Jestem, jestem...
Ja też mam nadzieję, że ich oczaruje:loveu: Ojciec pewnie pobiegnie z nim na spacer gorzej z mamą. No nic, zobaczymy:roll:
Mikser rano zwymiotował sniadanko:shake: ale teraz dałam mu jeść i zjadł. Teraz gotuję nową porcję dla Panicza: kurczaczek, ryż i rosołek. Suchym nadal gardzi:mad: Troszkę pobiegał za piłeczką a teraz śpi na płytkach, chyba męczy go pogoda zresztą mnie też. Kilka dni temu zrobiłam mu parę zdjęć na trawce jak wpierdziala kosteczkę to prześlę Szpilce to może wstawi:roll::Rose: