-
Posts
8278 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Kociabanda2
-
hmm... no ale takie mało wydumane :D :D :D
-
Kochana jesteś Kaju, że tak dzielnie wystawiasz Wtorkowi to allegro :) Od siebie także Ci za to dziękuję :) Zmieniałaś może w tym ogłoszeniu tekst albo foty, czy cały czas wygląda tak samo?
-
Jak dla mnie to on jest po prostu Ciapek, tak jak Bąbelek był dla mnie po prostu Kudłatkiem :D No ale nie wiem czy Ciapek to szczęśliwe imię, a ja po prostu nie jestem zbyt kreatywna w wymyślaniu imion :D Imiona naszym zwierzakom wymyślał w zasadzie mój TZ. Natomiast te koty, które mam wspólnie z mamą nazwałyśmy mało oryginalnie: Tygrysek, Czarnula, Mały, Nosek, Perełka, Szarusia, Wicek, Niunia... Sama widzisz :eviltong: Dobrze by było, by psina miała jakieś fajne imię, ale na mnie w tej materii raczej nie ma co chłopak liczyć :roll:
-
podniosę...
-
Dostałam maila w sprawie Lennoxa. Pani z Pragi, mieszka z mamą na parterze. Na kastrację się zgadza, umowa też jej nie straszna, okna zabezpieczy, jeśli ktoś podpowie jak. Brzmi obiecująco [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] Zobaczymy jak będzie. Pani wraz z mamą chce zobaczyć Lennoxa w przyszłą niedzielę [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG]
- 152 replies
-
- kociak
- kociak do adopcji
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
mam nowe foty i filmiki :) Jak dadzą mi chwilę spokoju w pracy to powrzucam :)
- 152 replies
-
- kociak
- kociak do adopcji
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Macie jakiś pomysł na robocze imię dla tego ciapka?
-
guffi juz nie BEZDOMNY - pojechal do nowego domku :)
Kociabanda2 replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
:( :( :( biedny... Trzeba mu szukać nowego ludzia -
fajnie :) Ma chłopak szczęście, że go tak regularnie odwiedzasz :)
-
Dziękuję Cioteczki za przybycie! :) :) [quote name='EVA2406']Nie znacie zdolności ludzi ( jeśli tak można ich określić) w wymyślaniu sposobów wyżycia się nad słabszym............................... On może nie jeść z bólu lub temperatury.....................a teraz te zimne noce..........................[/QUOTE] No właśnie nie wiem jak to z tym jego jedzeniem jest. Ode mnie jeszcze nic nie zjadł (przynajmniej nie jak patrzyłam), ale jakiś bardzo wychudzony nie jest. Wydaje się też, że oprócz tej bolącej łapki nic mu nie dolega. Jest chyba w niezłej formie. Pierwszego dnia jak go zobaczyłam było z nim chyba gorzej, bo cały dzień leżał w jednym miejscu obok kiełbaski ode mnie i ani nie jadł, ani się nie ruszał, ale teraz już kuśtyka sobie po całym osiedlu i niestety łazi też do ruchliwej ulicy :( Może on gdzieś się stołuje i jest najedzony dlatego nie widziałam by jadł? Słyszałam, że któraś pani ze sklepiku zostawia mu jedzenie i faktycznie widuję jedzonko wyłożone obok sklepiku. Wczoraj spotkałam tego Ciapka na spacerze z moim Fąflem. Bardzo ładnie się przywitali, ale do mnie psiak bał się podejść. Jest bardzo nieufny. Może to i lepiej dla niego.
