-
Posts
12998 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by gonia66
-
Dobra- ja w takim razie robię początek- deklaruję 10 zł (tylko prosze o regularne przypomnienia)miesięcznie...prosimy o kolejne deklaracje....i szukamy w międzyczasie domowego DT lub hoteliku.....:loveu:
-
Jestem...i teraz przed snemm ja sie zdolowalam...:shake:mysle, ze trzeba wyciagac staruszka na cito do hoteliku lub na DT...skoro ma wirtualnego opiekuna- to chyba finansowo bedzie pomagal w oplatach- moze napiszcie jaka kwota moze wspomagac...i wtedy zbierac deklaracje- niezaleznie, czy jest juz cos wolnego, czy nie- jesli beda deklaracje- zawsze latwiej jest cos znaleźć...bo najgorzej , jak sie zaklepei miejsce i nie mzna znaleźc deklaracji- bywalo tak..i wtedy mijesce trzeba oddać..a Kubuś z tego co czytam- nie ma za wiele czasu....tylko jeszcze jedna mysle uwaga- ten hotelik czy DT..musi byc wg mnie :domowy"..idzie zima- taki staruszek, schorowany nie ma szans w budzie- niech ostatnie lata(oby to byly lata) swojego zycia godnie spędzi w cieple domowego ogniska...KUbuś..piesku- bądź dzielny...nie daj sie i walcz..czekaj na dobrą i godną emeryturke..Tobie należy się WYJATKOWO..za wszystkie lata spedzone na wygnaniu-Twoja emeryturka powinna być najlepsza.....:loveu:
-
Chora łapa+silny charakter=eutanazja. BENIU ZNALAZŁ DOM
gonia66 replied to LILUtosi's topic in Już w nowym domu
281 zł od anonimowej cioteczki też już poszlo doWas- więc jak dojdą pieniążki, to proszę o info:loveu: -
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
gonia66 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='marysia55']martka1982 :loveu: dziekujemy za allegro Skajkiego. Właśnie to miałam między innymi na myśli. Podejrzewam że nikt chyba nie wiedział, że Spajkuś ma allegro. Taka informacja powinna być na pierwszej stronie. Uaktualniam też informację ihabe, Nastusia była dzisiaj na dogo o godz. 19:09 ale nie weszła na wątek tzn. może i weszła ale się nie odezwała. Skoro założyła Spajkiemu wątek to na pewno jej zalezy na tym psiaku. Wydaje mi się , że powinna dalej prowadzić wątek, aktualizacje przecież mogą być robione dwa-trzy razy w miesiącu. No chyba, że jakies sprawy losowe nie pozwalają jej tego robić ( zdarza się, przecież jestesmy tylko ludźmi ). Warto by było aby Nastusia sie odezwała i powiedziała w czym leży problem z jej strony. I jeszcze jedna sprawa, czy ktos wiem dlaczego Spajki znalazł sie w schronisku ??? jakie były jego losy, że trafił w takie miejsce??? Tekst do allegro poszerzyłabym ewentualnie o prośbę o wsparcie finansowe na hotelik, możez stamtąd napłyną jakies pieniążki na psiaka[/quote] POdpisuję sie pod wszystkim, co napisala Maryś:loveu: Natuuusia- odezwij sie koniecznie!!!! -
HAhahhah...zasze, kiedy widzę Lilkę, gęba mi się do kompa śmieje- nawet w głos...ależ ona jest u Cieie Lilth szcześliwa....normalnie pełnia szczescia jest widoczna w kazdym Jej ruchu i w kazdej pozycji:loveu::loveu:
-
Życie Pinesi wisi na włosku ... Pineska odeszła ... [']
gonia66 replied to Pinesk@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ale jak zbieracie??jesli cos znajdę (z dziecięcych rzeczy- po 6-7 letniej dziewczynce) to co zrobić>??:roll: -
Kiki nie żyje!!!!!!Mona zostaje w dt na stałe. THX psi Aniele
