Jump to content
Dogomania

majuska

Members
  • Posts

    14680
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by majuska

  1. Eli wysyłam Ci PW z kontaktami do behawiorystów w naszej okolicy, możesz poszukać o nich info w necie, no i podzwonić i zorientować się w kosztach. Dodatkowo podaję Ci link do stronki-blogu p. Zofii Mrzewińskiej z której porad korzystało trochę osób, jedna z moich osobiście wyadoptowanych suczek z ogromnymi problemami ( na prawdę ogromnymi ) wyszła z nich dzięki poradom p. Zofii, na stronce jest mała zakładka "napisz do mnie" , tam powinnaś wejść i opisać Wasze problemy szczegółowo, myślę, że na pewno dostaniesz jakąś odpowiedź. Oto link: [url]http://zofia-mrzewinska.blog.onet.pl/[/url] Reszta info na PW.....tyle mi do głowy przyszło w tym temacie, warto poszukać pomocy, będzie Wam lżej.
  2. Dziękuję, że tu jesteście, jakoś tak mi lżej wtedy, jakoś sie trzymamy oczywiście, tak na prawdę byliśmy przecież przygotowani, że odejście Poldzia jest nieuniknione, przy jego stanie zdrowia każdy dzień właściwie mógł być ostatnim ..ale rozstania są straszne i jednak te kilka ostatnich dni psisko cierpiało i to boli najbardziej, bo chciałam żeby mu było jak najlżej, teraz musimy czekać żeby sie znów spotkać, a ja codziennie myślę, jak mu tam jest, czy wreszcie jest szczęśliwy, czy ma siłę szaleć i skakać, czy nie bolą już stawy, serducho nie kłuje...taki dziadunio był zawsze nieporadny, rozczulający, zasapany i niestety dopóki do niego nie dołączę i nie zobaczę na własne oczy, że wszystko w porządku to będe się martwić...i niestety bardzo tęsknię, powrót do domu był zawsze wspaniałą chwilą, bo widziałam w jego oczkach ogromną radość, była szalona bieganina, merdający ogon, inni domownicy nie mogli się nadziwić, bo tylko mnie spotykał taki zaszczyt, jest teraz spokojniej, Śruba i Maja nawet nie łobuzują, a Rogaś wyszedł właśnie na wieczorny obchód, bo nie ma mrozu....Maja ma zdecydowanie mniejszy apetyt teraz, nie wiem czy też tęskni, czy po prostu nie ma konkurencji do michy to nie musi się spieszyć....
  3. Myślę Dziaduniu mój...................................
  4. Śliczota...zejdzie na pniu :)
  5. Rzeczywiście widać na pycholu to szczęście, a juz te dwie ostatnie foty to pełnia szczęścia, kumpel, łąka i błoto:diabloti:
  6. Nie wiem czy jest sens tą karmę do schroniska bo to jest lecznicza i lepiej żeby nie jadł jej zdrowy pies tylko taki który ma chore nerki, jeżeli takiego macie w schronie i pracownicy sa w stanie upilnować , żeby to właśnie on jadł to moge wysłać, natomiast z doświadczenia wiem, że w schronach to raczej badań nikt psom nie robi i nie wiedzą który psiak ma kiepskie nery a który nie, prędzej właśnie na jakimś tymczasie. Lotensinu mi zostało tylko 11 tabletek, ale zawsze to coś, bo nie są najtańsze, Poldziu brał po pół tabletki, a Florcia musi aż po całej?? Lotensin ma jakiś tańszy zamiennk( w tej chwili mi nazwa uciekła ) wet mi go zawsze pisał, ale w aptece trudno było uświadczyć więc brałam Lotensin. Romko daj mi znać co w takim razie mam wysłać i podajce mi ciotki adres. Jak porządnie przeglądnęłam to i troche Furosemidu i Theospirexu mam wszytko razem Florci wyślę, jest ważne do połowy 2012 roku, tylko sprawdzisz sobie sylwiaso czy to ta sama gramatura w przypadku Theospirexu bo ja mam 150g
  7. No, no, niezły kochaś z tego łobuza, nigdy go w "takim stanie " nie widziałam, wiecznie nie miał czasu na miłości, musiał latać, węszyć, a tu go wzięło na całego :) No i jaki to sukces, że kurki jeszcze żyją :) Terry - rewolucjonista:evil_lol::evil_lol: Ciociu Mantis trzebaby sie pomału zebrać do tej kastarcji:cool3:, daj znać czy masz jakiś plan to ja jeszcze zadzwonie do p.Grzegorza, żeby to obgadać.
