Jump to content
Dogomania

mmd

Members
  • Posts

    13273
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mmd

  1. Kontakt do ogłoszeń Amisia można podawać na mnie. 605 298 058. Dane: - znaleziony w Szczecinie 15 września - wiek ok. 12 lat - ma chore serduszko, nie słyszy, do końca życia trzeba mu zakrapiać oczko - nie przepada za innymi samcami, łagodny do kotów - wykastrowany, zaszczepiony. Z tego trzeba coś wyrzeźbić. Jeśli ktoś już zrobił mu jakieś ogłoszenia to podawajcie,gdzie.
  2. [quote name='GoskaGoska']mmd tylko kto ma dzownic do demi i w jakim celu? Jako coś to ja z nią jestem w kontakcie - tylko, ze my wiemy co i jak - a brak decyzji jest na wątku. [/QUOTE] O te decyzje mi chodziło. Staram się pisać do rzeczy;)
  3. Dzwońcie do Demi, proszę. DT może zniknąć, coś wyskoczy, a na razie jest. Edziulec nie może trwać w zawieszeniu, a później - być może - zostać na lodzie. Wywieźć go zawsze zdążycie za miesiąc czy dwa.
  4. Dodany. Czy w weekendy mógłby ktoś podziałać? Mnie często nie ma po całych dniach w sob. i niedz., a to dobry moment.
  5. Zaraz Ci wyślę PM namiary na Wrocław. Mogę zadzwonić i zapytać, jak działają, bo mam stacjonarne za free.
  6. [quote name='fiorsteinbock']mozesz mi wytlumaczyc jak oglasza sie w metrze? potrzebne konto na cafeanimal? i co dalej? :oops: tam jeszcze nie oglaszalam i nie wiem jak sie za to zabrac :shake:[/QUOTE] Ja też dopiero przecieram sobie szlak, ale jak wleziesz w "Metro" to są biura ogłoszeń i trzeba zadzwonić i zapytać, co i jak, ale myślę, że trzeba się później do takiego biura przejść. I chyba warto.
  7. Dzisiaj wytłumaczę Wuni, jak się wkleja banerki. A tak swoją drogą: myślałyście o ogłoszeniu w metrze? To 48 złotych, można spróbować.
  8. Wysłałam takie podkłady do siusiania dla szczeniaków, ale to do legowiska może być, jak któryś nie trzyma. A jak leje z premedytacją, to nie da rady. Czuję się bezradna, jedyny pomysł, jaki mam, to kupno tej budy z izolacją, ociepleniem itd. o ile teren jest dobrze ogrodzony. Amiś był niedawno kastrowany. Hormony działają jeszcze ok. pół roku zazwyczaj. Później jest nadzieja, że mu przejdzie instynkt samca.
  9. Ta cisza mnie niepokoi. Martwię się o Amisia, znowu jakieś zmiany mu się szykują.
  10. On na pewno sobie zaznacza, ale nawet jak będzie sam to też może lać pod siebie, bo tak się nauczył. No, zmieniłam tytuł, bo czuję, że ciotki nie piszą, ale pilnują.
  11. jasna cholera mam galopadę myśli, ale napiszę tak na gorąco Ogłaszać trzeba ale Amisia lejocha ktoś adoptuje i za dwa dni odda, czarno to widzę, on serio chce na spać na dworze? To może poszukajmy mu budy, takiej porządnej z przegrodą i ocieplonej. Karina odetchnie, Stefan odetchnie. Na duże mrozy można go zabrać do do jakiegoś wiatrołapu. Na siki jest preparat, mam go, jakieś bakterie w nim są co uwielbiaja żreć taki syf.
  12. Ale niefart, dwa tygodnie wisiało moje ogłoszenie na transportowym, jechałam na weekend do Kielc:( Dzwonię, pytam i szukam.
