Jump to content
Dogomania

Dzika_Figa

Members
  • Posts

    7589
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dzika_Figa

  1. no nie, ja im niczego nie żałuję. Tylko że po kolejnym kieliszku herbaty mamanabanki mogą być na bani a Andzike może już nie być w stanie pisać jaka Balbina cudna...
  2. A tytuł wątku nadal nie zmieniony... nawet Florentynce REZERWACJA nie napisały. A prosiła.
  3. No szybciej tą Balbinę turlać do Andzike!
  4. Obydwoje wprost emanują słodkością i niewinnością. I jeszcze mają to spojrzenie biednych, udręczonych psów, co je zła baba na mróz wywlokła. Biedactwa muszą teraz odpocząć pod kołderką, ogrzać się...
  5. Ja też się doczekac nie mogę. Relacji z przybycia Balbiny.
  6. Cholera... nie mam pojęcia co robić... co o tym myśleć...
  7. Domagam się ostatecznego ustalenia miniaturki na allegro Terryego
  8. [quote name='Miśka84']A więc tak. Kot nazywa się Lucky ma 9lat, kastrowany. Anka była z nim u weta i ma jakiegoś wodniaka na łapie. Do Krakowa go nie odda bo za daleko. Bez kom........[/QUOTE] Woli uśpić? Co za ...
  9. [quote name='ULKA12'] P.S. W związku z tym, że wątek hoteli i płatnych DT został totalnie oczyszczony z różnych wątków, w tym również mojego DT gdyby ktoś chciał ze mną nawiązać kontakt pozostaje tylko telefon: 517251148 lub [email][email protected][/email] Nie wiem czy pisząc o Powerze nie naruszam jakiegoś punktu regulaminu:razz:[/QUOTE] A na swoim wątku naruszałaś?
  10. [quote name='Miśka84']Podejdę do Anki ok 18. Dziś byłam u niej dwa razy ale jej nie było. To pójdę z nią pogadać i dam Wam znać co i jak. Wiem tylko, że była z nim dziś u weta i mam nadzieję, że...[/QUOTE] nawet o tym nie myśl!
  11. [quote name='GuniaP']Bardzo dobry pomysl, to ma byc tym razem pomoc ludziom.[/QUOTE] Skąd wiesz? Jakoś nie umiem znaleźć żadnych informacji...
  12. [quote name='majuska']a co to za wet chce uśpić zdrowego młodego kota?:cool3::angryy::angryy:[/QUOTE] tez się zastanawiam i od razu mnie nachodzi myśl, że jak baba nie znajdzie chętngo weta to kot skończy jeszcze gorzej...
  13. [quote name='Florentynka']Trzeba się dowiedzieć cz PKP przyjmie kota w transporterze jako przesyłkę konduktorską. Albo pogadać z kierowcą PKS, dać w łapę, niech przewiezie.[/QUOTE] Miśka, co o tym sądzisz? Jesteś w stanie sie dowiedzieć na ile to realne? Zuza mieszka w centrum, żaden problem dla niej podejść na dworzec.
  14. No to się wstrzymuję, śledzę wątek na bieżąco i czekam na sygnał jakby co...
  15. Moja koleżanka zgłosiła gotowość przyjęcia persa na tymczas. Mieszka w Krakowie. Ręczę za nią, jest solidna i odpowiedzialna, kot będzie bezpieczny. Zostaje kwestia transportu...
  16. Zakończyła się akcja "nakarm z Szerlokiem", będa kolejne chyba. Napisali, że sugestie można zgłaszac przez formularz kontaktowy. Może zgłosić Majkę? http://szerlok.pl/pomoc/kontakt/
  17. [quote name='Andzike']Brekekekekkeke :D :D :D no nie mów, że nie wyciągnęłaś tego z jakiegoś wątku, jak jojczyłam, że na długi listopadowy weekend muszę tam jechać i zostawiać Nelsona i Nelkę... ;) Tak po prostu trafiłaś w ten Wałbrzych? :)[/QUOTE] No niechcący trafiłam... Tak po prostu pomyślałam, że Wałbrzych jest na tyle daleko od Warszawy, że niespodziewany przyjazd rodziny z właśnie stamtąd każdy uzna za katastrofę.
  18. [quote name='Andzike']Weź mnie kuzynostwem z Wałbrzycha nie strasz - zapowiadają się dopiero na ferie zimowe, na szczęście tylko z trójka:angryy: Ale motyw awarii wodno-kanalizacyjnej ma sens... jeszcze go nie wykorzystałam w tej robocie ;)[/QUOTE] O jeżu!... to oni istnieją? Trafiłam? Przepraszam!
  19. [quote name='Florentynka']Ja wiem. Biszkopt wpadnie w histerię/depresję z powodu braku Tej Która Rzuca Kość.[/QUOTE] W łazience pęknie rura i zaleje sąsiadów a w dodatku niespodziewanie przyjedzie do Andzike kuzynostwo z Wałbrzycha z piątką dzieci.
  20. Przepraszam, nie miałam czasu się zająć tym allegro. Ktoś już zrobił, czy mam robić?
  21. Aśka mnie właśnie objechała z góry na dół na skype i zwyzywała od toreb. Bo nie zaglądam do Łucji (zaglądam), nic nie piszę (piszę, jak mam coś do napisania) i nie przeżywam zabiegu, który Łucja wczoraj przeszła. Przeżyłam go już wczoraj z Aśką na skype, ale widocznie oczekuje się ode mnie, że zrobię to oficjalnie. W związku z powyższymi pretensjami nieniejszym wyrażam: - kolejno: niepokój, ulgę i troskę w kwestii rzeczonego guzka. - współczucie dla Florentynki, która o mało nie zemdlała u weterynarza - podziw dla tejże, że jednak tego nie zrobiła (bo mnie się nie udało nie zemdleć) - współczucie dla Łucji, która została pozbawiona swojego ulubinego pazura i bardzo to przeżyła - rozbawienie niektórymi aspektami całej historii - zachwyt nad wspaniałością Florentynkowych weterynarzy, którzy łączą profesjonalizm z rodzinną atmosferą - zachwyt nad talentem pisarskim Florentynki, która tak pięknie to wszytsko opisuje - oraz ubolewanie, że mnie tam nie ma, że nie mam takiego wspaniałęgo psiego stada i takich fajnych weterynarzy ani talentu pisarskiego i że zawsze będę torbą, cokolwiek bym nie zrobiła, prędzej czy później znowu zostanę tak nazwana.
  22. [quote name='Andzike']L4 na jeden dzień nie bardzo... na dłużej nie mogę, urlop już prawie wykorzystany, jak nic pozostaje mi jakaś domowo/rodzinna awaria ;)[/QUOTE] a powiesz, co to będzie?
  23. Tylko nie przesadzajcie z tym rzucaniem, bo Biszkopt niedługo uzna, że ludzie dzielą się na Tych-którzy-rzucają-kość i innych, zupełnie nieprzydatnych, ktrórych można conajwyżje użreć dla zabawy. ;)
×
×
  • Create New...