To ja może poproszę o poradę dla mnie
Mam 25 lat, mieszkam z narzeczonym w 70m2 mieszkaniu, trzecie piętro, na przedmieściach, za oknem łąka i rzeka.
Chciałabym psa raczej większego, tak jakoś od wzrostu goldena wzwyż, ale i bez przesady. Ze względu na to trzecie piętro odpadają molosy, to raczej nie dla ich stawów (o ile się orientuję).
Chciałabym psa łagodnego, raczej nieszczekliwego (mieszkanie w bloku), który będzie się słuchał zarówno mnie jak i partnera (czyli nie psa "jednego pana"). W przyszłości chcę mieć dzieci, więc dobrze żeby nie był zaborczy w uczuciach i akceptował kolejnych domowników.
Obecnie mogę poświęcić właściwie nieograniczony czas na zajmowanie się i spacery. Zaś za jakiś czas (jak będę pracować), w grę wchodzą 3 krótkie wypady po 30 minut + jeden długi 2 godzinny. I co sobotę kilkugodzinny wypad za miasto.
Długość sierści nie stanowi dla mnie problemu, nie chcę jedynie psa szorstkowłosego. Raczej nie planuję go szkolić do konkretnych sportów, zależy mi bardziej na towarzyszu. Ale towarzyszu raczej łatwo uczącym się :)
Rasy które dotąd brałam pod uwagę: seter irlandzki i angielski, collie długowłosy, golden, flat,toller. Jak myślicie, która z nich najlepiej do moich potrzeb pasuje?