Jump to content
Dogomania

agnieszka32

Members
  • Posts

    8957
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by agnieszka32

  1. [quote name='ageralion']Na infoludku dwa ogloszenia o cudnych, slicznych, przeuroczych szczeniakach amstaff bez rodowodu:angryy: To ogloszenie o miocie bezowo-blekitnym widzialam tez w sklepie zoologicznym w Tesco :angryy: [URL]http://ogl.infoludek.pl/ogloszenia/info/id,336171,kat,zwierzaki,page,1,size,20.xhtml[/URL] [URL]http://ogl.infoludek.pl/ogloszenia/info/id,336262,kat,zwierzaki,page,1,size,20.xhtml[/URL][/QUOTE] No.... a później takim osobom dogo oddaje suczkę do adopcji :angryy: I to dogomaniacy, wstyd :shake: A tłumaczenia typu "jeden maleńki minus" jakoś do mnie nie przemawiają :roll: Ciekawa lektura od postu 357 :angryy: [url]http://www.dogomania.pl/threads/186774-Pitbullka-red-nose.-Takie-cudo-w-schronisku-%28-RADOM/page12[/url]
  2. [quote name='magdola']Moze i ja sie przejde...[/QUOTE] No koniecznie!!!! :)
  3. [quote name='some']Dziewczyny jeśli chcecie żebym postarała się coś załatwić u kierowniczki potrzebuje konkretów. Kto uzgadniał i z kim wydanie Abiego w sobotę? Czy w hotelu na pewno jest miejsce dla Abiego? Kto to koordynuje (wiem tylko że Lazy załatwia transport). Kto niby oficjalnie ma wziąć psa ze schronu? TOZ? Czy ktoś uzgodnił to z TOZ-em ? Czy dziewczyny uprawnione z TOZ-u do adopcji psa są o tym poinformowane? I co niby oficjalnie ma sie dowiedzieć kierowniczka (jaka jest wersja dla niej)[/QUOTE] Miejsce dla psa w hotelu jest. TOZ wie o psie i pomoże, ale czeka na kontakt ;) LAZY jedynie psa odbiera ze schroniska (ale nie na swoje nazwisko) i zawozi do hotelu, z którego zabiera innego psiaka i wiezie do nowego domu, dlatego korzystnie finansowo byłoby, gdyby zrobić to wszystko za jednym razem - ale wtedy pies musi opuścić schronisko w najbliższą sobotę, a nie za tydzień ;) Dobrze byłoby, gdyby znalazła się jedna osoba, która by się zajęła koordynacją wszystkiego, bo niby to wszystko proste, ale z powodu jednego małego "ale", albo jakiegoś nieporozumienia, wszystko może się zawalić.
  4. [quote name='ageralion']Cholera ale pieknosci!!!! I jeszcze przecudny boksio od wczoraj :( buuu Aga gdzies doczytalam, ze w niedziele wybierasz sie do schroniska? Odezwij sie prosze jak juz zaplanujesz co i kiedy, tez tam zawitam... PS zepsula mi sie ladowarka do lapa i teraz dostep do dogo mam tylko z doskoku, w robocie :([/QUOTE] Jasne, zadzwonię do Ciebie po pracy, to się w niedzielę umówimy :) Super, że też będziesz mogła pójść!!!
  5. To ja przekopiuję tutaj, co napisała B_S, czyli Prezes MFOZ, bo mi niebieskie forum działa świetnie :lol:: [quote name='"B_S"']Kopiuję wiadomosć od Pani Marty z 19 VI 2010 r.: "Pracując 12 - 15 godzin dziennie, na inne sprawy zostaje mi niewiele czasu. Próbowałam zorientować się w sytuacji materiałowej i było też kilka wydarzeń związanych z psem. Oczywiście jestem u niego codziennie. Psiak okazał się mieszanką amstafa z bokserem. Jest bardzo pechowy. Były dwie próby adopcji. Za pierwszym razem zgłosiło się małżeństwo, niestety zaawansowane wiekowo i nie daliby sobie rady z takim wulkanem energii. Drugim kandydatem była dziewczyna ode mnie z pracy, a właściwie jej młodszy brat i rodzice. Dokładnie w dniu umówionego spotkania ewentualna właścicielka trafiła do szpitala i przyjechała tylko młodzież bez mocy decyzyjnej. Ta adpocja też się nie uda, bo choroba okazała się wznową nowotworową i teraz rodzina ma większy problem. Przy obu spotkaniach była doświadczona pani behawiorystka. Nie stwierdziła u psa oznak agresji. Potrzebny jest mu bardzo kontakt z ludźmi i innymi psami. Obawiałam się trochę, jak pies przyjmie chłopaka, bo fryzurę ma zbliżoną do Dominika. Odbyło się bezproblemowo, po kilku chwilach niedoszły właściciel został obsypany całusami. Szkoda, bo miałby dobrze u tych ludzi, a ja wiedziałabym jak się sprawuje. To nie koniec złej passy psa. Byliśmy umówieni na sterylizację. Niestety zachorował (jakaś dziwna wirusówka powodująca silne odwodnienie) i do sterylizacji nie doszło. Był u mnie w domu przez kilka dni, dzięki czemu wiem, że nie ma nic przeciwko kotom i doskonale wie, do czego służy łóżko. Jest naprawdę fantastyczny, chociaż na jego zaufanie trzeba sobie zapracować. To idealny kandydat na psiego przyjaciela. Wysterylizować chciałabym go u siebie. Mam całą rodzinę weterynarzy, którzy od lat leczą wszystkie moje zwierzęta i mam do nich zaufanie. Może będzie drożej, ale pies już ich (lekarzy) zna, ja będę spokojniejsza i to zdecydowanie bliżej Halinowa. Jak Pani widzi o psie mogę bez końca..." I wszystko było na dobrej drodze, pies miał być "pod profesjonalną opieką" w Halinowie, po czym dzis dzwoniąc do Pani Marty dowiedziałam się, że w ubiegłum tygodniu, gdy Dominik poszedł na urlop, nieznane nam osoby (ani mnie, ani Pani Marcie nie chcą w Halinowie udzielić informacji, kto to zrobił!!!) przewiozły go do Klamczyńskiego do Wołomina, rzekomo na obserwację! Na szczęscie Pani Marta zareagowała szybko i pies jest już u niej! W dodatku został wykastrowany dzięki darowiznie koleżanki Pani Marty. Za pomoc w kastracji psa bardzo dziękujemy! Ja jestem w szoku, bo nikt nas nie powiadomił, że cos się dzieje z psem i przewieziono go do Wołomina bez naszej wiedzy i zgody! Gdyby nie czujnosć Pani Marty, nic bysmy nie wiedzieli i nie wiadomo, jaki byłby los psa. Dlatego niestety więcej nie będziemy już korzystać z "pomocy" hotelu w Halinowie i wszystkim to również odradzamy. Acha, dodam jeszcze, że pies pojutrze jedzie do hoteliku do Szczecinka, gdzie pracują ludzie znający się na TTB i z tamtego miejsca będziemy mu nadal poszukiwać domu.[/quote] Moja odpowiedź: [quote name='"agnieszka32"']B_S - pies, o ile wiem, nie jest już pod profesjonalną opieką Twojej fundacji, a miejsce w hoteliku w Szczecinku udało się załatwić dzięki Ani z Poznania, którą bardzo zainteresował los psa. Brak mi słów.[/quote] I znów P.Prezes: [quote name='"B_S"']Mamy psy w kilku miejscach, w tym pod Warszawą azyl, gdzie jest 26 psów. Do tego 3 azyle dla kotów - w największym z nich jest 47 kotów. Do tego jeszcze prowadzimy interwencje, mamy remont, latamy za kasą na spłatę długów i na leczenie psów. Czy mam codziennie dzwonić i nękać ludzi, do których powinnam mieć zaufanie? Osobom, którym tak łatwo jest robić głupiutkie komentarze powiem jedno: zamiast czekać, aż komus podwinie się noga, weźcie się lepiej do roboty. Rozmawiałam ostatnio z Keiti z Fundacji AST, zarówno u nas, jak i w Fundacji AST, brakuje wolontariuszy z samochodami do wyjazdów na interwencje, do przewozu