-
Posts
5671 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Darianna
-
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
Darianna replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
Jeśli komuś cos wiszę za bazarek to proszę o przypomnienie na PW z linkiem do bazarku... Bo ja zakręcona przez moją dwójkę rudzielców jestem i mogło mi się zapomnieć coś komuś wpłacić.... :roll: Pomijając bazarek u Foxowej - o tym pamiętam bo PW dostałam wczoraj :diabloti: -
HA, McDzik jako brunetka :D
-
Jak miałam tylko jednego rudego to spał do 10 w weekendy i wstawał jakby mi łaskę robił... Odkąd jest drugi to w weekendy góra do 7 rano pociągną.... I biedna pańcia musi iść na spacerejszyn z dzieciakami ;)
-
Dojo przystojniak, jak ładnie razem wyglądają :D Ile przeciętnie jest basków-bobasków w miocie?
-
Przepis - polecam :) [B]Ciasteczka wątrobowe:[/B] 3 jaja 1/3 szklanki oleju 0,5 kg wątroby (surowej) 1 ząbek czosnku ok. 2 szklanek mąki Ubić lekko jajka, dolać olej, wrzucamy czosnek, wymieszać. Wątróbkę przekręcić przez maszynkę do mięsa. Dodać tyle mąki, żeby mieć gęstość przeciętnego ciasta (niezbyt płynne). Wyłożyć na blachę, pomagając sobie łopatką. Piec w nagrzanym piekarniku 15-30 minut, w temp 220 stopni. Kiedy powierzchnia jest sucha i zaczyna się rumienić na brzegach, sprawdzamy patyczkiem czy jest upieczone. Jeżeli patyczek wkłuty w środek wychodzi suchy, to jest upieczone. Kroić na kawałki i wyłożyć do wystygnięcia. Jeżeli chcemy żeby ciasteczka były bardziej suche i twarde, włożyć kawałki na blachę i suszymy w lekko ciepłym piekarniku około 30 minut i lece do pracy :D
-
piękniaste rudzielce :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: ... jaka to hodowla?
-
a co do mamy - może musi być bardziej stanowcza i oprócz dawania jedzenia ćwiczyć z psem codziennie komendy? Nawet takie proste typu siad, waruj, łapa, zostań....?
-
jedna korekta ode mnie: seter nie jest psem jednego pana. To psy myśliwskie, które z reguły dobrze znoszą zmianę właściciela i otoczenia. Mówię to jako włascicielka dwóch seterów, z których drugi trafił do mnie w wieku 4,5 miesiąca i błyskawicznie się zaaklimatyzował, nauczył nowego imienia... Tyle teoria, w praktyce jest rzecz jasna różnie. Moje dwa rudzielce z odwoływaniem maja różnie. Puszczane są jednak dwa razy dziennie na otwartym terenie i nigdy nie musiałam za nimi ganiać żeby zapiąć je na smycz i iść do domu. Może właśnie dlatego, że mają tą wolność na codzień? Faktem jest, że dobry smakołyk w ręce potrafi zdziałać cuda z przywoływaniem... ba, z ignorowaniem psów, ludzi, kotów.... Nauczyłam się jednak, że są momenty, w których setery są po prostu nieodwoływalne. Przynajmniej te jeszcze młode... Jak się zapomni w biegu, tropieniu, kopaniu... Trzeba wypatrzeć wtedy moment zawahania i wtedy zawołać :) I nagrodzić jak przyjdzie :)
-
może zamiast smyczy linka? 10, 15 metrów? I ćwiczenie na niej przywoływania na smaczki? Ale takie naprawdę specjalne... Moje na przykład szaleją za ciasteczkami wątróbkowymi - gdy je wołam na spacerze, a one wiedzą że je mam, to pędzą na łeb na szyję... A na codzień nie są w 100% odwoływalne....
-
Cofam wszystko co powiedziałam!!! Szaleństwo rozpoczęło sie na dobre, ale podczas krojenia ciasteczek.... Obecnie rude pilnują okna na balkon, za którym ciasteczka stygną....
-
własnoręczne wychodzą taniej... no ale przynajmniej u Ciebie nie śmierdzi w całej chałupie wątróbką ;)
-
Jestem w trakcie pieczenia rudym ciasteczek wątróbkowych... Szarańcza to pestka w porównaniu do tego, co się dzieje w kuchni... A jeszcze 15 minut pieczenia przede mną... Zdjęć nie będzie, bo TŻ zabrał aparat na delegację....
-
a ja tej z dzwonkami właśnie nie wzięłam, bo bałam się, że te dzwoneczki wydłubią i połkną ;)
-
nasze zielone piłeczki na sznureczku też już odeszły w zapomnienie po jednym wieczorze ;)
-
Arminek to podróżnik pełną gębą :D Dajcie mu odsapnąć na okolicznych polach po tych wakacjach :)
-
tak podejrzewałam posokowca, ale szczeniaka tej rasy jeszcze nie widziałam i nie byłam pewna ;)
-
a to malutkie to co? ;)
-
jaki słodki misiooo :D
-
Dlatego ja nie mam żadnego dywanu oprócz małego sznurkowego w sypialni, który zresztą mój duży rudy uwłaszczył jako legowisko nocne. Mały rudy jeszcze nie ma pełnej kontroli nad pęcherzem w domu, także ni było mu jeszcze dane zobaczyć tego dywanika. Sypialnię rzecz jasna zamykam w dzień ;) A chłopaki łażą po parkiecie i linoleum :)
-
Ja muszę normalnie ten wątek TŻ pokazać, ku pokrzepieniu serc ;)
-
Asiaczku, to podkreślone w poście Cambel to link ;) [URL="http://cambel.pl/mppt/index.html"]Mistrzostwa Polski Psów Towarzyszących - Rzeszów, 13.09.2009[/URL]
-
O na pewno był przeszczęśliwy.... Coś jak mój Paweł, jak pieseczki napoczęły obgryzanie dzień wcześniej przez niego kładzionego linoleum - spędził nad tym ze 4 godziny :D
-
[quote name='***kas'] A jak moje rozbawione pieseczki biegały po domku, to rotek z rozpędu wpadł w drzwi, zrobił dziurę na wylot :multi:[/quote] Ha,ta sztuczka jest raczej dla setera nieosiągalna :diabloti:
-
Okamia, napisz - pocieszę się Twoim nieszczęściem :diabloti::diabloti::diabloti::diabloti:
-
Ile wcześniej przed wystawą powinno się wykąpać setera? Żaby futerko nie latało na wszystkie strony a jednocześnie jeszcze było czyste :roll: Czy można suszyć zwykłą suszarką po kąpieli czy to za gorące powietrze? Dotąd nie próbowałam, ale nadchodzą mokre dni i kiepsko, żeby pies sechł pół dnia, to może mu zaszkodzić... No i psikać go czymś po kąpieli przedwystawowej? Odżywka?