[quote name='Florentynka']Kubuś w porządku, straszna wścieklizna z niego, charakterek ma naprawdę piekielny. Moje suki wypracowały metodę na Kubusia - przewracają biedaka, jak się za bardzo stawia. W sumie to ładnie z ich strony, bo ograniczają się do tego, a między sobą potrafią się ściąć całkiem konkretnie - już raz szyliśmy rozdarte ucho, a ostatnio Mati i Łucka się pożarły tak, że jedna chodzi ze strupem na kufie a druga z dziurą w pięcie. A Kubusia nie biją - widać czują, że stareńki i słaby.
Ale zdolny dziadzio jest - potrafi wleźć w takie miejsca, że nikt by nie przypuszczał - na przykład wleźć pod krzesło i poplątać sobie łapy między poprzeczki - potem trzeba go stamtąd ostrożnie wydłubywać, a on się piekli.
Wczoraj stoczył walkę z własnym cieniem na ścianie - cień był większy i nie chciał ustąpić, więc Kubuś w końcu odszedł uznając się za pokonanego.[/QUOTE]
O ludzie, uwielbiam te relacje :roflt::roflt: