Jump to content
Dogomania

mala_czarna

Members
  • Posts

    14956
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by mala_czarna

  1. Sorry taks, ale przykłady o których mówisz są chyba sporadyczne.
  2. [quote name='Mili_25'] A co do leczenia - nie wierzę, że lekarz coś zaniedbał. Po prostu nie wierzę. ([/QUOTE] Tego akurat nigdy nie można być pewnym. I nie mówię teraz o tym konkretnym lekarzu, tylko o ogóle wetów. To może nie miejsce na pisanie o tym, ale powiem Wam tylko tyle, że pewien często polecany tu lekarz, rzekłabym nawet, że sława w swojej dziedzinie, jednego z piesków znajomej (poznanej na dogo), leczył dotąd dopóki nie zorientował się, że jego przypadek to klasyka choroby, a nie żaden dziw, o którym można by później w fachowej prasie pisać, bądź studentom weterynarii na wykładach opowiadać. Stracił psem zainteresowanie i skierował do innego specjalisty, bo jak sam powiedział, to jednak nie to o czym myślał. Nazwiska nie podam z prostej przyczyny - ani nie polecam, ani nie odradzam.
  3. Przykro mi z powodu pieska. Wiem co to znaczy stracić przyjaciela.. Co do opinii o lekarzu, to rzeczywiście niektóre z nich są wyjątkowo banalne, żeby nie powiedzieć głupie (mam na mysli portal, o którym wspominasz). No sorry, ale jeśli ktos pisze "najlepszy w Warszawie! Wspaniały człowiek i lekarz. Psi Doktorek ma wielgaśne serduszko,kocha zwierzaki...Lekarz z powołaniem! Opiekunów zwierzaków traktuje jak sobie bliskie osoby, potrafi zatelefonować albo puścić sms-ka z pytaniem: jak się miewa mój pacjent?..co przy Jego ciężkiej pracy i dyżurach 24h/dobę jest heroizmem.Kto raz pójdzie ze zwierzakiem do Pana Doktora zakocha się w Nim na zabój" to co to ma niby być, i o czym świadczyć? O jego fachowości, kompetencjach, doświadczeniu? Takich opinii jest tam jeszcze kilka. I żeby nie było. Pana doktora nie znam, nie byłam, nie wiem jakim jest lekarzem, ale świetnie rozumiem Konstancję. Poza tym miała pełne prawy wrazić na portalu swoją opinię o tym wecie.
  4. [quote name='3 x']a ponawiam pytanie, czy takie biurkowe kalendarze robi?[/QUOTE] Oj przepraszam, nie zauważyłam. Zdaje się, że tak, bo dla naszej firmy chyba robili. Popytam, jak sie tylko w pracy z windykacjami uwinę, bo mam zwariowane lotnisko jakieś
  5. [quote name='gusia0106']Mhm...a ten Piotr to co? Grafik czy jak?[/QUOTE] Oni zajmują się u siebie poligrafią, , grafiką reklamową, drukiem cyfrowym i innymi takimi :razz:
  6. [quote name='gusia0106'] Podziękuj proszę pięknie Piotrowi Kalendarzowcowi :cool3:[/QUOTE] Poczekaj, obaczym jak wyszły. Wtedy podziękuję. :evil_lol: No żartuję, jasne, że podziękuję. Myślę też o Lemonie - może nie w formie kalendarza, tylko... no właśnie. Co możemy z Lemonem zrobić? Bo że wyleczyć i znaleźć dom to wiadomo ;)
  7. No ja to oprócz Piotra pracowego to znam tylko Apostopła Piotra. Czy to się liczy? :roll: :lol:
  8. [quote name='gusia0106']I numer do mnie! I numer do mnie! :)[/QUOTE] Wariacie, serio mówisz???
  9. No dobra. Dzwonię do Piotra i poproszę go o napis: Czekam na swój dom. Może być? Dziewczyny, no pisać, bo jak on zacznie robić to po ptakach będzie :evil_lol::evil_lol:
  10. [quote name='gusia0106']No to ja nie Wiem - Wy decydujcie:) Nie ma to jak głoś ogółu;)[/QUOTE] To niech już zostanie ten Marley :)
  11. [quote name='gusia0106']A myślicie, żeby dać tam jakiś tekst? Z cyklu "Pokochaj mnie, pozwól mi zamieszkać w swoim domu" i mój nr tel czy to już przegięcie?[/QUOTE] Ja poprosiłam żeby był tylko napis "Marley". Zbytnio na tej główce kalendarza to miejsca nie ma. Chcecie coś zmienić, czy nie? Tylko szybko, bo lecę powiedzieć
  12. Ok, zdjęcia już wysłane. Każdy kalendarz będzie z inną fotką.
  13. [quote name='gusia0106']Ooo, fajny pomysł:) Zaraz poszukam. Ale na jaki adres mailowy?[/QUOTE] Na PW Ci wysle. Jak chcesz to możesz ze 3 fotki podesłać.