zwierząt np. do lecznic. Może ktos jest chętny? A może są chętni do wyjazdów na interwencje? A może ktos chciałby pomóc w pracach remontowych? Może w wyprowadzaniu psiaków? A może ktos pomógłby nam wreszcie odebrać z Izabelina bloczki Ytong do budowy boksów, bo od miesiąca nie mogę się doprosić nikogo z samochodem dostawczym, a darowizna czeka na odbiór? Nie ma chętnych? No jak zwykle. Nasze apele na forach o jakąkolwiek pomoc spotykają się z biernoscią forumowiczów, których jedyną aktywnoscią jest plotkarstwo. Nie zamierzam się nikomu z niczego tłumaczyć, tym bardziej z rzeczy ode mnie niezależnych. [B]Nie Wam decydować, czy pies jest pod naszą opieką czy nie. Mamy na szczęscie bardzo dobry kontakt z Panią Martą, która w przeciwieństwie do "loży szyderców" bardzo nam pomaga i monitoruje sprawę psiaka. Ona również z ramienia MFOZ będzie podpisywała umowę adopcyjną na psiaka.[/B] Pomoże też nam w budowie boksów w budynku fundacji. Życzyłabym sobie, aby takich wspaniałych i oddanych zwierzętom osób było więcej. Nawiasem mówiąc, Fundacji AST zdarzył się podobny wypadek: Pewna pani doktor (weterynarz) prowadzi w Podkowie Lesnej hotelik dla psów. Swego czasu wzięła kasę za psa. Po czym po tygodniu, bez wiedzy Fundacji AST, pies został przez Panią doktor zawieziony do schroniska. Parę zwierzaków zaraziło się też w tym pięknym hoteliku swierzbem. Czy w związku z tym Fundacja AST ma się tłumaczyć z rzeczy, o których nie miała bladego pojęcia. A może mieli codziennie dzwonić i sprawdzać panią doktor? Może od razu ich rozwiązać? Nie bądźcie smieszni.[/quote] Są tam jeszcze dwa "nasze" posty, ale już mniej istotne dla samego Taysonka.;)
  6. [quote name='Estrella']Ale jak beataczl dzwoniła do schroniska i powiedziała, że chce zaadoptować Abiego, to nie było żadnego problemu. Ale oczywiście skontaktujemy się z nimi jeszcze raz. Igiełka - kochana jesteś, Ty tego nie wiesz, ale jak widzę Twój nick, to od razu na mojej twarzy pojawia się uśmiech :loveu::loveu: nawet po przegranym meczu Urugwaj:-(-Holandia tysiek i Gonia - dziękuję, że weszłyście :loveu: Jagoda - dziękuję, że jesteś i za allegro, na pewno niedługo się odezwiemy :loveu: Atomowka - możesz mi wysłać zdjęcia i opisy w każdej chwili na pw lub maila - [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] nie wiem, kiedy dokładnie rozpocznę bazarek, postaram się jak najszybciej. [B]agnieszka - próbowałam się dodzwonić do Twojej znajomej z TOZu, ale niestety był problem z zasięgiem. I żeby nie było - próbowałam kilka razy:lol: Jutro znowu popróbuję.[/B] furciaczek, ja do Marudy nie wysyłałam konta, bo byłaś online. No. To chyba wszystko..[/QUOTE] W razie czego, spróbuj jeszcze zadzwonić do biura TOZ na telefon stacjonarny ;) Miejmy nadzieję, że żadnego problemu z wydaniem psa w schronisku nie będzie :) Ja będę prawdopodobnie w schronisku w niedzielę, bo przybyły tam dwa bullowate :( i jeszcze popytam delikatnie ;)
  7. [quote name='Ania B']Niestety, nie wiem. Agnieszko, czy możesz nam napisać, czy udało się Wam umówić.[/QUOTE] Pani Ewa przebywa teraz poza domem i jak tylko przyjedzie do Szczecina (za 2-3 dni) zadzwoni do mnie i się od razu umawiamy na wizytę ;) Mam tylko jedno małe pytanie - B_S na niebieskim forum napisała, że pies nadal jest pod opieką "Jej fundacji" i to z nią będzie podpisana umowa adopcyjna. Czy to prawda? A jeśli tak, to czy z uwagi na to, że nie jesteśmy raczej jakoś przyjaźnie do siebie nawzajem nastawione, to czy moja wizyta przedadopcyjna ma sens? Czy B_S uzna ją za rzetelną? Tutaj mam pewne wątpliwości ;) [URL]http://www.amstaff-pitbull.eu/viewtopic.php?f=69&t=4300&start=10[/URL] i posty następne
  8. Jeśli chodzi o klatkę, to już pisałam chyba wczoraj, że TOZ pomoże ;) Ale dostałam info takiej treści od koleżanki z TOZu : [QUOTE]Jeśli pies, który ma trafić do hotelu ma rany na ciele to nie wydadzą go ze schronu dopóki mu się to nie zagoi, tego nie da się przeskoczyć. [/QUOTE]Dziewczyny, proszę, uzgodnijcie to wcześniej ze schroniskiem, żeby cała akcja nie poszła w łeb!
  9. Jaki uśmiechnięty pycholek:loveu::multi: Majlo - już nigdy do schroniska nie wracaj!!!:mad:
  10. [quote name='karusiap']a czy moge jeszcze tylko zapytac co sie stalo z suka, ktora urodzila szczeniaki 5 lutego?[/QUOTE] Asior wczoraj o tym pisała ;) [quote name='Asior'] (...) Pani miała już sunie w typie rasy, już jej nie ma, musieli uśpić, bo miała coś z brzuchem ( jakąś operację chyba jeśli dobrze zrozumiałam) [/QUOTE]
  11. [quote name='Romka']A nie mozna mu znależć płatnego domu tymczasowego?U kogos a nie w hoteliku.Sporządzic umowe a za leczenie niech płaci nadal gmina.Albo wyciągnąc do domu tymczasowego i znależć fundacje ,która zapłaci za leczenie.[/QUOTE] Niestety, nie. Koszty leczenia są ogromne, a skoro pokrywa je Gmina, to największą głupotą byłoby finansowanie leczenia przez osoby prywatne, czy przez Fundacje (która pieniądze również posiada z darowizn) - za te pieniądze można ratować inne psy. A jeśli pies opuści przytulisko, gmina przestanie finansować jego leczenie. Poza tym, warunki w przytulisku są nie gorsze, niż w niejednym hotelu. Pies ma do dyspozycji duży ustawiony w cieniu zadaszony kojec, nowy, z wielką budą. Wyprowadzany jest na regularne spacery. Ma opiekę weta - codziennie jest prowadzony na konsultacje. [quote name='lika1771']Dokładnie,ale co z nim jak wyzdrowieje trzeba Mu szukac domu,albo hoteliku.[/QUOTE] Tak, dom jak najbardziej wskazany, zarówno DT, jak i DS ;) Co do hoteliku, to jak wyżej ;) Jedyną możliwość dla tego psa na wyzdrowienie widzę w hoteliku przy schronisku w Szczecinku - gdzie nie tylko są wspaniałe warunki i równie dobra opieka, ale i możliwość kąpieli i leczenia psa na miejscu.
