No idę się pochlastać .
Magija już zauważyłam wczoraj moje ukochanie w różowej kokardce .
Nie dosyć ,że gołodupiec to jeszcze w różowym . Nie było niebieskiej ?
A z irokeza mój Michu się obśmiał .
No Basiu , nareszcie wydusiłaś to z siebie ...
Pewnikiem zaraz na złość napiszesz , że nie kochasz gadziny i niech sobie jedzie , ale słowo się rzekło , kobyłka u płotu .
Ciekawość mnie zeżarła , jeszcze przyleciałam pooglądać Cacunia .
Iza , przepraszam , ale uśmiałam się do łez .
Kocham Was , tego mi było trzeba .
Przepraszam resztę zwierzyńca .