  14. [quote name='Chefrenek']Święte słowa i jeszcze dodałabym, że często jest tak, że właściciel lekceważy pewne objawy, potem idzie do weta gdy stan jest poważny i oczekuje cudu.[/QUOTE] Oj chefrenek, nie przesadzaj, bo wygląda to teraz tak, jak gdyby to dotyczyło Konstancji :roll: Ja się nigdy nie kierowałam opiniami na tego typu portalach. Po pierwsze - nie mam zaufania do takich anonimowych wpisów, po drugie - miałam wyjątkowe szczęście, że moja wetka jest osobą uczciwą, i po pierwszych objawach choroby z miejsca powiedziała mi, że ona nie ma ani umiejętności, ani warunków do leczenia onkologicznego.
  15. Gusia, wyślij mi jakąś fotkę Marleya w jotpegu.
  16. Ciotki kochane. Pomysł mi w głowie kiełkował od dawna, ale nic nie mówiłam, bo zapeszyć nie chciałam, to raz, a dwa, musiałam dogadać sprawę. Znajomy z agencji reklamowej w moim biurze zrobi kalendarze trójdzielne. Potrzebne mi jakieś cud-miód zdjęcie Marleya, bądź pomysł również na to, czy pod zdjęciem ma być podpis, czy nie!! Tylko szybko, bo dzisiaj mam mu dać foty! Wystawimy na bazarku.
  17. O, widzisz?! I to jest pomysł. Zrobimy bazarek z Twoimi fotkami w kiecce. Mówię Ci, będą szły jak świeże bułeczki. :bigcool: :evil_lol:
  18. [quote name='taks'] Czyjąś fachowość tak na prawdę może sprawiedliwie ocenić tylko drugi fachowiec [/QUOTE] Co się niestety niebywale rzadko zdarza. Tutaj jest podobnie jak w środowisku lekarzy ludzkich. Weci bardzo niechętnie podważają opinię swoich kolegów po fachu.
  19. Bo Ty Gusia ściemniasz. Łaziłaś pewnie bez przerwy w dresach po domu to on nie chciał jeść. Dresiarzy nie lubi. A teraz apetyt mu wraca bo może w kieckę wskoczyłaś! :evil_lol:
  20. [quote name='kizimizi'] Szukamy odpowiedzialnych dt i zbieramy deklaracje dla Hope. proszę o pomoc![/U] [URL="http://www.dogomania.pl/../174165-Hope-juA-straciA-a-nadziejAE-rozpoczynamy-walkAE-o-psie-A-ycie"]http://www.dogomania.pl/threads/1741...-o-psie-A-ycie[/URL][/B][/COLOR][/QUOTE] Link nie chodzi niestety :shake:
  21. [quote name='gusia0106'] Można, tylko wciąż czekamy na to, aż się podkuruje, tyle, że póki co, nie ma gdzie go zabrać z lecznicy...[/QUOTE] No fakt, zapomniałam... Fajnie by go było gdzieś do domu z ogródkiem, ale gdzie szukać takiego? No i gdyby przytył ździebko, to też szanse większe, bo wiadomo, że ludzie patrzą na wygląd, a nie charakter psa. Smutna prawda.
  22. Dziewczyny, że tak nieśmiało zapytam, bom skromna niesłychanie :evil_lol: Czy nie lepiej poczekać troszkę z ogłoszeniami, dopóki Lemon się jeszcze nie podkuruje?
  23. O kurka wodna, jaki cudny!! Nikt go nie chce? :roll: Taki młody i śliczny sznupek! Kastrowany?
  24. Piękny pychol :loveu: Rzeczywiście oczka jeszcze smutne, ale w porównaniu z tym co było na początku to jest naprawdę kolosalna różnica! Fajnie, że apetyt wraca. Może za kilka dni taki malutki słoiczek gerbera zje na jeden raz ;) Przydałoby się, bo chudy jak szczapa. Allegro też umiem zrobić, ale raczej mało powalające, a tu przydałby się jakiś "wypasiony tekst" i fajnie wkomponowane zdjęcia. Zdrowiej Lemonie. Wszystko co najgorsze już za Tobą. Lemoniada, a jak z pieniędzmi stoisz?
  25. [quote name='Martens'] I jak ja mam sprawić, żeby mi mój staffik wyrósł na przyjaciela innych psów... :( Dostanie ze dwa razy i będzie się później rzucał - i oczywiście to on będzie tym złym mordercą... Cała nadzieja w yorkach, ponieważ one są podstawą naszego socjalu :evil_lol: Są podobne do niego gabarytowo i reagują bardzo przyjaźnie, nie jazgoczą jak na Baryłę. Wychowa mi się bullowaty, który nienawidzi psów, a kocha tylko yorasy :D[/QUOTE] Yorczka mojej mamy nastawiona jest przyjaźnie do wszystkich. Nawet do tych masakrycznie od niej gabarytowo większych. Frotka natomiast (widziałaś w wątku), czasem jest tak wyjątkowa pierdoła do psów, że śmiać mi się chce. Niestety zdarzyło się już kilka razy, że dziabnął ja ratlerek (bądź też ratlerkowaty, jak kto chce), bo właścicielka pusi, perełki, czy tam innej małej pierdółki nie uważa za stosowane trzymać malca na smyczy. A czemu? "A no bo on taki maleńki i nie ugryzie". Szlag mnie już autentycznie trafia.
×
×
  • Create New...