-
Posts
4392 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by MyrkurDagur
-
Verter wyciągnięty ze schronu.Nareszcie ma swój dom!!!!
MyrkurDagur replied to MartynaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='__Lara']offuję narazie na innych wątkach :eviltong::cool1:[/quote] O tak, tak :lol: Larę na sporej ilości wątków można teraz spotkać :cool3: I dobrze! Verterku, pamiętam o Tobie... :-( Ale z groszem u mnie marnie... :shake: -
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
MyrkurDagur replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
[B]Cioteczki[/B], czytam właśnie Wasze posty i mam w odniesieniu do tej nagłej adopcji Rufusa bardzo podobne myśli o odczucia... Właściwie są one identyczne... Nie potrafię się cieszyć z faktu, iż Rufus znalazł dom... czuję potworną niepewność i niepokój... miałam zupełnie inne wyobrażenia co do przyszłości Rufusa... w roli jego przyszłych właścicieli widziałam ludzi, którzy otoczą go miłością, czułością i opieką, którzy ofiarują mu bezpieczeństwo, spokój i wszystko to, czego nie zaznał do tej pory... tymczasem Rufus w roli psa pilnującego domu jakoś do moich wyobrażeń nie pasuje... Na razie czekam na telefon od Pana z przytuliska, a jutro postaram się pojechać z mężem w okolice, gdzie mieszka ten człowiek i chociaż sprawdzę co to za dom... Co więcej, mówiłam temu Panu z przytuliska, że ja również będę chciała tam osobiście pojechać, zobaczyć się z Rufusem, poznać jego właścicieli, a przede wszystkim zobaczyć w jakich warunkach żyje. -
Nasz kochany dreptający dziadzio ODSZEDŁ ZA TM...
MyrkurDagur replied to MyrkurDagur's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='MyrkurDagur']Mam kilka informacji w sprawie Tofficzka, od Pana z przytuliska. Toffik trafił do niego 5 lutego, czyli operacja została wykonana tuż po tym, jak dziadzio znalazł się tam. Wcześniej leżał obok torów kolejowych z roztrzaskanym ogonem. Jeśli chodzi o jego kulejącą łapkę - Pan nie pamięta dokładnie, czy on kulał od początku, czy też zaczęło się to u niego, ale przypuszcza, że to mogło się u niego zacząć... Toffik to ciężkie ciałko na krótkich łapkach, a do tego była zima, pies częściowo przebywał na chłodnym betonie... Pan powiedział, iż możliwe jest, że to coś na tle reumatycznym, jakieś zapalenie kości lub stawów. Pan sądzi, że można spróbować pomóc psiakowi w takiej sytuacji. Pytałam także, czy Toffik miał jakiekolwiek inne problemy ze zdrowiem, ale Pan powiedział, że nic więcej mu nigdy nie dolegało. ********** Ależ jestem szczęśliwa :multi: ********** Soniku Drogi, przepraszam, że ja dopiero teraz o tym piszę, ale ja to jeszcze emocjami żyję... Podziękuj ode mnie z całego serca nowej Pani Tofficzka !!! Podziękuj jej za to, że nie pozwoliła, by ten uroczy dziadunio do końca życia był skazany na przytulisko (choć dobre, to jednak nie będące tym, co własny, ciepły dom oraz towarzystwo i opieka kochającego właściciela...). Dziękuję także Fundacji, która pomogła Tofficzkowi w dotarciu do nowego domu i Pani dzięki, której nasz dziadzio miał bezstresową i przyjemną podróż :loveu::loveu::loveu: Dziękuję !!! -
Cały czas śledzę Twoją historię Lucky i trzymam za Ciebie kciuki...
-
Janka - piękna lisiczka MA DOM!!!!!:)) W końcu!;)
MyrkurDagur replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Lisiczko... Ty nadal w schronie... :shake: -
Cudny Gufik-zostaje juz na zawsze w domu u Kate i Bea.
MyrkurDagur replied to rytka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Basia i Barni']Dokładnie tak, dzień dobry znalzałam tego psa w lesie przywiązanego, dlatego taki chudy ,albo błąkał się między ulicami-muszą go przyjąć .[/quote] To jest jakiś pomysł... Konin to faktycznie lepsze rozwiązanie - tam będzie wiadomo, co dzieje się z psem. Oby tylko ten brązowy psiak był... Co za koszmar... -
Znaleziony na ulicy - teraz Ogi ma juz SWÓJ DOM w Pile !!!
MyrkurDagur replied to Maszaberla's topic in Już w nowym domu
Toż to jakaś fala szczęśliwych zakończeń smutnych psich historii :crazyeye: :multi: Ależ wspaniale !!! Czyżby ktoś z przyszłego domku Ogiego na Dogo się pojawił ??? :cool3: :loveu: Jeszcze wspanialej :multi: -
Ojojoj :crazyeye: Co też tu się na wątku wyprawia :crazyeye: Ruda dołączyła do szczęśliwych psiaków mających domy ???!!! :multi: Wiele szczęścia życzę Tobie maleństwo :loveu: No no no, może będziemy mieć kolejny, mega pozytywny i niezwykle kojący wątek, jakim to stał się już sławny wątek Dropczastego :cool3:
-
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
MyrkurDagur replied to Delph's topic in Już w nowym domu
Ależ się cieszę, że u Felusia sporo pozytywnych wieści :loveu: (...i powalające zdjęcia :lol:) Chłopak mimo swojego cierpienia jest szczęśliwy, silny i pragnie żyć! Do tego ta wspaniała opieka, którą go otaczacie :loveu: Feluś, oby tak dalej! Trzymam kciuki... -
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
MyrkurDagur replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
Nie spocznę, dopóki nie będę pewna, iż Rufus jest szczęśliwy... -
Nasz kochany dreptający dziadzio ODSZEDŁ ZA TM...
MyrkurDagur replied to MyrkurDagur's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='sonikowa']Kochana, dowiedz sie koniecznie! zadzwon do przytuliska i o wszystko wypytaj. Skoro Pani tak zdecydowanei zabrała się za leczenie Tofficzka i ma w dodatku weta pod reką (bo u niego pracuje ;-)) to dajmy im jak najwięcej informacji, To może tylko pieskowi pomóc. Zapytaj o tę lapkę - czy od początku kulał? czy to kwestia urazu po wypadku czy być może reumatyzmu? Ja go nie widziałam i nie potrafię nic o tym powiedzieć... Mam kilka informacji w sprawie Tofficzka, od Pana z przytuliska. Toffik trafił do niego 5 lutego, czyli operacja została wykonana tuż po tym, jak dziadzio znalazł się tam. Wcześniej leżał obok torów kolejowych z roztrzaskanym ogonem. Jeśli chodzi o jego kulejącą łapkę - Pan nie pamięta dokładnie, czy on kulał od początku, czy też zaczęło się to u niego, ale przypuszcza, że to mogło się u niego zacząć... Toffik to ciężkie ciałko na krótkich łapkach, a do tego była zima, pies częściowo przebywał na chłodnym betonie... Pan powiedział, iż możliwe jest, że to coś na tle reumatycznym, jakieś zapalenie kości lub stawów. Pan sądzi, że można spróbować pomóc psiakowi w takiej sytuacji. -
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
MyrkurDagur replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
