Jump to content
Dogomania

agnieszka32

Members
  • Posts

    8957
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by agnieszka32

  1. [quote name='lisica666']Bo nie pieniadze mnie interesują To był mój pierwszy post na watku Mietka[INDENT]Dawno nie pisałam...Biję się z myslami. Mam dwa owczarki w tym jednego ze schronu. Chętnie dałabym Mieciowi DT ale nie wiem jak zareaguje na niego mój Nubi. DT oczywiście BEZPŁATNY, żeby nie było nieporozumien. Tylko boję się reakcji Anubisa, bo z TiTka problemu nie będzie. Pozdrawiam Problem jest z Mietkiem. Nigdy nie wpadłam na to,że moja próba pomocy skończy się oskarżaniem o chęci usypiania kalekich psów, obrażania itp. Próba skończyła sie fiaskiem,ale szkoda mi psa. Dlatego chciałam prawnie go adoptowac na siebie. po reakcji aktywu zachodniopomorskiej dogomanii REZYGNUJE. Wierze, ze jego stan prawny ureguluje prawnik, czynnie udzielajacy sie na tym forum Pies ma u mnie DT do max.15.10.2010r, po czym, jezeli nie znajdzie sie dla niego jakikolwiek dom odwożę go do schroniska. [/INDENT][/QUOTE] Pięknie... Nie ma to jak mały szantażyk :shake: To jednak nie udało się uregulować stanu prawnego Mietka? To znaczy - nie udało Ci się "przepisać" go na siebie???????
  2. Posłuchaj, lisica666 - sądziłam, że uregulowałaś już stan prawny Mietka, przecież pisałaś o tym na jego wątku - pisałaś o wtorku i że pracujesz w pewnej kancelarii prawniczej - więc jak? Nie udało się dogadać z PE?. Mój zawód (owszem - prawniczy, ale prawniczych zawodów jest wiele, różnych, nie każdy to adwokat) nie pozwala mi na to, by się Mietkiem zajmować pod względem PRAWNYM. Jedyne co mogę, to wspomóc go finansowo, co też od początku czynię. A z czego rezygnujesz? Z pomocy psu, którego masz pod swoim dachem? Czy z prób dogadania się z Wielce Szanowną Panią Prezes?
  3. [quote name='pbkkatka']o jeny miałam podac linka ...skleroza ze mnie ...juz daję ..oceńcie sami [URL]http://labradory.info/viewtopic.php?t=15007[/URL][/QUOTE] Według mnie, to ona!
  4. Trzymam mocno kciuki!!! Losy zaginionych psów są mi wyjątkowo bliskie, śledzę je prawie wszystkie - moje dwa psy zaginęły 24.12.2009 r., ślad po nich zaginął :( Ale każde szczęśliwe zakończenie takiego, jak Twój, wątku tchnie we mnie nowy powiew nadziei i optymizmu. Czekam z niecierpliwością, licząc na cud w przypadku Fionusi :)
  5. Piękny jest! Tylko zdjęcia musimy mu lepsze porobić ;)
  6. [quote name='Magda & Zicko']Agnieszka w razie możliwości się postaram :)o fotki i relacje ;)[/QUOTE] Dzięki :) Z tym "codziennym" lekko przesadziłam :evil_lol:;) Ale ogromnie się cieszę, że przyjęłaś sunię do swojego domu :loveu:
  7. Wspaniale, że mała już bezpieczna w domku :) Liczę na codzienne relacje i foteczki ;)
  8. [quote name='lisica666']po przeczytaniu postu na astach tam po raz ostatni skomentowałam Twoja osobe, BO NIE MA KOGO komentować i nie miejsce tu na ujadanie. Prawnikiem, a jakoś nie śpieszno udzielać pomocy przy rozwiazywaniu problemów. Jestes żałosna Skończyłam zajmowanie się Twoją osoba. Od teraz możesz ujadać do woli[/QUOTE] Ojej, no zobacz - ja nie miałam pojęcia, że dogomania to coś w stylu "fotka.pl", że komentujemy siebie nawzajem. Nikt Cię nie prosił o komentowanie mojej osoby, bo mnie nie znasz i znać nie będziesz, więc może skończmy na tym. Piszę kolejny raz - wyżalaj się na wątku Miecia i zgłoś się do TOZu (TOZ do Ciebie sam się nie zgłosi) w sprawie adopcji Miecia.
  9. [quote name='lisica666']No małoletnia miłośniczko zwierzat, oczekuje deklaracji kiedy zabierzesz Mietka. A może oddać go Sandrze, jako prawowitej włascicielce? No, bedziesz mogła go kochać z daleka i ujadać na forum[/QUOTE] [B] Jaka małoletnia????[/B] Kobieto, mam 34 lata i jestem prawnikiem, więc proszę Cię, odrobinkę szacunku, bo nie tylko wykonuję, jeszcze raz powtórzę - poważny prawniczy zawód, to od lat pomagam psom w ogromnych kwotach! [B]Wara Ci ode mnie![/B]
  10. [quote name='lisica666']NADAL BRAK CHĘTNYCH DO ZAŁATWIENIA POMOCY DO ADOPCJI ZAGRANICZNEJ RATUJĄC MI ŻYCIE, BIERZESZ ZA MNIE ODPOWIEDZIALNOŚĆ! A tak a'propos 1. DT był zaoferowany na zasadzie próby, jak zachowaja sie psy (a dokładnie dwa owczarki niemieckie w tym jeden ZE SCHRONU! Okazuje się, że nie zachowuje się Mietek. 2.DT jest CAŁKOWICIE DARMOWY wiec aspargilion o co chodzi? 3. Po próbach na dzień dzisiejszy Mietek NIE NADAJE SIĘ do mnie do domu, bo może zostać ZAGRYZIONY! A że jestem odpowiedzialna więc szukam rozwiazania. Agnieszko 32 skoro wylałaś na mnie młoda osobo wiadro pomyj, to oczekuje deklaracji, KIEDY TY DASZ MIETKOWI CHOCIOAŻ DT! No chyba, ze potrafisz tylko obrażać ludzi, którzy PRZYNAJMNIEJ PRÓBUJĄ pomóc. No cóż, ale nie spodziewam się,niczego oprócz stwierdzenia, ze jesteś za młoda i nie masz warunków.[/QUOTE] Lisica 666 - dziękuję za komplement, skoro kobieta, która ma 34 lata jest młoda, to bardzo się cieszę. :diabloti: A dla Twojej wiadomości - dałam DT dwóm suczkom amstaffce i pit bullce ze schronisk w Szczecinie i Nowodworze pod Lublinem ([B]całkowicie za darmo![/B]), które demolują mi dom i ogród, a zniszczenia są ogromne ( o wydatkach na leczenie i weta nie wspomnę, o kojcu i klatce, również). Obie sunie zostały u mnie na stałe, więc trafiłaś jak kulą w płot.:roll: A co do adopcji zagranicznej, to sama zgłoś się do TOZu, skoro uregulowałaś stan prawny Miecia, a nie oczekuj, że TOZ SIĘ ZGŁOSI DO CIEBIE. I jeszcze raz powtarzam - TO NIE JEST WĄTEK MIETKA. A tak dla Twojej wiadomości - znalazłam Mieciowi wspaniałe miejsce w schronisku w Szczecinku - psa nie wydano ze schroniska. I płacę na niego swoją co miesięczną (jedną z bardzo wielu) deklaracji, więc daruj sobie obrażanie mnie, bo ja nie tylko próbuję pomóc, ALE POMAGAM!
  11. I ja, i ja :multi::multi::multi: Wizyta z Fur konieczna u mnie jest :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  12. I to mnie trochę dziwi... Sądzę, że nie uśpiliby amstaffa bez zawiadomienia nas o takim zamiarze. Myślę, że Babet uśpiono, bo po pierwsze - nie była zakwalifikowana jako amstaffo-podobna, a po drugie... - i tu musimy znaleźć przyczynę. I jeszcze jedna zła wiadomość, którą jutro potwierdzę - ta sunia również została prawdopodobnie uśpiona, lub na dniach zostanie... :( [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/650/p9190493.jpg[/IMG] Wczoraj wiedziałam o tym, że schronisko zamierza ją uśpić - sunia nie dopuszczała do boksu żadnego z pracowników, rzucała się na nich, nie można było jej posprzątać, ani nakarmić. I w to akurat wierzę - widziałyśmy, jak się zachowuje - ktoś ją musiał bardzo skrzywdzić...:angryy: Akurat w jej przypadku to chyba najlepsze, co mogło ją spotkać - nie miałybyśmy co z nią zrobić - po zakończeniu kwarantanny schronisko by nas zapytało, czy ją zabieramy, a pies z taką agresją, czy to lękową, czy klatkową, nie ma żadnych szans na adopcję. Nawet jeśli by się okazało, że można tą sunię naprostować, to nie mamy jak tego zrobić - schronisko jej trzymać nie będzie, skoro się jej pracownicy boją, a ona pokazuje im zęby uniemożliwiając karmienie i sprzątanie, pracować z nią też nie ma kto, bo pracownicy ledwo mają czas zwykłe czynności, do hotelu jej nie zabierzemy, bo to żadna różnica dla niej, DT, które się podejmie pracy nad taką sunią - nie istnieje. I żadna z nas nie zaryzykuje życiem czy zdrowiem ludzi - czy to z DT, czy z hotelu, czy z ew. DS.:shake: Dla tej suni to najlepsze wyjście z możliwych - trzeba pozwolić jej odejść. W schronisku i tak nie miałaby życia - pewnie nie szczędziliby jej kopniaków, razów, bicia... czy innych okropieństw, nikt by się z nią nie patyczkował :( Niestety, ale uważam, że ta decyzja jest w jej sytuacji jedyną z możliwych :placz: Od wczoraj o tym myślę i nie widzę innej opcji... W czwartek jadę do schroniska, zobaczę czy ją uśpiono i porozmawiam o przyczynach zabicia Babet :-(
  13. Ja też nie mogę o tej suni myśleć. Jest mi tym bardziej bliższa, że Figę mam z tego samego schroniska. Gryziona, tłamszona, poraniona cała - przejechała do mnie przez całą Polskę. Tej suni też musimy pomóc. Tylko jak? Moje 100 zł miesięcznie nie wystarczy :(
  14. Marta - to nie jest nasz przystojniak. To kolejny ... :( Co do Babet, to ręce mi opadły...
  15. Jezu kochany :( Jutro napiszę maila do p.kierownik z pytaniem o przyczynę uśpienia Babet. Jestem bardzo ciekawa odpowiedzi. Marta - przyślesz mi na maila adres mailowy kierowniczki? Gdzieś go miałam, ale szukać po całej poczcie... nocy mi nie starczy.
  16. Ha ha - no proszę, a co ci niespodzianka :roll::evil_lol::evil_lol::evil_lol: A takie były grzeczne :diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti:
  17. No dobra, to powiedzcie, jaki Bazyl ma stosunek do kotów. Jedziemy na dniach z ageralion na wizytę przedadopcyjną do Pani, która jest miłośniczką zwierząt, przeczytała nasze ogłoszenie o amstaffach do adopcji, a że z głosu "wygląda" nam na zaawansowaną wiekiem, to być może, że inny potrzebujący psiak znajdzie u niej dom. Ale Pani ta ma kilka kotów, stąd to pytanie ;)
  18. [quote name='katlis']Jak łatwo przychodzi Wam ocenianie innych. Ja nie roszczę sobie pretensji do tego, zeby oceniać Cię pod kątem opieki nad Twoimi psami. Nie byłam, nie widziałam, nie oceniam. Kto dał Ci prawo oceniania lisicy???[/QUOTE] Katlis, nie oceniam lisicy666, tylko był to przytyk do jej pierwszego postu i nazwanie osób pomagających psom ogólnie "miłośniczkami" i to w dodatku w kontekście jej postu o eutanazji oraz postu agagi21. Czytaj proszę od początku, nie wyrywaj słów z kontekstu całego wątku.
  19. [quote name='ksenka1']Aga, to wynika z ogromnej miłości do tego psa i zarazem desperacji. To nie tak do konca ich pies, to pies nieodpowiedzialnej "panci" której sie znudził, oni w zasadzie go uratowali, bo nawet nie chcę myśleć co by z nim było gdyby wylądował w schronisku....:shake: O to masz dwa "Bazyle":evil_lol:[/QUOTE] Ksenka1 - to jest pies medrit. Jak byśmy tak rozumowali, to każdy mógłby powiedzieć "to nie do końca mój pies, bo (i tu do wyboru) - znalazłem go w lesie, przybłąkał się do mojego domu, wziąłem go ze schroniska, zabrałem go od nieodpowiedzialnych właścicieli, adoptowałem z fundacji ... itd, itd..." można by jeszcze długo pisać.;) Naprawdę, życzę Wam (shin, medrit) jak najlepiej, a szczególnie temu biednemu zdezorientowanemu psiakowi, ale nie oczekujcie cudu - czyli tego, że pies znajdzie dom w tydzień bez ogłoszeń. Bazyl nie j nigdzie ogłaszany - allegro (którego jeszcze nie ma) i infoludek (szczerze, ogłoszenia tam nie widziałam) nie wystarczą. To jak ten pies ma znaleźć dom???? Inne psy są ogłaszane od miesięcy, a i tak długo czekają, psy młode, piękne, bez niszczycielskich zapędów. Poza tym, Twoja słowa shin, o znalezieniu domu z ogłoszenia nie wiadomo gdzie, bez wizyty ..., są, jak na dogomaniaka o jakimś tam stażu z naklepanymi ilomaś tam postami, dość mało zrozumiałe. Przecież pomagałeś psom, to powinieneś wiedzieć, że to właśnie poprzez ogłoszenia psy znajdują dobre domy niekiedy w drugim końcu Polski - i że są przeprowadzane wizyty przed i po-adopcyjne, domy są sprawdzane (co za różnica, czy Bazyl pójdzie do domu w Szczecinie, czy w Lublinie? przecież chyba odwiedzać go nie będziecie chcieli, dość już ten pies wycierpiał :-(). I bardzo Cię proszę - odrobinę szacunku, kiedy piszesz coś do mnie, to słowo "ci", "ciebie" wypadałaby pisać z wielkiej litery. :shake: A tak na marginesie - czy nie da się wynająć mieszkania, w którym medrit zamieszkałaby razem z Bazylem? Wybaczcie, ale pierwsze posty zostały poedytowane i nic nie można z nich już wywnioskować, ani zrozumieć. P.S. A co do moich dwóch "Bazylów", to najpierw był jeden "Nie-Bazyl", który pod wpływem "Bazyla" przeistoczył się w drugiego "Bazyla" :diabloti::evil_lol:
  20. [quote name='Beta&Czata']Super wątek. Po przeczytaniu stwierdzam, że wszystkie moje dotychczasowe psice to anioły, choć co nieco za pazurami mają: Gama (mix jamnika szorstkowłosego) - kanapa od zestawu KonTiki (starsze Ciotki zapewne pamiętają, to był hit w latach 70-tych). Skonsumowała część drewnianego stelaża i oczywiście siedzisko. O kilku szukach butów nie wspomnę (tylko moje i tylko lewe). Czata ON (z avataru): wszystkie listwy przypodłogowe i wykładzina w przedpokoju,wszyskie kryminały z dolnej półki, całe pudło psiego żarcia (ale pudła nie zniszczyła), przygotowane przez naszych przyjaciół domowe wędzonki na Wielkanoc dla "pułku wojska"; była łaskawa zrobić to w wielką sobotę po południu - śniadanie wielkanocne było zatem wegetariańskie, przed kolejną Wielkanocą 2,60 kg zapeklowanej wieprzowiny (wyskoczyłam na sekundę do sklepu, bo mi czegoś zabrakło do kuchni), a w ostatni poniedziałek 10 batonów Mars/Snikers z opakowaniami (orzeszki ze snikersów odzyskaliśmy, opakowania przepadły i do dziś nie wróciły, za to vet kosztował mnie już ponad 200 zł) Casta DON - nowiutki kozaczek ze skóry (ale syn - bo to jego pies - się poczuł i zakupił mi identyczne, mam więc jeden zapasowy jakby cuś...). Kora - ON (którą moja córka wzięła od teściów do W-wy na czas leczenia, bo u nich vet zna sie tylko na zwierzętach gospodarskich, a choroba była poważna): kożuszek 3/4 z hiszpańskiej skóry (cudo) pozbawiła rękawa i dodala gustowną dziurę na plecach, więc nawet na kamizelkę nie dało sie przerobić (dostała resztę na posłanie i już nie tknęła) oraz