Jump to content
Dogomania

Monka-stw

Members
  • Posts

    357
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Monka-stw

  1. Dzielna nasza dziewczynka :loveu: :multi: Przydał by jej się DS z ogródkiem :cool3:. ( mi zresztą też :eviltong: ) Czekamy na zdjęcia :razz:
  2. To zmierzymy Czesława jak dopadnę jakiś metr krawiecki :cool3:. W kwestii zdjęć będę się z naszym ortopedą konsultować czy warto i trzeba i jak będziemy robić fotki to w pierwszym tyg. lutego bo mam wtedy tydzień urlopu z okazji ferii. Byłam u naszej wetki wczoraj, do kontroli z uszyskami i powiedziała, że nie ma sensu mu tego robić, aczkolwiek nie zaszkodzi. Mam jeszcze chwilę na zastanowienie, chociaż na tyle co znam dziada i obserwuje to wiem, że te problemy ze schodami to z czystego lenistwa robi :shake:. Ps. Czy Waszym bassetom też łapki czuć schodzonymi skarpetkami?? :crazyeye:
  3. Hmmm... to Fanio prawie taki jak i ja :eviltong: (172 cm - 50 kg :lol: ) a tak przy okazji zapytam jak się mierzy basseta?? Gdzieś kiedyś czytałam ale teraz jak mi potrzeba to nie moge znaleźć :oops: :shake: Wracając do tematu... Puli - faktycznie, przez chwile pomyślałam, że dziad sobie przyjął że podest jest ok, bo tam są ciasteczka i zastosowałam metodę podaną przez Ciebie, czyli ciasteczka podczas wchodzenia.... nie wiem jak on to kombinuje, ale wymyślił, że jak dostaje ciastko to ma się zatrzymać...i tak stał na tych schodach w miejscu gdzie dostał ciasteczko i dalej ciężko go było ruszyć, jak uprzednio z podestu :crazyeye:. ( dodam, że nie trenowaliśmy zostawania w miejscu "nie siedząc", więc nie zostawiam mu sprzecznych sygnałów, które mogą mu takie stawanie sugerować). Przedwczoraj była u nas Chestera koleżanka to gnał po schodach bez żadnych ciasteczek, hmmmm :roll: ale narazie nie możemy pozwolić sobie na drugiego psa :shake:. Wiska - dzięki za rady, ale boje się, ze on później mi się będzie domagał jedzenia po każdym, nawet krótkim a częstym spacerze, a jak on się domaga jedzenia to cały blok słyszy :oops: :eviltong:, najgorzej jest przygotowując mu jedzenie usiąść sobie między nim a szybą, tragedia :crazyeye:, ma strasznie donośny głos i jedno ucho dostaje od niego bezpośrednio a drugie podwójnie po odbiciu od szyby, normalnie niezapomniane przeżycie :cool3: :eviltong:. A jeśli chodzi o spacery to tak... jeszcze go nie można za bardzo forsować i po każdym spacerze nie będzie w 100% wybiegany. Natomiast jak jest wybiegany po wycieczce po lesie lub wygłupach z koleżanką to tym bardziej mu się wchodzić nie chce bo pies zmęczony :eviltong:, normalnie mówie Wam, z nim to gorzej niż z dzieckiem :eviltong:
  4. ale pusta głowa :/ i skleroza... :shake: Prosimy oczywiście uściskać nasze maleństwo od ciotek transporterek :loveu::loveu:
  5. ha ha ha... jakbym miała miejsce w łóżeczku też bym nie chciała z domu wychodzić :P ona głupia nie jest :cool3: Super, że Melisce się poszczęściło :) naprawde świetnie trafiła :) :loveu:. Czekamy na zdjęcia i śmiejącej się i brykającej z kolegą no i w łóżeczku oczywiście :loveu:. Pozdrawiamy Państwa Meliski i ją samą :)
  6. Dostaje ciasteczka tylko na półpiętrze, jak już zacznie wchodzić to już idzie, najgorzej jest zacząć to wchodzenie z podestu, zauważyłam, że lepiej mu to idzie odkąd przestałam mu odpinać smycz na dole i idzie do samej góry na smyczy :roll: (dodam, żeby była jasność, że nie jest ciągnięty) a pani nie jest wkurzona, widząc te oczy nie można się wkurzać :loveu: ale już zaczyna być to trochę męczące, no i odbiegające od normy, bo jak pisałam wyżej nigdy z czymś takim się nie spotkałam, więc dlatego poprosiłam Was o pomoc. A trwa to już ok miesiąca, kilka razy dziennie i żadnych zmian nie widzę :shake: ( mam na myśli ciasteczka, chwalenie i używanie komendy -> naturalne wchodzenie). Albo chce państwu delikatnie zasugerować, że najwyższy czas już się rozglądnąć za domkiem z ogrodem?? :roll: Ale wtedy nie byłby już jedynakiem :eviltong:. Nie wiem :Help_2:
  7. [quote name='puli'] Czy on w zabawie wspina sie chetnie na tylne łapy, wdrapuje sie na wzniesienia, kanapy itd? [/quote] Na kanape, fotel, sofe nie trzeba go absolutnie zapraszać, robi to skutecznie i w ekspresowym tempie ;) lubi na mnie skakać i na TZ-a, na dzieci nie skacze i nie mam mu tego za złe ;), podskakuje do schabika i ośmiorniczki ze sznurków, do piłki i patyczków też. Jest pod kontrolą weta ale profilaktycznie zrobie mu to prześwietlenie chociaż wolałabym mu darować narkozy. Stawiam mimo wszystko na przyzwyczajenie do długiego wnoszenia i na lenistwo, gdyż np po godz. 20 trzeba piska błagać żeby raczył wyjść na polko bo już mu się nie chce łazić. Te ciasteczka lubi, za kiełbasą też pójdzie o ile nie pofrunie, bo uwielbia, ale nie chodzi mi o jednorazowe przejście, bo suma sumarum za ciasteczkiem wlezie tylko jak mu to wpoić, że włażenie po schodach ma być dla niego naturalną czynnością :/ bez ciasteczka nawet nie ma co schodzić na dół :( pierwszy raz się z czymś takim w życiu spotkałam, wszystkie psy jakie miałam normalnie wchodziły :/ dlatego pytam Was o porade :(
  8. Sprawdź, bo podczas podróży nie było tam nic ruszane, torba cały czas stała tak jak została włożona w Zamościu a rano widziałam te witaminy, Funia pokazywała, a ja Ci mówiłam, że jest maść, książeczka i coś na wzmocnienie :razz: Zdjęcia Aduchy poprosimy :modla: :cool3:
  9. [quote name='Madzia_K']Widzę, że bassecie forum przeniosło się częściowo na Dogo ;) Monka..mój Fanfan był noszony po schodach do 9 miesiąca ( a dodam, że aktualnie pies waży 47 kg ). Twój Chester prawdopodobnie ma bóle wzrostowe. Dodawaj mu do żarcia glukozaminę i oszczędzaj jego stawy. Ponadto Twoje psisko jest ( wybacz, ale muszę ) z pseudohodowli, zatem niezbędne są tu badania pod kątem łapek i stawów ( ot, nie wiemy, w jakiej formie byli jego rodzice :( ). Wchodzenie po schodach ładnie buduje i wzmacnia mięśnie basseta pod warunkiem, że nie dręczą go bóle wzrostowe, a ta rasa jednak dłuuuugo się pod tym kątem rozwija. Oszczędzaj go. I jednak polecam jeszcze wnoszenie ;)[/quote] przeniosło się bo tam tylko wszyscy, którzy się odezwali cieszyli się że leniuszek a to niewiele mi pomogło. Chester jest pod kontrolą weterynarza, brał proszek na stawy, dostaje galaretkę z kurzych łapek, ma dobrą karmę wzrostową z chondroityną i glukozaminą, je warzywa i owoce, wścieka się z Indi i nic mu nie dolega, nie kuleje ani nie ma innych jakichkolwiek objawów. Wnosiliśmy Chestera po schodach dopóki ( nie wiem czy chciałby być wywołany z imienia ale powinnaś wiedzieć o kogo chodzi) nie napisał nam, że wystarczy psa znosić tylko i było to około miesiąca temu, a raczej jest człowiekiem, który wie co mówi. Rodowód wcale nie chroni psa przed chorobami i nieporządanym zachowaniem. Znam pięknego teriera rosyjskiego z super rodowodem i dysplazją od małego, hodowca zapewniał że pies jest zdrowy i wolny od wszystkiego.... Znam [B]psy w typie[/B] całkowicie zdrowe i całkiem bezproblemowe. A ten tekst o pseudohodowli to pewnie za to, że nie napisałam [B]mam psa w typie rasy basset[/B] rozumiem, prawda?? Chester jest leniem patentowanym i tyle, pytałam o sposób jak go przechytrzyć na schodach a nie wnikać mu w pochodzenie. Gdybym widziała że coś psu jest przy wchodzeniu nie zadawałabym pytań na forum tylko pojechałabym do weta.... Koreksonowa chowanie przerabiałam... siedzi dalej, patrzy i czeka kiedy pani wróci, bo to taka fajna zabawa jak pani tak lata po schodach w te i spowrotem. :mad: A nie da się inaczej, bo ciągle ktoś po klatce chodzi, a sąsiedzi nie są wyrozumiali dla stojącego luzem psa :shake:.
