-
Posts
8616 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by LILUtosi
-
Pomogło, już nie kuleje. Co do kosztów to już nie pamiętam. Zapłaciłam wtedy za dwa psy 50zł, to chyba po połowie.
-
Hektor i Hera w domach stałych!!ale trzeba długi spłacić. Help
LILUtosi replied to Ladymonia0610's topic in Już w nowym domu
Jest chętna, napalona na ds na suczkę, proszę o kontakt. -
No , parówa charakterny jest.
-
Rozumiem. Sama bym to czuła. Niby człowiek rozumie a i tak ma żal. Ja to samo czułam jak Tosia Akita wyjechała ode mnie z hotelu do ds i uciekła na drugi dzień. Rok jej szukaliśmy i wtedy też myślałam tak samo. Po co ją ściągaliśmy z bezdomności jak sobie całkiem dobrze radziła. Ta historia ma dobre zakończenie, bo dwa tygodnie temu się odnalazła. Chciałabym teraz żeby Moby mi się zgubił - byłaby nadzieja. A tak nie będę już go karmić z ręki codziennie. On nie chciał jeść inaczej.
-
Reksiu wcale nie musi sikać. U mnie zaznacza teren bo czuje się słaby. A tak manifestuje że on tu jest. Myślę że to dobry pomysł, tyle że nie wiem czy jak wróci to go parowa zaakceptuje.
-
Zostawiłam go do utylizacji. Niestety ale jak to się mówi pod grusza u mnie nie przejdzie - inne psy mogły by wykopać. Po za tym to jest hotel - musi być legalnie. ;-( Został tam z Nikusiem. To był czarny poniedziałek. Całą noc nie spałam, schodził ze mnie ten stres. Nie dość że Ta tragiczna informacja o Mobim to jeszcze musiałam podjąć decyzję o uśpieniu Nikusia. A u weta przy mnie uśpili 9 ślepych szczeniaczków. To było za dużo jak na jeden dzień.
-
Jeszcze raz napisze. Zobowiązuje się do regularnego wstawiania zdjęć w celach dokumentowania stanu psa. Parę zdjęć było wstawionych w pierwszym tygodniu czerwca, np właśnie to: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-aCejk0Y4lvE/Teqc6CJu2GI/AAAAAAAAH_g/HpbL3wn9r_M/s512/IMG_4597.JPG[/IMG]
-
FIFI odnaleziona :) Sama wróciła do domu :):):)
LILUtosi replied to Akrum's topic in Już w nowym domu
Bo każdy chce rudego kota lub psa yorka, westa itp. A ona ma cudowny charakter. -
W takich chwilach myślę sobie że lepiej było go nie zabierać z tej ulicy. Że uszczęśliwiamy psy na siłę. Gdzieś popełniłam błąd. Czegoś nie zauważyłam. Chciało by się odwrócić czas i przynajmniej być jak to się stało. Był w domu z dwoma małymi pieskami, z którymi zostawał zawsze. Czy one mogły go jakość wystraszyć co spowodowało tą zapaść?? Czy przy mnie stałoby się to samo?? Zadaje sobie tyle pytań na które nie dostanę już odpowiedzi. Ciągle widzę jego uradowaną mordę biegnącą do mnie i nie mogę powstrzymać łez. Nie tak miało być.
-
Operacja w środę o 20.
-
FIFI odnaleziona :) Sama wróciła do domu :):):)
LILUtosi replied to Akrum's topic in Już w nowym domu
Fifi jest najbardziej łagodnym psiaczkiem i nie w glowie jej kłótnie. A najbardziej szaleje z pikselem. -
Właśnie nic. Teraz podaje mu standardowy antybiotyk (zółty w zastrzykach). Stan jego pogorszył się w ciągu dwóch dni. Tu jego wątek: [url]http://www.dogomania.pl/threads/205655-Uratowany-z-rzeki-czeka%C5%82-ca%C5%82y-dzie%C5%84-na-brzegu-na-pomoc-gminy!-Na-pr%C3%B3%C5%BCno[/url]
-
Może i dobrze Tuja. Bo czasami mam wrażenie że zwracasz się do mnie jak do swojego pracownika. Przypominam że sesje zdjęciowe są dobrą wolą hotelu. Czuję się w obowiązku poprzez zdjęcia dokumentować stan psa. Jeśli chodzi o lepsze zdjęcia robiłam je do tej pory z przyjemnością ale do tego potrzeba dobrego światła, czasu i natchnienia. A nie rozkazu zrób je, takie i takie na już. Pomyśl ile czasu zajmuje zrobienie zdjęć, obrobienie ich, wrzucenie na stronę i przyklejenie na dogomanie i pomnóż razy 18 psów. Ty nie masz czasu odwiedzić swojego podopiecznego nawet raz w miesiącu a nie pracujesz. Więc za nim coś napiszesz zastanów się.
-
Na dziś ją to nie boli, tyle że w blokuje pewne ruchy. Operacja jest potrzebna aby odciążyć drugą nogę, tak aby przyszłości uniknąć zwyrodnienia. Monia dziękuje w imieniu Livi za chęć pokrycia kosztów operacji. :loveu: A to dla Ciebie Monia: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Rssu88Lsiwk/Tf3fvxEGBvI/AAAAAAAAIPw/XZZykVA4WSM/s720/IMG_4743.JPG[/IMG]
-
Ada obawiam się że z tym mierzeniem mogę nie zdążyć, ale zobaczymy. Chciałam mu ulżyć choć na chwilę. On ma zespół końskiego ogona i powoli traci przewodzenie w tylnych partiach ciała. Gdyby miał odciążony tył może by coś dreptał.