kowbojki (oryginalne amerykańskie, drogie jak cholera) zięcia. Szczytem wszystkiego był kask motocyklowy - rozebrała go na czynniki pierwsze, a trochę ich tam było. Ale to mały pikuś w porównaniu z tym, co przeczytałam (wątek Figi i Marusi śledzę zresztą na bieżaco). A w ogóle - pomysł, by najpierw fotografować, a dopiero później ewentualnie opieprzać winowajcę i sprzątać - genialny. Człowiek bedzie mieć chwilę na zebranie myśli i ochłonięcie. Pozdrawiam Elżbieta[/QUOTE] Ha ha ha - no nie wiem, nie wiem, czy dokonania Marusi aby "przewyższają" wyczyny Twoich psiaków :evil_lol::evil_lol::evil_lol::diabloti:
  21. Ksenka - ja nie napisałam, że nic nie robią, tylko że nie na miejscu są pretensje do całego świata o brak pomocy, bo to ich pies, a oczekiwanie, że rzucimy wszystko (mam na myśli ogólnie pojętą rzeszę dogomaniaków), by się nim zająć jest co najmniej chyba dziwne... Dobra, zamykam się, bo i tak nie jestem w stanie pomóc. Poza tym, mam dwie problematyczne suki ze schronisk demolujące mi cały dom i ogród. Mam swoje zmartwienia, do tego kilkanaście innych psów na utrzymaniu, szczecińskie amstaffy na głowie, więc nie ma co tracić energii na ... właściwie nawet nie na kłótnie - na dziwną wymianę zdań ;)
  22. Shin, Medrit - Wasze osobiste problemy, rozżalenie i pretensje do całego świata powodują, że wyżywacie się na innych. Jak głupie dzieciaki. A o moją życzliwość w stosunku do ludzi się nie martw, jest jej aż nadto. ;) Twoich głupich postów nie komentuję również, bo... bo co tu komentować? Poziom dyskusji zerowy, żale i pretensje do całego świata przesłaniają Wam zdrowy osąd sytuacji. P.S. To nie jest wątek Mietka, psiak ma osobny wątek - tam można się skarżyć, wyżalać do woli. Podziwiam lisicę666, że się psem zaopiekowała, ale te insynuacje o eutanazji, pisanie o rzyganiu... dajcie spokój, ludzie, co to jest????????
  23. [quote name='pinkmoon']Tzn. masz osobiste doświadczenia z Agatą i Agnieszką? Bo jeśli nie, to nie widzę związku, czemu do nich pijesz. Dziewczyny robią akurat świetną robotę i żaden z psów które one wyciągnęły ze schronów (a było ich trochę) nie został na lodzie. Więc o co chodzi? Ktoś schrzanił sprawę z innym psem, i teraz przez to wszyscy są źli? To ma być poważne podejście do tematu? ;)[/QUOTE] Do tego pije [url]http://www.dogomania.pl/threads/191883-Bazyl-wywalony-z-domu-wraz-z-w%C5%82a%C5%9Bcicielk%C4%85?p=15407491#post15407491[/url] Jest właścicielką psa, którą z psem wyrzucili z mieszkania, nie ma co z nim zrobić i ma pretensje do całego świata, że nikt jej nie wyręczy w znalezieniu domu dla JEJ WŁASNEGO PSA!!! Poczytaj pinkmoon do poduszki, naprawdę ciekawa lektura ;)
  24. Shin, tak się zastanawiam... czy Ty aby się na pewno dobrze czujesz?:roll: Szczecinianka ma absolutną rację, zgadzam się z nią w 100%. To WY macie problem, to WASZA sytuacja mieszkaniowa sprawiła, że WASZ pies jest w potrzebie i to WY macie zrobić wszystko, aby WASZ pies znalazł normalny dom! Zakładacie wątek i czekacie... no właśnie - na co??? Na to, aż ktoś Was wyręczy? Aż ktoś weźmie Waszego psa do siebie? Macie pretensje do wszystkich, że nikt nie znajdzie domu dla Waszego psa? W głowie się to nie mieści - dlaczego inni mają wziąć odpowiedzialność za Waszego psa? I ta roszczeniowa postawa do TOZu... zastanówcie się lepiej nad tym, co tutaj wypisujecie... Słów o oblaniu kwasem, czy zrobienie innej krzywdy psu nawet nie skomentuję :shake:
  25. [quote name='medrit']agaga21, agnieszka32 - Czy mam się z osobistych doświadczeń wypowiedzieć na temat tzw. miłośników zwierząt jakich tutaj widze? Chyba nie chcecie, bo nie mam [B]wam [/B]nic miłego do powiedzenia. A byłoby tam dużo o hipokryzji i klapkach na oczach.[/QUOTE] [B]NAM???? A co Ty masz do NAS???? [/B]
×
×
  • Create New...