no i nie odwiedzę Miszki :placz:
mieliśmy dziś jechać do moich rodziców w okolicach Ani, ale moja Hexi zachorowała, dopiero co wrócilismy od weta :(
nie możemy jechać z chorym psem, tym bardziej, że nie wiadomo, co jej jest - nie ma żadnych objawów, tylko gorączka 40,4 stopni
godzinę leżała pod kroplówką, dostała leki przeciwbólowe, przeciwgorączkowe, ma pobraną krew do badania, jutro musi znowu do weta :(
boję się, co znaczy ta gorączka bez żadnych innych objawów
bardzo bardzo mi szkoda, ale może jeszcze mi się uda zobaczyć Miszaka, zanim nie pójdzie do domu