Jump to content
Dogomania

Cantadorra

Members
  • Posts

    10997
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Cantadorra

  1. Powodzenia mala. Bedzie dobrze.
  2. Co u Balzaka? Jak sie ma? Jakies zdjecia sa mozliwe do zamieszczenia?
  3. 1. Jesli facet ma tzw. zolte papiery, to nic mu nie zrobia, tylko zabiora psa i tyle, a on moze wziac nastepnego, ktorego zabiora i tak w kolko. 2. Zabranie bezprawne psa by sie wytlumaczylo stanem wyzszej koniecznosci i nawet gdyby pan z zoltymi pap. wniosl sprawe, to by zostala umorzona. 3. Najlepiej wszystko sfilmowac i porobic zdjecia warunkow w jakich pies zyje, ewentualnie zeznania sasiadow o biciu psa. 4.A tak najwazniejsze, to sunie trzeba stamtad zabrac!!! Najlepiej do kojca!!! [SIZE=4][B]Czy ktos ma dla niej DT[/B][/SIZE][SIZE=5]???[/SIZE]
  4. Na pewno szybko znajdzie dom, przeciez to pies wyjatkowej urody. Swietna wiadomosc. Pisz, jak mala.
  5. Elwis mieszka z dwoma pannami, w olbrzymim domu z ogrodem. Na parterze i w domu, czyli dokladnie jak sobie wymarzyc mozna akurat dla Elwisa. Nowa wlascicielka z corka uwielbiaja owczarki, co widac po zdjeciach :) Elwis nie przejal sie zbytnio zmiana otoczenia i zachowywal sie bardzo przyjacielsko do wszystkich domownikow, byl zaciekawiony i duzo wachal. Bardzo lagodny jak do tej pory w sposobie bycia. Domownicy wygladaja na odpowiedzialnych ludzi i deklaruja (zreszta pozwolilam sobie wziac to na pismie), ze nie pozwola, zeby drugi raz mu sie cos takiego przytrafilo, jak odsylanie z domu niby stalego. W ciagu dwoch tygodni jestem umowiona na wizyte, strzele kilka zdjec, to Modliszka wstawi. Pozdrawiam i zapewniam, ze Elwis nie wygladal na stesknionego za Panem z Bialego :diabloti:
  6. Sprawdz prosze dom, to wazne. Postaraj sie wziac na pismie zobowiazanie kobiety, zeby brala ja w zimie do domu, przynajmniej do garazu na noc. Zapewnij sobie wizyty poadopcyjne, koniecznie. W razie co, moznaby zabrac sunie i szukac nowego domu. Roznie bywa i nie byloby przyjemnie gdyby wyszlo podobnie jak z Elwisem.
  7. Lucky zaczela pokazywac swoja prawdziwa nature :diabloti: Rewelacyjnie skacze przez kaluze, byleby sie nie zamoczyc, jak sarenka, az jestem pod wrazeniem. Swietnie biega, pieknie sie rusza. Chcialam z niej wydobyc spontan, teraz juz wiem, ze uda mi sie, a ja jeszcze moge tego zalowac :evil_lol: Lubi zgarnac ze stolu butelke wody mineralnej, podgryzc zabawke, zaciagnac na poslanie przytulanki dzieci, nie interesujac sie swoimi zabawkami gumowcami. Nie umie sie specjalnie bawic psimi zabawkami, jakby nie wiedziala do czego to sluzy. Lukcy jest psem wyjatkowej lagodnosci, nigdy nie obnaza zebow, jedynie delikatnie odsuwa pyskiem dlon, jak cos sie nie podoba. I jest to "moj" pies". Moga ja wolac i wolac a ona patrzy. Jak ja zawolam, po prostu jest przy mnie. Bardzo mi sie to podoba. Bardzo :loveu: W przyszlym tygodniu podrzuce nowe fotki. Poki co caly czas probuje ja tuczyc, powoli sa efekty. Pozdrawiamy, E&Lucky
  8. Podnosze Prinsa. Moze ktos chce tak aktywnego pieska?
  9. To wspaniale jak mozna byc spokojnym o psa. Junior dobrze trafil. Dobrze ze miejsce po Prinsie sie nie zmarnowalo.
  10. Fajnie, ze sprostowalas,. bo duzo tu niesprawiedliwych slow poszlo na Emira. Dzieki.
  11. Juz pisalysmy na PW. To ja dzwonilam. Jutro zadzwonie do ciebie i pogadamy. Na PW zostawiam swoj nr telefonu.
