Jump to content
Dogomania

piechcia15

Members
  • Posts

    10875
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by piechcia15

  1. tak tak nasza Małgorzata to zakręcona dziewczyna i pomyliła psy:) oba ślepe i akurat oba psy w tym tyg jechały do warszawy, a więc rozumiem pomyłkę:):):) już wpisuję [B]wpłaty: 15zł tobciu 7.11 15zł Klaudia.K 7.11 50zł zlota_roza 8.11 razem: 80zł[/B] przeleję te pieniądze na konto fundacji. Zrobię to po weekendzie bo może jeszcze coś wpłynie. wczoraj przesłałam wyniki badania do Państwa z Łodzi i są gotowi cyt."być oczami dla Lolusia":) obiecałam że odezwę się jak już młody zostanie ostatecznie wyleczony, bo czy my wiemy cos na ten temat?czy te oczy będą jakoś leczone, czy usuwane czy co teraz się z nim dzieje? będzie jakaś szansa na fotki?
  2. słuchajcie, nie wiem jak wy ale ja naprawdę jestem zdesperowana w szukaniu dla niej domu:( obecnie są już przymrozki. My siedzimy w ciepłym domu, a ona...gdzieś pod stołem na podwórku:( czy naprawdę myślicie że taki budynek gospodarczy byłby dla niej gorszy niż życie w morzie pod chmurką? przecież można poprosić aby któraś z dziewczyn tam podjechała, rzuciła okiem na sprawę. Babka napewno ma dobre serce bo czule opowiadała o swojej suni i innych psach które ich odwiedzają, a myślę że t akie rozwiązanie dla suni, która od 5 lat tuła sie od krzaczka do krzaczka to będzie luksus. A przecież można zapytać podczas wizyty czy jest szansa aby sunia mieszkała w domu. Ona lada chwila będzie miała cieczkę. Ucieszona szansą na dom, planowałam ją wziąć na sterylkę w tym tyg, ale w takim razie nie wiem co robić, bo nie moge jej mieć długo u siebie:( góra te 2 tyg na czas leczenia;( Do dt można ją oczywiście dać. Pisała do mnie w tej sprawie Karilka czy jakoś tak za 200zł w łodzi, tylko nie mamy ani grosza, a ja nie dam psa do dt bez 10%deklaracji, a i tak wiem, że ludzie są bez grosza i często wycofują się w trakcie.:( Mamy 2 psy w hotelach i żaden nie ma nawet połowy deklaracji:( ktoś tu robił jej allegro?czy nadal jest aktywne czy to było jednorazowo?bo jeśli tak to ja jej mogę zrobić.
  3. Basik dojechał jest już po wstępnej wizycie. Pani doktor przebadała, od razu podłączyła mu kroplówkę bo jest odwodniony, pobrał a znowu krew i powiedziała, że wyniki będą za ok 4 godz, więc zadzwonię rano i wypytam jak się miewa, bo nie byłabym sobą:) zastanawiam się tylko czy wyniki krwi nie będą zaburzone, bo Gosia dała Basikowi kilka psich kabanosów dla lepszego zapoznania się, no ale lekarka wiedziała o tym i powiedziała że to nie szkodzi...dziwne, no ale zobaczymy co będzie rano a więc czekamy... ja jak na szpilkach:( właśnie suszyłam włosy i mam dodatkowych kilka siwych włosów przez tego drania...;(
  4. noo pamiętam pamiętam i nigdy nie zapomnę, bo drugiej wariatki jak ja nie ma co dziurawą nogę wsadziła w kalosza i latała po bagnach:) a kurtce ojca z resztą...:) każdy z nas się narażał, no ale warto było dla tego rudzielca:) hmm wołowinka, to Kasiu twój żywioł:D:D:D:D
  5. Basik pojechał z Gosią do Warszawy. Grzecznie leżał na siedzeniu. Nie wiem czy już dojechali, ale powinni. Muszę skontaktować się jakoś z Mikro Psami i dogadać jak to robimy z finansami. Tylko nie mogę znaleźc ich telefonu.Ma ktoś? Dziś Basik czuł się znacznie lepiej w sensie humoru. Po moim powrocie szalał ze szczęście, skakał, sam wskoczył mi na ręce:) Merdał ogonem, aż mało się nie przewrócił, podgryzał, pełnia szczęścia...a ja go oddałam;( no ale tak trzeba było zrobić. U nas w Pabianicach nie dostawał żadnych innych leków niż te które tu wczoraj napisałam przeciwwymiotne. Mam nadzieję, że tam zrobią mu wszystko co trzeba. Patrząc dzisiaj na jego zachowanie to już wiem czemu dokonał takich zniszczeń:) on poporostu jest bardzo ciekawski a jak napotka przeszkodę to chce ją pokonać siłą (górą) a nie omija, no więc jak napotkał kable to trzeba było je porozgryzać:) albo jak się wskoczyło na blat to się zrzuciło parę rzeczy:) Jest dość silny jak na tak słabego psa i zawzięty, no ale w końcu terier to terier. Ma chyba dobry węch bo kota czy psa z daleka wyczuwa. Czasem to myślałam, że widzi, bo gna prosto do celu. Dziś nie mogłam go utrzymać. Powinien mieć szelki, ale ja w domu nie miałam żadnych. Jest też dość ciekawski co do psów i raczej pozytywnie nastawiony i warto by to podtrzymać aby potem z czasem nie stał się zaborczym jazgotem:) Cholernie się o niego martwię i trzymam kciuki, a dziś szepnęłam mu na uszko, że ma być grzeczny i dzielny i walczyć. Dziś już nie wymiotował. Psiego jedzenia ani rusz, nawet gdy wtykałam mu palcami do pyska:( ale makaronik owszem owszem. Chyba ciężko będzie go przestawić na psie jedzenie. aha co do kosztów leczenia to nawet nie chce o tym myśleć:( ale nastawiam się na najgorszą opcję typu 500-1000zł, bo nie zapominajmy że czeka nas jeszcze garncarz i tam pewnie ciężka droga. DLATEGO BARDZO PROSIMY O POMOC, narazie wpłacajmy cały czas na to konto, a ja potem zrobię jeden ogólny przelew fundacji. wpłaty: 45,83zł Ewa R. 10.11 20zł Lidia K-S 10.11 56,86 Anna Maria P. 10.11 20zł Kasia K. 10.11 razem: 192,69 [SIZE=3][COLOR=magenta][B]stan konta na dzień 9.11: 192,69zł[/B][/COLOR][/SIZE] do sumy końcowej dodałam to 50zł co jest już w 1 poście, Aga wklej tak jak teraz napisałam. [B]aha a wydatki:[/B] 55zł -wizyta u weta w Pabianicach zmieńmy może tytuł coo??bo mnie ten staruszek strasznie drażni w serce:( może "Basik mix terier ze zmasakrowanym okiem. Ślepy walczy ze śmiercią" albo coś w tym stylu, bo głuchy jak się okazuje tez nie jest:)
  6. wróciliśmy ze spaceru...ja zapłakana - on ledwo żywy:( mam doła i nie wiem czy dobrze robimy tak go mecząc ...za wszelka cenę:( Wet mówił o senności le on jest nieprzytomny. Szedł bo szedł pchany przez wiatr, co chwile siadał... a może on ma poprostu opresje i żyć mu się nie chce? teraz tego jedzenia od weta tez nie tknął... ;(;(
  7. dlatego chce aby ktoś tam poszedł na już bo muszę wiedzieć czy sukę ciachać czy nie aga napisz kilka pw już dziś od razu żeby czasu nie marnować. miejscowość to Zasole k.Brzeszcza, ta sunie co ma tez jest ze schronu w Ośw.
  8. [COLOR=red][B]jeśli któraś z was ma teraz czas o proszę poszukajcie wśród ludzi z dogo zaufanego weta w okolicach ul.pięknej. potrzebny taki na jutro[/B][/COLOR]
  9. [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]na wstępie uprzedzam ze pisze na klawiaturze ekranowej, bo pies zjadł mi normalna i teraz napisze krótko, a jutro juz normalnie;] mam dom dla suni ale potrzebuje osoby z Oświęcimia do przeprowadzenia wizyty p/a bo chciałabym aby kto rzucił na to okiem, bo np. pytała po co ta sterylka, wiec sama zrobię zabieg aby mieć pewność. sunia w ciągu dnia będzie w domu a w nocy w jakimś budynku gospodarczym z piecem i spanie na fotelu. [B]proszę pomóżcie mi kogoś znaleźć. [/B] [/FONT][/COLOR]
  10. [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]na wstępie uprzedzam ze pisze na klawiaturze ekranowej, bo pies zjadł mi normalna i teraz napisze krótko, a jutro już normalnie;] niestety ludzie coś zaczynają się wahać :( wet stwierdził u suni dolegliwość która u ludzi nazywa się 'dziecięce zapalenie pochwy' :( dostała lek i coś do mycia, a sika wszędzie, nawet łóżko i parapet:( pomóżcie szukać jej domku, bo dziewczynie jest coraz ciężej opiekować se nią [/FONT][/COLOR]
  11. wlasnie on zalatwia sie ladnie i to mnie martwi, bo jest to mylące... a Basik raczej słyszy, bo dziś jak wróciłam do domu to mnie przyszedł i wskoczyl na kolana:)
  12. ale ja sama nie podam mu kroplówki, a nie mem czasu siedzieć u weta 2godz, bo tyle trwa kroplówka:( [B]li1 proszę pilnie o telefon do p.ewy a najlepiej to zadzwoń do mnie jeszcze dzisiaj,max do godz 23[/B]
  13. [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]na wstępie uprzedzam ze pisze na klawiaturze ekranowej, bo pies zjadł mi normalna i teraz napisze krótko, a jutro juz normalnie;] wpłaty; 20zl Iwona Helena B. 8.11 30 zl Anna Teresa W. 9.11 Basik niestety ma bardzo mało pieniążków, a zapowiada się nieciekawa historia;[ Basik caly czas wymiotuje.Dzis 3 razy, wszystko to co zjadł + jeszcze nadal to co ze schronu,nic nie strawione;[ ciągle chodzi po całym mieszkaniu lub śpi, pije dużo. bylam u weta, nie ma goraczki, jest bolesnoscbrzucha, dostal zastrzyki: torecan albipen catosal vetchepor biscopan (mogłam jakieś nazwy przeinaczyć) wet powiedział ze będzie teraz senny no i tak jest:( dal mi specjalna mokra karmę i mam mu dać o godz 24 powinien mieć zrobione rtg z barytem, bo może jest gdzieś niedrożny, o zespołu złego wchłaniania raczej nie ma,bo wyniki krwi wszystkie są ok. No i jest duży problem dla opiekunów... on niszczy wszystko gdy tylko ostawia się go samego...:( dziś był sam przez godzinę, a przegryzł kabel od klawiatury, był na biurku...o są ślady, potłukł to o było na innym meblu i zasrał cały pokój ! trzeba mu naszykować goły pokój do spania, bez niczego o mógłby zniszczyć. Li1 musicie mieć w okolicy domu zaufanego, mądrego weta ze sprzętem do diagnozy żeby nie jeździć do kilku. strasznie się o niego martwię:( musi trafić do mądrego lekarza, może potrzeba kroplówek?? [COLOR=red][B]KOCHANI BARDZO POTRZEBUJEMY POMOCY FINANSOWEJ[/B][/COLOR] :( [/FONT][/COLOR]
  14. jest np rodzina z Łodzi zdecydowana żeby go zabrać po zakończeniu leczenia, tylko pytanie czy lolek zaakceptuje kota i sukę ONka
  15. też mam zawsze ten problem w Łodzi:( bo na Marmurową nie życzę nikomu trafić a gdzie indziej??:( dziś do mojego przedszkola przyszła pani ze szczeniakiem, bo ktoś zostawił u niej na klatce schodowej i pytała czy nie chcemy:( też nie wiedziałam co jej poradzić więc poszła:( jest straż dla zwierząt, ale oni mają już i bez tego masę pracy i swoich zwierząt, a te z interwencji też chyba oddają na Marmurową:( pojawiło się światełko w tunelu dla małej, od wczoraj pisze do mnie Pani zainteresowana tą adopcją. Twierdzi, ze decyzja już zapadła i jest świadoma, ma 8letniego malamuta kastrata na podwórku, a teraz chcą jakiegoś psa do domu.Zobaczymy co z tego wyjdzie. Mam nadzieję, że mieszkają w jakimś znanym mieście aby łatwo było przeprowadzić wizytę p/a:)
  16. państwo się nie zdecydowali, trochę chyba kręcili że jednak nie są jeszcze gotowi po śmierci swojej suni, ale akurat to nie ma znaczenia, szukamy domku dalej...póki co bezowocnie:( zaczyna być zimno w nocy i co robimy??:( szkoda mi jej strasznie:( sprawa Misi już trochę przycichła widzę, tu cisza, na fb cisza:(
  17. tak, tak listę trzeba zrobić, telefony alarmowe są konieczne,
  18. Garncarz chyba zwariuje od Pabianickich psiaków, a w jego klinice Pabianice zasłyną:( jutro będzie tam Lolek, w sobotę Basik a w przyszłym tyg chyba Luśka...a w wakacje był szczeniak ślepy:( jest tych ślepaczków u nas zdecydowanie za dużo. Asiula fajnie, że dołączyłaś do dogomaniackiej mafii:)
  19. ok a więc czekam na info [IMG]http://img812.imageshack.us/img812/1562/p1070290.jpg[/IMG] [IMG]http://img715.imageshack.us/img715/8445/p1070291j.jpg[/IMG]
  20. nie nie mógłby byc u mnie:( za często nie ma mnie w domu, w weekendy wogóle a ten pies potrzebuje stabilizacji i spokoju. Lepsze takie rozwiązanie niż schron, więc realizujemy nasz plan, po sobocie zobaczymy co dalej. Li1 z kim sie kontaktować w sprawie czwartkowego przejęcia psa? Gosia dojedzie do warszawy chyba wieczorem Basik właśnie zwymiotował kamrę, kurcze ona wogóle była nie strawiona:( taka jakby ja przed chwilą zjadł:( poczekamy na wyniki i zobaczymy. Może tam będzie odpowiedź czemu jest taki chudy:( przed chwilą byliśmy na siusiu bo zaczął mi się podejrzanie kręcić i bingo:) Wcale się nie dziwę że wpadł pod auto, bo on brnie centralnie na ulicę, nie trawka, nie chodnik a ulica!! ciężko mi było go odciągnąć. chyba jednak coś tam słyszy bo na spacerze w głuchej ciszy jak w oddali odezwali się ludzie to zareagował na nich:) może porostu zamknął się w sobie, to taki sposób na stres?:(
  21. jestem jestem dopiero teraz nie czytałam terierowego forum bo i tu mam dość wrażeń, ale za takie diagnozy bardzo dziękujemy, zawsze wzbogacają człowieka o nową wiedzę...o ludziach... Basik okazał się ok 6latenim całkiem żwawym terierkiem:) na smyczy maszerował tak dziarsko że zadyszkę załapałam:) W boksie ze stresu niestety gryzł i atakował:( musiałam zarzucić na niego smycz i koc i tak go wyniosłam, dopiero na spokojnie przy aucie się zakolegowaliśmy:) Ma zrobioną biochemię (może jutro już będą wyniki), obcięte pazury i generalnie został "obmacany":) Waży 8,5kg. Wg lekarza i w sumie mnie raczej napewno nie widzi, lub tylko jakimś skrawkiem jednego oka, może jakieś Cienie, bo do drzwi dziarsko leci:) Chyba też jest głuchy, ewentualnie gdzieś mu coś dzwoni, bo czasem jakby reagował na cmokanie. Albo nie chce słyszeć. Niestety okazuje się że nie znam siebie aż tak dobrze i nie umiałam go oddać z powrotem do schronu:( a więc wylądował u mnie i od razu na głęboką wodę, bo go wykąpałam, gdyś fetor jakim emanował był nie do zniesienia, a jestem dość wyrozumiała:) obcięłam kilka kołtunów i tu już cierpliwość panicza się skończyła bo warknął i dałam mu spokój:) Teraz śpi jak zabity, wypił pół michy wody, ale jedzenia nawet nie tknął:( nawet pasztetowej:( a miał do dyspozycji i sucha karmę i morką:( Zostawiłam bo może w nocy zje. Słychać jak mu kiszki marsza grają. Jest chyba tak słaby że u weta na stole leżał plackiem i w wannie też najpierw siedział, a potem leżał:( Wetka powiedziała że jej jest ciężko stwierdzić czy jest ślepy od zawsze czy np. w skutek tego wypadku tak mu sie porobiło. Mówiła, że ma w oczach jakies tam poprzerastane ślady, czyli starsze sprawy, pełno popękanych naczynek. zaćmę, a to chore oko to masakra, jak dla niej to do usunięcia:( On będzie ładnym welshem jak przytyje choć 3-4kg. Aga zmień może w tytule przelewu na "Basik" bo skoro ma już imię to niech tak będzie, aczkolwiek to bez znaczenia i tak pieniądze dojdą. Kurcze teraz tak myślę, ze nie wiem czy dobrze dla jego psychiki i samopoczucia jak opiekunki będą się tak szybko zmieniać:( on jest dość nieufny:( jak wróciliśmy do domu i chwilkę odsapnął to już merdał na mój widok...to było słodkie:):) aha za dzisiejszą wizytę zapłaciliśmy 1zł do puszeczki:) ...z resztą naszej:) ZA CO BARDZO DZIĘKUJEMY!! a co do kolejnych wizyt i kosztów to zobaczymy, póki co nie wiemy na czym stoimy. Zobaczymy w sobotę. Tylko Li1 z kim ja mam się rozliczać jak przekazywać kasę na wizytę i komu?? jest ktoś z Polski kto z kim będę mogła się zawsze skontaktować i kot będzie tam wszystko trzymał w szachu?:) [B]I KONIEC TYCH KŁÓTNI CZY NAWET WYMIANY ZDAŃ BO SZKODA TU MIEJSCA NA TO!! CIIIISZAAAA[/B]
  22. co ty gadasz teraz jest modne Dojrzałe macierzyństwo:):)
  23. to znajdź kogoś kto nie ma tych dwóch...:(:(
  24. łeeee a myślałam że to ty:):) no ale i tak gratulejszyn:)
  25. chyba nic z tego nie będzie, cisza...a cisza źle wróży Jutro zadzwonię do małej zapytać jak sie miewa:) dziś miałam jednego maila od teoretycznie zainteresowanej pani. Zobaczymy
×
×
  • Create New...