Jump to content
Dogomania

mmd

Members
  • Posts

    13273
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mmd

  1. Byłam w szkole, gdy zaczęła się sprawa Luckiego Pierwsza zareagowałam, że pojadę. Naprawdę nie może odpowiedzieć Ani???? Masz czas klepać w klawiaturę do mnie, a nie masz, żeby zadzwonić?
  2. [quote name='jola od jadzi']Temu psu trzeba pomóc i trzeba to zrobić natychmiast bo jutro czy pojutrze nie będzie komu pomagać... My zobowiązujemy się do przeprowadzenia diagnostyki psa i do leczenia ale wziąć go później nie możemy, nie ma takiej możliwości. Tak jak napisała majqa, on musi trafić do domu, do jakiegoś ciepłego miejsca, buda na tym zimnie zniweczy to, co ewentualnie wyleczymy.Czy znajdzie sie ktoś, kto da mu ciepły kąt? a to tak dla przypomnienia
  3. [quote name='jola od jadzi'] O domu wiedziałam, przedwczoraj rozmawiałysmy z Mmd i uzgodniłyśmy,że Pani spróbuje zorientować się, czy domek się wycofał, czy nie, i , że Pani da mi znać, gdy Panie z domku zjawią się u Lakusia, ja wtedy zadzwonię i osobiście z nimi porozmawiam. Takie były uzgodnienia z Mmd, takie słowa miała Pani przekazać ... Jak widać, nie przekazała a co więcej spowodowała, że takie piekiełko tu powstało. Przekazałam wszystko i chwile był spokój. Nie mogłaś sama zadzwonić do Ani? Po co? Lepiej na wątku pomyje wylewać, na to czas jest. Anię zdenerwowała rozmowa z Edytą. Edyta powiedziała, że dostała przykazanie od fundacji żeby tak mówić. Żeby poruszać kwestie finansowe. Lucky miał iść na umowę fundacji, bo tam jest zapis, że jeśli opiekun będzie w złej syt. materialnej to FNiZ pomoże. Edyta powiedziała im, że muszą liczyć na siebie. To wszystko jest obrzydliwe. PS. Mówiłam Ani, żeby to ona do Ciebie. Powiedziała, że po rozmowie z Edytą nie chce.
  4. Ja myślę, że niczego nie wyjaśnimy. Edytka mogła coś chlapnąć, teraz żałuje. W każdej chwili jestem do dyspozycji, jeśli mam coś podpisać i przejąć odpowiedzialność finansową za Luckiego, ale tylko w przypadku TEGO domu. Innych i tak nie ma. Ania jak będzie chciała to coś napisze. Proszę nie prowadzić więcej rozmów przeze mnie. Każdy ma telefon, a ja nie mam ochoty dłużej pośredniczyć w rozmowach. Dla mnie sprawa zakończona.
  5. To ponoś ode mnie też. Dobranoc:)
  6. [quote name='Wunia']No dobrze, ale na allegro stoi jak wół, że adopcja wymaga umowy adopcyjnej ... to z kim? Ewuniu, pewnie z FNiZ. Najważniejsze to teraz to, żeby Ania odkręciła to, co się stało. Edyta rozmawiała ze mną i z Anią. Ania znowu była roztrzęsiona bo usłyszała od Edyty coś, co podważyło jej zaufanie do .... nieważne. Ważne, że Lucky ma szansę iść do domu. Inne psy mają szanse "odziedziczyć" jego kasę. Przykro mi, że wyszła awantura, przykro bo to wątek Luckiego, ale był to chyba jedyny sposób, żeby sprowokować do jasnego postawienia sprawy.
  7. [quote name='jola od jadzi'] nigdzie nie napisałam, że domek mi sie nie podoba, Twoja umiejętność lawirowania i insynuowania między słowami zwyczajnie mnie przerasta, nie potrafie tak rozmawiać, nie umiem i nie chcę. Nie jestem nawet ciekawa, dlaczego tak błyskawicznie musi być podjęta decyzja bo i tak prawdy się nie dowiem. Jeśli Panie chcące adoptować Lakiego są świadome wszystkiego, co z psem jest związane- nie mam nic przeciwko. Z resztą, moje zdanie tak naprawdę się tu nie liczy, cokolwiek bym napisała i tak przeinaczysz to na swój tok rozumowania bo przeciez wszyscy są Ci wilkiem a tylko Ty jedna jesteś zainteresowana losem psa... Dostałam co chciałam:) Czyli odpowiedź. Reszty nie chciałam, ale niech wszyscy wiedzą jaki ze mnie potwór:evil_lol: Ale nad Wami narobić się trzeba.
