-
Posts
7796 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Dana i Muszkieterowie
-
Mam chwilkę, zatem początek naszych zapowiadanych weekendowych przygód. W sobotę poszliśmy na długi spacer nad rzekę. Po drodze są naprawdę zaczarowane widoki :lol:. [IMG]http://i42.tinypic.com/287pw6d.jpg[/IMG] Kiedy byliśmy już nad rzeką, moi chłopcy zaczęli się w pewnym momencie ekscytować, szczekać, zaglądać w dół z wysokiego brzegu rzeki. Co tam się dzieje ? :???: [IMG]http://i41.tinypic.com/zx1cup.jpg[/IMG] Zobaczyłam z daleka, że na krze leży coś szarego i .... nagle wpada do wody. Pomyślałam, o nie, ktoś wyrzucił kotka, przecież on się utopi... Wtedy "kotek" wdrapał się z wody na krę, pamiętam, że zawołałam nawet "kici, kici" :stupid: :megagrin: , zastanawiając się jednocześnie, jak go wyciągnąć i się przy tym nie utopić :roll:. Brzeg jest tam wysoki, Murzynek i Bari rwały się i zaczęły regularnie szczekać, ja obu uspokajałam, musiałam ich utrzymać, bo pognałyby do wody, niezła jazda :cool1:. "Kotek" zaś pięknie wskoczył do wody, przepływając pod wodą na drugi brzeg i wówczas, jednocześnie podchodząc bliżej, zobaczyłam w całej swojej krasie piękną wydrę :evil_lol:. Oczywiście zaczęłam czym prędzej robić serię zdjęć :lol:. [IMG]http://i41.tinypic.com/255mgz6.jpg[/IMG] C.D.N. :lol:
-
[quote name='wapiszon']Marcinku, cuda się zdarzają:) Może ktoś Cię pokocha. My pokochaliśmy autystyczną Onkę Korę. Staruszka( 10 lat) żyje we własnym świecie. Potrzebuje nas, żebyśmy dali Jej jeść i czasami pogłaskali. A Kora uwielbia wysypiać się na kanapie i obserwować koty;) Nie jest typowym Onkiem z zachowania ale jest szczęśliwa. I to jest najważniejsze. [B]Ktoś Cię też pokocha Marcinku :)[/B][/QUOTE] [B]Wapiszon[/B], oby tak się stało, oby Marcinek znalazł taki prawdziwy dom :modla::thumbs:.
-
Cieszę się, że z Lilką jest coraz lepiej, a te stany zapalne pęcherza tak się niestety długo ciągną :-(. Na pewno dziewczyny tęskniły za Tobą, taka Pani to skarb :loveu:. Co do weekendu, to był ciekawy, mieliśmy super przygody, uwiecznione na zdjęciach, postaram się wkleić :lol:. Wczoraj wieczorem natomiast chłopcy zostali sami, wróciliśmy późno w nocy i.... Murzynek nic nie narozrabiał :crazyeye:. A jaka była radość z naszego powrotu...
-
Przepiękna Onka LUSIA zostaje u Sugarr.
Dana i Muszkieterowie replied to MARCHEWA's topic in Już w nowym domu
Dawno nie pisałam, piękne fotki, Lusia jest szczęśliwa :loveu:. -
Ciekawe, co powiedział weterynarz na to siusianie Lili i jakie są wyniki... Pewnie badanie moczu trzeba będzie powtórzyć. [B]Lida[/B], przypomniało mi się jeszcze, że Bari też kiedyś miał taki stan zapalny. Zsiusiał się raz nawet na balkonie, przy gościach, po spacerze:shake:. Oczywiście wyszliśmy wtedy natychmiast znowu na spacer, znowu było siusiu. Okazało się, że to siusianie w domu było związane z reakcją na antybiotyk, trzeba było częściej wychodzić, niż te rutynowe cztery spacery i problem minął. :lol:
-
[quote name='Lida']Dziewczyny już śpią. A jak Twoi panowie? Lilka nie sprawia wrażenia istoty, która wie, że nie sika się w domu, zwłaszcza na łóżkach. Na pewno nie ma wyrutów sumienia :-) Dziś zadzwonił nasz pan doktorek, że są złe wyniki moczu małej. Jutro z samego rana mamy wizytę. Martwię się, choć po Lili nie widać, ze coś jej dolega, oprócz problemów z sikaniem na dworze. Jest wesoła, ma apetyt. [B]Nie wiem, czy[/B] [B]to po sterylce się jej tak zrobiło[/B], czy już wcześniej miała. Zobaczymy, co przyniesie jutrzejszy dzień.[/QUOTE] Wiesz, [B]Lida[/B], masz chyba rację, być może to po sterylce (mam na myśli i to siusianie i wyniki). Zobaczymy po wizycie. Przypomniało mi się, że Murzynek też miał podobny incydent, tak to nazwijmy ;), po kastracji. Moi chłopcy za chwilkę pójdą z mężem na wieczorny spacerek i idziemy spać. Jutro trzeba wstać do pracy :cool1:.
-
Spaceru nad rzekę ciąg dalszy :cool1:. Dla mnie ta rzeka jest zdecydowanie zbyt zimna... [IMG]http://i42.tinypic.com/f51vvc.jpg[/IMG] Wiesz, mały, ja to bym sobie popływał, nawet w tej zimnej wodzie ... [IMG]http://i42.tinypic.com/281ro1s.jpg[/IMG] Tyle ciekawych widoków :lol:. [IMG]http://i41.tinypic.com/2m4wpbl.jpg[/IMG] W niektórych miejscach rzeka nawet sobie trochę płynie, mimo mrozu. [IMG]http://i40.tinypic.com/dylhr4.jpg[/IMG]
-
[B]Lida[/B], sypialnię na dzień może lepiej wobec tego teraz zamykać ;). Powinno już być po lekach coraz lepiej. W piątek, czyli jutro, wypytasz dokładnie weterynarza co może się dziać z Lili. A jak Lilka się zachowuje po takim zsiusianiu w domu, czy widać że wie, że źle zrobiła ? Mizianko dla dziewczynek :loveu:.
-
[quote name='Lida']Mocz złapany!!! Tylko, że nie poranny, więc nie wiem, czy dobrze. Mój tz złapal. Podsunął Lilce jakąś miseczke, czy coś takiego. Danusiu, Lilka dostała właśnie Furagin :-) A dzisiaj znów mi się zsikała. Na sofie. Całe szczęście, że nie na pokrowiec, tylko na śpiwór. Nie jest to chyba już związane z chorobą, tylko z charakterem, tak sobie myślę. Toż ona ma już 14 miesięcy!!! Od dawna nie sikała, a teraz leje, bez żadnych skrupułów na łóżko. Szczyt bezczelności!!![/QUOTE] [B]Lida[/B], biedna mała Lilka ... Murzynkowi się też zdarzyło, że rano zsiusiał się na męża spodnie, tym sposobem mokra była sofa, spodnie i podłoga :evil_lol:, teraz chce mi się z tego śmiać, ale wtedy rano, przed pracą nie było mi do śmiechu... tak, że Cię rozumiem. A co mówi o tym siusianiu Lili weterynarz ? Jak wyszło badanie moczu, może są jakieś bakterie w moczu ? Przypomniało mi się, że przecież Furagin wzmaga siusianie, może to dlatego ?
-
[B]Wellington[/B], Murzynek już długo ma szelki, proszę: [URL="http://i41.tinypic.com/207mh5t.jpg"]ttp://i41.tinypic.com/207mh5t.jpg[/URL] :lol:. Oj, nieładnie tak pomijać Baritkę na zdjęciu:mad:, Bari powiedział, że zastanowi się, czy czuje się mocno obrażony [URL="http://smajliki.ru/smilie-1206408519.html"][IMG]http://s19.rimg.info/d8eb5f1670eb08a46c247eb5d575be26.gif[/IMG][/URL](a potrafi się obrażać, naprawdę :evil_lol:).
-
[quote name='asiaf1']Pani Marta cały czas mi mówi, że nie może zapomnieć tego jak na nią patrzył...Może one wiedzą, że ich czas nadchodzi:placz: Asiaf, one wiedzą.... wszystko ..... czują :-(. Żegnaj, Lampo , myślałam, że dłużej nacieszysz się miłością i ciepełkiem, pełnym brzuszkiem... Odszedłeś kochany, ale tak szybko....
-
[quote name='Lida']Jak ja kocham Dana te Twoje zdjęcia, opisy/podpisy, klimaty... W pięknym miejscu mieszkasz, co chyba nie raz już Ci pisałam. Z Lilką lepiej, choć jescze nie do końca. Zaczęła sikać w domu. I to na łóżko w sypialni :-( Na szczęście mamy tam takie prześcieradło podgumowane z IKEA, więc materac nie zniszczony. Sikała tam, jak była mała, ale teraz znów jej się przypomniało. Jutro musimy zawieźć mocz psi do badania. Tylko jak go złapać???[/QUOTE] [B]Lida[/B], to mała Lilka dalej biedna :-(. Ze złapaniem moczu u psa jest rzeczywiście łatwiej ;). A u suni, myślę, że właśnie na chochelkę, jak pisze Wapiszon, lub taką głębszą, szeroką miseczkę. Też tą zabawę z łapaniem moczu kilka razy przerabialiśmy. Pierwszym razem poszliśmy z mężem we dwójkę i złapaliśmy ... troszenieczkę, nie było nawet co badać :shake:. Potem się wycwaniliśmy, mąż trzymał smycz, ja podstawiałam w biegu naczynie, na szczęście miał to być pierwszy mocz, ranny, więc było niewielu ludzi :evil_lol:. Może warto byłoby wypróbować [B]Urosept[/B], ludzki lek, lub [B]Furaginę[/B] w połączeniu z witaminą C ? To taki standard leczenia, dość skuteczny.
-
[quote name='wellington']Mnie tez nie :( ..... Moze tym razem link sie otworzy ? [URL]http://www.dogomania.pl/threads/222547-Wyworzki-psow-do-niemiec-czyli-biznes?p=18575233#post18575233[/URL][/QUOTE] [B]Wellington[/B], dokładnie o to chodziło. Link, który podałam poprzednio już się nie otwiera ....
-
[B]Panbazyl[/B], ja już chyba ostatnio mam taki etap, że latam sprzątając i sprzątam, przelatując :evil_lol:.
-
[quote name='panbazyl']my gdzieś mamy ponton, ale nie wiem czy nie dziurawy.... Ostatecznie na jakiejś [B]balii[/B] można płynąć :)[/QUOTE] [quote name='marysia55']w ostateczności jeszcze można by było wykorzystać [B]tratwę[/B] :)[/QUOTE] Mnie akurat innym transportem na wątek Panbazylkowy wreszcie przywiało... [B]Marysiu[/B], [B]Panbazylku[/B], poznajecie ? [URL="http://smajliki.ru/smilie-526677159.html"][IMG]http://s6.rimg.info/cc66334bb18bcb2d9649cd3f2016cc6e.gif[/IMG][/URL]
-
[B]Danusiu[/B], ja też nie mam, muszę kupić to Blue Curacao ;), [B]Marysiu[/B] ale narobiłaś nam smaku na te bajecznie kolorowe drinki, [URL="http://smajliki.ru/smilie-414023079.html"][IMG]http://s4.rimg.info/db511ca44fb7dfa33a207b53f1b20984.gif[/IMG][/URL] jednak najbardziej mi się spodobał ten Twój niebieściutki :loveu: .
-
[B]Lida[/B], mam nadzieję, że Lilka już się lepiej czuje, jak z siusianiem ? Fotki z sobotniego spaceru nad rzeką: Biegniemy nad rzekę :lol:. [IMG]http://i39.tinypic.com/20iv310.jpg[/IMG] Tęskne spojrzenia na rzekę.... mogłaby nas przecież spuścić z tej smyczy :shake:, na pewno bylibyśmy grzeczni ;). [IMG]http://i44.tinypic.com/2elgzsl.jpg[/IMG] Tak zamarzła nam rzeka :cool1:. [IMG]http://i39.tinypic.com/2qfjq.jpg[/IMG]
-
Nam się tu normalnie jakaś balanga szykuje, a może to skutek ... deficytu napojów w organiźmie :evil_lol:. Ten pan chyba nieco przesadził, no ale nam to przecież nie grozi:[URL="http://smajliki.ru/smilie-734562375.html"][IMG]http://s10.rimg.info/c626d48b193e71f582b3bbf36de8b46c.gif[/IMG][/URL] Ale, co tam, tego [B]Marysinego[/B] niebieściutkiego drinka z Blue Curacao zrobię, tylko muszę zadbać o składniki, w końcu jeszcze jest karnawał :multi:.