Przede wszystkim, [B]Dogo07 [/B]- tak, pytałam o biegunkę i lek Panią z przytuliska. Teraz natomiast rozmawiałam z Panem i on troszkę więcej mi powiedział. Podobno ten lek pomógł trochę Rufusowi i w weekend nie miał już takiej biegunki. [B]Drogie Cioteczki[/B], długo rozmawiałam z Panem z przytuliska i próbowałam go o wszystko wypytać. Zdecydował się on oddać Rufusa temu człowiekowi z Oławy, ponieważ wydał mu się rozsądny i odpowiedzialny. Pan ma domek z ogrodem i Rufus miałby mu tego domu pilnować... Powiedział, iż pies będzie przebywał w kojcu, ale i będzie z niego wypuszczany, by mógł pobiegać. Pan z przytuliska spisał dane tego człowieka i wziął jego adres, telefonu niestety nie spisał... Zapowiedział także temu człowiekowi, że przyjedzie zobaczyć, jak miewa się Rufus i w jakich warunkach żyje, a jeśli coś nie będzie w porządku, zabierze stamtąd Rufusa. Pan z przytuliska powiedział mi, iż do końca tygodnia złoży wizytę nowym właścicielom Rufusa (wtedy ma zadzwonić do mnie i zdać mi relację). Uprzedzał on tego człowieka z Oławy, że się u nich pojawi i odbierze im psa jeśli będzie mu się działa jakakolwiek krzywda... Ja też otrzymałam ten adres, więc postaram się wysłać męża na zwiady, by na razie chociaż zobaczył co to za dom... Niemniej jednak czekać będę przede wszystkim na telefon od Pana z przytuliska i relację z jego wizyty. Prosiłam go, aby wziął numer telefonu nowych właścicieli Rufusa... -
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
MyrkurDagur replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
Jestem i już piszę, czego się dowiedziałam... -
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
MyrkurDagur replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
[quote name='NaamahsChild']Kasiu, jak z biegunką Rufusa? Czy wiadomo, czy polepszyło mu się po Nifuroksazydzie?[/quote] Pytałam Panią o tę biegunkę i o lek, który mu dałaś... Pani odpowiedziała, że ona już wcześniej mu to dawała (przynajmniej tak zrozumiałam...) i że pies po takich przejściach potrzebuje czasu, by dojść do siebie... :roll: Usłyszałam to już któryś raz i teraz to wcale mnie nie uspokoiło... zaczynam się obawiać o stan Rufusa... Co gorsze, cholernie martwi mnie to, czy ci nowi właściciela zajmą się Rufusem i jego zdrowiem... Koniecznie muszę sprawdzić ten dom, bo nigdy nie zaznam spokoju... -
Cudny Gufik-zostaje juz na zawsze w domu u Kate i Bea.
MyrkurDagur replied to rytka's topic in Już w nowym domu
Zaznaczam... nie mam już słów na to wszystko... -
Nasz kochany dreptający dziadzio ODSZEDŁ ZA TM...
MyrkurDagur replied to MyrkurDagur's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
AAAAAAAAAAAA ależ się cieszę !!!!!! :multi: A swojej radości nawet opisać nie potrafię :multi: Sonikowo Droga :loveu: Piękne, najpiękniejsze, wymarzone wieści ! Lepszego i magiczniejszego zakończenia wymarzyć nie mogłabym sobie :loveu: Czuję ogromną ulgę, bo byłam niepewna, jak Tofficzek zniesie wszystkie etapy tej układanki prowadzącej do oczekującego na niego domku - ale udało się ! :multi: Tak pięknie wszystko przebiegło, a jeszcze piękniej zakończyło się ! Toffik ma dom !!!!!!! :sweetCyb: Toffik ma najcudowniejszy dom !!! :loveu: Sonikowa :loveu: - dziękuję Ci z całego serca za ofiarowanie Toffikowi tej jedynej, wymarzonej szansy oraz za to, że czuwałaś tak wspaniale nad wszystkim !!! :Rose::Rose::Rose: Dziękuję !!! :loveu: Dziękuję Wam wspaniałe Cioteczki !!! :loveu: Każda z Was pomogła doprowadzić tę misję do szczęśliwego końca !!! Każda z Was przyczyniła się do połączenia elementów tegoż misternego planu !!! Dziękuję Wam !!! :Rose: :Rose: :Rose: Dziękuję za wsparcie i za to, że los dziadziusia