Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. ja tam tylko bylam ze 2 godziny czekając na przesiadke do Madrytu. Dość fajne i czytelne lotnisko. I tak najbardziej znam lotniska w Wawie i Madrycie, moge po nich wycieczki robić :evil_lol: bo cała reszta była tylko chwilowa a z tymi jakos blizej się zapoznałam.
  2. no pewnie tak, jakas nowa szminka, albo perfumy, ostatecznie krem na piegi.
  3. a ja wole samoloty :) (z tych terenów znam tylko lotnisko w Amsterdamie)
  4. Mój Bazyl nie ma tatoo - w Hiszpanii nie robia tego, są chipy. tam byl chipowany, bo samolotem lecial do mnie. Pirania ma tatoo nawet (o dziwo ) widoczne, ale chipa też ma. Panbazyl też ma tatooo a właściwie to miał - wytarło się to dośc szybko po zabiegu, nie wiem czemu, ale i tak praktycznie od razu go chipowałam z wpisem do bazy polskiej niekompatybilnej z innymi. To samo u Piranii. Nigdy na chipów nie sprawdzali na żadnej granicy a przakraczałam ich masę z psami!!!! raz tylko na pol-ukr granicy stwoerdzili ansi, ze wpisza sobie psy w jakąś bazę, ale panowie polegli juz na początku bo w tej bazie mieli tylko kilka popularnych ras a z nami byl leonberger (więc wpisali go jako kaukaza), goldeny wpisano pod labradory, wszystwie wielkości sznauceró jako sznaucer po prostu, jack rusell teriery jako jamniki.... niech żyje radosna twórczość :)
  5. no pamietam własnie o niej, bo na spacerach to ona doskonale prezentuje tylko zadek i ogon a cała reszta coś szuka. Chłopaki jakoś bardziej w aparat patrza a ona pokazuje mi za to gdzie mnie ma
  6. [quote name='magdabroy'] Kurier był dzisiaj ;) Jutro idę do pracy, bo koleżanka ma mi kupić biały ser w polskim sklepie i w sobotę albo w niedzielę robię pierogi ruskie :)[/QUOTE] no tak typowo polskie dania - ruskie pierogim karp po żydowsku i barszcz ukraiński.... do etgo nalezy doadać typowo polski taniec polka prosto od Czechów.... a ja tak z własnej inicjatywy chipowałam wszystkie swoje psy, ale inna sprawa, ze nie ma centralnej bazy chipowanych psów - każdy sobie prowadzi swoją bazę i nie ma miedzy nimi współpracy....
  7. no i jak dysplazja to która? B, C, D?
  8. dzięki. W niedzielę za to zdjęcia wrzucę. Takie zaległe z tego tygodnia. Moze coś jeszcze porobię nowego? Dawno portretów smrodkom nie robiłam.
  9. a wiecie jak fajnie jest na Ukrainie???? tam kto silniejszy tego prawo :) Uwielbiam tam jeździć.
  10. [quote name='filodendron']Nie ;) W tym zakresie to też już był przetarty szlak ;)[/QUOTE] no jasne, że byli przed nim inni, ale mnie chodzilo o jego osobę, konkretnie o niego samego i jego "odkrycia". ale zaczynam robić off.... Choc akutrat to moze mieć duze znaczenie. jest nowym czlowiekiem w USA, chce pokazać wszystkim, ze zasluguje aby mówili o nim Amerykanin a nie Meksykanin (to jak ludzie ze wschodu dostajacy polskie obywatelstwo czują się podle jak się o nich mówi "Ruskie", robią więc wszystko a nawet więcej aby pokazać swoja polskość - typowy neofityzm). dobra, ale moze ktoś ma jeszcze coś do powiedzenia czy pies ZA czy PRZED (no kurcze - znów mam ciekawe skojarzenie z rozłamem nikońiańskim w cerkwi prawosławnej który doprowadzil do schizmy i powstania staroobrzędowców - a poszlo tam o to właśnie mniędzy innymi, czy świecę nieść za trumną czy przed trumną.... dziś możemy sie z tego śmiać, ale ludzie wtedy życie poświecali w imie starych idei)
  11. [quote name='Nikaragua']Cierpliwość jest cnotą. poczekamy :)[/QUOTE] milczenie podobno też - kolejna cnota o którą muszę zadbać :)
  12. dzięki za pv, odpisalam. Trzymam kciuki za powodzenie akcji a psem :) Oby bezboleśnie w miare sie udało to zrobic.
  13. [quote name='pepino']dysplazja bioderka[/QUOTE] a jaka rasa? Rodzice badani? I czy na pewno to rodzice byli badani? Nie śmiejcie się, ale ja mam dość ograniczone zaufanie. dochodzi jeszcze to co dziewczyny piszą - żywienie, obciążenie w fazie wzrostu.
  14. [quote name='filodendron']. Metod na to jest co najmniej kilka, Millan to tu Ameryki nie odkrył.[/QUOTE] no oczywiście :) Przed nim wielu stosowało te i podobne praktyki tak samo jak i po nim beda stosować. jego zasługą a zarazem tez i wielką wadą jest to, ze zebral to w jakąś jednolitą całość (no to zasługa) i przelał na papke TV (tu juz się zaczynają wady) gdzie przysłowiowy Kowalski robi z tą wiedzą co mu sie tylko wydaje że już potrafi.... I jeszcze innym wmawia że tak powinno sie robić, Bo Milan tak mówil... choc z drugiej strony (ja lubie rózne dwuznaczności i biegunowości) Millan dosłownie Ameryke odkrył gdy zwiewał z Meksyku do Ameryki (USA) właśnie. :diabloti: ale to tylko radosne słowotwórstwo. :cool3:
  15. dawno mnie u was nie było. witam się zimowo.
