Ciotki Boguchwalskie przytulisko to nie jest taki typowy schron, to małe gminne przytulisko w którym jest teraz 5 psów tylko, Merlin ma możliwość przez pół dnia biegania po wybiegu, chodzi na spacery, więc nie jest tak tragicznie jak w normalnym schronie. Oczywiście, zimno pewnie (teraz jeszcze błoto dojdzie) mu doskwiera, ale z drugiej strony nie wiem czy jest sens szukać płatnego DT, wierzę, że szybko sie znajdzie jakiś domek.
Mam nadzieję, że allegro zdziała cuda :)