Jump to content
Dogomania

Zbójini

Members
  • Posts

    1606
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zbójini

  1. [quote name='gosikf & dogs'] Jak on chce sprzedać psa za 1000zł jak sam go kupił za 350!!! Ja zwariuję![/quote] jak to nie wiesz? karmienie , fachowe szkolenie, opieka, cieszmy się że tylko tyle:razz:Pan zna wartość swojego psa. Jak mu powiedziałem ze do wzięcia jaest kilkanaście psów i to za darmo w tej chwili to mi powiedział że za darmo to nie u niego. :cool3: Z tego co się zorientowałem to Israel zaproponował tymczas. Kana mieszka w Gdańsku więc ewentualnie telefonicznie może zagrać z gościem ale ktoś musi ją zagrać na miejscu.
  2. a czytałyscie co mowimy? że dajemy 200 i ze pies nie jest więcej wart. to jak on może pomyślec żeby chciec więcej?
  3. znaczy ja proponowałem u mnie. Mieszkam pod Gdańskiem. Kana zaoferowała mi pomoc jakby co
  4. [quote name='gunia'] Jeden facet chciał "wymienić" za nią 2 szczeniaki jamnika bo nie udało mu się ich sprzedać :angryy: [/quote] w ogóle nie masz smykałki do interesów. tak byś miała dwa psy do adopcji a tak masz tylko jednego:evil_lol:
  5. [quote name='Jagoda1']Super pies....[/quote] a jakiego domku szukamy dla superpsa?
  6. Jak tylko śniegi stopnieja do końca u mnie to mamy ruszać z budową kojca albo dwóch z kilkoma dogomaniakami. Budę 3 izbową z otwieranym dachem "bezrobotną" mam.
  7. no to zadzwoniłem do "miłego" pana przed chwilą. próbowal mnie wkrecac że pies jest z rodowodem tylko związek kynologiczny go nie podbił bo pies był którys z miotu:) powiedziałem mu że ktoś go bardzo nieładnie okłamał i ze 200-300 zł to ewentualnie moge przyjechać go obejrzeć bo psy są za darmo wzięcia. Pan oczywiście trzyma na razie fason. 1000 zł i ani grosza mniej:) jeszcze pare telefonów to może zmięknie:)
  8. no mówię że odpada bo przecież się sama nie przywiązała:shake:
  9. [quote name='Ewusek'] Moze kiedys komus zaginela ??? [/quote] yhmm. ktos przywiązał na chwilę a później zapomniał a jak mu się przypomnialo to zapomniał gdzie:shake: Starego psa z którym się ładnych parę lat przeżyło wyrzucic jak szmatę:shake::shake::shake: Wam na Mazowszu to chyba te ONki przez pączkowanie się rozmnażają:shake:. Ja dużo jeźdżę i po lesie chodzę ale na szczęście tylko grzyby zanajduję...
  10. No więc trochę mi zeszło. Trochę by malo czasu, troche zimno więc się nei chciało a na końcu zabrakło przewodu więc musiałem domówić i w koncu skończyłem. Ale niestety u mnei to nie działa:shake:. Obroża reaguje w zasadzie dopiero w zetknięciu z przewodem. Wszystkie połaczenia przewodu wykonałem wydaje mi się dobrze, pozaciskane poizolowane itd, wszystkie suwaki i pokrętnła na maxa , zreszta dioda świeci się tak ja ma się świecić więc ze niby wszystko OK i d.... Konsultowałem z dostawcą i mam odesłać im do sprawdzenia ale jak znam życie to będzie, że wszystko OK tylko u mnie nie działa...
  11. No jestem. W plach budowa kojca i wtedy OK. Do domku niestety ona się nie nadaje w tym stanie psychicznym:shake:. A tym czasem jakieś Allegro mogę zrobić. Spacerki, spacerki i jeszcze raz spacerki. Czy jest szansa żeby ona sobie pobiegała poza boxem samodzielnie?
  12. [quote name='koss'][B]:evil_lol:DEREKTORZE[/B] -dziekuje za przysłanie umowy i przepraszam za kłopot:oops:[/quote] zaden kłopot. plosie...:p
  13. to przez dogo te 2 takie same posty, cos dzis słabo chodzi:razz: metra może nie ma ale tam gdzie zaplanowałem kojce to z kilkanaście cm białej mazi jeszcze jest. Ogólnie mokro i nieprzyjemnie.:p
  14. dyrektor mówi że u niego jeszcze śnieg leży i jak nie ma zawału to dyrektor proponuje poczekać. Dyrektor dziekuje za stan gotowości:evil_lol: Dyrektor sie nie wycofuje:diabloti: Tylko dyrektor zastrzega sobie pierwszeństwo dla ONków w kojcach:mad::diabloti:
  15. dyrektor mówi że u niego jeszcze śnieg leży i jak nie ma zawału to dyrektor proponuje poczekać. Dyrektor dziekuje za stan gotowości:evil_lol: Dyrektor sie nie wycofuje:diabloti: Tylko dyrektor zastrzega sobie pierwszeństwo dla ONków w kojcach:mad::diabloti:
  16. Taką złożyem ofertę- mogła zostac odrzucona z tego powodu nie obrazilbym się . Ja niczego nie oczekuję. Problem jest w tym że [U]Przyborówko w ogóle nie wydaje jak widać psów na DT .[/U] P.S. nie wiem co jest zlego w tym ze ktos oferuje DT z zastrzezeniem że potrzbuje odrobiny pomocy. Darowanemu koniowi sie w zeby chyba nie zagląda? Jak rozumiem najlepsza pomoc to pieniązki na konto?
  17. Co jest śmieszne ? że nie wykazałas nawet chęci poszukania? Jesli nie wiesz co to jest dogomapa to bym Ci pomógł i ewentualnie podrzucil kilku znajomych z dogo. Zebyś przytrzymała okazję pomocy suce skro tka bardzo Tobie zależy na niej ( bo mi nie to juz ustaliłaś) Dla chcącego nic trudnego ale jak ktoś chce piętrzyc trudniości to zawsze coś znajdzie. Nie na takie szczęście że PANI WANDA do mnei zadzowni nie liczyłem. Liczyłem natomiast że TY dograsz sprawę, Pani Wanda się ucieszy że jakis dureń sie znalazł który oferuje DT chorej cięzko suce. I odpiero później my się skontaktujemy. Niesty taki splot okoliczności nie nastąpił. nie wiem czym Ty się zajmujesz na codzień ale elementarnych zasad współpracy to Ty jeszcze sobie nie przyswoiłaś.
  18. [quote name='Weronia']Zaproponowałam Ci tylko, żebyś z nią pogadał(to tak wiele?) Nie chciałeś, Twoja sprawa. Tak czy inaczej nie ma osoby, która mogłaby się psem opiekować podczas Twojej nieobecności, prawda? To o czym w ogóle mówimy? [/quote] Nie chciałem zadzwonić bo to nie schronisko założylo ten wątek tylko Ty. Zadzwoniłbym gdyby schornisko wyraziło minimalną wolę wydania psa na DT. Nie wykazało jak widać. Wcześniej nie widziałem sensu. Taki mam sposób postępowania. Poza tym moje doświadczenia ( i nie tylko moje) ze schorniskami, przytuliskami itd jest delikatnie nieciekawe. Ten przypadek wrzucam do tego samego worka. Tę inna osobę na zastępstwo można bylo znaleźć w pół dnia gdybyś się postarała trochę ale temat umarł zanim sie jeszcze na dobre narodził. Dobrze, że nie zawrocilismy jeszcze komuś innemu niepotrzenie głowy. Powiem CI tak. Źle robicie. Nawet jesli p. Wanda jest cudowną osobą o wielkim sercu. Teraz się inaczej pomaga psom.
