Jump to content
Dogomania

ASICAiBREGO

Members
  • Posts

    159
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ASICAiBREGO

  1. No więc Bartek, puki co sam na posterunku, nikt się dziś po plakaty nie zjawił :( Ale on się nie poddaje, cały czas szuka Vizki.... będę miała później zdjęcie psa z Rzeczpospolitej, to wkleję tutaj.
  2. W chwili obecnej poszukiwania trwają na ulicy Reja- Bartek i na 23Marca- Basia Chętnych prosimy o dołączenie się w te rejony, zarówno w dniu dzisiejszym jak i jutrzejszym. TRZYMAMY KCIUKI !!!!!!
  3. Przed sekunda dzwonił do mnie Bartek, miał telefon od pani, która widziała Vizę w piątek około godziny 18-19 na początku ulicy Reja niedaleko pętli (w Sopocie oczywiście) wtedy Bartek szukał jej w Borodzieju. Nie wiadomo zatem czy jutrzejsza akcja odbędzie się w Borodzieju czy w okolicach ul Reja. Propozycja jest taka, żebyście w miarę możliwości na własną rękę rozglądali się na spacerach w tamtych okolicach.
  4. Z nowości, to tyle, że Bartek jutro będzie w Borodzieju od godziny 17 do 19, wszystkich chętnych do wieszania plakatów i poszukiwań Vizy jak najbardziej zapraszamy :) Ja nie wiem czy będę, bo cały czas jestem chora, dlatego wszystkich chetnych proszę abyście kontaktowali się bezpośrednio z Bartkiem: 601486611, lub z Basią (Washe): 607747489 która mieszka w Sopocie, i tereny dobrze zna
  5. Obroża, którą miała na sobie Viza w dniu zaginięcia to obroża firmy MANMAT z dużym kółkiem-uchem z czerwonymi znaczkami, wygląda jak ta środkowa: [IMG]http://www.lonewolf.pl/_var/gfx/5036bac6dadbdc0b42e57230eed6024c.jpg[/IMG]
  6. Bartek w tej chwili jest przy Wielkiej Gwieździe- skrzyżowanie leśnych sopockich dróg Vizki narazie nie ma, ale to dopiero poczatek poszukiwań. Rozważane są znowu opcje pt. Rozbijamy obóz i szukamy, szukamy, szukamy Ja niestety mam grypisko jakiś, wiec pomagać bede tylko wirtualnie.
  7. [quote name='iwi10']Przepraszam czy ten wątek jest o rozmnażaniu, czy szukaniu suczki [/quote] zgadzam się w 100% szukajmy a nie obrzucajmy się błotem.... [quote] A masakra jest to że ludzie gubiąc psy nawet ich nie szukają tylko przez przypadek znajdują i tak właśnie hasiorka którą Bartek gonił przez trzy godz. myśląc że to Visa znalazła z powrotem domek. Sąsiad się zainter. czy jego sąsiedzi nie zgubili psa bo poznał go na zdjęciu i jeszcze właściciel był zły ze musiał opłacić jej pobyt w schronie tak bardzo się ucieszył ze ją odnalazł:angryy:[/quote][URL="http://www.dogomania.pl/forum/f96/trojmiasto-znalezione-szpice-144768/?highlight="] http://www.dogomania.pl/forum/f96/trojmiasto-znalezione-szpice-144768/?highlight= [/URL]
  8. [quote name='Nemi']Eskimoteam opowiedziałby o psach, zaprzęgach i takich tam...O zagubionych psach, o tym że ich pupile powinny mieć adresówki, że trzeba zwracać uwagę na błąkające się psy, zawiadamiać rodziców, TOZ, schroniska ... O tym jak się zachować, kiedy spotka się takiego psa... A na zakończenie prośba do dzieciaków, żeby rozglądały się za Visą i obietnica nagrody atrakcyjnej właśnie dla dzieci. No i mamy kilka pieczeni, upieczonych przy jednym ogniu. Jak myślicie ? :oops:[/quote] Pomysł jest owszem fajny, nawet bardzo, ale musimy wziąć pod uwagę czas jaki trzeba by było poświęcić żeby namówić dyrekcję danej szkoły (przedszkola) na takie "przedstawienie" do tego z pewnością rodzice musieli by wyrazić na to zgodę itp... myślę, że zanim by to ruszyło był by październik..... ale moze to tylko ja jestem taka pesymistką. W odpowiedzi na pytanie odnośnie "NAGRODA ZA ZNALEZIENIE PSA" To Bartek zostawiał sobie to jako ostateczność (kto wie, może ta ostatecznośc nastapi wkrótce) Głównie obawia się masy telefonów od tzw "żulków", którzy zainteresowani kasą będą dzwonić o każdego napotkanego psa. Już mieliśmy przykład jeden próby wyłudzenia, kiedy pojawi się hasło "nagroda" co niektórym od razu głupie pomysły do głów wpadają..... .... ale ja tez uważam, że powinno być wspomniane, że przewidziana jest nagroda, może wtedy ludzie byli by bardziej czujni.
  9. [quote name='Vidge'] A druga sprawa, wiem, że wszyscy mamy nadzieję, że Visa odnajdzie się cała i zdrowa, ale pech się też czasem zdarza i może warto zwrócić się do zakładów komunalnych czy zieleni, nie wiem, kto się zajmuje utylizacją padłych zwierząt. W każdym razie ja bym wolała wiedzieć niż żyć w niepewności. [/quote] Służby te zostały powiadomione jako jedne z pierwszych i Bartek co jakiś czas do nich dzwoni i dopytuje. A odnośnie plakatów, na słupach, drzewach i miejscach często uczęszczanych ale na wolnym powietrzu itp wieszane już (raczej) nie będą, bo i tak sa zdzierane. Plakaty kolorowe (wydrukowane w drukarni) zostały zawieszone w sklepach czy pubach za zgoda właścicieli, z tamtą nikt nie zerwie.
  10. [quote name='Kana']pinkmoon tu nie ma czego wspolczuc... Jaki prawdziwy wlasciciel i milosnik zwierzat bierze nie oswojona do konca suke miedzy ludzi w taki halas i harmider jaki panowal na wystawie? Do tego luzem wiezie w bagazniku jezeli wie ze jest w pol dzika i moze mu uciec? Ze nie wroci na zawolanie i nie da sie zlapac? Juz nie wspomne o ciazy zaraz po tym jak suka do niego przyjechala... Wiem co to znaczy bo sama mam nieoswojona suke w domu. Ciaza to kolejny stres dla psa juz nie mowiac o zmianie otoczenia tak szybko. To tylko wina wlasciciela ze suka teraz paleta sie po trojmiescie albo gdzie indziej...[/quote] Rozumiem, że znasz Bartka osobiście.... A skoro go znasz, to wiesz jakim jest człowiekiem, więc nie rozumiem czemu zarzucasz mu, że prawdziwym miłośnikiem zwierząt nie jest..... Jednak mniejsza o to, Bartek jeśli będzie uważał za stosowne sam sie obroni, ja za prawnika robić nie zamierzam. Owszem wina jest właściciela, że sucz plącze się po mieście, ale też On nigdy nie mówił, że jest inaczej, ale czy to znaczy, że takiej osobie nie można współczuć, ze od trzech tygodni szuka swojego psa (?!) Nie rozumiem w sumie twoich argumentów, nie spuścił przecież psa na swoje widzimisię, żeby sobie pobiegał, to był wypadek przy pracy.... któż wiedział, że tak wyjdzie. Ps. A Vizki ciągle nie ma i informacji nowych też, puki co, na jej temat nie ma.
  11. [quote name='Izis1984']Wlasnie mialam pisac ;) Co do psa tropiacego: pytanie dla Hauwardu- czy pies tropiacy mialby skąd podjac w ogole trop?czy mamy jakies konkretne miejsce z ktorego moglby ruszyc? I cos o zapachu suni tez mamy?[/quote] Co do psa tropiącego, to jak już kiedyś wspominałam, Bartek się kontaktował z kimś i tego sie nie da zrobić. Nie w Polsce.... ja sama nie wiem dokładnie czemu co i jak, ale przed chwila gadałam z Bartkiem, on to potwierdza cały czas. Mamy za to większy problem i to już chyba tylko w Polsce.... Tacy cywilizowani jesteśmy, że aż miło.... [B]Bartek dostał telefon dzisiaj, dzwonił do niego facet, POTRĄCIŁ PSA wyglądającego IDEALNIE JAK VIZA[/B], [B]pies leży na ulicy Hallera w Brzeżnie, cierpi, trzeba go zawieźć do weta, może nie przeżyć.... [/B] [B]Bartek wsiada w samochód, jedzie, dzwoni do gościa gdzie tamten jest[/B]..... [B]a tamten mówi, że Bartek ma jechać we wskazane miejsce, zostawić 500 zł jego kumplowi, i wtedy on się do niego odezwie i powie mu gdzie znajdzie psa[/B] No czy to jest normalne?????? żerować na cudzym nieszczęściu.... wyłudzać pieniadze..... no nie wierzę :-o
  12. Przepraszam.... To nie Nowy Port tylko Przymorze, ale tak za pierwszym razem powiedział mi Bartek i ja jakoś tak sobie zakodowałam to głupio :oops:
  13. To było 12 sierpnia. Bartek dorwał na nowym porcie kolejny trop, dzwonili do niego ludzie, ze widzą Vise, on hop w samochód i pojechał, facet wyszedł do niego, tyle, że znaleźli nie tego psa Tam od trzech dni błąkał się husky, skundlony troche , bardzo do Visy podobny. Spi na nowym porcie na ul beniowskiego 2 w piaskownicy przed srodkowa klatką. Pisałam o tym zaraz po 'zajściu' bo ja jestem z Gdyni i nie mogłam przypilnować psa na miejscu a Bartek wtedy nie miał czasu, był tam około 24. Wtedy schronisko Promyk odesłało mnie z kwitkiem i kazało zadzwonić ponownie rano, tyle, że ja rano nie byłam pewna czy pies tam cały czas jest.....
  14. [quote name='Izis1984'] Czasem jednak, zastanawiam sie czy te wszystkie sygnaly, ze widziano ją tu czy tam byly jednak o niej. [/quote] NO to Ci mogę powiedzieć, że w Brzeźnie był mylony z nią rudy szpicowaty pies ( w schronisku)| [url]http://images47.fotosik.pl/183/c5cc694bb0132a58med.jpg[/url] w Sopocie -malamut (po krótkim pobycie w schronisku trafił do właściciela) na Przymorzu - husky (cały czas w schronisku) [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f96/trojmiasto-znalezione-szpice-144768/"]http://www.dogomania.pl/f...-szpice-144768/[/URL] na nowym porcie - skundlony husky (schronisko nie miało jak przyjechać w nocy,a rano nie miał kto psa dopilnować) Ciężko zweryfikować które z telefonów dotyczyły jej, a które psów powyżej. Ja myślę, że spora ilość zgłoszeń dotyczyła własnie tych psów, a Bartek jeździł i szukał, łapał nie swoje psy,a Viza jak by się pod ziemie zapadła.
  15. [quote name='Nemi']Może uzupełnić plakaty, że pies jest chory na przewlekłą chorobę, która może ujawnić się w każdej chwili i zagrozić życiu psa ??[/quote] albo pani..... Plakaty i tak już w większości są pozrywane, zostały tylko te wieszane za zgodą właścicieli sklepów/barów itp. Gdybać w sumie sobie możemy, ale gdyby ktokolwiek sądził, że pies jest tak cenny zażądał by znaleźnego, z tego co pamiętam ustawowo (pisane lub niepisane prawo ;) ) to 10% się znaleźnego należy. Mi już kończą się pomysły co się mogło z psicą stać... Bartek zakłada, że albo ja ktoś przetrzymuje, albo ........ eeehhh......
  16. [quote name='epe']Może ta pani nie zwróciła uwagi na ogłoszenia? Przygarnęła psa i nie wie,że jest poszukiwany? A może czeka na nagrodę?[/quote] Gdyby faktycznie była to pani z Vizą na smyczy, to ja bym była grubo zszokowana jeśli nie zwróciła uwagi na ogłoszenia.... co niektórzy za tą ilość plakatów na mieście straszą sądem za zaśmiecanie... Pani chyba musiała by być co najmniej niewidoma :mdleje: No ale nie mamy pewności co to była za pani, ani co to był za pies.... Więc niestety nic nie dało się zrobić.....
  17. Cisza zupełna... Vizki ciągle nie ma:placz:
  18. Pojawił się nowy ślad dwa dni temu, niestety nie mogłam się zalogować na dogo żeby o tym wspomnieć, a potem nie miałam dostepu do neta przez chwilę. Pies, który wygladał jak wiza był widziany na ulicy Tysiąclecia, a następnie w Piekarni koło Dąbrowczaków - z tym, że w piekarni był widziany z KOBIETĄ TRZYMAJĄCĄ PSA NA KRÓTKIEJ SMYCZY.... Relacja z piekarni jest taka,że pies wyglądał na przestraszonego i zaniedbanego,a owa pani weszła z psem do piekarni, nie zostawiła go przed jak to się zwykle robi. Pan Malinowski w tamtym dniu próbował wysledzić tę panią, niestety z marnym skutkiem. Więcej puki co nie wiem, może jak ktos tam mieszka nich się porozgląda, co? Istnieje mozliwość, że tropimy bogu ducha właścicielkę niegrzecznego np haszczaka, z którym nie może sobie poradzić, ale równie dobrze może to być Vizka..... wtedy miało by sens dlaczego zapadła się jak pod ziemię i przy współpracy tylku osób ciagle nie możemy jej znaleźć.....
  19. ależ jestem spostrzegawcza ;)
  20. Viza była widziana na ul Obrońców Wybrzeża na Przymorzu, to niedaleko Piastowskiej, na której była widziana wcześniej. Bartek sprawdzał Obrońców, ale Vizki nie znalazł, niemniej jednak jesli ktokolwiek sie wybiera na spacerek w tamte rejony, miejcie oczy otwarte !!!
  21. Galeria na Twojej stronie: [url=http://manu.dogomania.pl/coppermine/thumbnails.php?album=7]Galeria Manu - Psy Grenlandzkie[/url] ale już doczytałam, że to nie tylko Twoje psy :) a to Velho chyba: [url=http://manu.dogomania.pl/coppermine/displayimage.php?album=7&pos=80]Galeria Manu - Psy Grenlandzkie/grenland96[/url]
  22. O kurka :) no to sporo w sumie przez te parę latek się zrobiło :) No i muszę powiedzieć, że zdziwiłam się, że jest taka baza, no bo że prowadzisz badania, to mogłam założyć, obejrzałam sobie Twoją galerię, imponująca liczba psiaków:cool3:, ale chyba wszystkie nie Twoje?? :crazyeye: Zresztą miałam wrażenie, że widaziałam tam fotkę Bartkowego Velho. Pozdrawiam!!
  23. Teraz ja spojrzałam w stary topik. Trochę za sprawą Bartka i poszukiwania jego suńki. Manu, a ile jest teraz grenlandów w Polsce?? :razz: dalej prowadzisz badania?? ;)
  24. Jeśli chodzi o tropienie z psem nie uczonym tropienia, takim jak Velho na przykład, to niestety zawsze jest możliwość, że wytropi np kota, bo to go w danej sytuacji bardziej zainteresuje, choć drogę do obozu, w którym Bartek siedział z psami (kilka dni temu), przeszedł z nosem przy ziemi. Jeżeli dało by radę załatwić kogoś, kto się podejmie wytropienia Vizki, to była by to spora szansa....
  25. [quote name='Habibi']A jakby tak wypozyczyc psa tropiacego, moze by ja wyweszył, tylko skad...???[/quote] Z tego co wiem Bartek z kimś takim rozmawiał i nic z tego nie wyszło, psy tropiące sa uczone tropić ludzi a nie zwierzęta. Vizy ciągle nie ma :-( Właśnie wróciłam z przeczesywania Od przymorza okolice Piastowskiej po Brzeźno i okoliczne laski. Ogłoszeń, które zostawiliśmy w tamtym tygodniu już nigdzie nie ma po części zostały strzępy, po innych w ogóle nie ma śladu. Teraz zostawiamy tylko w sklepach i pubach/barach a nawet na siłowni, z tamtą nikt nie zerwie tak szybko, bo plakatowaliśmy za zgoda właścicieli na szybach wewnątrz. Podziękowania dla Madzi, która chodziła z nami :) No i dla państwa Malinowskich, którzy są cały czas na froncie. Resztę osób niech "obdziękuje" Bartek, bo ja najzwyczajniej w świecie nie pamiętam kto jest kim :roll:
×
×
  • Create New...