Jump to content
Dogomania

LILUtosi

Members
  • Posts

    8616
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by LILUtosi

  1. kuźwa, Szarik wstał , otrzepał sie i poszedł. Nie wierze ....
  2. zjadł, zjadł, zjadł trochę kurczaczka
  3. A na kurczaczku to mogę sobie tylko poleżeć
  4. Takie coś znalazłam ale drogie kurka. http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=12627
  5. Jakby dziś bardziej obecny, spróbuje mu dziś ugotować kurczaka i zmielić, zobaczymy. Przydała by mi się jakaś uprząż na tyłek. Może ma ktoś pożyczyć? Szukałam w admirale ale oni mają tylko nosidła nosze na całość. http://www.firma-admiral.pl/nosze--rednie.html a ja chce żeby pies sam wykonywał prace a nie żebym go nosiła. Niestety tylne nogi Szarika już nie ruszą i nawet jak mu się poprawi to i tak już nie stanie.
  6. Byłam u weta , dostał antybiotyk nowej generacji, sterydy. Kręgosłup to jedno, zanika czucie w tylnych łapach ale on nie chce jeść i pić, poddał się. Nie ma zdrowotnych wskazań do tego żeby nie jadł. Walczę o psy do momentu kiedy same chcą jeść, pod warunkiem że mogą. Nie będzie jadł to umrze z głodu. Ile na kroplówkach pociągnie? Ma leki do jutra. W piątek jadę do weta, jeśli stan się nie poprawi to będzie to prawdopodobnie stan marny żeby nie napisać agonalny. Pierwszy raz mi się zdarza że paraliżu kręgosłupa pies odmawia jedzenia, zawsze chciały walczyć a ja walczyłam z nimi. Teraz Szarik 98 % śpi. Dziś próbowałam mu wcisnąć bobofruta z mięskiem i warzywami, ledwie 3 małe łyżeczki choć nie wiem ile spadło dookoła. Niestety ale wg mnie to jego czas się kończy. Zapraszam każdego kto chce się z nim pożegnać.
  7. Problem jest jednak taki że Szarikowi się już nie chce walczyć. Nie chce jeść i nie chce pić. Jeśli do piątku nie odbiję to musimy się przygotować na najgorsze.
  8. Po przyjeździe przeszliśmy się po ogrodzie. Jak trzymam go za ogon to całkiem żwawo pedałuje. Dzisiejsza wizyta wraz z lekami to 310 zł za którą zapłaci Fundacja Jamniki NIczyje - bardzo dziękujemy.
  9. Olena ,wrzuciłam ci na fejsa zdjęcie z krwi. Morfologia super, watroba lekko tylko podwyższona. Kroplowkujemy się bo nic nie jadł od wigilii.
  10. Dobra, udało sie dziś wstać i wysikać na zewnątrz z moją pomocą - trzymałam za ogon. Może się jeszcze uda ukraść trochę czasu.
  11. Wylewu raczej nie ma, po prostu odcięło mu tył. mogło dojść do ukruszenia krążka przy którymś zroście. Jest na lekach na razie a resztę skonsultujemy jutro. Czasem się przemieści ciągnąc tył, ale leje pod siebie. Leży na podkładach. ech. Czy takie rzeczy muszą się dziać i to jeszcze w święta?
  12. Wydaje mi się że to był już jakiś wylew albo coś takiego. Jak mu podnoszę głowę to mu się trzęsie. Nie ma co się oszukiwać. Najważniejsze żeby go nie bolało. Jutro spróbuje zorganizować wizytę weta. Może Niedzielski mu jeszcze walnie Irapa. ech.
  13. Przykro mi ale chyba powoli z Szarikiem będziemy się żegnać. Dostał dziś MiIgamme zastrzyk i Nivalin oraz czopek tramalu. Jeśli się nie pozbiera to marnie to widzę. Przyjechałam od rodziców z wigilii a on leży na boku i się nie rusza. Nawet wody nie chciał pochlipać. Tyle lat z nim że nie wiem. :-( No i święta
  14. Dziś już opuchlizna zeszła. Państwo napisali że po nowym roku chcieliby jeszcze raz spróbować.
  15. Niestety ale już nie wstaje. Zlał się dziś pod siebie. nie wiem czy coś będzie lepiej. Udało się irapem ponad dwa miesiące mu przedłużyć , ale nie mam już pomysłu. Mamy jeszcze ze 3 zastrzyki do wykorzystania.
  16. Szarik od dwóch dni znowu niedomaga. Nie wiem czy coś w powietrzu jest bo ja też chodzę połamana. Niestety ale na panelach ślizgają mu się łapy.
  17. A My mamy kłopoty. Emi spuchła, spuchło oko i wargi. Nie widzę żadnej ranki od której mogłaby np mieć zakażenie. Chyba będziemy musiały jutro odwiedzić weterynarza jeśli nie zejdzie do rana. Wygląda to tak jakby ją użarł jakiś robal.
  18. Emi nikogo nie atakuje, chyba że do głaskania, to uosobienie łagodności. Kocha ludzi i chce być kochana.
  19. Państwo byli, mili fajni ale dzieci bardzo się bały Emi. Zaproponowałam jeszcze jedna wizyte w słoneczny dzień ta aby wybrać się do lasu i przełamać barierę. Jedna z dziewczynek panicznie reagowała na jakikolwiek kontakt z Emi.
  20. jesteśmy umówieni na niedziele, umówiliśmy się na tel przed wizytą. A ta druga to moja POLA ściągnięta z łańcucha ze wsi przez 2plus4. Skradła mi serce na zawsze już po miesiącu hotelowania u mnie.
  21. Nie, państwo już jakiś czas temu zadecydowali o adopcji ale postanowili przepadać dzieci na ewentualne uczulenie na sierść. Nie jest to choinkowy prezent.
×
×
  • Create New...