  13. Nie wyciągajcie wniosków na podstawie tego, co tu w dwóch postach jest. Wiem tylko, że facet miewa różne interwencje pewnie nie z jednego powodu. I myślę też, że jeśli kobieta działa w sprawie psów, to nie zaniedbałaby dzieci. Mam znajomych w pomocy społecznej i uwierzcie, że kurator, policja i sąd razem wzięci nie każdą sprawę wyłapią. Same dzieci są czasem tak wyuczone przez rodziców z marginesu, że kłamią ze strachu. Tu nie wystarczy zgłosić, trzeba gdzieś takie dzieci zabrać. Jeśli nie można udowodnić znęcania się czy ciężkich zaniedbań to w ogóle nie ma o czym mówić. I podkreślam, że to tylko jałowe rozważania, bo Piechcia usłyszała to od weta, wet od pani. Mi nic nie powiedziała.
  14. Też myślałam o tych dzieciach, ale nie zapytałam:oops: Chwilę rozmawiałyśmy i jak rozumiem, ten człowiek jest trudnym przypadkiem.
  15. Wyjaśniło się, dlaczego sunia umie się sama nakrywać kołdrą. Pies kolanowo-łóżkowy:)
  16. Nie żartuję. Czekałam na telefon i się doczekałam. Malutka będzie u pani, której piesek odszedł po 15 latach, więc łatwo przewidzieć, że będzie wypieszczona i wycałowana. A zgodnie z tym, co pisała Wunia, jak się facetowi zachce kolejnego psiaka męczyć to ta pani, która ją uratowała, już ma namiary, do kogo się zwrócić. PS. po grzyba odmroziłam filet z kurczaka :D
  17. [COLOR=Purple][B]Jest domek. Stały!:multi::multi::multi:[/B][/COLOR]
  18. [quote name='Ania+Milva i Ulver'] Riki, to jak znam boguszaki- na dzień dobry wejdzie do budy i tyle go zobaczymy;)[/QUOTE] Poczyni obserwacje, pokombinuje, zrobi bilans i w końcu wylezie:)
  19. Dowiedziałam się od pani, która ma suczynkę przywieźć, że próbuje skontaktować się z obecną opiekunką suni i da znać po południu co i jak. Pytałam o szczepienia. Mała nie ma żadnych! Wścieklizna, wirusówki - nic - o odrobaczenie już nawet nie ma co pytać.
  20. [quote name='piechcia15'][SIZE=3][COLOR=Red]dziewczyny POMOCY!!! to maltretowane szczenie śpi na dworze bez dachu nad głową [/COLOR][/SIZE]:placz::placz: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=13435872#post13435872"]Łódź-maltretowany szczeniak bez dachu nad głową,marznie i moknie.POMOCY - Dogomania Forum[/URL] [SIZE=3][COLOR=Red]to sprawa na wczoraj!! [/COLOR][/SIZE][/QUOTE] Polecam Waszej uwadze, jako że to dziecko trafi do mnie niebawem na awaryjny tymczas, żeby nie zamarzło. DT potrzebny. Ratunku!!
  21. [quote name='piechcia15']imienia nie ma, wet jej nie oglądał, a poza tym wiem co by powiedział...starośc i nie warto nic robić. [/QUOTE] To jest jeden z pierwszych postów. Same widzicie... Gdyby nie Pechcia, gdyby nie BajkaB to ona by tam siedziała dalej. Pewnie bez lekarstw i nikt by tego chipa nie odkrył. Tylko przypadek sprawił, że właściciel się znalazł. Szkoda energii na przepychanki. Pomyślcie, co zrobić na przyszłość, żeby spowodować, aby zwierzaki w schronach były SPRAWDZANE. Tu widziałabym pole do działania.
  22. Wunia, ale to sąsiadka przez ścianę. Przyjedzie SM, dziad się pokaja, a później może się mścić. Ona musiałaby zdecydować, czy tak robić. Sytuacja wcale nie jest opanowana. Ja nie jestem dt, tylko awaryjne przechowanie.
  23. OK, podaj jej mój telefon. I myślcie ciotki intensywnie, bo eksmisja nade mną zawiśnie jak nic. Ja to się chyba wypiszę z tej dogomanii:evil_lol:
  24. Dzwoniłam do Magdy. No w sumie to wparować o tej porze babie do domu nie możemy. Czekam jutro na telefon.
×
×
  • Create New...