  12. Nie wiem czy dobrze zrozumialam, ze Apex stracil psiego przyjaciela niedawno. Ja rowniez stracilam niedawno. Dzieki temu docenilam przyjazn miedzy psem i czlowiekiem i postanowilam pomoc innej biednej myszce, zeby miala mozliwosc pozyc normalnie. Nie odbierz tego jako nacisk, bo wiem co czujecie wszyscy w domu. Nie moglam np. wziac psa, bo za bardzo by mi przypominal Bazylka. Dlatego mam sunie. Myslalam, ze dlugo nie bede miec psa, ale zrobilo mi sie szkoda psiaka i wiedzialam ze sie dogadamy. Teraz sie przyzwyczajamy i odczuwam duzo radosci widzac jak psina rozwija skrzydla. Trzymaj sie Apex.
  13. Jest jeszcze jedna sunia na owczarkach, ktora swietnie nadaje sie do domu z ogrodem, wykonczylaby sie w domu. Na forum owczarkowym, watek nazywa sie Dwa piekne owczarki - czy 8 lat to wyrok?
  14. Dziekuje za wstawienie zdjec. Lucky robi duze postepy. Utwierdza mnie to w przekonaniu, ze rzadko zdarzaja sie "trudne" psy same z siebie. Glownie czlowiek sie do tego przyczynia. Teraz oswajam Lucky z dziecmi, teraz to glownie ich sie boi i to bardzo bardzo. Mala nie zna komend, dopiero sie uczymy. W domu juz czuje sie bezpiecznie, gorzej na spacerach. Dosc ladnie je, choc najlepiej jej idzie wybieranie samego kurczaka z miski. Jest psotna, lubi podgryzc ulubiona koparke moich synow. Smieszy mnie to, ze koparka cieszy sie takim duzym powodzeniem :lol:
  15. Przeciez wiem :diabloti:
  16. Alez nas tu pilnuja ;) Lucky oswaja sie coraz bardziej, jednak najbezpieczniej sie czuje, jak jest tylko ze mna i dzieci juz spia. Wtedy chodzi po mieszkaniu, wacha, zaczepia do glaskow. Niestety odkrylam 2 guzki, ktore musza byc usuniete. Operacja przewidziana na luty, zeby piesek sie bardziej z nami oswoil i nie bylo to dla niego az tak wielkim stresem. Niedlugo zdjecia. Pozdrawiamy
  17. To swietnie. Ciesze sie, bo juz sie martwilam na zapas jak widac, choc info w schronisku jeszcze z ub. roku dostalam inne. Piekny pies, wierze, ze bedzie dobrze.
  18. No wlasnie, poprosze o info o Prinsie.
  19. Takie informacje daja radosc i zapal. Gratuluje.
  20. To jest sunka, na ktorej mi mocno zalezy zeby znalezc jej domek. Pies jest niewysterylizowany i siedzi z innym psem w boksie. Martwie sie, ze za chwile beda szczeniaki. Jest piekna, nieprawdaz?
  21. Wiesci na pewno bedą, o wklejenie zdjec kogos poprosze, bo jestem antytalent komputerowy. Poki co przyzwyczajamy malą do siebie i domu. Wziełam urlop, żeby zająć się nią, chociaż najbardziej to ona potrzebuje spokoju. Będziemy pisac.
  22. Jak tam lesny ON-ek? Juz w nowym domku?
  23. Chcialam w tym miejscu podziekowac bardzo bardzo Magdawi i pozostalym, ktorzy uratowali sunie. Dzieki temu ja i moja rodzina bedziemy mogli cieszyc sie tym psem. W imieniu Lucky i naszym: WIEEEEELKIE DZIĘĘĘĘKI!!!;)
  24. Fortuna, obecnie Lucky juz jest w Gdyni. Psa jakby nie bylo. Lezy cichutko i gdybym nie wiedziala, ze go wzielam to bym go nie zauwazyla. Patrzy swoimi duzymi oczami i oswaja sie powoli. Z jedzeniem nie ma zadnego problemu, natomiast boi sie tak wielu rzeczy, ze trudno tu wymienic. Latwiej bedzie, czego lub kogo sie nie boi: jedzenia i mnie nie boi sie na pewno. A to duzy sukces. Na spacerkach przejawia spontaniczne zainteresowanie otoczeniem, ale natychmiast sie wycofuje, jakby byla mocno karana za to. Jestem dobrej mysli, bo w nocy myszkowala po domu, ciekawosc zwyciezyla :diabloti: Nie wiem czy uda mi sie zrobic z niej spontanicznego, psotnego psa, ale bede probowac:loveu:
  25. Przepraszam, pomylka. :)
×
×
  • Create New...