Kopiuje posta Agi-Czakry, ktora ma duze doswiadczenie z wozkami:
Problem z wózkiem do wypożyczenia jest taki, że nie jest on uniwersalny. Są to wózki robione samodzielnie dla konkretnego psa w konkretnym celu. Taki zamawiany w firmie specjalistycznej - ma ruchomą pdpórkę - czyli jakby dwa w jednym. Dopóki pies odpycha się tylnymi nogami od podłoża jeździ bez podpórki, kiedy traci czucie w łapach - tylne nogi przymocowuje się do podpórki.
Jeżeli jesteście w stanie zapewnić "złotą rączkę", która przerobi wózek (usunie podpórkę i przedłuży tylną oś) - wózek jest Sary, pod warunkiem że Sara ma ok.60 cm w kłębie. Ten wózek dość mocno obciąża obręcz barkową - więc będziecie potrzebowały szerokiego pasa umocowującego wózek poniżej kłębu - przy odbiorze pokaże o co chodzi.