  19. No tak. W sumie norma. Podaj komus rękę a on cię w nią ugryzie. Nie jestem urażony to po pierwsze. Jesli juz chcesz wywlekac na swiatło dzienne prywatną rozmowę to musze Cie sprostować nieco, bo chyba się zagolopowałaś. Wybacz ale jeśli oferuję komus pomoc to raczej nie padam na kolana żeby ją przyjął ( to w kwesti czy mi zależy czy nie) . Jeśli pytasz czy mi zależy na 3 psie, bardzo chorym, którym trzeba się opiekować cały dzień i jeździc do weta, wydawac na niego pieniądze to powiem Ci-nie. Nie zależy mi ale jestem gotów się poświęcić dla dobra tego psa ale tak jak wspomniałem nie zamierzam prosic ze łzami w oczach żeby ktoś dał sobie pomóc. Coś Ci się pomylilo z domem stałym chyba. Nie napisalem że nie jest potrzebna żadna pomoc tylko że przytulisko oczekuje innej pomocy. W kwestii mojego niby podejrzenia [QUOTE]Powstrzymaj się też od komentarzy, jakoby Wandzie chodziło tylko o pieniądze. [/QUOTE] ( po pierwsze jeszcze raz przypominam Ci że nieładnie jest na forum publicznym cytować prywatną rozmowę) ale gdybyś sluchala co mówię i piszę na gg to nie wysunęłabyś takich wniosków że ja kogoś wprost o coś podjerzewam. Stwierdziłem że tak to czasem może być ( wyglądać) jesli nie wiadomo o co chodzi. A w takich sytuacjach nie wiadomo o co chodzi. A teraz skup się na pomocy temu psu zamiast mnie oczerniać bo faktem jest, że nie chcecie dać go na DT i to nie tylko chodzi o to, że "nie znacie Zbójiniego".
  20. [U]być może[/U] miałbym domek albo dwa dla Onki w rejonie Warszawy. Posłałem do rozpatrzenia między innymi tę sunię, Akorda i tę z Gołkowa. Beka jakbysmy "sprzedali" któregoś z Twoich podopiecznych to może gdyby się zwolniło u Cię miejsce to...:diabloti: Wstepnie zaoferowałem DT dla niej na owczarku bo dla Bidulki niepotrzebny ( podobno dobrze jej w schronisku) z tym ze tak jak tam pisałem fajnie by bylo gdybym miał kogos do pomocy w przypadku wyjazdów ( Kana?) konkretnie chodzi o podrzucanie na dzień-dwa w przypadku wyjazdu z raz -dwa razy w m-cu.
  21. i tak jest słodko:eviltong: kiedy ona będzie do adopcji, jak myślisz? są jakieś telefony z ogłoszeń? dziwne, że dogo Ci sie długo ładuje. Mi chodzi całkiem, całkiem a po GSMie przy nienajlepszym zasięgu. Może kompa przeczyść?
  22. [quote name='ANETTTA']a nie mozna go zabrac niby na DS a potem i tak szukac tego DS :-(:-(:-( schroniskowe warunki dobre .....lepsze niz domowe[/quote] Cięzko szukać DS kryjomu. Łatwo też, być przy tym posądzonym o przekręty. Przytulisko potrzebuje pomocy ale jak widać nie takiej. Szkoda tylko jak zwykle psa ale ten podobnież nie ma najgorzej. Siedzi w pomieszczeniu z tego co zrozumiałem.
  23. jesli juz idziecie w wykup to proponuję może takie mieszkaniowo-samochodowe rozwiązanie. Dzwoni sie do gościa , najlepiej poogolądać psa, wytknąć jego wady, dodatkowo się pomądrzyć i podać jakąś śmieszną cenę i że ewenutalnie za taką cenę z łaska to by się zastanowiło. I tak kilka osób:diabloti:. Wartość rynkowa "obiektu sprzedaży" w mniemaniu sprzedawcy przeważnie spada:razz:. Później dzwoni już ta odpowiednia osoba, podaje cenę taką jaka ma być i kupuje przewaznie za nią.
  24. No wiec z informacji uzyskanych przez ze mnie od Weroni wynika że przytulisko nie jest zainteresowane wydaniem psa na DT gdzie mógłby szybko dojść do zdrowia i łatwiej znaleźć tym samym DS. Psu nie jest potrzebana pomoc, ma podobno niezłe warunki. Nic tu po mnie.
×
×
  • Create New...