  8. dzięki mru...wiadomo, że mój Śmierdziuszek będzie w naszym domu zawsze..Polduniu mam nadzieję, że jesteś z Mati, z Timkiem , z Korusią, że nie jesteś sam.......moja ty Kruszynko biedna:glaszcze::-(:-(
  9. Ciotki czy Florcia nie zażywa czasem na serducho Lotensinu, zostało mi po Poldziu troche tabletek, mam też 2 pudełka Luminalu100, i ok. 2 kg karmy RC Renal, dla psów z chorymi nerkami, nie przyda się dla któregoś? podesłałabym w razie czego
  10. Andzike zorientuje sie po 10 ( MB Pieniężnej ) ile mam na koncie i coś wysupłam na ten PDT. Porób jej zdjęcia jak jest na rączkach, może cosik z tego wyjdzie
  11. Asiu mi sie najlepiej sprawdza taka pościel z Ikei jednokolorowa beżowa, tylko w tej górnej części przy twarzy ma jaśniejszy pas materiału, a tak jest jednolita. Reszta pościeli jest do doopy;)
  12. Pisałam z Florentynką razem i dopiero teraz jej post zobaczyłam.....pięknie to wszystko napisałaś....tylko tak na prawdę to było tak, że ja wcale Poldzia ani sobie nigdzie nie upatrzyłam, ani nie wybrałam, ani on mnie, bo na mój widok zwiewal w sadku i nie dał się dotknąć i wcale go nie kochałam na początku i on mnie chyba też ....myśmy się tego wszystkiego dorobili w trudzie i znoju, ten moment, kiedy zorientowałam się że nie oodam dziada nikomu przyszedł po kilku miesiącach, a z każdym następnym, do wczoraj, nasze uczucie rozkwitało coraz bardziej, nie raz obserwowałam Poldzia jak sobie drzemie na dywaniku i sie cieszyłam , że nie śpi na mrozie, na śniegu tylko mu cieplutko, na wyrko nigdy nie chciał, więc nie nalegałam, ale dopóki ja nie poszłam do łóżka spać to i Poldunio dreptał po domku, wciąż go widzę na tym dywaniku, mój aniołeczek kochany:loveu: Śruba z Mają są poważne i grzeczne...czyżby czuły, że taki czas smutny
  13. figuś, ale superowe muzeum...tęsknię strasznie za moim Niuniem:-(
  14. Dziękuje Wam wszystkim,że tu jesteście, mam nadzieję, że Polduś czuł w naszym domu ,że jest kochany, niewiele mogliśmy dla niego zrobić przez cały ten czas jak u nas był, wcześniejsze życie dało mu mocno w kość i trudno było go uleczyć z tych wszystkich wstrętnych choróbsk , które spadły na to biedne ciałko i dziś już na prawdę się poddał, posłuszeństwa odmówił cały organizm, wiem, że teraz mu dobrze, że nie cierpi, tak bym chciała, żeby poszli dziś z Mati i z Timurem na jakąś balangę, żeby sobie pogadali, wypili za nasze zdrówko, bo oni są w pełni sił przecież teraz. Poldusiu, śmierdziuszku mój kochany, czekaj tam na pańcię, bo wiesz,że dolecę do was pewnego dnia i masz latać wtedy z tym swoim kudłatym ogonem i się uśmiechać od ucha do ucha...Mati opiekuj sie moim śmierdziuchem, bo wiesz,że to chłop jest i jak trzeba to go tam od czasu do czasu ochrzań....Bardzo będe za Toba Polduniu tęsknić i tak jak Asia pisze, Twoje tuptanie zawsze będę słyszeć:-(:-(
  15. Kruszynka odeszła:(......Asiu powiedz Mati, żeby się zaopiekowała swoim kumplem z tej samej niedoli...
  16. Siciliana nie miotaj się już, prosze cię, psa już nie przywrócisz do życia, nie działam w żadnej organizacji pro zwierzęcej i nie chcę działać, ale nie polega to na odżegnywaniu się od czyichkolwiek działań, a zwłaszcza we wnikaniu w czyjes życiorysy, bardzo ci współczuję, że trafiłaś na "echo" i niezrozumienie wszędzie gdzie uderzyłaś i życzę abyś już nigdy nie musiała przez coś takiego przechodzić, po prostu pogódź się z tym jakoś, że tak się stało i dajmy sobie wszyscy razem życ dalej, zakończmy ten temat. Marna taka satysfakcja z wygarniania wszystkim po kolei swoich żali, nie tędy droga
  17. Przepraszam...nie mam siły z tobą dyskutowac...opadają mi ręce jak twoje wypociny czytam:mdleje::bye:
  18. Beciu on chyba nie ma już siły walczyć....
  19. Oj Andzike , Andzike, robisz robotę :) Tak mi ciężko, ale chociaż takie sympatyczne wiadomości pocieszają :)
  20. Nie targałam Poldzia do weta, bardzo męczy go i stresuje podnoszenie, zjadł troche i pije wodę strzykawką, więc możemy się obejść bez kroplówki, natomiast poprawy nie ma żadnej po lekach i po kroplówkach więc szkoda go mordować, mogą to byc przerzuty w płucach lub jamie brzusznej, albo "rozwalona" wątroba, nerki i serce, w każdym z tych przypadków nie ma za bardzo jak pomóc, dostałam już dziś dla Poldka leki przeciwbólowe i znowu odżywkę RC dla rekonwalescentów, niuniuś wciąż się nie podnosi...
  21. Nie ma poprawy, strasznie mi serce pęka jak na moja kruszynkę patrzę i nic nie mogę zrobić, nie podniósł się wogóle dziś jeszcze, powkładałam do dzioba trochę jedzonka, strzykawką wody dałam i leży....ide teraz do weta, zapytam czy jest sens go tam wogóle targać, męczy go podnoszenie .
  22. Siciliana jak to kuźwa jest , że miesiącami nie jesteś w stanie odpisać na pytania , które ci sie zadaje na temat psiaków, a tu nagle masz czas na wypisywanie takich eposów na dogo:cool3: Kobito dobrze ci radzę, weź ty się raz na zawsze ode mnie ODWAL!!!! ...oj żebys ty wiedziała jak ja się wtedy tym twoim autem i za te twoje pieniądze zmęczyłam:shake::diabloti: chciałam być kurna grzeczna bo nalegałaś, nie mogę sobie wybaczyć, że nie obgoniłam tego swoją furą, w życiu takiego obciachu na drodze nie widziałam:-o ...nie wiem o jakich ty moich możliwościach mówisz ,podobnie jak ty jestem osobą tylko i wyłącznie prywatną, zobaczyłam na dogo, że potrzebna jest pomoc, że to mój region i pomyślałam, że znajdę te 2 godziny ( nie wiedziałam że zrobi się z tego 5:diabloti: ) żeby tam podjechać i narobić porządnych fot, bo te twoje to żaden materiał poglądowy i dowodowy...i to wszystko!!! Co ja ci kobieto obiecywałam??? Wkleiłam na wątku foty dla wszystkich, bo ty robisz taką konspirę z prozaicznej rzeczy, że śmiech mnie ogarnia, potem powiadomiłyśmy z Becią RSOZ, powiedziałam ci że gdyby się udało psa odebrać to może pomogę znaleźć dla niego miejsce i na pewno pomogę ogłaszać, to tyle!!!!! Co ty myślałaś , że polecę tam w stroju Batmana i uwolnie wszystkie psy z Łężan z łańcuchów???? Na prawdę musisz się ogarnąć dziewczyno!!!! Każdy twój wpis tutaj pokazuje, że masz jakieś zaburzenia w postrzeganiu świata, ludzi, ich intencji, osoby które miały z toba kontakt osobisty unikają cię , widzisz to, czy nie??? Warto byłoby sie zastanowić nad sobą.....Już nawet nie chce mi się komentować tematu, że do dokarmienia tego biednego głodzonego psa przywiozłaś chleb:cool3: Tyle energii, czasu i pieniędzy jakie zmarnowałaś na wydzwanianie do ludzi w sprawie tego psiaka, mogłaś po prostu go odpiąć z tego łańcucha ( bo chłop na tym obejściu bywa sporadycznie ) znaleźć mu miejsce w hotelu i kasy na jego opłatę starczyłoby pewnie na jakiś czas, zresztą nieważne .....miałaś dom dla psa, a nie poszłaś, nie odwiązałaś go z łańcucha i nie zawiozłaś do tego domu....w pale mi sie to nie mieści:shake::shake:....i wszyscy dookoła są kurna winni jego śmierci:shake::shake: Twoja osoba i to co zaprezentowałaś na tym wątku ( i w kontaktach poza dogo ) po raz kolejny dowodzi, że na dogo strasznie trzeba uważać na różnego rodzaju "okazy", znaczy się ograniczać zaufanie do ludzi których się dobrze nie zna....a to wcale nie pomaga psom:shake: I daruj sobie jakiekolwiek "komenty" w stosunku do mnie, Asior czy Beci, bo po prostu różnica poziomów zabija.....to przepaść jest:roll: A już wnikanie w życie prywatne osób z forum to po prostu brak taktu, albo nazwijmy to po imieniu - zwykłe chamstwo I wiesz co...na podstawie przypadku z tego wątku, jak i tego o potrąconym psie, którego zostawiłaś w jakimś przydrożnym gospodarstwie będąc poinformawaną przez tamtejszych ludzi, że zaraz mu skrócą cierpienia ( to opowieści zasłyszane przeze mnie z twoich ust )....NIE POMAGAJ ZWIERZĘTOM!!
  23. To śmieszne jest...ale zarazem straszne....E-S podziwiam Cię , na prawdę:loveu:
  24. A gdzie Ty się tam jeszcze miałaś miejsce wyspać wśród tego stada? Ja przy Mai i Śrubie juz nie mam sie jak ruszyć :)
×
×
  • Create New...