  8. Łłłobecna, ale niedługo znikam. Dostałam co chciałam. Że dostałam więcej to trudno:evil_lol: (Wunia, zwracam honor, studia socjologiczne coś dają, dużo;))
  9. Nie masz gdzieś, to po co alternatywny dom? Nie wystaczy ten, o którym wyrażała się entuzjastycznie... Coś to allegro Cię męczy... uderz w stół... zacytuje: "baw mnie dalej":diabloti:
  10. Ania sama się napatoczyła. Napisała do Izy. Domek sprawdzała ta sama dziewczyna. Aha jeśli pytasz o umowę to żadnej nie dostałam;)
  11. I liczę, że naderwane zaufanie tych pań Ania odbuduje. Jeśli nie to będzie czas na allegro i kampanię. Ale liczę, że ich uczucie do tego psa jest większe i to się uda. Wiem od Ani, że to jest TEN dom. Wiem, jak jej samej zależy na dopilnowaniu tego psa. Jeśli on tam trafi, będę spokojna.
  12. No i super. Szkoda, że Ani zdanie się nie liczy. Szkoda jeszcze, że Edyta powiedziała parę rzeczy, których nie powinna i ta sprawa wymaga wyjaśnienia.
  13. Jaki cyrk? Zapytałam po co robić, skoro na razie coś się kluje. Po co dzwoniłaś do Isadory w sobotę i niedzielę. To było takie pilne? Co do pośredników, to ja się nie rwałam. I Ty i Jola mówiłyście; ty zadzwoń, powiedz pani Ani to czy tamto... trzeba było samemu dzwonić. Lucky nie potrzebuje pomocy finansowej, ma ją ode mnie. Wiedziałaś to, wiedziała od wczoraj i Jola. Allegro poszło dziś, dziś też dzwoniłaś do Isadory m.in. w tej sprawie. Domek nie jest jakiś mój, tylko wybrany przez Anię, która zna Luckiego i zaklepany przez wolontariuszkę na tak. Przykro mi, ale Ty nie znasz psychiki i potrzeb tego psa, bo widziałaś go 20 minut w sumie. Tu Ania najlepiej wie, co jest dla niego dobre.
  14. Jolu, dlatego, że Ania nie wie, czy ma rozmawiać z paniami i naprawiać to co się zepsuło. Obawia się, że ona zrobi z siebie głupka, bo będzie coś nie tak. Panie są świadome, bo chodzą do niego od dwóch tygodni prawie codziennie. To czy ktoś mi wilkiem czy nie, akurat najmniej mnie interesuje
  15. Tej kwestii unika się tu jak ognia.:diabloti: Natomiast był cały wielki wywód na temat mojej nikczemności, bo po co pisać o psie? Jestem z tym psem na dobre i złe i przyjmę na klatę każde słowo. Dla jego dobra.
  16. A szczypanie było? ;) Cieszę się, że chociaż tu dobrze.
  17. Jak rozumiem uznajemy, że domek jest. Od jutra przejmuję finansowanie psiego weta, ew. operacji, jedzenia i wszystkiego. Tak?
  18. Ale Iza napisała zaraz, że Ty decydujesz, więc pytam. Skoro zrzekacie się wszelkiej odpowiedzialności, z przyjemnością ją przejmę. na dobre i na złe. Jolu, po co te przepychanki, nie podoba się domek, to nie. Wystarczy napisać.
  19. Ja też tylko podniosę.
  20. Poproszę o odpowiedź, czy domek oceniony pozytywnie przez wolontariuszkę jest ok nikt nie ma ochoty odpowiedzieć, za trudne pytanie.... to jest tu ktos odpowiedzialny za tego psa, czy tylko ja się pytam o psa na wątku psa?
  21. Poproszę o odpowiedź, czy domek oceniony pozytywnie przez wolontariuszkę jest ok
  22. Poproszę o odpowiedź, czy domek oceniony pozytywnie przez wolontariuszkę jest ok
  23. O to, żeby Lucky poszedł do domku i żeby jasno napisać, że skoro domek jest ok to może do niego iść. Wiem, że pieniądze są ważne dla wszystkich ale to biorę na siebie. Nie interesują mnie wywody na mój temat i próby odciągnięcia uwagi od głównego problemu.
  24. No cóż, bluzgi w moją stronę nie są poniżej pasa:diabloti: Do tv nie musiałaś iść i miałaś za złe mi chyba że nie wyskoczyłam z łózka. Nie wiem, w co gracie, ale Ania się też tu wypowie. Zobaczymy, jak ona to widzi.
×
×
  • Create New...