  12. [quote name='malawaszka']dziecko co ty pier***sz???? podlizujesz się Olkowi czy masz taki pogląd naprawdę?? Prawo do zycia mają tylko Twoje piękne i RASOWE kundle? zajmij się lepiej rozetkami... żałosne! Olek w szoku jestem, bonsai??? :shake: ... i cholernie mi przykro, że młodzi ludzie wypowiadają takie poglądy - macie do nich prawo - ale proszę - kto z Was pierwszy chwyci za strzykawkę z morbitalem? czy może wolicie złapać za łopatę - bo morbital też kosztuje i trzeba będzie ŻEBRAĆ żeby na niego uzbierać???!!! koszmar... aż się we mnie zagotowało - kto pierwszy ubrudzi sobie ręce krwią?? Darianna - zapraszam do Krakowa - zaprowadź naszego podopiecznego Haśka na Złoty Strzał - czy tylko łatwi się tak pieprzy zza komputera mając u boku piękne, zdrowe i RASOWE??!! szok szok szok....:shake:[/QUOTE] Podpisuję się przy tym rękami, nogami i czym tam jeszcze mogę. W głowie mi się to nie mieści, co Wy tutaj wypisujecie???? - takie ostateczne rozwiązanie "problemu żydów" w czasie II WŚ, tylko w zwierzęcym wydaniu. :angryy: Jak można???? Gdzie Wasze serca, gdzie sumienia???? :-(
  13. I jeszcze kilka fotek - z Panią Martą (czekałam na zgodę od Niej na zamieszczenie ;) - Rudzielec jest bardzo w tym domku kochany i ma niesamowicie troskliwą opiekę :loveu: I muszę przyznać, że rewelacyjnie wygląda :multi: [IMG]http://img686.imageshack.us/img686/4053/dsc01644p.jpg[/IMG] [IMG]http://img413.imageshack.us/img413/2126/dsc01687c.jpg[/IMG] [IMG]http://img717.imageshack.us/img717/6470/dsc01679p.jpg[/IMG]
  14. Nie dosyć, że się [B]nasze [/B]cuda poznały, to nawet uszły chyba bez szwanku??? Nasze dwie cudowności :loveu::loveu::loveu: Ale już niedługo, mogą nie być [B]nasze[/B], tyle [B]czyjeś [/B]:cool3::cool3::cool3: Komu komu??? :evil_lol:
  15. [quote name='Estrella'] W takim razie zaczekam na info od Ciebie i najwyżej wtedy skontaktuję się z TOZem. [/QUOTE] No to mamy już info:) TOZ oczywiście pomoże, moja koleżanka prosi tylko o numer do osoby, która zajmuje się całą "operacją". Podałam jej na razie numer do Lazy, i może jeszcze do Ciebie, Estrella?
  16. I jeszcze kilka fotek szczęśliwej mordki :loveu: [IMG]http://img192.imageshack.us/img192/4356/dsc01648k.jpg[/IMG] [IMG]http://img210.imageshack.us/img210/3866/dsc01645h.jpg[/IMG] [IMG]http://img686.imageshack.us/img686/2764/dsc01643t.jpg[/IMG] [IMG]http://img190.imageshack.us/img190/6679/dsc01641d.jpg[/IMG]
  17. Zobaczcie, jakie nasz piękniś wiedzie życie :):):) [IMG]http://img80.imageshack.us/img80/4337/dsc01633w.jpg[/IMG] [IMG]http://img697.imageshack.us/img697/3740/dsc01636g.jpg[/IMG] [IMG]http://img94.imageshack.us/img94/654/dsc01638rx.jpg[/IMG] [IMG]http://img683.imageshack.us/img683/7329/dsc01697q.jpg[/IMG] [IMG]http://img31.imageshack.us/img31/1240/dsc01698q.jpg[/IMG]
  18. On jest cudowny, idealny pod (prawie)każdym względem ;)
  19. [quote name='kamilqax95x']no mi też się wydaje że [B]TOZ[/B] pomoże :) więc co[B] Abi[/B] może zostać ??[/QUOTE] Zobaczymy ;) Szczeciński TOZ to cudowni ludzie, jeśli mogą pomóc, to z pewnością nie odmówią :) Ale nie są wszechmocni, więc poczekajmy na odpowiedź ;) [quote name='Estrella']Agnieszka bardzo Ci dziękujemy:loveu::loveu: [COLOR=Gray]Aż mi wstyd przez te nasze sprzeczki[/COLOR] :oops: W takim razie zaczekam na info od Ciebie i najwyżej wtedy skontaktuję się z TOZem. Cajus - to ja dziękuję za przybycie:loveu: Kamila - tak, tak. Abi, to strzał w dziesiątkę! :)[/QUOTE] Jakie tam sprzeczki, po prostu wymiana zdań ;)
  20. [quote name='Estrella']wooow! [B]furciaczek [/B]:loveu::loveu::loveu: Lazy - w niedzielę spokojnie można odebrać psa. Schronisko otwarte jest od 9.00 do 16.00 Paulina, a nie mogłabyś go odebrać ze schroniska i od razu zawieźć do hotelu?:oops: Kamila - Abi bardzo ładne i pasuje do chłopaka! :loveu: A i cioteczki, beataczl przypomniała mi o opłacie schroniskowej, którą pominęłyśmy w wydatkach. Patrzę na cennik i za psy powyżej 5lat biorą 40zł :-([/QUOTE] Jeśli chodzi o opłatę schroniskową, to również porozmawiaj o tym w TOZie - z Moniką, albo z Julią - możesz się powołać na mnie :). My amstaffy adoptujemy na TOZ, a potem szukamy im domów - mamy dzięki temu wpływ na wybór domu, robimy wizyty przed - i poadopcyjne, mamy kontakt z ludźmi i przy okazji - omijamy też tym samym opłatę schroniskową, a pieniądze możemy wykorzystać np. na karmę czy wyprawkę dla psiaka ;) Z resztą, zaraz sama napiszę do koleżanki z TOZu, czy w tym przypadku nie mogliby pomóc, bo nie wiem, czy każdego psa można adoptować ze schroniska na TOZ.
