Czekajcie, bo już się pogubiłam. Z tego co pamiętam Ibisem byli zainteresowani Państwo, którym niedawno zmarł piesek. Wy zastanawialiście się czy nie będzie ryzykiem umieścić tam Ibiska. Czyli wkońcu stanęło na tym, że Ibisek może do nich iść, a oni zrezygnowali? Czy ktoś inny zgłosił chęć adopcji? Oświećcie mnie, bo zglupiałam :)