-
Posts
4392 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by MyrkurDagur
-
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
MyrkurDagur replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
[quote name='MyrkurDagur'] (...) A co do ilości psiaków, jaką posiadamy - teraz dwa, ale ten pierwszy to sunia moich rodziców (york :razz:), z którymi jeszcze mieszkamy :oops: (...)[/quote] Wracając do mojego wczorajszego postu... Właściwie to mamy 3 psiaki, ponieważ oprócz potwornie rozpieszczonego i nietowarzyskiego yorka :razz: :shake: moich rodziców oraz naszego maluszka ;), jest jeszcze psiak uratowany przez mojego tatę, przy czym on przebywa w zakładzie taty, czyli w okolicach, gdzie biedak błąkał się wiele lat temu. Na szczęście tato postanowił go przygarnąć, a mój dziadek zrobił mu prześliczną budę. I tak oto ten psiak towarzyszy w pracy mojemu tacie od ponad 10 lat. Jest niezwykle wdzięcznym, radosnym, kudłatym stworzeniem :lol:, kochającym mojego tatę ponad życie. ***************** Dotarła druga wpłata od [B]Leyli[/B] dla Rufusa. Wszystkie pieniążki przesłane przez Was dla Rufusa [B]Drogie Cioteczki[/B] są na moim koncie. Wet jeszcze nie mówił ile wyniesie leczenie i karma. Wiem, że Pani z TOZu chce pokryć częściowo te koszty, a gdy wspominałam, że nie jest do końca normalną sytuacją, aby finansować pobyt Rufusa u tych Państwa, Pani powiedziała, że wszystko pokryje... ale to nie byłoby chyba w porządku... -
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
MyrkurDagur replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
Dzwoniłam właśnie do weterynarza, ale powiedział mi, że nie był u Rufusa w sobotę, ponieważ czasowo nie był w stanie wyrobić się ze wszystkim. Prosił, abym zadzwoniła wieczorem, bo dziś planuje do niego pojechać. Dam znać, gdy się czegoś dowiem. Dziś lub jutro zadzwonię także do starszych Państwa i umówię się na jakąś wizytę. Chciałabym zobaczyć Rufusa... -
Dygusiowie już razem za TM[*]
MyrkurDagur replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zaznaczam... -
Zaznaczam...
-
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
MyrkurDagur replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
[quote name='bros'][B]Myrkur[/B] a masz jakąś foteczkę oneczka staruszka ????[/quote] Tak, tak, mam sporo ładnych fotek tego staruszka! -
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
MyrkurDagur replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
[B]dana[/B] - pozakładam wątki tym biedakom :-( - staruszkowi i dzikiej suni, bowiem staruszek szybko domu nie znajdzie, a sunia zupełnie nie nadaje się do adopcji, potrzebowałaby kogoś, kto mógłby z nią pracować, oswajać ją... A maluch zostaje z nami na zawsze ;) A co do ilości psiaków, jaką posiadamy - teraz dwa, ale ten pierwszy to sunia moich rodziców (york :razz:), z którymi jeszcze mieszkamy :oops: Na szczęście za miesiąc wyprowadzamy się wreszcie do swojego mieszkania i zabieramy naszego maluszka :loveu: Nie ukrywam jednak, że chciałabym mieć więcej psiaków, zwłaszcza, że maluszek jest wybrańcem mojego męża ;) więc mam nadzieję, iż za jakiś czas ja wybiorę mu jakiegoś towarzysza :cool3: Psiak otrzymał na imię "Odyn" :) [B]Agato[/B], [B]Dogo07[/B] - psiak ma sporo z jamnika, ale jego łapinki są rzeczywiście grubawe i masywne, więc możliwe, że jakaś większa psina z niego wyrośnie :cool3: -
stary wiktor w fundacji bernardyn -wspomóż jak możesz !!!
MyrkurDagur replied to ANETTTA's topic in Już w nowym domu
Troszkę mnie tu nie było, a tu sporo się dzieje... Jak Wiktor się czuje? I kto chciał go adoptować? Czekamy na wieści... -
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
MyrkurDagur replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
Oprócz tego, co napisałam powyżej w sprawie Rufusa, cały czas pamiętam również o tym, co przemawia na niekorzyść tych Państwa... Planuję także wybrać się do nich po raz kolejny i przeprowadzić z nimi poważną rozmowę... -
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
MyrkurDagur replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
;) [IMG]http://img12.imageshack.us/img12/1159/odyn1.jpg[/IMG] [IMG]http://img3.imageshack.us/img3/7728/pict3520.jpg[/IMG] -
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
MyrkurDagur replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
[quote name='Dogo07']To zdjęcie maleństwa można zobaczyć, chociaż jedno :) ?[/quote] Postaram się zaraz wkleić ;) -
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
MyrkurDagur replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
[B]Dogo07[/B], [B]Marysiu [/B]- ...i ja sądzę, że Rufus mógłby zostać u tych Państwa, przynajmniej na razie, zobaczymy jak będzie rozwijać się sytuacja, co z jego zdrowiem... pies będzie pod nadzorem - moim, weterynarza, Pani z TOZu i myślę, że to ważny argument przemawiający za tym, aby Rufus tam został (przynajmniej teraz...). W poniedziałek zadzwonię do weta i przekażę Wam kolejne wiadomości... Wczoraj byłam u Pana z przytuliska, poznałam nowe psiaki... 15-letni ONek przywiązany do drzewa w lesie... potwornie przerażona dzika sunia, która nigdy nie miała styczności z człowiekiem... 8-tygodniowe maleństwo znalezione na polu, bliskie śmierci głodowej... - maleństwo, które tak zauroczyło mojego męża, że zabraliśmy je ze sobą do domu. -
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
MyrkurDagur replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
Weterynarz powiedział, że kupka Rufusa jest zdecydowanie lepsza. Nie jest to już woda, ale coś co można by spokojnie zebrać z trawnika, przy czym w każdej kupie nadal pełno robali - całe to paskudztwo wciąż wyłazi z Rufusa. Weterynarz mówi, że pies jest bardzo wesoły, ma apetyt, dobrze wygląda. Powiedział także, że nigdy nie umawiał się z tymi ludźmi na konkretną godzinę i zawsze gdy pojawiał się, Rufus nie siedział w kojcu, tylko biegał na tym długim łańcuchu. Dodatkowo pies biega także po całym ogrodzie, o czym świadczyć mogą pozostawione przez niego kupki w przeróżnych miejscach. Pytałam weterynarza co powinno się dalej uczynić z Rufusem... zabierać czy zostawić... (dodam, że ten weterynarz opiekuje się psami z oławskiego przytuliska i jest jedynym oławskim weterynarzem, do którego nie ma żadnych zastrzeżeń Pani z TOZu...). Wet powiedział, że Rufus ma u tych ludzi całkiem dobre warunki. Większość czasu spędza poza kojcem - na długim łańcuchu lub biega po całym ogrodzie. Wytłumaczył tym Państwu czym i jak należy karmić Rufusa, jak należy o niego dbać. Powiedział, że przenoszenie psa w kolejne miejsce może nie być dla niego dobre... a tam gdzie teraz jest, czuje się dobrze... W sobotę wet pojedzie do niego ponownie. [B]Naa[/B] - dziękuję Ci za chęć pomocy - może trzeba będzie z tego skorzystać, ale na razie Rufus otrzymał od weterynarza Royal'a Intestinal i tym ma być karmiony przez pewien czas, dodatkowo wet wytłumaczył Państwu kiedy, co i jak mają wprowadzać do diety Rufusa. [B]Basia i Barni[/B] - dziękuję Ci za informację i telefon do hoteliku, ale nie wiem czy należy zabierać stamtąd Rufusa... cały czas o tym myślę, analizuję, rozważam... czuję się odrobinę spokojniejsza, bo Rufus ma się lepiej... choć cały czas zastanawiam się nad jego przyszłością... [B]Dziewczyny[/B], dziękuję Wam za opinie, rady, wszelką pomoc... dziękuję, że wciąż tu jesteście... czuję się tak bardzo odpowiedzialna za tego psiaka... i mam świadomość, że ode mnie zależą jego dalsze losy... Wy również miałyście / macie różne zdania na temat całej tej sprawy... a ja ciągle o tym wszystkim myślę i zastanawiam się nad najbardziej słuszną decyzją... [B]Magdino[/B], [B]Aneto[/B] - byłyśmy tam i stwierdziłyśmy wszystkie, że pies powinien zostać, a co uważacie teraz...? W obliczu tego wszystkiego, co wydarzyło się od tamtej pory...? Jednocześnie wiem, że pozostałe Cioteczki także mają wiele racji... [B]Izulkabu[/B] - poproszę Cię o przesłanie tego leku/preparatu dla Rufusa, podam Ci później mój adres na PW... dziękuję, że jesteś z nami... -
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
MyrkurDagur replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
Już jestem. Zabieram się za czytanie Waszych postów i przekażę wiadomości od weterynarza - pozytywne! Przepraszam, że wczoraj mnie nie było, ale cały dzień nie miałam dostępu do Internetu :shake: -
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
MyrkurDagur replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
Przede wszystkim rozmowa z wetem. Dzwoniłam do niego i Pan dziś będzie u Rufusa. W poniedziałek, razem z kupką, która był troszkę lepsza (przy czym nadal pozostawiała wiele do życzenia), wyleciało z Rufusa pełno robaków... Dziś, jeśli będzie co zabrać (najczęściej to była woda na trawniku...), Pan zabierze jego kał do badania. Później może też zrobić badania na wątrobę i trzustkę. Jutro mam do niego zadzwonić. [B]Naa[/B], [B]Randa[/B], [B]Dogo07[/B] - macie rację... wiem, że nie możemy sponsorować pobytu Rufusa u nich... to nie jest noramalna sytuacja. Rufus nie takich właścicieli potrzebował :shake: Wet nie potrafi jeszcze powiedzieć, jak to będzie wyglądać na dłuższą metę... czy Rufus będzie skazany na leczenie i specjalistyczną karmę przez cały czas, czy tylko teraz... [B]Freya - [/B]to prawda, pies tkwi w martwym punkcie... gdyby był w przytulisku, sprawa byłaby jasna, a tak... Przy czym przytulisko także nie mogłoby zapewnić specjalistycznej karmy i kosztownego leczenia... [B]Basia i Barni - [/B]myślę, że mamy prawo go odebrać - pies jest chory, wymaga leczenia, to kosztuje - to chyba najważniejszy argument dla tych Państwa; dodatkowo winę ponosi Pan z przytuliska, który popełnił błąd wydając takiego psa... Ale co dalej? Ja nie znam wielu hotelików, te dogomaniackie zajęte (wiem, możemy czekać w kolejce, ale gdzie wtedy będziemy trzymać psa?), [B]Magdina[/B] pisała także o hotelikach - ale tam to chyba ceny kosmiczne...? I czy uda się znaleźć dom takiemu psu? Psu, który może będzie skazany przez całe życie na szczególne "traktowanie". Wiem, że wielu psom się udaje, ale same wiecie ile to trwa, a czasem nigdy się nie kończy... [quote name='Randa'](...) Teraz jest tak, że Rufus ma właścicieli , a nikt z nas nie ma spokoju-to nie tak powinno być.[/quote] To prawda... to prawda... -
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
MyrkurDagur replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
Jestem i już piszę jak mają się sprawy z Rufusem. -
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
MyrkurDagur replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
Jestem... Pani nie dzwoniła, więc ja do niej zadzwoniłam... Rozmawiała z weterynarzem. Trochę się Rufusowi poprawiło, nie leje się już z niego taka woda. W środę wet będzie u niego ponownie. Zamówił mu więcej specjalistycznej karmy - trochę to będzie kosztować... Ci Państwo nie płacili nic - Pani z TOZu powiedziała, że trochę pomoże, a i ja mówiłam, że mamy trochę pieniążków na Rufusa... Nie wiadomo jeszcze, czy Rufus będzie musiał jeść taką karmę cały czas, może będzie ona potrzebna tylko przejściowo... Teraz ja do weta zadzwonię i choć jest poprawa, muszę coś ustalić w sprawie tych badań... Wciąż zastanawiamy się, czy zostawić Rufusa, czy go zabrać... W wypadku tej drugiej opcji, pojawia się pytanie "gdzie umieścimy Rufusa?" ...powrót do Pana z przytuliska? ...umieszczenie w jednym z kojców przytuliska w Oławie, gdzie i tak jest przepełnienie? ..... :shake: -
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
MyrkurDagur replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
[quote name='dana'][B]Myrkurku,[/B] czy pobrano Rufusowi kał do badania ? Niepokojące jest to pojawianie się krwi w kale....[/quote] W piątek jeszcze niestety nie... :shake: ale dziś weterynarz miał to uczynić, jeśli nie byłoby poprawy po tym, co dał Rufusowi podczas piątkowej wizyty... Czekam na telefon od Pani z TOZu. ..... :-( -
[quote name='Sabina02']Cioteczki, mamy zebrane tylko 90 zl a zostalo nam tylko 10 dni do zebrania reszty. Brakuje nam 110 zl. :shake: To duzo. [B]Bardzo prosimy o pomoc, chocby jednorazowa.[/B] Prosze was wszystkich, poproscie o pomoc na innych watkach... :modla:[/quote] 110 zł :shake: Strasznie tego dużo :shake: Spróbuję później porozsyłać po innych wątkach... Oj Pusia...
-
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
MyrkurDagur replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
Czytam jeszcze raz wszystkie Wasze posty i postaram się w miarę możliwości do nich odnieść. Ta jak już pisałam, syn i synowa jednak tam nie mieszkają, choć często bywają, ponieważ syn ma tam swój zakład samochodowy. Jest także ich dziecko, a dokładnie kilkuletnia córka... Faktem jest, iż nie wykazywali żadnego zainteresowania psem. Nie wiem, jak jest na co dzień, ale podczas naszej wizyty syn tylko się przysłuchiwał, synowa nie zwracała na nic uwagi... dziecko także psem się nie interesowało... O ile dobrze pamiętam, nikt z nich nawet raz Rufusa nie dotknął... Dla mnie to dziwna sytuacja :cool1: Gdybym widziała, że ktoś do psa przyjechał, że coś się dzieje, choć trochę zainteresowała bym się sprawą! A już nie wyobrażam sobie by takiego psiaka nawet nie dotknąć... Jeśli się nie mylę, synowa rzuciła tylko Rufusowi czereśnię, przechodząc obok niego :cool1: Prawdą jest, iż wiele uchybień leży po stronie Pana z przytuliska :shake: Pani z TOZu jest na niego wściekła... za tę sprawę i wiele innych... :shake: Mimo to, przyznać trzeba, iż jego przytulisko jest miejscem o niebo przyjemniejszym, aniżeli wiele schronisk i innych przytulisk w Polsce! W czasie pobyty w przytulisku, do Rufusa czasem zaglądał wet. On tam przybywa raz na jakiś czas... Ale generalnie psem zajmowali się Państwo z przytuliska i to oni podawali mu różne leki (o ile wiem, niektóre były podawane jednocześnie - węgiel i zastrzyki, inne na zmianę). Sama zastanawiałam się, czy Rufusa do Wrocławia na badania nie wysłać... Oława nie ma tak wiele do zaoferowania... Ale poczekajmy na to, co dziś powie wet, a czegokolwiek nie powie to będę naciskać na badania. Pani z TOZu również zastanawia się co dalej... również rozważa możliwość odebrania Rufusa ze względu na wiek Państwa... Problemem jest jednak miejsce, w którym można by umieścić Rufusa po ewentualnym odebraniu go. Jak już pisałam jest zapisany do [B]zuziaM[/B], ale to może potrwać zanim tam trafi :shake: Był także zapisany do [B]Murki[/B], ale kolejka do niej jest koszmarna :shake: Poza tym wszędzie problem z wolnymi miejscami... Nie wspomnę już o tym, że napisałam do ogromnej liczby osób z mapy pomocy dogo w sprawie DT dla Rufusa i prawie nikt się nie odezwał! :angryy: Rozumiem, że mogli nie mieć miejsc, ale byłoby miło gdyby chociaż coś napisali! :angryy: Po co się ogłaszają, skoro gdy ktoś prosi o pomoc, oni wolą milczeć :cool1: Jedyną osobą, która mi odpowiedziała, była[B] Naa[/B] :Rose: Faktem jest, iż Rufus to psiak po przejściach i potrzebowałby bardzo odpowiedzialnych, cierpliwych i kochających właścicieli... Mój mąż (czy jak to nazywacie na dogo "TŻ") stwierdził, że nawet on nie chciałby psa z taką biegunką (szczególnie w domu) i trzeba mimo wszystko docenić cierpliwość tych Państwa. A dodać muszę, iż mój mąż ma wiele serca dla zwierząt, niemniej jednak na pewne sprawy spogląda chłodniejszym okiem i nie kieruje się emocjami tak jak ja... Cóż, to nie starszych Państwa wina, że wydano im chorego psa... To naprawdę dobrzy ludzie, może mają trochę inne zapatrywanie na pewne sprawy, ale posiadają mimo wszystko wiele zalet, które właściciela psa powinni posiadać. Wiem, iż wiele przemawia za zabraniem im psa, ale muszę także zwrócić uwagę na to, co pozytywne. Starsi Państwo są bardzo otwarci, chętnie przyjmują pomoc. Nie mają nic przeciwko, by Rufusa odwiedzać, a w ten sposób mamy kontrolę nad tym, co dzieje się z psem. Nie każdy właściciel zgodziłby się na to... Uwierzcie mi, że sprawa Rufusa nie daje mi spokoju, a od momentu, gdy trafił do starszych Państwa, wszystko stało się jeszcze bardziej skomplikowane... Rufus ciągle siedzi w mojej głowie i moim sercu... tak jak i marzenia o najwspanialszym domu dla niego... :shake: :-( Jeszcze raz dziękuję każdej z Was za obecność na wątku i wszelką pomoc! -
Chora miłość do zwierząt (?) *Genowefa i Jan*Police*Szczecin*
MyrkurDagur replied to MagYa^^'s topic in Już w nowym domu
Koszmarna sytuacja... I ta nieobliczalność tego człowieka! :shake: Dobrze, że mimo wszystko, ktoś tam zagląda i próbuje pomóc... -
stary wiktor w fundacji bernardyn -wspomóż jak możesz !!!
MyrkurDagur replied to ANETTTA's topic in Już w nowym domu
[quote name='PrzytuliskoGlowno']Witamy serdecznie Zakończyła się już nasza aukcja allegro, na której licytowaliśmy cegiełki na leczenie Wiktora. Odzew przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania..... :) Nie spodziewaliśmy się, że znajdzie się tyle wrażliwych osób, które zechcą wesprzeć nasza akcję na rzecz bernardyna Wiktora... Jesteśmy ogromnie wzruszeni Państwa chęcią pomocy i ogromnie wdzięczni, że Wiktor znalazł tylu Przyjaciół... Każdy z Państwa zakupując cegiełkę podarował bardzo wiele, bo [B]ratując życie jednemu stworzeniu, ratuje się cały świat...[/B] [COLOR=red][B]DZIĘKUJEMY Z CAŁEGO SERCA.[/B][/COLOR] [COLOR=blue][B]Specjalne podziękowania dla ANETTTY[/B], która z własnej inicjatywy napisała do nas, po zabaczeniu na allegro naszej aukcji i która na dogomani rozwinęła cały wątek Wiktora.[/COLOR] [COLOR=blue]Dziękujemy Ci Anetko gorąco za dużą pomoc i poświęcony czas. :)[/COLOR] Jutro umieścimy najnowsze zdjęcia Wiktora, który ma się już o niebo lepiej i niebawem będziemy starali się znaleźć mu prawdziwy dom. [B]Pozdrawiamy i dziękujemy[/B] [URL="http://www.przytulisko.glowno.pl"]www.przytulisko.glowno.pl[/URL][/quote] Wspaniale :multi: :multi: :multi: Będziemy czekać na kolejne wieści w sprawie Wiktorka :loveu: -
Znaleziony na ulicy - teraz Ogi ma juz SWÓJ DOM w Pile !!!
MyrkurDagur replied to Maszaberla's topic in Już w nowym domu
[quote name='coronaaj']Takie posty o szczesliwych domkach to az rozkosz czytac... (...)[/quote] O tak !!! :D :D :D