gonia66 replied to lilith27's topic in Już w nowym domu
OJ..dzięki Bogu za jakieś wieści, bo ja juzmyslalam, ze mi sie wątek zgubił calkiem gdzies...i tak sie balam....na szzcesie Kikunia żyje....mam nadzieję, że sie uda dziewczynce...nalezy Jej sie po takiej dlugiej chorobie i tylu cierpieniach....mocno trzymam kciukaski i wolam do Sw Franciszka....i wierzę....... -
Jeszcze mnie taka mysl naszla, że Gjalpo to gdyby chcial- "wciąłby" Kubusia na drugie sniadanko- i nawet by sie nie najadł za bardzo-trzy razy kłapnąłby ząbkami...i nie ma Kubusia...a ten ukochany Miś..woła Pańcie na ratunek....no nie mogę....ja bym tego Gjalpusia chyba "zjadła" z miłosci..a jesli nie- to choc"poddusiła" usciskami....:loveu::loveu::loveu::loveu:
-
[quote name='Florentynka'] Chałupę mam sporą i sentyment do parówek i orzeszków, więc wyszło jak wyszło, a ja mam z tego same przyjemności. Po trzecie - obrazek sprzed paru minut. Siedzę na górze i słyszę z dołu ujadanie Kubusia i w tle jakiś przedziwny odgłos - trochę jak wyjąca syrena, ale bardzo niski i stłumiony. Zbiegam na dół, wpadam do kuchni i widzę taką scenę: Kubuś podskakuje wokół Gjalpa, kłapie i co któryś raz trafia, uderzając biednego mastifka zębami. A Gjalpo stoi z mordą w misce, nieruchomo i ryczy jak syrena! Kubuś desperat próbował odebrać Gjalpowi michę, a biedny Gjalpo nie chciał dziadeczka potraktować ostro więc wzywał pomocy!!! Skąd on wie? Jak mu się któraś suka dobiera do żarcia to nie jest taki łagodny - przewraca na ziemię i przysiada, żeby spokojnie skończyć posiłek. A na Kubusia nawet nie nawarczał... Po czwarte- Florentynko- znam ja Ci niejednego, co ma spory domek..a psy w.."głębokim powzaniu"..i ludzi zresztą innych tez.....dlatego wyszlo- jak wyszlo- to prawda...nie znam dokladnie historii pozstalych Twoich Psiaków...ale ja tam wiem, że Kubusiowi- to zesłał Ciebie LOS....i do konca zycia będe Losowi za to dziekowała(i Tobie tez oraz Twojemu Tzcikowi kochanemu)....dlatego czekam niecierpliwie na bazarek..kto wie..???? No a jesli chodzi o "po piate"....to KOCHAM TEGO TWOJEGO GJALPA tak strasznie, ze jak o Nim czytam, to mi motyle w brzuchu lataja..(serio pisze- cos mi sie takiego dziwnego w brzuchu robi z radosci)opowiadam o Gjalpusiu i na innych watkach i wszystkim znajomym i nawet dzieciom w szkole..no co..zakochana jestem i tyle w "Maluszku":loveu::loveu::loveu::loveu:
-
Właśnie pokazałam PAKUSIA rodzince....wszyscy jednoglosnie stwierdzili, ze to Ciapunia2....posluchali opowiesci, pokiwali smutno glowami..i..i na tym koniec....bezdusznośc...??dlaczego????:placz::placz::placz::placz:
-
błagamy o szansę dla pięknego Kubusia! MA DOM:) wielkie oblewanie!!! :)
gonia66 replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday']to co, wrzucamy propozycje :razz:? :evil_lol::evil_lol:[/quote] CHWILOWO...nie:eviltong::eviltong::lol::lol::lol: -
błagamy o szansę dla pięknego Kubusia! MA DOM:) wielkie oblewanie!!! :)
gonia66 replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Negri_2008']To zupełnie tak, jak z domem dla psa... Jeżeli jest 0,5% szansy na dom - trzeba to wykorzystać, pójść tropem tych 0,5 % i nie odpuścić :evil_lol:[/quote] :loveu::loveu::loveu:oooooooooo....:lol::lol: -
[quote name='Helga&Ares']Babsko było bardzo zdziwione, że ma wpłacić datek na schronisko, zostawiając psa. Powiedziała (starałam się dowiedzieć czegoś o Pakusiu, by łatwiej było znaleźć mu dom), że mieszkał z dziećmi całe życie, uwielbiał się z nimi bawić etc... Agresywny jamnik bawiłby się z dzieciakami? Ponadto, było widać, że "pańcia" poczuła ulgę, jak zostawiała psa. Problem z głowy... Kolczatkę miał, bo ponoć ciągnie. ogromny procent psów ciągnie na smyczy i nie nosi z tego powodu kolczatki, no a już w ogóle takie małe psiaki![/quote] Jezuuuuuuuuuuuuuuu..trzymajcie mnie bo zaraz monitor rozwale.....:mad::mad:To TY kochana cioteczkko przyjmowalas Pakusia osobiscie????Podziwiam Cie naprawde- musialas chyba bardzo sie starac, zeby kobiety nie skrzywdzić....:angryy::angryy:Nie mogę...normalnie nie mogę......:angryy::angryy:są czasem rozne naprawde sytuacje..ale tym razem to babsko przegiełó..i to zdrowo..a kolczatke bym jej na ryj zalozyla....nie mogę- nomamteraz w sobie taka agresje ze bym to babsko normalnie udusila chyba.....:mad::mad::mad:
-
Wieści bardzo smutne..to fakt..ale...jakoś jestem dziwnie spokojna o KUbunia...pewnie dlatego, ze wiem , ze jest w takim domku, ltory zrobi absolutnie wszystko, co moze zrobic..i cokolwiek sie nie stanie- wierze, ze będzie to dobre dla Dzaidziusia....najwazniejsze jest ze nie jest w schronie...anonimowy..samotny i schorowany...(te larwy..na wspomnienie o nich robi mi się slabo...do dzis to juz nie wiadoao co by z Kubusiem było)....Mam tylko adzieje ze to nie guz...Florentynko- proszę- jesli trzeba by jakiejś pomocy finansowej dla dziadziusia(bo wet i leczenie moze teraz być intensywniejsze)- napisz tylko slowko- znajdziemy kaske- nie chce zeby wszystko spadalo na Ciebie- masz tez inne psiaki...i tak jestes przekochana dla tych Mordeczek...a to dla Nich najwazniejsze...
-
ślepy terier walijski, biega za TM
gonia66 replied to iwona213's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie...no....:-(:-(walcz Stasiu...musi być dobrze....wszystkie chcemy zebys jescze pozyl zkochajacymi CIę ludziami...w ciepełku domowego zacisza...no musisz wykorzystać tą szansę....dasz rade..wierzę, że dasz....mocno trzymam kciukaski....i czekamy na wiesci z domku.... -
[quote name='Helga&Ares'] A wspominałam, że całe swoje życie chodził na kolczatce?[/quote] :crazyeye::crazyeye::crazyeye:Co????Jamniś w kolczatcez?????:crazyeye:Nie..no..aż mnie trafiłó....l:mad::mad::mad:W ogle jak czytalam Helga Twoj wpis i opis jak przyszedł z "panią"...to mnie w dolku ścisnęło....takie dziwne uczucie....gdybym byla wtedy na miejscu przyjmujacego psy w schronie- to bym chyba oplula kobiete....pies przyszedl z nnią ufny...a ona...mateńko..nie umiem sobie tego nawet wyobrazić....no nie umiem..w ogole nie umiem sobie wobrazic agresywnego jamnika....wiem ze to indywidualisci...ale mialam dwa...nigdy....nawet nie bylo w zadnej cienia agresji..oweszm- szczekanie- az do znudzenia czasem- tak....ale agresja????aj...skoro juz taki psiunio powarkuje i chce gryźc- to musi byc w strasznym szoku i stresie- tki jak w amoku jakims...wtedy nie dopowiada za swoje czyny...;)..Jeju....jak ja strasznie kocham te mordki.....oddane i najukochańsze na świecie...a Pakuś to juz w ogole jest najcudniejszy.....:loveu::loveu:
-
ślepy terier walijski, biega za TM
gonia66 replied to iwona213's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jeju...dopiero niedawno dogo mnie wpuscilo..i co ja czytam...a wlasciwie co ja widze?????:crazyeye::crazyeye::crazyeye:Normalnie Staś jest nie do poznania- :multi::multi:w nowej fryzurce odmlodnial nam chlopak o 8 lat conajmnijej:loveu:- to w ogole jakies profesjonalne postrzyżyny chyba były, bo na serio- nigdy bym nie powiedziala ze to ten sam piesek..no i cale szczescie ze Iwonka nam tu nie pisala na bieżąco, w jakim obecnie naprawdę stanie byl Stas... boja to bym chyba umarla ze zmartwienia:shake:....teraz kiedy jest w domeczku, wiadomosci o zlym stanie zdrowia nie martwia mnie az tak strasznie(choc smuca), bo wiem,ze Stas ma cudna opieke,swój kącik, swojego człowieka... weta na każda chwile, leki..teraz juz moze byc (I BĘDZIE!!!!) juz tylko lepiej:multi::multi::multi:....bardzo dizekujemy domkowi za wszystko...ja myslalam ze takich cudnych miejsc wolnych to juz nie ma....ale okazuje sie ze są...:loveu::loveu: -
błagamy o szansę dla pięknego Kubusia! MA DOM:) wielkie oblewanie!!! :)
gonia66 replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Michal_Kubusiowy']No chwilowo mamy komplecik w domu, dwa psiaki i jedno kocisko, ale rozmawiajcie z moją żoną, ona ma pewnie inne zdanie na ten temat.;)[/quote] Reniu..masz racje calkowita- nie bylo mnie caly dzień(na wyjeździe z dzieciakami) wrovilam ok 20 i dogo do 24 mnie nie chcialo wpuscic:razz:..jak juz wpuscilo to komp mi sie zaczal zawieszac..:mad::mad:no ale wreszcie tu dotarlam..i jak przeczytalam- stało sie dokladnie, jak przypuszczalaś- PADŁAM....nic na razie nie bede pisala...ale ja tam zanim przecztalam o zonce Michala, (zeby z Nia rozmawiac) najpierw przeczytałam słowo: "CHWILOWO mamy komplecik"..to już mnie zmiotło....:loveu::loveu::loveu:no i potem o zonce...dobra- trzymamy więc ręke na pulsie...jak CHWILOWO- to chwilowo...ja tam mam taki zwyczaj, ze trzymam sie(czyt "czepiam"- ale w sensie "przyczepnosci") słow...jak poszlam w zeszlym roku do szpitala- dzień przed wyjazdem na wczasy w Bułgarii(oplacone wymarzone)...Pan doktor po zbadaniu mnie i mojej zółtaczki powiedzial przy wszystkich- pod nóz i to natychmiast...ja na to..a jest w ogole szansa ze nie bedzie operacji????On na to- z ironia- tak, jest 0,5 %....na to ja....ooooooooooooo...jak jest 0,5 % to znaczy ze szansa jest i ja sie tego trzymam.....oczywiscie stalo sie jak chcialam- operacji nie bylo- (wczasow w Bułgarii niestety też nie- ale pojechalam nad morze nasze)...mój kamien z woreczka- przepadł z kretesem..lekarz byl w szoku i na moje wyjscie do domku, przed winda powiedzial- :"...to bylo naparwde niemozliwe- ja nie zartowalem...od dzis wierze w cuda"...:loveu::loveu::loveu:No....ja sie uchwycilam slowa 0,5 % i tak sie stalo- teraz chwytam sie słowa "CHWILOWO":multi::multi::multi:....HEHEHEHE:lol::lol:...no...jak zwyke po calym dniu dogowego milczenia- wlaczyla mi sie "gadaczka"..sorki serdeczne-ale juz, juz- sie wyłaczam:eviltong:- zaraz do pracy trza isć:lol::lol::lol::lol::lol: -
Jezu..helga..dobrze, ze nie napisalas tego wszystkiego wczoraj- bo ja juz wczoraj bylam dostatecznie mocno wystraszona:shake::shake:...gdybym przeczytala to wczoraj- to bym chyba nie spala:-(....na szczescie napisalas to keidy Pakus jest juz bezpieczny:lol:...jakie to jest niesamowite....w schronie- gryzł..a tylko wsiadl do auta- wszystko mu przeszlo....a to taki jak widac dosc zadbany jamolek...nie potrafie sobie tego wyobrazic....normalnie sciska mnie w dolku na mysl- jak ta kobieta go oddawala..i nie wierze ze moze teraz spac spokojnie....to chyba nie jest mozliwe..no kurcze...tak po ludzku- wierzycie ze to jest mozliwe????On jest taki sliczny- wciaz przypomina mi Ciapulinke....kazda pozycja..te lapeczki...brzusio..tylko mordeczka mlodsza..jak ja bardzo bym go chciala..dziewczyny nawet nie macie pojecia..wierze, ze domek znajdzie sie najlepszy- bo dla najpiekniejszego jamolka na dogo musi taki byc:loveu::loveu::loveu:....i przyszlemu domkowi juz zazdroszcze....:razz:
-
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
gonia66 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='martka1982']Spajkuś zapomniany to zdecydowanie nie jest, ale kurczę martwi mnie to,że nie ma deklaracji stałych tyle co musi być:([/quote] OJ..mnie zdecydowanie tez to martwi....tak zwykle jest ze jak piesjest juz bezpieczny- to niestety ciezej jest znaleźc chętnych do wplat..ja sie jednak nie zniechęcam- wierze ze sie uda- na ten miesiac mamy uzbieane dzieki deklaracjom i Nikusowi, ktory przyslal brakujaca kwote 135 zł...w tamtym miesiacu pomogl Kajetanek....Spajkus nie zostanie sam...nie damy mu....wiem to na pewno....:loveu::loveu::loveu: -
No to ładny widze z niego dziadzius slepy i gluchy no i jeszcze ledwo chodzący..oszust jeden-myslalby kto...., gadzinka jest faktycznie ale mam nadzieje ze choc redotna- to kochaniutka....bo wiesz Flaorentynko..a zreszta co ja Ci tu bede gadala o psach- ja tam Ci o piet nie dorastam jesli chodzi o eksperta psiego..(i pewnie nie tylko o to)....tak sobie mysle, ze gdybym byla na jego miejscu i trafilabym do takiego raju- to bym tez walczyla ze strachu, zeby wyeliminowac na wszelki wypadek wszystkich przeciwnikow albopotencjalnych rywali..tego go nauczylo zycie.....schron...na szczescie powoli moze o tym zapominac..oby zdazyl....Florentynko- jestes cudowna...dziekuje za wszystko:loveu:
-
Nie wiem tylko dlaczego nie moge ogladac abumu ktory jest umiesczony z fotkami Pakusia..klikam w zdjecie i zaraz po kolei wszystkie mi znikaja- i tak jest na kazdej galerii, ktora tam jest w albumie....tylko ja tak mam czy ktoras z Was cioteczki tez????:razz:
-
Dogomnie dopiero wpuscilo, myslalam ze mnie cholera weźmie- od 20 probowalam, ale sadzie ze Was tez- bo od 19 nikt tu nie pisal...jak ja sie ciesze, ze Pakus w DT...normalnie nie wychodzil mi z glowy ten pieknis- dla mnie jest najpiekniejszym jamniczek na dogo..bez kitu..no i jak pomysle jaki byl zestresowany jak teraz biedaczek spi- i nie chce jesc...jamniki niestety wszystkie wiemy ze jedza jak wszystko jest ok- ile sie da...a skoro nie je- to najpeszy dowod, ze przezyl dla siebie pieklo...ale mi ulzylo..to pierwszy watek na ktory wlazlam dzis i ciesze sie ze pozytywnie rozkrecony..dziewczyny- jestescie niesamowite- blyskawice przy Was to pikus...:loveu::loveu::loveu:
-
Życie Pinesi wisi na włosku ... Pineska odeszła ... [']
gonia66 replied to Pinesk@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zapisuje watek.....przeczytam jutro dokladnie....:roll: