Jump to content
Dogomania

Olga7

Members
  • Posts

    5410
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Olga7

  1. Zajrzalam niedawno na wątek Teri i przypomnial się mi Argos z Legnicy,który kilka m-cy trafial na domy z kotami,mial pecha chłopak,niestety Argos polowal na koty,kury ,krety itp.Teraz w swoim obecnym domu chyba nie ma dużo okazji do takich wyczynow.Nie każdy terier w typie jagdtteriera musi być taki a Teri chyba nie ma takich zamilowań.Dobrze by bylo by trafila do domu z podworkiem albo z ogrodkiem dzialkowym itp.,by mogla wylatać się .Może jednak po swej tulaczec woli jednak spokojne,domowe pielesze i wcale nie tęskni za szaleństwami za miastem czy po polach.Najwazniejszy jest dobry czlowiek i szczęsliwy dom ,dużo serca dla niej.
  2. [SIZE=4][COLOR=navy][B]Bardzo prosimy o pomoc tym dziewczynom w ratowaniu psów -ONka i kundelka z ciemnych komórek węglowych !!! Te psy zdziczeją tak i oślepną i pewnie i głodują tam także .:shake::shake: [/B][/COLOR][/SIZE]
  3. By im węgla,drewna ktos nie ukradl chyba.Bo czego innego ma tam pilnować uwięziony w ciemnej komórce ONek ? No i szczekać,gdy uslyszy kogoś w pobliżu-ostrzegać. Okrucienstwo i bezmyslność oraz podlość takim ludzi jest przerażająca.
  4. Pewnie trzeba jeszcze czasu ,ale musimy wierzyć ,że i cudna Teri doczeka takiego domu jak podobne do niej typem mix-jagdteriery Argos : [URL="http://www.dogomania.pl/threads/141645-Argosek-mix-jagdteriera-w-nowym-domku-w-Krakowie.-Bajko-dzi%C4%99kujemy"]http://www.dogomania.pl/threads/141645-Argosek-mix-jagdteriera-w-nowym-domku-w-Krakowie.-Bajko-dzi%C4%99kujemy[/URL]! oraz Bugi,ktory mial to wyjątkowe szczęscie trafić i zostać na zawsze u E-S : [URL]http://www.dogomania.pl/threads/142433-PI%C4%98KNY-BUGI-ju%C5%BC-na-wieki-%28m%C4%99czy-%29-DT-%29/page84[/URL] [SIZE=3][COLOR=blue][B]Oby taki dobry dom jak Bugiemu i Argosowi trafil i pięknej Teri . Ta b.piękna sunia już ok.1,5 roku czeka w Domu Tymczasowym na swój staly,dobry dom !! [/B][/COLOR][/SIZE]
  5. Drogie cioteczki i wujowie ,może też doradzimy oraz pomożemy i na tym wątku jz10 , ktora pisze o podobnej sprawie a nawet gorszej,bo psy więzione są w ciemnej komórce przez podłych ludzi .Proszę Was bardzo-pomożcie tym dziewczynom uratowac te psy -one same tam nic nie zdzialają !! Przepraszam za offa. http://www.dogomania.pl/threads/203601-Psy-w-kom%C3%B3rce-kujawsko-pomorskie.-pomocy Psy w komórce, kujawsko-pomorskie, pomocy! Witam, poszukuje rozwiązania problemu przetrzymywanych w ciasnej, ciemnej komórce psów. O sprawie powiedziała mi znajoma, która jeżdzi na wieś w kujawsko- pomorskim i zauważyła przykłady złego traktowania zwierząt. We wsi Książki wilczur jest przetrzymywany w ciasnej komórce, nie ma szans wychodzenia na dwór, nawet swoje potrzeby załatwia w tym pomieszczeniu, przez co w najbliższej okolicy roznosi się zapach fekaliów. W sąsiednim gospodarstwie psy są na bardzo krotkich łańcuchach, bez jedzenia. Rozmowy z właścielami zwierząt nic nie dały, to dość prymitywni ludzie, którzy nie widzą nic złego w takim podejściu do sprawy. Ponieważ mieszkam we Wrocławiu, tak jak i moja koleżanka, trudno nam monitorować bezpośrednio sprawę. Do kogo najlepiej się zgłosić? Wiem o Tozie, straży dla zwierząt, ale z mojego doświadczenia, te organizacje we Wrocławiu słabo działają, a prośba o interwencję na tereny poza miastem, to już w ogóle trudność często nie do przełamania. Liczę na wskazówki i pomoc wolontariuszy działających na terenie Bydgoszczy i okolic. Te psy czekają na ratunek! :-( --------------------------------------------------------------------------------- Psy przetrzymywane są przy wsi Książki, w gospodarstwie dwóch braci. Każdy z nich ma swojego psa i trzyma go w komórce, odciętego od świata. Jeden z psów to owczarek niemiecki, w wieku ok 3-4 lat, od co najmniej dwóch lat zamknięty nonstop. Drugi pies to kundelek ( już kolejny,bo psy szybko tam giną, są niedożywione i żle traktowane, ale mimo to, zawsze pojawiają się kolejne, mimo że właścielowi nie zależy na zwierzęciu, choci chyba tylko o to, by szczekał i ostrzegał), trzymany w pomieszczeniu z węglem. Oba psy są na łańcuchach.
  6. [quote name='jz10']Zgłosiłam do Organizacji w Trzciance i nadal cisza. Poza tym, że osoba znęcająca się nad zwierzętami wzięła kolejnego psa i już dwa więzi w komórce! Mi mieszkającej setki km trudno jest zrobić cokolwiek, a mimo zgłoszeń do lokalnych orgazniazacji nie widać żadnych działań, ani poprawy :(( Wiem, że jest dużo zgloszeń, ale to jest przerażające, bezsilność instytucji, niechęć policji, głupota ludzi. Mam dość! Jutro zgłaszam to do kolejnych orgaznizacji, moja koleżanka będzie w tej wsi na święta, ale .... Bezsilność.Asia[/QUOTE] Trzeba jakos pomóc tym psom,ale obawiam się,że gdy obierze się im te posiadane psy-to zaraz tam ci okrutni ludzie wstawią następne .Gdyby tak udalo się potem zakazać im posiadania psów to wtedy ochroni się następne psy przed dręczeniem tam.:shake: Pogotowie SDZ w Trzciance pewnie ma wiele takich spraw interwencyjnych i nie wszędzie mogą zaraz dzialać.
  7. [B]Trzeba posiadać choc kilka fotografii z tego miejsca i fot.samych psów przede wszystkim,inaczej trudno cos ruszyć w tej sprawie. [/B]Postaram się rozeslać ten wątek nieco ,[B]ale bez żadnych fot. niewiele można zaczynać dzialać ,by ratować te psy więzione w komórce.Postarajcie się proszę jak najprędzej zrobić kilka fot. tym psom w komórce . [/B]
  8. Przecież Teri to b.piękna sunia.Na pewno podoba się wielu ludziom,ale może nie czuja się na silach,by zapewnić jej odpowiednią opiekę,by czuła się pewnie i szczęśliwa.Prędzej,czy pozniej doczeka swego nowego,stalego domu.
  9. [quote name='monika083']dziewczyny, latwo jest pisac i dawac rady tu na dogo... Tak na prawde Romenka jest z problemem sama....juz tu pisala duzo razy , ze nie ma kasy , nie stac ja na taksowki ,tymbardziej wizyty u weta z Romkiem , specjalistyczne badania,RTG, latwo pisac ''jedz , wez rachunek ,zwrocimy'' ..a jak nie zwrocimy to co? Zostanie dziewczyna z dlugiem? Ja mialam sie nie odzywac , bo sama oprocz 10zl deklaracji wiecej pomoc nie moge, ale jesli ktos chce pomoc to mozna np.wyslac pieniadze Romence z gory na te badania,bo teraz to chyba na hotelik nawet calosci nie ma..[/QUOTE] Moniko,dobrze ,że napisalaś nieco więcej o tym .W takim razie kto może ,niech pomoże teraz Romence . Ja wyslę następne choć 20 zl już teraz.No i wplaty deklarowanych kwot pilnie są potrzebne na koszty pobytu i leczenia. wiadomo,że wożenie psa daleko taksówkami jest zbyt drogie,mialam na mysli transport sam.pryw.za zwrotem kosztów oczywiscie.Nie spr.odleglosci z Serocka do W-wy też,ale sądzilam ,że w okolicy jest jakiś rtg może.Jednak w malych miastach trudno o to.
  10. Nie wiemy zbyt wiele o sytuacji osobistej Meggi,to zmienia nieco postac rzeczy oczywiście.Mial szczescie Romek,że spotkal na swej drodze Romenkę,a wlasciwie szukal u nich ratunku i znalazl a potem dowieziono go do Megii.Widocznie wyczul,że to dobrzy ludzie i nie odgonią go a uratują.Teraz musimy czekać na efekty leczenia,a jesli to faktycznie choroba Cushinga,to wymaga dluższego leczenia chyba.
  11. [IMG]http://img517.imageshack.us/img517/9053/img5074t.jpg[/IMG] [SIZE=3][COLOR=blue][B]TERI-wysterylizowana, zaszczepiona suczka w typie jagdteriera szuka domu.[/B][/COLOR][/SIZE] [COLOR=blue][B]Teri - sunia w typie jagdteriera, średniej wielkości. Idealna do mieszkania, umie chodzić na smyczy, łagodna, spokojna, cicha. Zachowuje czystość i nie niszczy. Historia suni: została prawdopodobnie wyrzucona z samochodu, kilka miesięcy koczowała pod Kielcami. Dzięki ludziom wielkiego serca została otoczona miłością i opieką. Obecnie przebywa w Domu Tymczasowym w Katowicach i szuka domu najlepiej z ogrodem, u starszych ludzi, bo bardzo boi się dzieci. Pobyt w domu tymczasowym sprawił, że jest znowu radosnym, szczęśliwym psem, zostały jednak pewne lęki z przeszłości, stąd takie wymagania co do domu. Toleruje zarówno inne psy, jak i koty. Jest wysterylizowana, zaszczepiona, odrobaczona.[/B][/COLOR][/QUOTE] Czy Teri nie jest za mloda jednak do domu starszych ludzi? Może bardziej do ludzi w średnim wieku ,aby nie zostala za kilka lat bez opieki i domu znow? Mlodzi nieraz uważają za starsze pokolenie ludzi w wieku ok.50 lat,ale to chyba jeszcze średni wiek a nie starszy.:razz:
  12. Zapiszę choć wątek pięknej Teri,ktora zasluguje na wyjatkowych ludzi i b.dobry dom.Wierzę,że niedlugo doczeka tego domu jednak. Teri jest bardzo piękna i mądra zapewne. [IMG]http://i730.photobucket.com/albums/ww310/ewelinka_m/psy/IMG_5061.jpg[/IMG]
  13. A ja nadal pytam,czy nie trzeba jednak bylo zawiezć psa wczesniej na Rtg ,tam gdzie jest najbliżej ,a chocby do W-wy ? Teraz w ciężkim chyba stanie Romka jest to trudne. Czy w Serocku jest tylko jeden wet? Dziwi mnie jednak,że ta wetka nie widzi powodu do większego tempa leczenia tego psa w ciężkim jednak stanie.Tak jak wcześniej pisalam,pies mogl miec poważne obrażenia wew.na skutek silnych urazów wew.oraz poważne krwiaki ,czy mogl doznać np.wylewu. Rtg jest tu chyba bardziej miarodajny i konieczny niż USG. Gdyby w Serocku byl Rtg,pewnie wetka by zlecila,wobec braku Rtg zdaje się wylącznie na USG. Każdy dzień się liczy w takim stanie psa. Wiem,że najczęsciej w ciężkich stanach zwierząt bez badania Rtg weti nie obejdą się,by mieć pewność co do diagnozy i stanu zwierzęcia.
  14. [quote name='asika5']Witam wszystkich przepraszam, że pisze nie na temat, ale mam problem. Jestem na wekendzie w Lublinie a dokładnie w Strzeszkowicach . Dziś na spacerze z psami poszłam w pola i natknęłam sie na biednego wystraszonego wychudzonego pieska. Próbowałam dać mu wody i jeść ale nieststy nie dał do siebie podejść. Uciekał w popłochu z podkulonym ogonkiem. Zostawiłam mu tam miseczki, ale czy zje???? Ja wyjeżdzam w niedziele do siebie do Białegostoku błagam pomóżcie jakoś zaopiekować sie tym pieskiem. Dzwoniłam do straży dla zwierząt w Lublinie rozmawiał z bardzo miłym Panem i obiecał mi że wpłynie na gminę (bo to do niej należy obowiązek zaopiekowania sie tym pieskiem) ale to dopiero w poniedziałek. A piesek w tym polu jest skazany na okrutna śmierć głodową. Chętnym do pomocy podaję nr tel. 606965443 Joanna[/QUOTE] [B]To może w tzw.międzyczasie pomyślimy wspolnie ,jak pomoc temu biednemu psiakowi z pola ?? [/B]
  15. [SIZE=3][COLOR=navy][B]Oby tylko wszystko ulożylo się szczęsliwie ,dom okazal się dobrym domem ,Gufi byl tam szczęsliwi a nowi wlaściele -zadowoleni z Gufiego !:loveu::loveu::loveu:[/B][/COLOR][/SIZE]
  16. [quote name='magenka1']olga ale ta fotka Nieśmiała jest w pierwszym poście, tylko jako drugie ma przestawić kolejność? :)[/QUOTE] Jednak wszystko jest ok, tę pierwszą fot.można kopiować także.
  17. A może ta wersja wymagająca intrygi i przebiegłości bylaby dla tego psa realna i też dobra a mniej kosztowna jednak ? :razz: "....a inne wyjscie wymaga bardzo subtelnej intrygi i przebiegłości:smile: " / post nescca/
  18. Ten biedak boi się tych obu psów -a jamnik szorstkowlosy wyraznie dominuje i rządzi tam,nawet tym kudlaczkiem bialym.Takie mlode ,piękne jamniki i ten kudlacz powinny prędko znalezc domy ,tylko jamniki wiadomo-nie do chodzenia po schodach. [IMG]http://i52.tinypic.com/2v180w8.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/2cf6weo.jpg[/IMG]
  19. Zgadza się,nasze polskie prawo chroni nie ofiary a ich sprawców.Nieprędko chyba będzie możliwe to o czym piszemy,że sprawcy takich zaniedbanych,zaglodzonych,więzionych oraz katowanych/maltretowanych zwierząt będą ponosić odczuwalne kary finas.za swoje czyny i ponosić konsekwencje ratowania,leczenia oraz DT dla odbieranych od nich zwierząt.Często bowiem brakuje wtedy odważnych świadków,chcących potwierdzić traktowanie tych zwierząt a wtedy zostaje tylko organizacji/fundacji odebranie tych zwierząt i martwienie się za co je utrzymać i gdzie umieścić,jesli nie mają wlasnych środków i przytuliska. Póki to nie zmieni się,możemy sobie wyrażac nasze pobożne życzenia i marzyć o tym,by staly się realne.
  20. [quote name='MaDi']Piszesz różne skróty, wiec chyba mylisz jednak organizacje i mam nadzieję,że tylko z tego powodu wyszły jakieś nieścisłości. Napisz mi ew. na. PW o jakie psy chodzi aby nie zaśmiecać wątku.[/QUOTE] Masz rację- chodzi o dwie różne/podobne organizacje lubelskie:Straż dla zwierząt/SDZ/ oraz Straż Ochrony Zwierząt, o której ty piszesz i tam dzialasz. Marta pisala :Straż dla Zwierząt ,co ja zrozumialam jako SDZ a nie Straż Ochrony Zwierząt w Lublinie.Nazwy mają podobne ,stąd to zamieszanie. Myslalam ,że SDZ doczekala się przez te ok.2 lata swego przytuliska jednak i nie muszą umieszczać psów w schroniskach potem. Sprostowalam te inf.w poscie 41. Nie wiedzialam też ,że dziala u was Straż Ochrony Zwierząt i macie tam przytuliska.To dobrze.
