Okropne to, co się stało..
Czy ten onek był młody?
Niektórzy właściciele swoich psów są tak bezmyślni :roll:
Nie wiem co ja bym na twoim miejscu zrobiła .. bo mnie kiedys na ulicy dwa psy dopadly i zaczely oba gryzc Fiodora, ale ja go zasłoniłam sobą,a moja przyjaciólka je odganiała. Na szczęście było to blisko domu i dużo ludzi na podwórkach a ja tak krzyczałąm,że pół ulicy się zeszło. UI wobraź sobie jak mój ojciec opieprdzielał właścicielkę tych dwóch i odganiał je nogą to ona sie na niego wydarłą,że on je kopie..
Na twoim miejscu zmieszałabym kolesia z błotem..
Nie wie,że ma agresywnego psa? Bezmyślność..
Ja też mam psa, który warczy na inne i nigdy nie spuszczam go na spacerach, chyba,że mam pewność,że nie ma innego.
A twoje koleżanki mają duże psy? Może Benek ich się bał nie będzie.. albo zapomni o tym.. chociaż to nikłe szanse..
Wygłaskaj Benka ;)