Antoniuszku kochany
niewiedzialam:( dopiero dzis zobaczylam na nk ze odszedles, watek mi zaginol i nie moglam znalesc. Ale to zycie jest nie sprawiedliwe i okropne, śpij Antosiu :(
Poznałam Antosia przy okazji robieniu mu zdjec do programu, potem kiedy odwozilysmy go do Renatki i bardzo sie ciesze ze moglam go zawiesc , zobaczyc jego pierwsze chwile w swoim domku, pierwsze zwiedzanie i zapoznawanie sie. Takiego go zapamietam bo to byla niesamowita radosc, cieszylam sie ogromnie widzac go we wlasnym domu. Zaluje jedynie ze to juz:( przezyl wiosne, lato jesien i ta mrozna zime u boku Renatki to byly jego najszczesliwsze chwile...