Kurcze, strasznie przykra sytuacja. Zarowno dla Leny jak i Dżiny. Trudne sa takie chwile i jedynie mozemy sie cieszyc, ze Dżina ma swojego czlowieka, ze nie dzieje sie to w schronie, że ma opieke, że sie ktos o nia martwi, głaszcze i jest przy niej. Lena, trzymam kciuki za Was obie.