-
Posts
14744 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by panbazyl
-
[quote name='CarolineS']Ej ej, ale my też chcemy zobaczyć te wasze tereny, więc fotki by się sprzydały :cool3: Panbazyl <3 Nie za dużo bazylenia tutaj? xD Zamierzacie imię każdego samca wiązać z bazylem? :D[/QUOTE] [quote name='Toller']muszę przyznać ze boskie jest to imię psiaka "Panbazyl" - strasznie mi sie podoba![/QUOTE] hehehe! Bazyl to imię mojego jeszcze wcześniejszego psa - mix onka z ????? Niestety żyl tylko 6 lat, odszedł. :( Potem dlugo nie mialam żadnego psa, aż kiedyś koleżanka z Hiszpanii przyjechala do mnie, było to zimą. Poszlyśmy w Lublinie do jednej z knajpek na starówce i się pokrzepiałyśmy grzanym winem, ja opłakiwalam swojego psa, ona mi opowiadała, ze ma reproduktora, labradora i że da mi po nim szczeniaka. Mozecie uwierzyć, ze ja 7 lat temu nie mialam zielonego pojecia jak wygląda labrador?????? Zawsze mialam jakieś znajdy, bidy ze schronu albo podrzutki. Potem pojachałam do Hiszpanii poznać ojca mojego przyszlego psa - bardzo mi się spodobał i chcialam mieć jego klona, takiego samego charakterologicznie i kolorystycznie. I czekalam i czekalam i czekalam ze 2 lata chyba. I jak do mnie przyjechal moj lab miał na imię .... Bazyl! Na pamiątkę tego wcześniejszego. Pierwszy miot też mial być na B - jak by były takie w kolorze Bazyla. A że nie było, więc jest na P (po Piranii) i jest ten PanBazyl. Jeśli kiedyś jeszzce zdecyduję się na szczeniaki i będzie jakieś zlote to mam już imiona - Bazyl, Bazylia, Bazyleus, Bazyliszek itd
-
rewelka!!!! Super!!! Piękności! Moja Pirania tak się szybko uwinęła że nie zdążylam zrobić takich zdjęć.... Ja marzyłam, zeby u nas choć jedno było koloru tatuśka, ale wszystkie czarne wyszły...
-
o to są małe labki? Zdjęcia!!!! Zdjęcia!!! :)
-
A moj Panbazyl spotka jednak rodzeństwo!!!!! Ale się cieszę!
-
czy dziś jest 4 czerwca? Bo 4 miala być lista wystawcow i plan sędziowania.... Ale - do północy trochę czasu jeszcze jest! :)
-
Jakie te pudelsy już duże!!!!! Cudeńka! To prawda, ze cudze dzieci szybciej rosną! A u nas będzie też pierwszy start wystawowy - mój młody Pan Bazyl po raz pierwszy będzie na ringu. Nie wiem czy jego siostry też się pokażą, bo nie pytalam nowych wlaścicieli. Bo i mnie na tej wystawie tez nie będzie, tylko mój TZ będzie paradował z małolatem (wrobiłam go w to....), ale jutro ma byc ogloszona lista psów z wystawy to sprawdzę.
-
[quote name='pa-ttti'] Także jak widzisz nie pakuję wszystkiego do jednego worka. sprzedawanie starszych psów ma różne oblicza i do każdego mam inny stosunek.[/QUOTE] Nie rozumiem w końcu jak to jest. Powiedz jak jest u Ciebie i jak będzie? Czy planujesz w przyszlosci (bo masz mloda hodowlę) trzymać swoje staruszki czy je sprzedawać? Bo wcześniej piszesz, ze masz starsze psy w domu a potem że "sprzedawanie starszych psów ma różne oblicza i do każdego mam inny stosunek". Czyli - czy dobrze zrozumiałam - w malych hodowlach trzymamy staruszki a w dużych gdzie liczy się głównie exterier trzymanie staruszków (suk po sterylce i wyslużonych reproduktorów) jest niedochodowe. Czy tak? Mnie interesuje tylko Twoje zdanie a nie to co jest w innych hodowlach. O to zapytam innych hodowców - jesli bedzie taka okazja - zawsze sprawdzam u źrodła fakty o ile to możliwe. I gratulacje osiągnięć! Dla mnie już wystawienie yorka na wystawie jest osiągnięciem, bo samo utrzymanie tego włosa to kosmos.
-
i co???? Są już jakieś dzieci? A jak te większe? Bo moje to już "dorosłe" w końcu prawie 4 miesiące mają. :) A chętnie obejrzę jakieś maluszki. Na zdjęciach zawsze są takie słodkie! Gorzej jak się rano wstaje i idzie do stadka a tam czeka praca. Ja w czasie jak są szczenięta to zużywam TYLE środkow do mycia podlóg że szok! Do tego jakieś odświeżacze - zwłaszcza w czasie zimowym jak otwieranie okien non stop jest niemożliwe. Bo u mnie w domu i psy i ludzie i kot mieszkają i nie wyobrażam sobie innego stylu mieszkania. Tylko większy materac musze kupić, bo nie mieścimy się juz wszyscy na tym co aktualnie jest....:evil_lol:
-
[B]LUBLIN - 13.06.2010[/B] [B]KRAJOWA WYSTAWA PSÓW RASOWYCH [/B] [IMG]http://1.1.1.2/bmi/www.zk.lublin.pl/images/husse.jpg[/IMG] [B][COLOR=#ff0000]LISTA ZGŁOSZEŃ NA WYSTAWĘ 13.06.2010 r. ZOSTAŁA ZAMKNIĘTA[/COLOR][/B] Zgłoszenia do konkurencji "Para hodowlana" i "Młody prezenter" prosimy przesyłać drogą mailową. do dnia 03.06.2010 r. Lista wystawców i plan sędziowania opublikowane będą na naszej stronie 04.06.2010 r. Miejsce wystawy: Stadion AVII Świdnik. Piękny teren i praktycznie nieograniczona ilość miejsc parkingowych. Termin przyjmowania zgłoszeń - 27 maja 2010 r.
-
no brzuchol niczego sobie! Pomyślnego rozwiązania!
-
[quote name='kumpel od serca']Panbazyl, ano zapomniałaś o gryfonikach, ale wybaczam:))))) U nas otworzyły się oczka i zaczyna się towarzystwo rozdlądać po świecie. Maluszki mają 14 dni! Niestety, od wczoraj zaczęłam chodzić do pracy i czasu mam dużo mniej na obserwacje...[/QUOTE] ojej przepraszam..... Pomyliłam z bostanami.... Cóż za wpadka.... :) Ja też sie przyłączam do prośby o foty! a co do macania brzuchola - hm.... ja też należę do tych co macali.... i to na okrągło... Bo to takie niesamowite uczucie!
-
[quote name='pa-ttti']Ja też trochę nie rozumiem. co dokładnie PRZERAŻA cię w moim podejściu do hodowli?? u mnie psy mają super warunki, a jeśli chodzi o krycia-dobieram suczkom jak najlepszych "mężów", tak aby szczenięta były jeszcze ładniejsze. dobieram te psy też ze względu na psychikę. nie hoduję ras dużych, agresywnych, ani takich które mają wymagane jakieś badania na psychikę, dlatego nie widzę potrzeby robienia ich. Także nie bardzo rozumiem co Cię tak przeraża?[/QUOTE] mnie też przeraża Twoje podejście do tego typu hodowli jaką tu prezentujesz. Bo motywem głównym jest "czy tak powinno być" Pamiętasz? Pamiętasz co odpowiedziałaś? Z tym się tu nie zgadzamy!!!!! Hodujesz za to modne yorki. Miniaga nie pisała o zadnych badanich "na psychikę" a o badaniach ogólnie. Nawet wlaściciele yorków powinni to robić, choc nie muszą. Znam wielu hodowcow psów malych ras, co mają porobione rozne badania wcale nie wymagane do dostania wpisu w rodowodzie, że pies czy suka hodowlane. Robią to dla dobra swoich zwierzakow i obcych, gdzie są krycia. A jeśli już tak lobbujesz ten exterier, to pochwal się osiągnięciami swoich psów i psów ze swojej hodowli! A tak na marginesie - testy psychiczne powinno się robić również malym rasom. Bo york choć ma mniejsze zęby niż labrador, ale ugryźć też potrafi. Male nie znaczy nieagersywne. Walcz ze stereotypem!
-
wklejam topik o zaginionym czekoladowym labradorze z Lodzi. Moze ktoś go gdzieś spotkał? [url]http://www.dogomania.pl/threads/185659-Zagin%C4%85%C5%82-czekoladowy-labrador-FADO-%C5%81%C3%B3d%C5%BA[/url]
-
miniaga - poczekaj! Poczekaj do rozwiązania. Potwierdzasz tylko moje spiskowe teorie, że usg tylko potwierdza ciążę. czyli taniej by wrózka wzięła za wizytę. :) Witamy nowe oczekujące mamuśki! A co u naszych maluchow? Jak tam golaski, bostony i pudelsy? Wybaczcie jak o kimś zapomniałam....
-
[quote name='pa-ttti']a kto powiedział że ze skrzywioną psychiką?... psa sędzia ocenia też pod kątem charakteru. a jeśli się chce kryć sukę i ma się takie wymagania to co to za problem spotkać się wcześniej i zaobserwować czy nie przejawia np agresywnych zachowań?[/QUOTE] pokaż mi choć jednego sędziego czy sędzinę co w trakcie biegania wystawcy z psem na ringu jest w stanie ocenić psychike danego psa. Chyba ż esię znają wcześniej z danym wystawcą i danym psem. Ocenia się tak powierzchownie. Chyba nie zaprzeczysz? a co do wcześniejszego Twojego postu - nie jestem rasistką i nie zależy mi na udoskonalaniu exterieru a na dobrym doborze psychicznym (co nie znaczy, że takie sunie nie są łane, w końcu ktoś je docenił kiedyś i uzyskaly uprawnienia hodowlane). Potem sa tylko problemy że jakiś labrador rzuca się na ludzi, dochodzą słuchy że jakiś pogryzł kogoś. I co z tego że super wygląd jak psychika do bani. To dobrze, ze choć w jednym jestesmy jednomyślne, że moda szkodzi rasie. Aby dodać pikanterii powiem, że mój pies to import. A Twoją znajomą rozumiem - dla mnie też wystawy czasem są nudne, to zależy od pogody, ludzi i imprez towarzyszących. I dobrze, ze nie wszystkicm się wystawy podobają, bo bylby koszmarny tłok. A i tak sami psiarze zastawiają dokladnie ringi namiotami, ze nic nie widać....
-
o - dzięki za uaktualnienie informacji. :)
-
[quote name='pa-ttti']aaa wcale się nie zgodzę z Tobą. zależy JAKIE masz te psy. jeśli są utytułowane to Twoja hodowla może być bardzo dochodowa. i wygodna. nie musisz odbierać porodów, martwić się o szczenięta, potem sprzątać po dorastającycj maluchach. piszesz że nie kryjesz wszystkim suk-także domniemam że masz super psy i to Ty możesz wybierać w "propozycjach", tak aby kryć jak najlepsze suki. czyli masz taką "prestiżową" hodowlę. To też wszystko zależy czy jeździsz cały czas na wystawy, bo wiadomo one też kosztują:)[/QUOTE] nie, mylisz sie! Zapraszam Cie do mnie to sama zobaczysz! Moja hodowla jest mała, młoda (choć psy mialam od zawsze). Ja nie reklamuję swojego reproduktora praktycznie nigdzie. Nie mam potrzeby i ochoty aby płodził szczęnieta. Chyba, ze znam wlaścicieli suni na tyle dobrze że wiem, ze maluchom zapewnią dobre warunki, potem znajdą im godne domy. I ze te maluchy będą kochane a nie powiększą stada w pseudo! I suka wcale nie musi być "najlepsza" bo co to znaczy????? Eksterier???? Ważny, owszem, ale ważniejsze są predyspozycje psychiczne. Moje psy nie pokryją suki co jest agresywna choćby byla interką. A moje psy są utytułowane. A hodowla wcale dochodowa nie jest. :) Czy jest wygodna? Zapraszam - sama stwierdzisz. Jak dla kogo. Dla jednego jest wygodny fotel dla drugiego krzesło. To zależy jakie masz podejście do życia. A na wystawy jeżdżę bo .... lubię! Lubie poznawać nowych ludzi, nowe kraje. I wcale z każdej nie przywozimy zwycięstw!!! Ale nowe doświadczenia tak.
-
tak tylko pytałam, bo my na naszego Ch Serbii czekaliśmy i czekaliśmy i czekaliśmy. W końcu dobra dusza (czyli Narisowa) nam pomogła i przywiozla po prostu. A mailem przesylaliśmy wcześniej inne championaty i skany ocen uzyskanych na ich wystawach.
-
[quote name='Shania']Ty nie żal się , że daleko mieszkasz, tylko jak masz firmę to paliwko w bak i wpadajcie...a nie marudzenie, jeden weekend, i będzie spoko..dupki w górę ...:evil_lol:[/QUOTE] Paliwko to ja w kosiarke tylko leję a tym sprzętem daleko nie zajadę.... Rowerem też nie dam rady tak daleko w jeden weekend. Samochodu się nie dorobilam jeszcze i nie zanosi się na to żebym miala kiedykowliek taki sprzęt (no moze poza zabawkami moich dzieci).
-
[quote name='Shania']UWAGA!!!!!!!!!!!!!!!! Potrzeba męskich rąk do pracy....przy sprzątaniu, dużo rzeczy zrobią babeczki-cioteczki-kloteczki, ale sa prace, do których ta męska ręka jest potrzebna.. Ktoś ma jakies propozycje, zna osoby, które zgodziłyby się pomóc????? PLEASEEEEE!!!!!!![/QUOTE] Kuźwa blada!!!! czemu tak daleko mieszkam! Chlopem nie jestem (na szczęście!), a z kumpelką mamy taką babską "firmę" remontową, bo nasze chlopy to jak damy im do ręki mlotek to sobie krzywdę robią i problem tylko. Kumpela zajmuje się elektryką, panele, terakoty ja boazerie, parkiety. Razem mamy na sumieniu taras przed moją chalupą - stoi już drugi sezon i jak na razie jest ok (taras, nie chalupa...). Obie jesteśmy plastyczki. Ot co nam przyszlo w życiu robić.... Tylko że daleko, daleko.... tak więc tylko duszą będziemy z Wami....
-
Gratki wielkie!!!! a tak z czystej ciekawości pytam - czy championat masz już czy czekasz?
-
[quote name='Patka']a powiedz panbazylu jak cycuskzi suczki po długim karmieniu ładnie sie wciągnęły??[/QUOTE] zaczne chyba od konca opowieści - gdyby kobiety wyglądały tak jak suki po ciąży, porodzie i karmieniu, to ja chcę być rodzajem żeńskim psa (głupio jakoś napisać - suką....)!!! I ta szybka zdolność powrotu do dawnych rozmiarów! ech.... Moja Pirania karmila długo, w czasie karmienia cycuchy miala dośc wydatne, jak biegla to klapaly jej jedne o drugie aż było słychać.... Potem najpierw zmiejszały się te sutki bliżej przednich łap, potem kolejne i tak dalej - w tym czasie już powoli odganiala maluchy od karmienia. teraz praktycznie śladu nie ma po tych dyndających sutkach! Troszkę może są większe sutki, ale jest to niezauważalne, w każdym razie wizualnie nie przeszkadza.
-
hm.... wiesz, trzeba jeszcze mieć te PKP blisko....:diabloti: Też bym tak jeździla ze swoją sforą. Ale do najbliższego pkp mam kilkanaście km pekaesem z przesiadką.... I jak wsiadam w Lublinie na dworcu głównym autobusowym to tam sa czynne kasy biletowe a na poludniowym dworcu są tylko napisy że są kasy i na tym się cywilizacja kończy.:evil_lol: no a jak kupic bilet na trasie, jak jadę do tzw "cywilizacji"? Pozostaje tylko oswoić kolejnych kierowcow z moimi psami :cool3:
-
wszystko zależy od człowieka. Zarówno od tego co kupuje i od tego co hoduje. A moja hodowla jest ogólnie dziwna, bo zupełnie nie na topie. Bo ja w hodowli mam same samce!!!!! No i jedną sukę, ale nie będę jej już rozmnażać, bo dała mi co chcę i na tym koniec. Czyli mam niedochodową hodowlę :) I wcale mnie to nie martwi. Co więcej - moje samce nie są dla każdej suki! Nie zebym byla wybredna, ale po co płodzić szczylki których dzieci w przyszlości mogą zapelniać schrony????? I tak dużo jest bid tam. A pokażcie mi wystawę gdzie w kategorii seniorow są choć 2-3 psy w rasie????? Jak jest 1 to już sukces. Na labkach jest topik "nasi staruszkowie". I co, myslicie, ze choć jeden tam jest?????
-
[quote name='kumpel od serca']Dziekuję :) . Podpowiedzcie mi dziewczyny czym karmicie swoje karmiace mamuśki? Inka dostaje karmę do suk karmiących wymieszaną z twarogiem i mięsem mielonym indyczym. Od czasu do czasu jajko na miękko. Do tego surową wołowinę. Może jest jeszcze coś co mogłaby jeść?[/QUOTE] ech... To ja chyba jakąś pancerną dietę dałam swojej Piranii.... :) Jadła to co zwykle, czyli surowe mielone mięcho-gnaty i chrupki Josery festiwal chyba. Mleka miała w nadmiarze nawet, z resztą karmiła długo aż sama zrezygnowala z tego. Wcześnie zaczęlam tylko podawać maluchom obce jedzenie - mieloną surową indyczynę już po 2 tygodniu. Nabiału żadnego nie dostawały a tym bardziej mleka!!!! Maluchy nie znają smaku innego mleka niż sucze a i suka już chyba zapomniala jak smakuje krowie. Nie używaliśmy też żadnego startera.