisz po tym świecie. Musisz się jeszczxe wiele nauczyć aby nie robić błędów typu zalecenie sterylki zaraz po cieczce. Jak już będziesz coś na temat psów wiedziała wtedy możem porozmawiać. 3. Temat braku szczepienia jest dla każdej osoby inteligentnej wytłumaczalny. [COLOR=Purple][B]Jak sobie dziecko wyobrażasz jazdę do weterynarza z 2 psami i dzieckiem[/B][/COLOR]. Oświadczam, że więcej obietnic nie będzie a Goya zostanie zaszczepiona wtedy kiedy przyjdzie na to pora i będziesz ostatnią osobą która będzia miała wgląd w książeczkę Goi jak również nigdy nie zostaniesz powiadomiona o adresie lekarza, który będzie szczepił. Nie widzę po temu powodu ani nie masz takich przywilejów. 4. Nigdy nie będziesz mogła przyjechć w celu odebrania Goi, ponieważ nie masz ku temu podstaw. W razie przyjazdu nie zostaniesz wpuszczona na moją prywatną posesje chyba, że będziesz w posiadaniu nakazu sądowego. 5. Na podstawie jakiej Umowy adopcyjnej wypowiadasz sie tak na forum. Proszę o zeskanowanie i pokazanie mi tej umowy oraz zamieszczenie jej na forum. W przeciwnym razie nie Zyczę sobie więcej wpisów na ten temat. Jeśli moje zyczenie nie zostanie spełnione będę zmuszony podjąć inne środki zapewniające spokój mojej rodzinie. Do wiadomości wszystkich: Goya od czasu przybycia do naszego domu przestała byc kłębkiem nerwów, je wszystko, pije, załatwia się normalnie. Pilnuje dziecko przed obcymi czuje, że jest kochana i jest to jej własny dom. Przytyła w tym czasie 2 kg.[/QUOTE] [I][B]To Pan się leczył czy pani w końcu???[/B][/I] [I][B]Po cholerę zabierać do weterynarza 2 psy i dziecko? Można wziąć jednego psa na spacerek i dziecko do wózka no i wio... jak to się mówi? Złej baletnicy...? Dziwna wymówka... w takim razie po co w ogóle brać psy do domu skoro nie potrafi się wygospodarować dla nich 1h w miesiącu, żeby dotrzeć np. do weta na OBOWIĄZKOWE szczepienia?? [/B][/I] [quote name='Trufelek']Marudko ja wszystko rozumiem poza jednym faktem Od czasu gdy Goya jest u nas [COLOR=Purple][B]Nes była juz 3 razy w szpitalu z synem w sumie prawie 3 tygodnie,[/B][/COLOR] Przywieźliśmy z Włocławka dwa boksie na DT przy czym zepsuło się nam auto w czasie powrotu, Lotka już w DS ale Diego dalej jest u nas i wymaga opieki między innymi były już 3m wizyty u wetków. Ja wylądowałem w szpitalu i na własne żądanie wyszedłem dziś ponieważ są ludzie dla których papierek jest ważniejszy niż wszystko inne. Trzeba mieć wiele tupetu aby na podstawie nieistniejącej umowy adopcyjnej straszyć kogoś konsekwencjami. i upierać się jak krowa przy swoim zdaniu. Teraz powinienem leżeć jeszcze w szpitalu i wracać do zdrowia ale niestety edit_f mi na to nie pozwala. Jeszcze jedna sprawa w myśl umowy adopcyjnej wydawane są psy zaszczepione i wysterylizowane. Czy są jeszcze jakieś pytania???[/QUOTE] [I][B]Ooo, a tu z kolei dziecko w szpitalu bywało.... ja się już gubię czy jakąś epidemię mamy? Na szczepienie WŁASNEJ suki nie było czasu ani możliwości ale na transport boksiów były możliwości?! [/B][/I] [quote name='Nes2009']Marudka. Tu nie chodzi o naszą złą wolę. Ale trudno przewidzieć chorobę zdrowego człowieka. Trudno przewidzieć ze auto się zepsuje akurat wtedy kiedy jest najmniej odpowiedni moment. A już najtrudniej przewidzieć że [COLOR=Blue][B]w dniu wizyty lekarskiej kiedy mam umówiony transport i jedziemy wszyscy do weta, Trufelek jedzie z pogotowiem do szpitala. [/B][/COLOR] A teraz jeszcze usłyszałam[COLOR=Blue][B] że Diego lata po wsi sam sobie. No większej bzdury nie mogłam usłyszeć. Diego chodzi za mną jak cień. Nawet do ubikacji. No i bez smyczy nie ma szans żeby wyszedł.[/B][/COLOR] To tak na marginesie.[/QUOTE] [I][B]Skoro Goya latała samopas po paru dniach pobytu u Was, dlaczegóż ktoś miałby nie wierzyć że Diego również uprawiał samowolkę?[/B][/I] [I][B]Goya też chadzała do ubikacji... jak cień nawet chadzała...[/B][/I] [I][B]ale jak widać - NICZEGO DOBREGO SOBIE BIEDNA NIE WYCHODZIŁA[/B][/I] :angryy: [quote name='Nes2009']Agnezja ja naprawdę to rozumiem. [COLOR=Blue][B]Ale na chwilę obecną moje dziecko też nie ma szczepień. Bo chorowało, bo potem nie miałam jak dojechać[/B][/COLOR] a w poniedziałek poprostu zadzwoniłam i przeniosłam szczepienia. I nawet gdybym w domu nie miała Diega to naprawdę byłabym w takiej samej sytuacji.[/QUOTE] [I][B]Cóż za odpowiedzialność! I faktycznie jest się czym chwalić![/B][B] Pozostaje współczuć...[/B][/I] [quote name='Trufelek']Gdyby chodziło o dobro psa to powinna się cieszyć, że [COLOR=Purple][B]Gpya trafiła do domku gdzie jej niczego nie brakuje, gdzie jest kochana, gdzie czuje, że jest u siebie.[/B][/COLOR] Jak się ma do dobra psa bredzenie o zabraniu jej? Nie ważne jak czułby sie pies, ważne że papiery są w porządku. Póżniej w blasku glorii i chwały wypisywałaby na forum jaka to wspaniała jest bo odebrała psa który nie został zaszczepiony, i z wielkim bólem szukałaby nowego DS, zbierała pieniądze na DT, karmę itd. Cóż za podbicie własnego ego. Jaka to ona ważna bo papiery są w porządku. A pies? Cóż pies jest zawsze psem i nim popzostanie, przecież jego o zdanie i tak nikt nie bedzie pytał.[/QUOTE] [I][B]Oj, długo czuła się kochana i miała na własność posłanko w krowie łatki... dłuuugo![/B][/I] [COLOR=Magenta][I][B] Po prostu - WSTYD I HAŃBA, że wciąż są między nami tak fałszywi ludzie... i, że są tacy którzy takim wierzą!!! [/B][/I][/COLOR]:angryy: [COLOR=Red][I][B]IDEALNI KANDYDACI NA CZ.K......[/B][/I][/COLOR] Ps. Ufff, ale się namachałam :lol:
  4. Pani ta przeprowadza również szkolenia...:roll: [url]http://www.psisalon.lublin.pl/kursy.php[/url]
  5. Póki co jest pod kontrolą, jedzie na antybiotykach, później zdjęcie szwów. Zastanawiam się nad zbadaniem tego kamienia, bo nie wiadomo co to jest i czy nie będą nawracać. Raz na rok albo częściej kontrolne USG ukladu moczowego. Nie wiem jeszcze co z dietą... oby nie była potrzebna weterynaryjna ... -------------------------------------- My z Zuzą na zabiegu a Toffi korzystając z wolnej chaty ...[U] użyźniała się w kociej kuwecie[/U]:roll: Jak ona tam wlazła przez te drzwiczki - nie wiem... wiem za to, że na pewno jej smakowało:lol: [IMG]http://i52.tinypic.com/ei0chz.jpg[/IMG]
  6. [quote name='Osa']O rany....[/QUOTE] Dokładnie taka sama była moja reakcja jak zobaczyłam co z niej wyjęli...
  7. Nie udało się Zuzi wysterylizować :( :( :( Przy badaniach wyszły jakieś nieprawidłowości w strukturze pęcherza i okazało się, że Zuzia nosiła w sobie takie coś:crazyeye:: [IMG]http://i51.tinypic.com/s0wfaw.jpg[/IMG] Zabieg został przełożony na przyszły rok :placz: Nawet nie chce mi się o tym mówić... Pół roku temu miała robione badania i nic nie wykazały... albo wet do dupy (czego bym się nie spodziewała), albo ten kamień tak potwornie szybko urósł... Takim to sposobem sterylka Toffi znów się przeciągnie, bo na 2 operacje w miesiącu nie jestem sobie w stanie pozwolić :shake: jak nie urok to ... [IMG]http://i56.tinypic.com/154gk0n.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/zxv3oz.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/afedsg.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/2vkz2gp.jpg[/IMG]
  8. Pieniążki przelane :) Suma niewielka, ale może kociątko jakieś porcję dzienną żarełka dostanie :)
  9. Hmmm, no to jak pojedzie do Świętokrzyskiego to już popij wodą w razie kolejnej "wyprowadzki"... :shake:
  10. Sterylka jutro na 9. Mam nadzieję, że będę miała same dobre wieści do przekazywania. Trzymam kciuki za Lilkę również! Oj, nacierpią się te nasze suczydła z nami :) Toffi też mam w planie ciachnąć, może jeszcze w listopadzie się uda a jak nie to może w grudniu :roll: O Kavie, którą też to samo czeka niedługo - nie wspomnę :shake:
  11. Ja nie wiem co to za świat... żeby już nawet salonowe pieski do schronów wywalać...świat się kończy :( Małgoś, kiedy mogę to zawsze pomogę :) Chyba, że mnie TZ przegna na cztery wiatry w końcu :lol: ------------------------------------------------------------- [B] Jutro o 9 rano Zuzia ma sterylkę. Strasznie się stresuję...[/B]
  12. On taki chyba z leksza bullowaty... kurcze. Wiadomo dlaczego on w tej suterenie siedzi?
  13. [quote name='Czarodziejka'][B][COLOR=green]Agucho, myślę, że jednak powinnaś rozpakować swoją paczuszkę i ponownie wystawić bazarek. Nic nie tłumaczy tak długiej nieobecności. Może Bliss, bez względu na ilość sss w nicku pojawi się kiedyś i wyjaśni. Teraz szkoda czasu i newrów. Pieniążki nie wpłacone, towar masz u siebie. Wpisuję na listę.[/COLOR][/B][/QUOTE] Dziękuję, tak zrobię :) Widzę, że na liście wisi jeszcze [COLOR=Red]dorobella[/COLOR] zgłoszona przeze mnie do wyjaśnienia. Sama zainteresowana nie odezwała się do mnie ani tutaj jak widać, ale paczka w końcu do mnie doszła. Także można ją z listy zdjąć.
  14. Tomik jest małym żółwikiem na dworze ze względu na "brak" oczka i faktycznie może go coś wystraszyć, może czegoś nie zauważyć i po ptokach. Ja również bym go nie spuszczała... no chyba, że na własnym, ogrodzonym podwórku ;)
  15. Agucha

    Metamorfozy

    [quote name='Osa']Ani Brzydal ani Dziabąg - tylko [B][COLOR=#ff8c00]PTYŚ[/COLOR][/B] :fadein:- zapraszam na naszą stronę:) [FONT=Georgia][SIZE=4][B] [URL="http://www.kociswiat.org.pl/index.php?ac=animalDetales&animal=749"] [B]PTYŚ[/B][/URL][/B][/SIZE][/FONT][/QUOTE] :lol: Była Beza jest i Ptyś :loveu:
  16. Czy mogłabym prosić o dane do przelewu? Chciałabym przelać pieniążki z mojego bazarku, który był wystawiony na koteczkę Majkę, ale ona już w DS i jej dług został spłacony... więc doszliśmy do porozumienia, że pieniążki ze sprzedaży torby przeznaczymy na kociaki misieek.
  17. [quote name='mshume']Słuchaj spróbujmy: byłby transport Wwa Katowice gratis, to trzebaby znależć Krotoszyn (Poznań- Wwa)[/QUOTE] Chyba chodziło o Warszawa - Katowice?
  18. [quote name='Korespondentka']tak, wytrwałości w "urabianiu" :cool1:[/QUOTE] Śmiem podejrzewać, że ani Ty ani kocik nie musieliście się zbytnio gimnastykować ;) Mój TZ dopóki kota nie "przytaszczyłam" - bronił się przed posiadaniem jak lew... ale jak zobaczył Kavę a ta zaczęła mizgolić mu się po twarzy - nie śmiał nawet dyskutować :evil_lol::lol: Teraz się cieszy jak dziecko jak podgląda kocicę w akcji, uczepioną na nogawce wiszących na wieszaku jego spodni :lol::lol::lol:
  19. Agucha

    Metamorfozy

    [IMG]http://i805.photobucket.com/albums/yy335/kmlz/Jagoda/kot013.jpg[/IMG] [I]"adin.... miejcie oczy na zdjęciu dwa.... patrzycie? tri....jeszcze trochu.... czietyrie.... no i wpadliście! piat.... ...a nawet szest miesiaczow... czekałam . . . wosiem... dalej nawet nie muszę liczyć hipnotyzować, bo i tak Was mam :diabloti: "[/I]
  20. Oj, Ewunia... wypada tylko pogratulować!!! :multi::laugh2_2::klacz:
  21. [quote name='bonsai_88']Cóż zrobić - ponieważ zależało mi na tym konkretnym kompleciku to zostało mi tylko pójść do kącika i pochlipać za stratą ;). Po prostu mam nauczkę do końca życia, że nie można z psiakiem dać absolutnie nic, na czym mi zależy żeby wróciło.[/QUOTE] Nie, nie... należy jasno zaznaczyć, że ma wrócić albo doczepić karteczkę do obroży :lol: Dlaczego nic mi nie powiedziałaś przed oddaniem psa? Dałabym mu coś od siebie a to by wróciło z Ninką i Ewą do Gliwic... eh
  22. [quote name='Ilka21'] Osobiście zmieniłabym royala na inną karmę, bo często uczulenia włanie po nim są, jest wiele karm w tej cenie lub tańszych a dużo lepszych.[/QUOTE] Zgadzam się... Royal jest tylko na kurczaku a on jak wiadomo najczęściej uczula, zaraz po wołowinie. Krwawe biegunki mogą też być na tle alergii pokarmowej, ale to już musi wet zdiagnozować. Royal już od dawna się psuje. :shake: Oj Strusinku, Strusinku...dajesz cioteńce popalić :(
  23. [quote name='gameta']Agucha wiem, że Blisss miała jakiś problem z logowaniem i powstały niki z większą ilośćią "S" tzn Blissss - spróbuj pw na taki dłuższy nick... Blissss chyba ma jakieś problemy, bo z jej bazaru też długoooo czekaliśmy na paczki...[/QUOTE] Wysyłałam do niej wiadomość na maila... również nie odpowiedziała. Na skrzynkę chyba może się zalogować? Tym bardziej, że bywała zalogowana na dogo z tego "krótszego" nicku :roll:
  24. Chciałabym zgłosić osobę o nicku - [SIZE=3][COLOR=Red][B]Blisss[/B][/COLOR][/SIZE]... Wylicytowała u mnie na bazarku z ubrankami dziecięcymi ( [URL]http://www.dogomania.pl/threads/192322-GIGA-SMERFOWISKO-na-Skarpet%C4%99-PLASKATYCH-i-MIKRO-BANK-07.09-19.09-godz.22-00[/URL] ), trwającym od 07.09 do 19.09 - 3 ubranka, na łączną kwotę - [B]20zł + koszt wysyłki.[/B] Paczka leży zapakowana i gotowa do wysyłki od 20 września... a ja nie mam ani adresu, ani wpłaty ani jakiegokolwiek odzewu od tej osoby... Wysłałam [B]3 privy, pisałam na jej profilu na Dogo i na maila [/B]podanego w tymże profilu, przypominałam na wątku bazarkowym, ale nie otrzymałam nawet pół wiadomości na temat... Blisss bywała na dogo po zakończeniu bazarku, [B]m.in. 12.10 o godz. 11:30[/B] .. Wiem, że nie daje znaku życia również na bazarku [U][B]Bros[/B][/U]. [B]Od miesiąca nie mogę zamknąć ani rozliczyć się z bazarku...[/B]:angryy: -------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Ps. Użytkowniczkę "ulka 1108" miałam "przyjemność" spotkać gdzieś na jakimś bazarku i właśnie taką bijącą pianę ją zapamiętałam niestety... eh, po co brać udział w bazarkach jak non stop się coś komuś na nich nie podoba? Szkoda nerwów czyje one by nie były! Tu nie sklep internetowy, tu siedzą ludzie z własnymi problemami oprócz psich problemików... trochę wyrozumiałości i... znajomości regulaminu forumowego oraz zwykłych ludzkich relacji by się przydało:shake:
×
×
  • Create New...