[quote name='becia66']ja też mysle że dobra komediantka....:eviltong::evil_lol:[/quote]
To jest trochę tak jak z kocicą. Matka gadała mi i ojcu, że ona kota nie chciała i takie dyrdum pierdum... a kiziała, miziała i takie tam:loveu:
Nawet mój były słuchał gadania na temat Grubej - bo dostałam ją on niego.
Ojciec mówi, żebym odpuściła i że będzie tak jak z kotem.
A Mikser nawiedziła mamę w łóżku i podobno pozwoliła mu chwilkę spać w nogach;):roll:
A i Mikser został wieczorem z tatą i podobno przez godzinę rozpaczał za mną - trochę długo.
Czyli co odpuścić z zagadywaniem o Miksera?
Co myślicie?
Wpienia mnie ta syt. jakbym miała 7 lat.!!!