Ja mu dam talerz porcelanowy:mad::evil_lol:
Mam nadzieję, że nie tęskni....:roll:ale on do każdego człowieka leci i najszcześliwszy by był jakby każda przechodząca osoba go głaskała.
A kocimy trawę. tzn ja latam z kosiarką :placz: bo trzeba wszystko ogarnąć do jutra;) a Mikser piszczy bo zobaczył, że szczeniaczek sąsiadów lata po trawce więc go puściłam. Mały Jack kica i zaczepia a Mikser nie wie co ma robić. Jak się już rozkręcił to zaczął deptać małego w zabawie.
Halciu Mikser zjadł tą końcówkę porcji, (no może troszkę zostawił) którą ci pokazałam - więc wychodzi na to, że kudłacz ma apetyt i dużo je. :roll:
Wracam do koszenia:placz: może ktoś się zamieni?:lol: