od zimy koczuje psiak na jednym z osiedli u nas w Skierniewicach - ale moja przyjaciolka i ta jedna Pani caly czas opiekuja sie psiakiem, spi pod blokiem, w takich ala zaglebieniach pod parterem - ma jakies koce, michy itp... wczoraj przyjaciolka chciala z mama go zabrac do siebie na podworku - ale niestety nie chcial isc:/, do domu go nie moze wziasc bo niestety ma rasselka swojego - amstafka ktory nie toleruje innych psiakow... kolo nas otworzyl sie nowy hotel dla psiakow [URL]http://umilki.pl/kontakt.html[/URL] probuje sie tam dodzwonic i wypytac czy ewentualnie nie znalazloby sie tam miejsce dla psiaka ale poki co nikt nie odbiera:/ bede probowala... a pychol slodki co???:)