nie był Wam obojętny ! Śledziłyście jego historię, trzymałyście za niego kciuki i życzyłyście mu jak najlepiej ! A wszystkie życzenia spełniły się !!! :loveu: Jeszcze wiele chciałabym napisać, ale to później ;) :lol: ************************ Amputacji ogona dokonana już w przytulisku i z tego, co pamiętam - tuż po tym, jak Toffiś do niego trafił. Został bowiem znaleziony z roztrzaskanym ogonkiem... Pan z przytuliska mówił, iż obawiali się tej operacji, ponieważ Toffiś staruszkiem jest, ale na szczęście wszystko dobrze się skończyło - dziadzio przeżył operację. O różne sprawy mogę oczywiście dopytać i jeszcze się upewnię o ten luty. Cieszę się, że Pani zajęła się jego kulejącą łapką - odnosiłam wrażenie, że utrudnia to biedakowi chodzenie... serca człowiek nie miał na smyczy go prowadzić, a na rękach z takim Toffisiem to ciężko troszkę :lol: Toffiś szczeka :loveu: I pomyślać, że nigdy nie było mi dane usłyszeć szczeku naszego dreptającego dziadzia :lol: ************************ :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: -
Nasz kochany dreptający dziadzio ODSZEDŁ ZA TM...
MyrkurDagur replied to MyrkurDagur's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Cały czas bardzo mocno kciuki trzymam i niecierpliwie na kolejne wieści czekam... -
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
MyrkurDagur replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
Dzwoniłam właśnie do Państwa z przytuliska. Rufusa zabrało jakieś małżeństwo z Oławy... Są na nich namiary, więc można ich odwiedzić... Wieczorem lub jutro będę dzwonić do tych Państwa z przytuliska jeszcze raz w sprawie innego psiaka, to wezmę adres telefon/adres nowych właścicieli Rufusa... ...czuję koszmarną niepewność i lęk... -
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
MyrkurDagur replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
[quote name='Basia i Barni']o matko ,a to kto oddał tego psiaka ? Właściciele ?[/quote] Państwo z przytuliska. Znajomi Naa odwieźli Rufusa do przytuliska w czwartek, więc wszystko wydarzyło się w bardzo krótkim czasie. Dowiem się dziś wszystkiego, przede wszystkim do kogo trafił Rufus... Kim są ludzie, którzy dali mu dom... -
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
MyrkurDagur replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
[quote name='Freya73']Dlaczego oni sa tacy nieufni? Dlaczego tak szybko oddali Rufusa do adopcji? Jestem rozgoryczona, nie wiem jak pomoc, co robic, jak reagowac ...[/quote] Dziś zadzwonię i dowiem się wszystkiego. Nie ukrywam jednak, że boję się tej rozmowy... Jedyne co mnie pociesza, to słowa tego Pana z przytuliska... Wiele razy bowiem mówił, iż zależy mu na tym, by Rufus trafił do dobrego domu, bo zbyt wiele wycierpiał. -
Marysia- OD PONAD ROKU BEZDOMNA...CO ROBIC?! pomocy!
MyrkurDagur replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Merry, Ty ślicznoto :loveu::loveu::loveu: Genialne zdjęcia :cool3: -
Znaleziony na ulicy - teraz Ogi ma juz SWÓJ DOM w Pile !!!
MyrkurDagur replied to Maszaberla's topic in Już w nowym domu
Cioteczki! Wróciłam z kilkudniowego wyjazdu i zaglądam na wszystkie wątki, a u Znadka-Kajtka takie informacje :crazyeye: Nie przebrnę przez wszystko, ale z tego, co przeczytałam, Kajtek będzie miał dom u pewnego małżeństwa, tak? Czekacie jeszcze na wizytę przedadopcyjną?