  10. Na pewno jest mu w jakiś sposób mało wygodnie bo ma krótkie łapki chociaż schody u nas nie są wysokie, jednak na 100% wykluczam jakieś dolegliwości.
  11. To ja też poproszę :) [email][email protected][/email]
  12. Ubieranko :cool3: [IMG]http://i42.tinypic.com/25aqnep.jpg[/IMG] Sprawdzanie terenu :cool3: [IMG]http://i40.tinypic.com/i41yjr.jpg[/IMG] Taka jestem śliczna :loveu: [IMG]http://i41.tinypic.com/1088twh.jpg[/IMG] Z nową Panią :loveu: [IMG]http://i39.tinypic.com/2yll4sm.jpg[/IMG]
  13. Witam. Mamy 5-miesięcznego basseta Chestera. Mamy z nim mały problem, a mianowicie jak nauczyć dziada skutecznie wchodzić po schodach?? Na początku wnosiliśmy go na 2 piętro, ale odkąd znawca rasy poradził nam żeby tylko go znosić ma za zadanie wchodzić sam... no i tu się zaczyna problem... Od początku były kombinacje alpejskie jak go zachęcić do wchodzenia... za smyczką pełzającą po schodach wchodził goniąc ją, ale się znudziło... za patyczkiem - uzbierała się wiązka drewna [IMG]http://forum.bassety.net/images/smiles/icon_eek.gif[/IMG] [IMG]http://forum.bassety.net/images/smiles/icon_eek.gif[/IMG] . Od dłuższego czasu jest akcja "na ciasteczko" jakoś działa, ale mimo ciacha w ręce i tak trzeba pieska prosić, żeby łaskawie wszedł [IMG]http://forum.bassety.net/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG] . Gdy wchodzi mówimy mu komendę "góra" i na każdym półpiętrze go chwalimy, że wszedł i dostaje ciacho i mimo to dalej ma w poważaniu wchodzenie [IMG]http://forum.bassety.net/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG] i z utęsknieniem wspomina czasy gdy królewicz wjeżdżał do domku na Państwa ręcach :shake:. Dodam, że na polko 20 kg naszego szczęścia jest dalej znoszone ku zdumieniu połączonym z pukaniem się w czoło naszych sąsiadów... Co można jeszcze zrobić?? Ps. windy nie da rady zamontować [IMG]http://forum.bassety.net/images/smiles/icon_rolleyes.gif[/IMG]
  14. [quote name='mysza 1'] Macie jakieś zdjęcia?:eviltong:[/quote] Mamy tylko z przekazania Meliski (wieczorem wrzucę na jej wątek). Adzie nie robiłam bo na postojach wolałam dać jej się wybiegać i wypróżnić ;) niż męczyć robieniem zdjęć a przy przekazaniu już chyba zmęczenie materiału dało o sobie znać :shake: bo zupełnie o tym nie pomyślałyśmy, pilnowałyśmy żeby wszystko przekazać, ale Helga tak często tu bywa, że z pewnością Aduśkę jeszcze nie raz zobaczymy :cool3: .
