Ocelot, ja wiem (liczę na to), że nikt się nie obrazi, przecież staramy się a trzeba jakieś granice wyznacyzć, bo zwariujemy.
Problem w tym, że mi te psy nieparówiaste co tu są wrzucane zapadają w serce i robi mi się od nich wrzód na sumieniu... Biedne, grube...i nikt ich nie chce...
No i chciałabym, żeby był wątek dla po prostu grubych psów... Ale nie pociągnę go, nie wyrobię... ech dupa