  16. proszę, nie ciągnij mnie za język. :)
  17. [quote name='filodendron']Pamiętacie tę reklamę z Borysem Szycem, zdaje się dezodorantu, jak na takich licznikach odliczał sobie, ile razy jakaś laska się za nim obejrzała? Dziś na spacerze pomyślałam, że przydałby mi się taki. Do liczenia "ale on nic nie zrobi".[/QUOTE] :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: choc wiem, ze to wredne tak się śmiać, bo to na prawdę jest potworne zjawisko "ale on nic nie zrobi" "ale to labrador przecież"
  18. dziwny świat. w Hiszpanii to jest od niedawna, tzn juz troche to trwa - od zamachów w metrze madryckim na stacji Atocha i okolicznych - od tego czasu jest to prawo, bo ładunki zostały detonowane waśnie przez impuls z niezarejestrowanego numeru. Ale to dla mnie jest dziwne, bo mozna spokojnie kupić w innym kraju telefon przecież. Więc jak dla mnie dziurawe prawo.
  19. szczekacze to faktycznie - "z tych małych kundelków" co to pod nogi podbiegają, szczeka to koszmarnie i jeszcze capnąć potrafi a właściciel z anielską miną mówi - ale on mały jest, nic nie zrobi....
  20. panbazyl

    Barf

    ja podaje 2 razy w tyg - razem z pacią. czasem 3 razy, zależy czy mi się nazbiera składników na pacię. A dzis moje psy zjadły rano pacie z buraka czerwonego z jabłkiem. To było po 7 rano. Po 11 wyszłam z nimi w pola i już sikały na buraczkowo.... szybko przyswajają jedzenie.
  21. dzieki, dzięki :) Ladnie to jest, nawet czasami aż za ładnie, zwłaszcza w długie weekendy jak mam tonę luda na głowie bo wszyscy "przejazdem" do nas na 3-4 dni (u nas nie da się przejazdem, bo się droga kończy w lesie, dalej tylko terenowym, czołgiem lub małym fiatem). Mam trochę zdjęć, pewnie wrzuce koło niedzieli, bo musze upiec trochę ciastek, rogalików i innych pierdołek na choinkę do szkoły do zerówki (odbebnię zadanie domowe i bede miec już spokój)
  22. no to niefajnie.... wiesz co - jaka to hodowla, jesli nie tajemnica i po jakich jest rodzicach - mozesz na pv napisać, nie chcę robić jakiejś sensacji. Ale też chcę wiedzieć na jakie psy uważać. Czy rodzice/dziadkowie mieli RTG? Wiem, to stare pytanie i już nie na czasie, trzeba było wcześniej o to pytać. O to czy po miesiącu od zabiegu można robic drugi zabieg, operacje - pytaj najlepiej weta co go prowadzi. badania krwi - pzrez miesiąc moglo się coś zmienić ale chyba niezbyt dużo. tez pytaj weta (tyle tylko, ze każde badanie kosztuje, czyli wet zarobi....) Piszesz o dobrym jedzeniu. podejrzewam, ze byl to RC lub coś podobnego. Dla mnie dobrym jedzeniem jest barf (ja odchowałam nawet swoje szczeniaki na barfie, rtg H-DA i ED 0/0, więc moze pomyśl o zmianie diety? Co nie znaczy, ze na barfie dysplazja minie, bo nie mnie). no nie zazdroszczę Ci tego. I też dziwie się trochę hodowcy, że daje 50% zniżki.... jak dla mnie to żenujące. Powinien dać za free szczeniaka - oczywiście po udokumentowaniu choroby odpowiednimi papierami, aby nie bylo podejrzeń, ze przekręt. zwłaszcza jak to duża hodowla to wręcz powinna dbać o dobre imię a nie o zyski....
  23. samiec, oczywiście, ale rasy na razie nie chce zdradzać. Musze tylko męża psychicznie przygotowac jeszcze do tego :diabloti: na razie jestem na etapach rozmów z hodowcami. Jak przyjdzie odpowiedni czas - pochwalę się. Moge tylko powiedzieć tyle - wilekości labka.
  24. no ja tez nie szlifuje moich psów non stop aby szły równo ze mną. Ida tak tylko ok 5-10 minut na szosie, potem na dłuższych smyczach kawałek od szosy a potem zupełnie nago juz w polach/lesie. Spacer jest też dla mnie i mam zamiar sobie tez pospacerować a psy niech ganiają. Mieszkam w tak rewelacyjnym miejscu że psy maja tu raj. Ale stado jakie jest u mnie powinno miec jednego szeryfa a nie bezhołowie i wolną amerykankę (to samo dotyczy również dzieci). Nie wyobrażam sobie aby mi psy w domu rządziły.
  25. kiedyś w Toledo na starym mieście wynajmowaliśmy hostel dla znajomych za dość rozsądną cenę, ale że własciciele obiektu nie mogli znaleźć kluczy to ulokowali naszych znajomych w hotelu, oczywiście za cenę hostelu :) lubię takie zguby :) co do dziwności swiata - w Hiszpanii nie kupi nikt numeru do telefonu - takiego na kartę, chyba, ze ma meldunek na terenie Hiszpanii lub obywatelstwo....
×
×
  • Create New...