Ależ ta "jasność" jest już chyba od moich ostatnich postów (20 czerwiec 2015 - 21:43, 21 czerwiec 2015 - 08:18), prawda? Bo jasno napisałam, jak sprawę widzę - po lekturze wątku, obfitującego przecież w istotne szczegóły, które nie zostały zawarte w ogłoszeniu.
Należę do osób konkretnych i jeśli się na coś decyduję, to nie mam zwyczaju się ociągać, a jeśli rezygnuję - to też konkretnie, po rozważeniu wszystkich "za" i "przeciw".
Przykro mi czytać, że domek dla Loni jawi się jakoś tak mgliście.
Pozdrawiam Wszystkich zaangażowanych w sprawę. :)