  21. [quote name='Estrella']agnieszka32 doradziła nam, aby zapytać się TOZu, czy mogliby nam pożyczyć klatkę. Poszukam strony, maila i napiszę.[/QUOTE] [url]http://www.toz.szczecin.pl/[/url]
  22. [quote name='Asior']agaga, możliwe, mówiłam monday ze Pani miała już sunie w typie rasy, [B]już jej nie ma, musieli uśpić, bo miała coś z brzuchem[/B] ( jakąś operację chyba jeśli dobrze zrozumiałam).[/QUOTE] Może za dużo szczeniaków w swoim życiu? [quote name='Asior'] Pani sprawia bardzo miłe wrażenie, w domu mają czyściutko i schludnie. Pani bardzo dużo wie o rasie ([B]brat ma amstafy dwa[/B]), sama miała wspomniana już sunię.[/QUOTE] Pewnie wspaniałe reproduktory :diabloti: ;) [U]A tak poważnie[/U] - ja bym psa takiej osobie nie oddała i może to byłby błąd. Mam jednak swoje zasady, których NIGDY w żadnej sytuacji nie naginam. Może faktycznie ten "jeden minusik", rozmnożenie suki i sprzedaż szczeniaków wynikło z niewiedzy, może z chęci zysku (tak powszechny pogląd - "niech suka zarobi na siebie"), może z powodu młodego wieku, braku pewnej "świadomości"... Mam nadzieję, że tak jest w tym przypadku. A może, gdy Pani, gdy poczyta sobie wątek Redy, ew. wątki innych psów, to zrozumie obawy niektórych osób na dogomanii, w tym moje? I zrozumie swój błąd.? Życzę Redzie oraz jej przyszłej właścicielce wszystkiego dobrego :lol:
  23. [quote name='agaga21']proszę sie tu ze mnie nie śmiać!:mad: dziś byłam całe pół dnia w pracy(tj. 3,5 godziny):p:p[/QUOTE] To teraz koniecznie przez resztę tygodnia musisz odpocząć :eviltong::evil_lol::evil_lol::evil_lol::diabloti::diabloti::diabloti:
  24. [quote name='agaga21']no tak, zapomniałam ;) ale wiesz, ja w lipcu sie raczej nie wyrwę. muszę trochę popracować.[/QUOTE] Agata, Ty nie marudź, nie dość że jesteś pracownikiem dekady :eviltong::diabloti:, to jeszcze tu wynajdujesz powody różne różniste :evil_lol: W sierpniu nie zapomnijcie o mnie - ja na pewno przyjadę (no chyba, że "mąż mnie nie puści" :evil_lol::evil_lol::evil_lol:)
  25. [quote name='lika1771']Najwazniejsze ze jast leczony,moze zbieraja na leki?[/QUOTE] Nie, wszelkie koszty leczenia (badania, leki, wynagrodzenie dla weterynarza) pokrywa gmina... A niech sobie zbierają, byle zbiórka była prowadzona na odpowiedni rachunek, a pieniądze wydane na potrzeby psa i rzetelnie rozliczone ;)
×
×
  • Create New...