heh,wiem:eviltong:tez moi znajomi czasem ich nie rozpoznaja,ale my tak.To straszne,ale ja dzis przeszlam gehenne jak miala 1wszy raz do domu wejsc...a okazalo sie,ze moj stres byl wiekszy,niz jej:loveu::loveu::loveu:i jestem zadowolona:)bo wreszcie nie musze reszty towarzystwa do kojca wpuszczac,zeby im porobic wspolne zdjecia:)jest przekochana-umie sie przytulac-nie wiem skad to wziela,bo jej pana nie podejrzewam o to:mad:,pozdrawiam!