-
[quote name='Javena']Babelek ma dom? Ciesze się bardzo. Piekny jest. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/191408-Dobrohumorowe-ksi%C4%85%C5%BCeczki-jeszcze-tylko-6-szt.%21%21%21-do-05.09.2010-do-godzi.-24.00/page10"]http://www.dogomania.pl/threads/191408-Dobrohumorowe-ksi%C4%85%C5%BCeczki-jeszcze-tylko-6-szt.!!!-do-05.09.2010-do-godzi.-24.00/page10[/URL][/QUOTE] Tak, Bąbelek już szczęśliwy we własnym domku :loveu:
-
[quote name='izusia']Cześć - ale mnie dłuuugo nie było. Moje psy się poobrażały... Oczywiście dostałam mms-ki - oto ostatni szczęściarz Bąbelcio: [IMG]http://images48.fotosik.pl/308/8b58de9dfabef343med.jpg[/IMG] Jaki uchachany[/QUOTE] Ja też dostałam kilka mms-ów ze szczęśliwym Bąbelkiem, ale nie mam jak ich przesłać na komputer :( Kilka miesięcy temu ukradli mi telefon i jeszcze przez jakiś czas muszę używać takiego starago grata, do którego nie mam nawet kabelka. Myślałam, ze prześlę te fotki na telefon do męża i od niego z telefonu przeniosę na kompa, ale okazało się, że mąż zgubił adapter do karty i też nie ma komunikacji z komputerem :/ Także przepraszam, ale nie podzielę się tymi zdjęciami :( Izusia, jak się wakacje udały? :) Czy drugi z Twoich tymczasowiczów też już we własnym domku? :) Mówiłaś kiedyś, że wizytę poadopcyjną u Bąbelka chcesz przeprowadzić osobiście po powrocie z wakacji. Planowałaś już może coś konkretniej? Bo wiesz, pozostała jeszcze sprawa zmiana danych chipa. Czy mogłabyś skontaktować się w tej sprawie z właścicielami Bąbelka i przekazać im mail do Ninty [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] (na nią jest chip Bąbelka) ??
-
[quote name='kakadu']kociu jutro rano wyjezdzam, za tydzien jak wroce postaram sie jakos pomoc w miare sil i srodkow [/QUOTE] Dziękuję! :) [QUOTE]najwazniejsze teraz to zeby mial co jesc; dopoki nie pozwala sie do siebie zblizyc nawet tobie, to ryzyko, ze ktos go kopnie/uderzy jest minimalne;[/QUOTE]ilekroć przechodzę obok sklepiku leży tam coś do jedzenia, więc z głodu chyba tu nie padnie pod warunkiem, że będzie jadł to co mu dajemy. A z tym kopaniem to różnie może być, bo on przez tą łapkę nie śmiga za szybko :( no ale ktoś musiałby się pewnie trochę postarać :/ Póki co na forum osiedlowym nie znalazłam wątku na jego temat - to chyba dobrze
-
[quote name='go-ja']Różnie to bywa z takimi, co nie podchodzą. Ostatnio spędziłam 2h w krzakach by złapać kotka. Miałam wizję, że będzie trzeba oswajać dzikusa... a potem się okazało, że to przytulaśna 'dziewczynka'... Taka z tych 'chciałabym, ale się boję'... Gdy przyniosłam do domu bawiła się, tuliła... Tylko jak była na podłodze to uciekała, gdy ktoś szedł... Może u niego to też kwestia przełamania się... [/QUOTE] Myślę, że to bardzo możliwe. W końcu podchodzi na wołanie, tylko boi się biedak. [QUOTE]Szukajmy DT? Rozsyłajmy wątek. OK?[/QUOTE]Jak najbardziej! :) Mam nadzieję, że uda się go jakoś wyciągnąć z tej ulicy...
-
[quote name='go-ja']Piękny! Wrzucam na facebook! :)[/QUOTE] Dziękuję !! :loveu:
- 152 replies
-
- kociak
- kociak do adopcji
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
[quote name='go-ja']Ładna psina! Może zbierać deklaracje, wstępnie szukać hoteliku i potem go powoli złapać. Z łapą to by się przydało szybko, bo potem może być wszystko bardziej skomplikowane. Rozsyłam wątek i wstawiam na FB! :)[/QUOTE] Dzięki Ci kochana!!! Myślę, że najlepszy dla niego byłoby DT. Wyleczył by się i oswoił nieco z ludźmi. Tylko o DT teraz nie będzie łatwo :( Myślę, że on nie ma dobrych doświadczeń z człowiekiem. Reaguje na wołanie, podchodzi, ale jest bardzo bardzo ostrożny. Nie zbliża się na tyle, by można go było dosięgnąć ręką. Podchodzi i z bezpiecznej odległości niucha. Czasem obchodzi dookoła. Najbliżej podszedł do mnie, gdy byłam z psem. Fąfel podszedł blisko moich nóg a on za nim. Dzieliła nas wtedy tylko długość mojego psa parówy :D
-
[quote name='Marta67']psiak jest bardzo ładny i myślę, że gdyby udało się go oswoić to szybko znalazłby domek... najlepiej by było jakby można z tą łapką do veta :([/QUOTE] Należałoby. Myślę, że go ta łapka niewąsko boli. Niestety, nie mam za co zabrać go do weta. No i druga sprawa co z nim zrobię na czas leczenia i po leczeniu?? Jeśli okaże się, że łapka faktycznie jest złamana to pewnie konieczny będzie gips. Przecież nie odstawię spowrotem na podwórko psiaka w gipsie :(
-
Zobaczcie jaki biedak kręci się po osiedlu, na którym mieszkam :( [url]http://www.dogomania.pl/threads/192171-Czy-jest-dla-niego-szansa-na-normalne-psie-%C5%BCycie-Ma%C5%82y-kulej%C4%85cy-piesek-szuka-pomocy?p=15313109#post15313109[/url] To mały piesek. Bardzo kuleje na jadną łapkę. Uda mu się pomóc?
- 152 replies
-
- kociak
- kociak do adopcji
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Na moim osielu pojawiła się taka bieda :( [url]http://www.dogomania.pl/threads/192171-Czy-jest-dla-niego-szansa-na-normalne-psie-%C5%BCycie-Ma%C5%82y-kulej%C4%85cy-piesek-szuka-pomocy?p=15313109#post15313109[/url] To mały piesek. Mocno kuleje na jedną z przednich łapek. Czy jest szansa na pomoc dla niego?
-
Bąbelek uratowany, a na moim osiedlu pojawił się kolejny piesek potrzebujący pomocy :( Kurcze no, skąd one wszyskie się biorą? :placz: Piesek jest mały i kuleje :( Może mieć złamaną łapkę. Zajrzyjcie proszę do niego: [url]http://www.dogomania.pl/threads/192171-Czy-jest-dla-niego-szansa-na-normalne-psie-%C5%BCycie-Ma%C5%82y-kulej%C4%85cy-piesek-szuka-pomocy?p=15313109#post15313109[/url]
-
Czy jest dla niego szansa?? Co robić??
-
[B][SIZE=3]ROZLICZENIE: [/SIZE][/B] [SIZE=3]Wpłaty: [/SIZE] - 50zł - Lotusek - 405zł - z bazarku: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/193009-ROZLICZAMY%21_Z-SZAFY-I-REGA%C5%81U-BABCI-w-starym-dobrym-stylu-7.10.2010-g.23-00"]http://www.dogomania.pl/threads/193009-ROZLICZAMY!_Z-SZAFY-I-REGA%C5%81U-BABCI-w-starym-dobrym-stylu-7.10.2010-g.23-00[/URL] ____________________ razem: 455zł [COLOR=red] [B]Pieniążki zebrane na Ciapeczka przesuwam dla nibylabki z wiejskiego mini zoo... [/B][/COLOR] [url]http://www.dogomania.pl/threads/198203-Czarna-m%C5%82odziutka-nibylabka-zabrana-z-wiejskiego-mini-zoo.Prosimy-o-grosiki-na-hotel[/url]
-
[CENTER][B]Na miejsce Ciapka/Łatka do hoteliku pojechała młodziutka sunia w typie labka... Ciapek jest bardzo trudny do złapania :( Nie rozumie, że chcemy mu pomóc :( Dobrze jednak sobie radzi na wolności. Ja się poddaję. Przepraszam Ciapku... :( Będę Cię odwiedzać z jedzonkiem. Nie potrafię nic więcej dla Ciebie zrobić :( :( _____________________________________________________________ Okazało się, że Ciapek mieszka w okolicach mleczarni w Jabłonnie. Urodził się tam i zawsze tam wraca (czasem po kilku miesiącach nieobecności). Ciapek przez miejscowych zwany Łatkiem ma prawdopodobnie 5-6 lat. Na przednią nóżkę kuleje już od bardzo dawna :( Tak twierdzi kobieta, która go dokarmia. Niestety na terenie mleczarni Ciapek zwany Łatkiem nie ma różowego życia, ale nikt go stamtąd nie wygania. Jest dokarmiany. To bardzo płochliwy, nieufny piesek... [/B] ______________________________________________________________ [B] Ciapek na fb:[/B] [URL="http://www.facebook.com/profile.php?id=1207914798&v=app_2344061033#%21/photo.php?pid=1543484&id=1438308066&fbid=1585313239582&ref=mf"]http://www.facebook.com/profile.php?id=1207914798&v=app_2344061033#!/photo.php?pid=1543484&id=1438308066&fbid=1585313239582&ref=mf[/URL] [SIZE=3] [/SIZE][LEFT][U]29.08.2010:[/U] [/LEFT] [SIZE=3][SIZE=2]W niedzielę 29 sierpnia 2010 zobaczyłam go po raz pierwszy. Wyszłam na chwilę na balkon, a on właśnie kuśtykał po osiedlowej uliczce trzy piętra niżej... Mieszkam w Jabłonnie pod Warszawą prawie trzy lata. Znam okoliczne psiaki - te, które mają właścicieli i te, które tu żyją na tzw. kocią łapę. [/SIZE][SIZE=2][COLOR=Black]Nigdy wcześniej go nie widziałam. Nie wiem skąd się tu wziął :([/COLOR][/SIZE][SIZE=2] Cmoknęłam na niego z balkonu. Zlokalizował mnie natychmiast. Zrzuciłam mu kawałek keksa, bo akurat to było w domu. Podszedł, powąchał... i położył się obok na trawniczku, ale nie zjadł. Kilka godzin później poszliśmy z mężem do sklepu po kiełbaskę dla niego. Nadal leżał na tym samym trawniczku za zaparkowanymi samochodami. Chciałam do niego podejść z tą kiełbaską, ale jak zobaczył, że idę w jego kierunku wstał i zaczął się cofać. Podrzuciłam mu więc kawałek. Przestraszył się odsunął się dalej. Zaczęłam do niego mówić, delikatnie nawoływać. Zatrzymał się i patrzył na mnie czujnie. Podrzuciłam jeszcze kilka kawałków to samo miejsce i delikatnie wycofałam się, by mógł zjeść. Wrócił się, obwąchał kiełbaskę i znów położył się obok. Nie chciał jeść :( Gdy się podnosił było widać, że [/SIZE][SIZE=2][COLOR=Red]wyraźnie kuleje[/COLOR][/SIZE][SIZE=2]. Praktycznie nie staje na jedną z przednich łapek. Leżał na tym trawniczku pod moimi oknami cały dzień :( [/SIZE] [/SIZE] [SIZE=2]Następnego dnia rano trzeba było jechać do pracy. Psiaka pod balkonem już nie było, ale idąc do samochodu widziałam go bliskim trawniczku pod sklepikiem. Nie widuję go codziennie, ale wiem, że cały czas jest na osiedlu. Podobno pani ze sklepu zaczęła go podkarmiać i faktycznie obok sklepiku leży jakieś jedzonko. Nie wiem tylko czy ten pies cokolwiek je z tego co mu ta pani daje :( [/SIZE] [SIZE=2]W tygodniu widziałam go kilka razy. Raz [COLOR=Black]usiłował wejść pod jakiś samochód, by schronić się przed deszczem.[/COLOR] Innym razem kuśtykając wracał na osiedle od strony [COLOR=Red]ruchliwej ulicy[/COLOR] :( Niestety szedł ulicą prowadzącą do osiedla. [COLOR=Black]Samochody musiały go omijać. Chodnikiem chyba bał się iść, bo za dużo na nim ludzi się krę[/COLOR]ci :( [/SIZE] [SIZE=2][B][COLOR=Red]Piesek jest mały i drobny.[/COLOR] Na oko dałabym mu coś między 10 a 15 kg. Na pewno nie jest stary, ale myślę, że ma więcej niż dwa lata. Nie umiem oszacować jego wieku. Jest przestraszony. Unika ludzi, choć jak się kucnie i go cichutko nawołuje to ostrożnie podchodzi do człowieka. Nigdy jednak nie podszedł do mnie na tyle blisko bym mogła go dosięgnąć. Jest bardzo ostrożny. [/B] [/SIZE] [SIZE=2][B]Bardzo natomiast [COLOR=Red]cieszy się na widok innych psów.[/COLOR] Nieśmiało, ale radośnie merda do nich ogonkiem :) [/B]Bardzo ładnie przywitał się z moim Fąflem i jeszcze jednym psim kolegą. Widać było, ze ma ochotę się z nimi pobawić, ale chora łapka mu na to nie pozwala. Gdy psiaki się bawiły schodził im z drogi i radośnie merdał patrząc jak się bawią. [COLOR=Black] [/COLOR] [/SIZE] [SIZE=2][COLOR=Black][B]Wydaje mi się, że ta jego łapka może być nawet złamana :( [/B] [/COLOR] [/SIZE] [SIZE=2]Nie wiem skąd się tu tak nagle wziął i co mu się przytrafiło, ale wydaje mi się, że temu psu trzeba jakoś pomóc… [/SIZE] [SIZE=2]Tylko jak???? Z wielu względów nie mogę go wziąć do siebie. Nie mam też pieniędzy na hotelowanie go, czy choćby tylko leczenie. Nie mam pojęcia co robić. [/SIZE] [SIZE=2]Nie można go przecież tak zostawić… [/SIZE] [SIZE=2]Dodatkowo niepokoi mnie fakt, że na naszym osiedlu tyleż co miłośników zwierząt, jest i przeciwników wszelkiego życia. Na forum osiedlowym non stop toczą się pyskówki, że psy srają, że koty łażą, że kogut pieje, a wredne jaskółki robią gniazda… No podłość normalnie ze strony tych jaskółek :lol: Dla wielu ludzi na tym osiedlu jedynie dzieci mają prawo do życia. Na jednym z wątków, ktoś nawet napisał, że kopną psa, który był z właścicielem tylko dlatego, że przechodził obok niego… Właściciel podobno nie zareagował :shake: Facet nie lubi psów i już. Otwarcie napisał, że będzie kopał pieski, bo mu się tak podoba i tyle. Boję się, że w końcu ktoś się przyczepi do tego psiaka :( [/SIZE] [SIZE=2] [/SIZE] [SIZE=2]To zdjęcia, które udało mi się zrobić: [/SIZE] [SIZE=2]Spotkałam go wtedy na wyjeździe z osiedla. Jak widać na zdjęciach zawołany wrócił się do mnie, ale zbyt blisko bał się podejść. Reaguje jednak na wołanie. [/SIZE] [IMG]http://images42.fotosik.pl/219/bb7ef1cfe12aefcbmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/336/f8e6671ece501359med.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/332/e388e26df0ad92b7med.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/332/7ef48c186f712d30med.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/332/111796360a4dba87med.jpg[/IMG] [IMG]http://images42.fotosik.pl/219/063669249a4cbcc5med.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/332/5f78f8e97275a37emed.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/336/20eb9ca68f45bb93med.jpg[/IMG][/CENTER]
-
DUŻAbiałaSUKA-ZNALAZŁA SIĘ MOJA FIONECZKA
Kociabanda2 replied to pbkkatka's topic in Już w nowym domu
Pbkkatka, myślę, że założyłaś ten wątek w niewłaściwym dziale. Pod działem "psy do adopcji / znalezione" jest dział "psy zaginione / ukradzione". Tam powinnaś przenieść ten wątek. Ja do Radomia mam daleko, więc nie pomogę w poszukiwaniach, ale myślę, że przydały by się na wątku zdjęcia poszukiwanej suni. Masz jakieś?? Jeśli nie potrafisz ich wstawić chętnie pomogę. Przydałoby się zwołać tu ciotki z Radomia, ale najpierw zdjęcia.