  15. Dziękuję Tola za przekopiowanie relacji z przejazdu Meliski :). Jak wyłączyłam kompa to dopiero do mnie dotarło, że ten opis powinien być tu a nie tam :splat: :oops2: . Wieczorem podeślę fotki z przekazania psiuńki a tymczasem proszę o podanie adresu na jaki mam odesłać smyczke i obróżke Meliski z transportu, bo na dzień dobry Meliska dostała od Państwa śliczny czerwony komplecik w kosteczki :loveu:
  16. [quote name='funia']A teraz pieniążki jak zwrócimy???[/quote] Wysłałam wczoraj sms-a z tą informacją do Was. Napiszę teraz tu oficjalne rozliczenie i kończymy temat finansowy. Za gaz wyszło mi 120 zł + 30 zł duży płyn do spryskiwaczy bo strasznie samochodom spod kół leciało i on non stop był w użyciu też, więc wychodzi łącznie 150 zł... Pani Meliski dała nam jak odbierała Meliskę 150 zł i mówiła że chciałaby przeznaczyć pieniądze na fundację Emir, powiedziałyśmy jej z Wishiną że jak zostanie funduszu to wpłacimy, ale nie zostało, więc ewentualne wpłaty jakie ktoś chciał dokonać to wpłaćcie na fundację, na sterylkę Aduchy, porządne spa dla niej ;) (należy jej się), jej transport do DS albo dla innej psiej bidy. Pozdrawiam
  17. [quote name='funia'] dzwoniłam do Moniki ,ale nie odbierała może nie słyszy telefonu....[/quote] telefon był w plecaku a chciałam szybko dojechać tam i spowrotem więc się ograniczałyśmy do niezbędnego minimum w telefonowaniu :oops:
  18. Już wróciłyśmy spowrotem :). Meliska super mądry psiaczek ale straszliwie przestraszona, przesiedziała w nogach u Wishiny całą drogę, nie chciała jeść ani się załatwiać po drodze ale dała rade dojechać bez większych problemów. Najpierw 'spod byka' na nas spoglądała, nie spała całą droge ale z czasem zaczynała na nas patrzeć i rozglądać się po aucie, ma bardzo mądre spojrzenie, nie wiem kto mógł ją aż tak skrzywdzić doprowadzając do takiego stanu psychicznego :placz: masakra... dużo miłości i cierpliwości powinno postawić ją na nogi ;). Bardzo duże pozytywne wrażenie zrobiło na nas spotkanie jej ze swoim nowym państwem :). Cały czas wtykała ogon jak najbardziej mogła pod siebie a tu przy spotkaniu zaczęła do nowej Pani nieśmiało merdać ogonem :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :-o :-o :loveu:. Będą z niej "ludzie" :), a Państwo pokłócili się z kim teraz będzie spała :D:loveu:. Teraz Ada... To super spokojna sunia, na początku patrzyła przez okno, później się położyła i przeleżała większość drogi. Sygnalizowała potrzeby. Ładnie się załatwiała w trakcie postojów, była bardzo dumna z siebie jak ładnie zrobiła kupke i siku i pochwałę dostała :), trochę ciągnie ale upomniana słownie uspokajała się. Pobiegałyśmy chwilę po łące, próbowała skakać i bawić się ale tak niepewnie, wytarzała się w śniegu i też była z siebie dumna :loveu:, smyczkę próbowała łapać :) skubanica zakopuje jedznie "na później" :roll:, bała się wchodzić do auta ale po kilku namowach sama wsiadała :) bardzo lubi jak się z nią rozmawia, patrzy się wtedy swoimi mądrymi oczami na człowieka i merda ogonem :) przyszły właściciel będzie miał z niej super pociechę :loveu: Cieszymy się że dziewczynki są już w nowych domkach :)
  19. [quote name='Tola']O kasie niech decyduje Monika. [/quote] Z kasą poczekamy aż sytuacja się ustabilizuje i będzie jasna i klarowna... Ps. mysza_1 tak Monika mam na imię, jednak mi bardziej pasuje jednak bez tego i :P
  20. Tola ma nr komórki, nr gg, maila :cool3: i podane godziny gdzie i kiedy jestem dostępna... Ps...ale ładnie posty sobie kicają :mad:
  21. [quote name='mysza 1'] Mozecie zabrac sunie o 6 rano???[/quote] Ja chce wyjechać od siebie o 6 a mam do Zamościa ok 140 km, więc najbidniej 1,5 h mi zejdzie z dojechaniem do schroniska....
  22. Witam. Wpisałam się na stronce o transporcie :oops:. Czekam na info czy się nadam do pomocy i w jakiej formie ;). Mój numer gg: 4562924, po 16. Jestem na niewidocznym zawsze. Pozdrawiam.
  23. Witam. Nie wiem czy odkupienie psa to dobry pomysł, bo babeczka po odkupieniu tego będzie za darmo ze wsi psy brała i nie daj Boże znajdzie tak sposób na biznes :shake:. Na czym sprawa stoi i czy mogę jakoś Wam pomóc?? Mogę coś do gazet powysyłać, kilka moich artykułów drukowali... Mogę z kimś po odbiór pieska pojechać, jakieś ogłoszenia na lokalnych portalach porobić, nie wiem co jeszcze?? :???:
×
×
  • Create New...