  21. Dzięki watataro :p. Tak marzy się mi/ nam ,aby jeszcze Bari lada m-c doczekal jednak swego domu i ganial ze swymi ludzmi,chocby na smyczy na te spacery.Bo dusza uciekiniera w nim prędko albo nigdy nie zmieni się.Ale nigdy nic nie wiadomo.Gdyby mial dom z podworkiem i jakieś fajne,psie towarzystwo ,to może by porzucil marzenia o samotnych ucieczkach i wędrówkach? Stabilizacja,bezpieczeństwo i dostatek jedzenia też swoje robią i może zrozumie Bari,że nie warto ciagle tułać się i włoczyć by potem koczować pod plotem i bać się zlych ludzi oraz agresji innych psów.Oby taki dom jednak wypatrzyl Bariego i zapewnil mu do konca spokojny ,szczęsliwy żywot.
  22. To sluszna taktyka w dzialaniach o ratowanie tego psa. Wlasciciele pewnie chętnie pozbyliby się klopotu a wszelkie koszty utrzymania,leczenia i DT swego psa zrzuciliby na barki dobrych ludzi ,czy fundacji. Inaczej pies będzie musial do konca życia być tam uwięziony i zaniedbany.Jest im tylko ciężarem chyba.Jednak niech poniosą odpowedzialnośc finans.za lata zaniedbania swego psa. Nescca jest z PSDZ Trzcianka i pewnie mogą pomoc w ratowaniu psa. Chyba,że inna fundacja,czy organiz. może /chce interweniować tam ? Koszty ratowania ,leczenia i opieki niech poniosą bezduszni wlaściciele, dlaczego mamy ich w tym wyręczać i mozolnie zbierać,blagać na kolejnego psa,zaniedbanego przez wlaścicieli? Niech odpowiedzą za dręczenie psa/więzienie/ i b.duże zaniedbanie psa.
  23. [quote name='MaDi']Powiem Ci tylko tyle,że mówisz o mojej fundacji i tylko raz zdarzyło nam się oddać odebranego psa do schroniska i tylko dlatego tam trafił bo był z niego adoptowany.Nie wprowadzaj ludzi w błąd, każdy pomaga w takim stopniu w jakim może.[/QUOTE] Skorygowalam tekst,ponieważ chodzillo mi o Lubelski Oddzial Straży dla Zwierząt/SDZ/ a MaDi odniosla to do ich fundacji-Lubelskiej Straży Ochrony Zwierząt. Muszę jednak wyraznie napisac,że nie jest to krytykowanie tego Oddzialu Straży dla Zwierząt /SDZ/ ,gdyż szef p.M. b.zyczliwie podszedl do sprawy psów i nie odciąl się od sprawy pomocy nie mieli wtedy żadnego swego schroniska/przytuliska i musieli przekazywac zwierzęta do schronisk.Nie mam żadnych powodów by zle wyrażać się o Straży dla Zwierząt /SDZ/ . Lubelska Straż Ochrony Zwierząt a Straż dla Zwierząt to dwie ,osobne organizacje/fundacje. Marta pisala:Straż dla Zwierząt,stąd zrozumialam,że chodzi o SDZ a nie Straż Ochrony Zwierząt w Lublinie.Teraz wiem,że są tam dwie takie organizacje.
  24. Nie wiem,czy nadal jest tak w przypadku Oddzialu Straży dla Zwierząt w Lublinie ,że muszą oddawać odbierane psy do schronisk ,gdyż sami nie posiadają takiego zaplecza -wlasnego schroniska/przytuliska. Rozmawialam ponad rok temu w spr.interwencji/odebrania psów z szefem SDZ.Nie mieli wtedy żadnego swego przytuliska dla odbieranych zwierząt.Teraz może jest inaczej. Jednak Lubelska Straż Ochrony Zwierząt -to inna organizacja i są to dwie oddzielne organizacje. Jesli rodzina przejęla ten dom babci ,to inwentarz też chyba należy do nich a pies tym samym także ? Czyli nie jest chyba bezdomnym psem a należy do tej rodziny babci albo samej babci nadal,mimo ,że tam nie mieszka już? Lepiej nie pisać w ogloszeniach,że psu grozi powieszenie i śmierć z rąk rodziny,gdyz takie teksty czytane na różnych portalach ,czy same ogloszenia mogą być złym "wzorem" dla innych złych ludzi.
  25. Nescca,wiem,że nie o adopcję chodzilo. ,bo masz swoje psy w domu a to duży miś. Jakiś hotelik albo coś podobnego tu wchodzi w grę,wiadomo.:razz:
×
×
  • Create New...